Forum



Avatar
~abnegacek
2006-10-10
Subiektywność jest definiowalna a orzecznictwo wyroków opartych na preferencjach, poddaje się krytyce. Jest to kwestia sprecyzowania preferowanych warunków określonego kryterium.

W mgle nieoznaczoności łatwo jest ukryć intencje lub ich nieświadomość.
Nie ma powodu do wstydu, gdy określamy zakres swoich osobistych potrzeb, to również dotyczy kryteriów oceny „dzieł sztuki”.

Zakres inventywności wydaje się być zjawiskiem względnym, nie mniej podlega on pewnym regułom i ma swoje wyraźne dla wszystkich cechy.

Kryteria takie jak: „sprawność”, „warsztat”, „inventywność” czy wiele innych, podlegają regułom i można je oceniać stosując określone kryteria jakości.

Zatem subiektywizm jest cechą dyskwalifikującą w procesie oceny, gdyż dyskryminuje to co nie podlega naszej percepcji, przekraczając granice naszej interpretacji. Nazwijmy to równaniem w dół czy jak kto woli – udupianiem.

Obowiązkiem sędziego co tyczy również zagadnień sztuki, jest umiejętność dystansowania się do własnych żądań jakości, w imię prawa do różnorodności twórczej.

Czymś głęboko naiwnym jest porównywanie wszystkiego do siebie, miast porównywać siebie do całej reszty. To ego centryzm. W wersji nieuświadomionej tym bardziej szkodliwy i społecznie i indywidualnie. To samoograniczenie własnej percepcji jakości twórczych.
Avatar

2006-10-10
Tylko że wszystkie definicje, reguły, wzory, zasady tworzyli ludzie. Jest ich wiele, która jest najwłaściwsza? Skad wiadomo, ze to dobre? Po czym poznać dobry warsztat? Wszystko jest subiektywne, bo stworzone przez człowieka, dla człowieka i po coś. Jeżeli nie porównywac do siebie to do kogo? Kto będzie najwłaściwszy? To jest jeden wielki problem i chyba o filozofię tu trąci nie o sztuki piękne. Trąci o dylematy wyboru. Zawsze te wybory coś trzeba wybrać kosztem czegoś innego. Skąd wiadomo, ze kierunek w którym się podąża jest właściwy? Jak interpretowac czyjeść dzieło? Swoimi oddczuciami czy subiektywnymi teoriami stworzonymi przez innych?
Dużo pytań i wątpliwści.
Avatar
~Biter
2006-10-10
Oboje macie racje, ile osób tylko gustów i doświadczeń. A czemu moderatorzy przy podejmowaniu takich wyborów nie robią wewnętrznego głosowania? To przeciez najprostsze i w miare sprawiedliwe rozwiązanie. Wystarczy prosta ankieta w panelu administracyjnym moderatora i powiedzmy frekwencja wymagana do zatwierdzenia to 50% (żeby to za długo nie trwało), powinno zadziałać :)
Avatar

2006-10-10
och Biter co ja ci będę tu pisać o redakcji ;/
Avatar
~Biter
2006-10-10
:)))
Avatar
~abnegacek
2006-10-12
No to kochani! - walnę z innej gruchy ;)

Ocena jest łatwa gdy określimy kryteria.

Jeśli zakładamy że coś ma być proste a jest krzywe, to wiadomo że to krzywe powinno podlegać... innym kryteriom oceny :))

Jeśli uznajemy kogoś za autorytet lub coś za punkt odniesienia to możemy się na to powoływać. Natomiast jeśli powołujemy się na wszystkoizm to mamy problem z klasyfikacją i grzecznie winniśmy owo wszystko akceptować jako różnorodność istnienia...

Jeśli znamy swoje preferencje to te również mogą, (skoro już są) być kryterium oceny, ale dobrze byłoby gdyby inni mogli o tym wiedzieć.

Np. lubię żółty kolor, co nie znaczy że gdy coś nie jest żółte to jest do d.... :)

Jeśli mam wybierać – zazwyczaj wybiorę żółty. Chyba że robię coś dla innych i wtedy muszę wszystko widzieć „cudzymi oczyma” :)

A propos oceniania!

Osobiście nie lubię „wygrywać” z innymi - zawsze wtedy niepokoi mnie ze ktoś się tym zmartwi :)
Nie rozumiem też potrzeby premiowania względnych wartości dla tworzenia hierarchii relatywnych jakości jaką jest np. czyjeś poczucie zadowolenia z oglądania określonego obrazu. I to że to czyjeś poczucie przyjemności jest bardziej wartościowe od poczucia innej osoby bo akurat bardziej ten ktoś świadomy jest technik i zasad...popychania struganego czy włochatego patyczka.

O gustach się nie dyskutuje a tu akurat to dla moderatorów jest głównym motorem działania – zaznaczanie poprzeczki na poziomie własnego gustu. To jest niedojrzałe moralnie i społecznie.

Ale potrzeba wyróżnienia sytuuje w elitarnym kręgu „znawców” i „sędziów”. Każdy jest znawcą i sędzią a swym aplauzem oddaje głos zgodnie z własnym sumieniem i to jest najwyższa jakość osądu i jego największa wartość :)

Miło jest mi wiedzieć że sprawiłem komuś przyjemność tym co robię, że poczuł się lepiej, że coś zobaczył czy zrozumiał. To samo w sobie jest wystarczającą nagrodą.

Niepokój i zmęczenie generują złudzenia a te nasiąknięte sztucznymi schematami intelektualnych koncepcji, karłowacą każde przedsięwzięcie. Cóż życie to szkoła kopów i szturchnięć a blask diamentów zależy właśnie od ilości „szturchnięć” :)
Avatar

2006-10-12
komentarz a ocena to jednak odmienne rzeczy, dlaczego moje własne oddczucia nie mogą byc kryterium wartościowania prac? Jeżeli coś mi się podoba to o tym mówię, jezeli nie to też to napiszę, przykro mi że być może urażam kogoś moimi spostrzeżeniami, ale osoba dojrzała powinna również akceptować odmienne zdanie na temat swojej pracy, wiem to trudne bo początkowo miałam z tym trudności sama, ale dziwię się ludziom wypisującym że modowie są bogami itp gdy piszą to co oddczuwają patrząc na daną pracę, nie czuję się ekspertem w dziedzinie sztuki z różnych względów, o których tu pisać nie będę, mało kto na takich portalach jest tzw znawcą, ba nawet znawca taki sprawdziwego zdarzenia może nie być autorytetem dla innych, ja podkreślę jeszcze raz moje oceny są subiektywne i będą inaczej nie da rady, i prosze by osoba czytająca moje komentarze o tym pamiętała, nie wszystkim musi się podobac czyjaś praca i ten portal nie jest tu po to by za każdym razem piac z zachwytu, ja mam prawo do wyrażenia swojej opini swojego sądu, nie musze oceniać bo to nie jest mój cel, oceny są w szkole i na uczelniach a tu każdy może napisać co sądzi o takiej czy innej pracy i nie uważam by to było złe
Avatar
~abnegacek
2006-10-13
Poniekąd, prawie, niemal, - całkowicie się z Tobą zgadzam :)

Szanuję i doceniam subiektywność, zwłaszcza wtedy gdy ktoś zechce się nią zemną podzielić, cytując własne argumenty i określenia tego co czuje w związku z tym co jest przedmiotem jego opinii. Ta edukująca różnorodność koncepcji ożywia wymianę i możliwość poszerzania wzajemnych jakości... :). Nigdy nie neguję indywidualnych preferencji, bo chyba każdy ma do tego prawo ale słuchając cudzych opinii, cieszę się że mogę poznać odbiorcę i zrozumieć jego potrzeby. To ważne. Zwłaszcza gdy chcesz zrozumieć czy akceptacja lub odrzucenie dotyczy: tematu, formy, techniki, kompozycji, koloru, czy czegokolwiek bądź jeszcze...

Odczucia winny być jednym z kryteriów a nie jedynym, choć tak też można, skoro nie można inaczej ;) Ale takie wyroki banicji poza naszą percepcję – izolują, usztywniając schematy osobistych preferencji.

Np. kiepski rzemieślniczo dokument fotograficzny – nieostry, poruszony, z walniętą perspektywą i pozbawiony równowagi kompozycji – może być idealnym tłem kontekstu dla utworów lirycznych, muzycznych czy filmowych.

Jego „kiepskość” może stać się dekoracją ze względu na swą malarskość, podkreślającą nastrój określonego tematu. Tak jak nie ma wielkiego sensu zakładać iż realizm jest „lepszy” od „kubizmu” czy „prymitywizmu”, gdyż są to odmienne filozofie, oparte na odmiennych założeniach - podobnie porównywanie marchewki do samochodowej opony czy papilotów we włosach – również nie ma wielkiego sensu.

Rzecz tyczy celu czy sposobu zastosowania i wtedy gdy znajdziemy dlań właściwe tło - obiekt pozbawiony „naszych” wartości – nabiera cech godnych również naszego zainteresowania.

Z tego wniosek że to brak objawień kontekstu określonej pracy, powoduje iż spychamy ją do lamusa niebytu. I nadal nie ma obowiązku zachwycać się nad wszystkim, ale istnieje obowiązek zasady „non nonsens communication”w komunikowaniu własnych opinii tym którzy ją mają przyjąć :)

Bo cóż znaczy „słabe technicznie i tematycznie”?
A czym jest „siłaczność” tematyczna? ;) - jeśli można wiedzieć?... :)
Avatar

2006-10-13
Mnie bardziej interesuje zjawisko, które niedawno się ujawnilo na VA. Otóż ludzie będący na VA uważają modów za bogów-wiele razy to słyszałam. Jest to dla mnie zaskakujące bo przecież jak pisałam wcześniej portale takie są zbiorowiskiem ludzi uprawiających sztuki różne. Nikt z nich nie jest znawcą w w takim sensie jak opisywałam wyzej, jedynie każdy z nas jest znawcą własnego warsztatu. To że nie są znawcami wynika z doświadczenia oraz wielu innych czynników.

Z obserwacji mogę napisać, że komentarze są raczej subiektywnymi oddczuciami obcowania z dziełam danego twórcy. Zaskakują mnie czasem ich reakcje na komentarze. I mam nadzieję, że nasza dyskusja wyjaśni trochę sposób funkcjonowania takich portali. Posrta to nie jest wyrocznia. To wizja pewnych ludzi, którzy go tworzą. Taką wizję trudno sprecyzować. Zamknąć w ramy.

Dobrze by ludzie to chcieli zrozumieć, że tu nie ocenia się ale komentuje. Oceny pozostawmy tym, którzy mają do tego prawo. Ja mogę napisać co czuję jak widzę, nie wiem jak to opisać trudno werbalizować treści niewerbalne. Trudno oceniać co autor myśli bo ilu widzów tyle interpretacji i tylko autor wie co mu w duszy grało i jakie było jego zamierzenie w trakcie popełniania dzieła. To wszystko jest bardzo trudne i tylko nieliczni mogą się porwać na to czy to jest właściwe czy nie.
Avatar
~abnegacek
2006-10-13
Boskość jest skutkiem nieodwołalności absolutyzmu ;)

Moderatora nie da się skorygować – w tym systemie, to autorytet ostateczny. Nad nim już tylko Bóg Ojciec :)

Moderator już „wie” i to wszystko na ten temat :)

A ja mam ten problem że uwielbiam dyskutować, zwłaszcza wtedy gdy widzę opcję której nie widzi mój adwersarz. :)

Nie chodzi o to by psychologizować bezwarunkowe odruchy pędzla itp., lecz dzielić się sobą – a nie segregować innych po własnych szufladkach nie tłumacząc im w której z nich zostali umieszczeni.

Wystarczy trochę poznać swoje upodobania, ponazywać je w jakiś społecznie adekwatny sposób i posługiwać się takim językiem opisu w swoich komentarzach i opiniach dla ogólnej korzyści wszystkich zainteresowanych.

Właściciel serwisu ma prawo robić selekcje zgodnie z własnym gustem i tego nikt mu nie odmawia.
Pozostają jedynie kwestie edukacyjności wzajemnej wymiany i kwestia ewentualnego podnoszenia jakości osobistego spektrum wypojęciowania obserwowanych zjawisk oraz podnoszenia jakości wspomnianej relacji. Władca bez poddanych staje się żebrakiem. Zatem funkcja społecznej hierarchii narzuca moralnie logiczną konsekwencję polegającą na przewodzeniu z korzyścią dla wszystkich...

Na pewno nie będzie możliwym by całkowicie dopasować się do gustów poszczególnego moderatora i mam nadzieję że nie o to w tym serwisie chodzi ale może możnaby nieco zdemokratyzować procedury egzekucyjne? :) ...
Avatar

2006-10-13
I zrobić jeden wielki śmietnik.

Nie jestem przekonana co do edukacyjnego systemu.
Aby wstawić tu prace należy reprezentować jakiś poziom.
I oczywiście rozwijać. Dyskutować.

Ale nie jesteśmy tu w szkółce by tłumaczyć jak włożyć film do aparatu czy trzymać pędzel.
Avatar

2006-10-13
moim zdaniem to serwis dla doświadczonych twórców, tego bym sobie życzyła ale jest inaczej, nie chce kolejnego digartu, myślę o wymianie doświadczeń na wyższym poziomie, na poziomie ludz, którzy malują od dłuższego czasu a nie dopiero zaczynają, a modowie to zwykli ludzie mają się prawo mylić, jeżeli stanowią dla kogoś autorytet to miło :)
Avatar

2006-10-13
Moze tą regułe wpisać do przeczytania przy rejestracjii? : )
Avatar

2006-10-13
czy ja wiem?.....
Avatar

2006-10-13
zeby wiedzieli co ich czeka i nie bylo niespodzianek.
Avatar
~abnegacek
2006-10-13
Przecież nie twierdzę że to właśnie tu jest wymarzone miejsce na zorganizowanie wysypiska śmieci! :)

Pewnie że trzeba trzepać ego, a co?! :)...

Chodziło mi tylko o szczere i uczciwe uzasadnienie merytorycznych powodów wywalenia czegokolwiek. Martwię się tym głównie ze względów edukacyjnych :) ...

Mam na myśli również edukacyjną korzyść organizatorów tego serwisu :)

Nie proponuję przedszkola, chociaż przydałoby się ustalić definicje niektórych wyrazów potocznie używanych dla samousprawiedliwienia moderacyjnego sumienia :)

Niektóre sformułowania bowiem, brzmią zbyt wieloznacznie co powoduje iż w istocie nie znaczą nic... - poza znaczeniem intencji pt. „zabierz to stąd” - mówiąc delikatnie... :)

Oczywiście możemy przyjąć taką konwencję, tyle że oparcie się na niej dowodzi niskiego poziomu możliwości tego serwisu i nie wróży jego szybkiego rozwoju... :)
Avatar

2006-10-13
konkretnie poprosze bo to co piszesz nie jest konkretne, mało sprecyzowane, przykłady może?
Avatar
~abnegacek
2006-10-13
:)))!!!!! Właśnie tak się czuję jak ty teraz gdy ktoś mi mówi że coś jest "słabe technicznie i tematycznie" :)

Stosunkowo łatwo jest określić kryteria jakości technicznej i wyraz "słabe" jest tu niepotrzebnym epitetem. Korzystniej jest określić co względem czego jest „słabe” ;)

„Słaby temat” - może problemem jest brak wyobraźni lub zakucie w szablonach po obu stronach obrazu. Piszę to, mając na myśli biorcę i dawcę – wtedy przydałby się dialog :)
Avatar

2006-10-13
Modzi to nie profesorowie asp ktorzy maja czas na korekte kazdej pracy.
Nikt nam za to nie płaci.
Nie mamy czasu na pisanie elaboratow pod kazda usunieta praca.
Avatar

2006-10-13
Zamiast narzekac na system sam chodz po pracach i syp radami.

:)
Avatar
~abnegacek
2006-10-13
Wiem o co Ci chodzi. Ale sprzątając „odkurzaczem” można wylać „dzieło z kąpielą” ;)))
A jak chcesz żeby Ci zapłacić? :)) może to mogę? :)
Avatar

2006-10-13
tak sobie myślę, że jeżeli któryś z modów tak ci napisał to poproś o konkrety bezpośrednio, takie rozmowy o niczym nie prowadzą do niczego konkretnego :), może też apel do użytkowników warto wystosowac by pisali również tak wnikliwe komentarze jakich oczekujesz :P
Avatar
~abnegacek
2006-10-13
:)))))!!!!!!!!!! DOBRA!!!! Będę Cię odwiedzał! :) ....
Avatar

2006-10-13
jestem przeziębiona i nie chce mi się myśleć i pisać mądrze, bo głowę mam metr na metr, opuszczam tą dyskusję mam nadzieję, że się nie pozabijacie :D
Avatar

2006-10-13
nie powiedzialam ze wywalamy co popadnie.
kazdy wybor jest przemyslany.

ale nie zawsze usuniecie musi byc sprawozdaniem na 5 stron papieru podaniowego.

Nie musisz mi placic.


Magdo - ja tak napisalam. Na prozbe rozwinelam mysl.
Avatar

2006-10-13
Noze schowalam pod lozko - bez obaw. :)
Avatar
~abnegacek
2006-10-15
Dziewczyny nie rozumiecie co do was mówię…

„słabe” technicznie = kontrast, ostrość, kadr, ziarno. itp.
„słabe” tematycznie = należy sprecyzować kategorię stylu i dopiero potem określać: dynamikę kompozycji, równowagę podziałów, adekwatność jakości elementów w temacie głównym czy tematach pośrednich, itp., itd.

Nawet Babcia w kapciach może stwierdzić że coś pachnie albo śmierdzi…

- podoba się nie podoba się. OK…

Jeśli nie jesteś i nie chcesz być krytykiem, to nie możesz mi opowiadać że coś jest słabe technicznie ale zawsze możesz mi powiedzieć że tego nie lubisz, tyle że taka informacja nie ma żadnej wartości merytorycznej i jest jedynie oznajmieniem woli.
Avatar

2006-10-15
teraz rozumiem czego oczekujesz :D
Avatar
ossian
2006-12-08
oj chyba się włączę do dyskusji:)))
Moim skromnym zdaniem nie istnieje w sztuce coś takiego jak obiektywizm. Przykład? a proszę bardzo:
pewnej grupie badawczej daliśmy do wyboru jako najlepsze prace z 100 przykładów dzieł z historii sztuki. I co się okazało? Każdy test był inny. Wniosek płynie jeden. Nie można narzucać NIKOMU co się podoba a co nie. Każdy z nas ludzi jest inaczej skonstruowany,inaczej odbiera rzeczywistość, inaczej reaguje na bodźce.
Subiektywizm w sztuce to jedyna forma jej odbierania. Jestem w grupie tych osób-odbiorców która uważa, że piękno nie istnieje poza nami, piękno jest w nas jako unikatowe i nie podważalne.
Jeżeli pewna grupa odbiorców uzna "Damę z łasiczką" za dzieło sztuki to jest to subiektywna ocena pewnej socjoligicznej grupy. Obiektywizm dalej nie zaistniał.

Ocena prac na VA przez innych to wynik własnych doświadczeń, percepcji a nawet rodzaju "humoru" w danej chwili.
Więc chwalmy się na VA tym co robimy. Na pewno miły komentarz dodaje nam skrzydeł a zły je podcina i wtedy chodzimy troszkę jakby na kolanach i zastanawiamy się dlaczego Ktoś nas źle ocenił (zresztą to przecież samo życie)

Zaproponowałem Ci Madzia inny podział ocen, rozbiłem na pewne składowe, one w jakimś sensie zbliżyłyby system oceniania ale nie zrobiły by z niego systemy idealnego bo taki w sztuce NIE ISTNIEJE
Pozdrawiam:)
Pozdrawiam
Avatar
~abnegacek
2006-12-09
Obiektywizm nie istnieje w ogóle, bo to wymaga „absolutyczności” i nie w tym rzecz. Natomiast istnieje „porównywalność” i hierarchia jakości względem określonego punktu odniesienia.

„Pewna grupa badawcza” okazała się „niepewna”... ;) - jakiś „koń-kret” poproszę.

[...] „pewien” naukowiec wyrwał „tresowanej” pchle z tyłka nogi – i wyciągnął taki wniosek: „po wyrwaniu nóg pchła ogłuchła i nie chciała skakać” [...]

„Podobanie się” dawno już przestało być wyłącznym kryterium jakości identyfikowanej z terminem sztuka.

Gdzieś ty przeczytał że „każdy inaczej reaguje na bodźce”?

Preferencje nie wynikają z konstrukcji ciała lecz mentalnego kodu, który bezustannie modyfikowany przez owe bodźce – przejmuje kontrolę nad większością impulsów „wolnej woli” utożsamiających się ze swym umysłem istot ludzkich – jeśli już musimy tak je nazywać ;)

To tworzy iluzję różnorodności sposobów reakcji na bodziec. W rzeczywistości chodzi jedynie o hierarchiczną różnorodność etapów rozwoju ku „samodzielności” nazywanej „dorosłością” do której popychają nas koleje naszego losu.

W swej istocie jesteśmy podobni i choć poczucie naszej indywidualności, będąc uznanym faktem, nie przekreśla jednorodności wspólnego źródła naszego istnienia, to jednak pozory różnic miedzy nami mają charakter ograniczony i cykliczny, co dowodzi ich tymczasowości - tak więc nie powinny być one brane pod uwagę jako punkt stały

Obiektywność wymaga przyjęcia absolutnego punktu odniesienia, a na to zapewne nas nie stać ;)

„Narzucanie” komukolwiek jakichkolwiek koncepcji nie wydaje mi się możliwe, głownie z powodu oślego uporu zakorzenionych już nawyków mechanizmów ego. To wymaga treningu życiowych doświadczeń a nie perswazji ;)

Komentując czyjąś pracę wskazujemy przecież na siebie jako zdolnych lub niezdolnych do skojarzeń i interpretacji – dlaczegóż więc irytować się gdy nie otrzymujemy tego czego pragniemy skoro nie „to” jest nam dawane? :) Nie róbmy tu domu publicznego w którym „głaszczą” na zawołanie i nie oczekujmy samych laurek za to ze jesteśmy ;)
Avatar

2006-12-09
ja wymiękam może jakieś prace doktorskie zaczniecie pisać :P
Avatar
ossian
2006-12-09
Abnegacik, teraz po polsku poprosimy:)))
Avatar

2006-12-09
lomatko...........litości:D
Avatar
~abnegacek
2006-12-09
nie mówcie mi że nic nie kumacie bo się załamię.... ;)

Prościej już chyba nie potrafię :)

OsJan - "[..] ucz, ucz, ucz się polskiego na dobre i na kiepskie dni... [...]"



...i pij mleko - bo laktoza odżywia szare komórki ;)
Avatar
~abnegacek
2006-12-09
Jeżeli autor niczego nie miał na myśli, to nie jest autorem w pełnym tego słowa znaczeniu ;)
Avatar

2006-12-10
ja rozumiem, ale teksy takie długie piszesz, ze czasem się nie chce czytać :P
Avatar

2006-12-10
albo streszczaj to prosze w jakies konkluzje bardziej zrozumiałe może.....
Avatar
~abnegacek
2006-12-10
W tej sytuacji, zamiast streszczać trzebaby temat rozwinąć i porównać do czegoś co już znacie...

Spróbuję "przetłumaczyć" to co napisałem i ewentualnie bedę to robił w odcinkach :)

1. Obiektywizm

Zjawisko teoretyczne - wymaga nieomylności, czyli: kompletu wiedzy, pełnej zdolności do rozróżniania i neutralnego stosunku do sprawy.


Avatar
~abnegacek
2006-12-10
2. Porównywalność

Zawsze porównujemy to co nas otacza do tego co akceptujemy i do tego co odrzucamy - robimy to zgodnie z przyjętym przez nas standardem naszych potrzeb i oczekiwań.

W ten sposób tworzymy własny system hierarhii jakości, przyjmując siebie za punkt odniesienia, czyli sędziego prawdy.

"Ważymy" "dobre" i "złe" porównując jakieś jakości do tej która nas najbardziej satysfakcjonuje.

By było łatwiej, tworzymy szablon i gdy coś się w nim nie mieści - odrzucamy to.

Porównywalność zachodzi gdy potrafimy określić różnicę jakości względem przyjętego standardu (szablonu)
Avatar
~abnegacek
2006-12-10
... cdn. ? :)
Avatar

2008-07-19
Do pierwszego postu Abne-gaceka, albo -gacka..., jeśli to od nietoperka... ;)

Do kolejnych akapitów:

1. Subiektywności nie da się przekroczyć nie gubiąc siebie..., preferencje zaś tak jak i umiejętność ich "precyzowania względem warunków określonego kryterium" są zmienne w czasie..., ulegają zmianom poprzez predyspozycje (talent), doświadczenie i wiedzę oceniającego.

2. Pierwsze zdanie O.K., wszysko da się ukryć w słowach - ale myślę, że da się to zauważyć - przez prace... (najbliższe pracy mózgu - obrazków łączonych w idee, co wyrażają najlepiej sny...) Jeśli zaś, bez wstydu oceniamy kryteria "dzieła sztuki" - wedle własnych potrzeb, to to właśnie nazywamy subiektywizmem oceny ;)

3. Owszem, ale może podasz, jakie to reguły i cechy, Twoim zdaniem ? ;)

4. O.K., też tak myślę, z tym, że by te kryteria w ocenie stosować, trzeba je znać, rozumieć, czyli i umieć zastować w praktyce..., inaczej mówiąc... im bardziej jest to teoretyzowanie, tym bardziej względnym się to staje, podobnie jak gdy ktoś kogo warsztat pozostawia do życzenia, ocenia tego kto jest lepszy, albo gdy ktoś patrzy
"bez wstydu, gdy określamy zakres swoich osobistych potrzeb (...) kryteriów oceny "Dzieła sztuki"." czyli subiektywnie i wsobnie... ;)

5. W związku z tym, nie tyle subiektywizm, co raczej połączone znim - ignorancja i brak praktycznych umiejętności, czyli słabość i braki (a subiektywizm tylko u mistrzów bez predyspozycji do nauczania), są przyczyną albo równania w dół, albo wręcz niesłusznej krytyki - odbiegającej od meritum wartości twórczości danej osoby...

6. Uznanie pełnej róznorodności twórczej to uznanie, że wszystko jest dobre, tzn., może wynikać z naszego braku dystansu, albo jeszcze gorzej, ignorancji... Ale można inaczej..., tzn., że wszystko co ktoś chciał zrobić i mu się udało jest dobre - to uwzględnia poprzednie punkty, czyli istnienie wartości dających się ocenić, i jednoczesnie
istnienia prawa podstawowego - do pełnej indywidualności twórczego wyrazu...

Niestety wymaga to wiedzy i doświadczenia, umiejętności i tworzenia i postrzegania, które pozwoliłoby dostrzegać niuanse i wiązać je słusznie z treścią - ocena innymi słowy dotyczyłaby nie tyle nawet podstaw, ale co najważniejsze - spójności formy i treści (forma jest funkcją treści w trakcie pracy, a po skończeniu i pokazaniu pracy jako gotowej - treść jest funkcją formy - w formie jest wszystko co nie tyle chciał, co raczej, co udało się wyrazić twórcy...)...

7. Podsumowując, ego centryzm występuje wtedy, gdy ambicje oceniającego nie są spójne z jego umiejetnościami oceny..., jeśli natomiast są, to to co u innych jest wedle Twojego spojrzenia ego centryzmem, u wybitynch, a nawet już tylko dobrych w swoim fachu jednostek, jest wiedzą i umiejętnością - nie wolną od subiektywizmu, czego uniknąć nie sposób ( 7-10 godzin na dobę jesteśmy w całkowitym władaniu subiektywnej podświadomości, a przez pozostały czas jestesmy w jej władaniu w 9/10...) ale jeśli ocena ma mieć jakiś sens, to przez pamięć i doświadczenie i podświadomość i świadome zachowania - muszą być zniewolone... przez max. głęboką świadomość tego, o czym się mówi i pisze.

Co do porównania do innych... to niestety wiedza i ocena nie jest jednoznaczna z demokracją..., o czym pięknie wyrażał się Platon w anegdocie o "Jaskińji" ... zakładam, że ją znasz, zresztą, w tekstach o swoim Mistrzu i Demokracji ateńskiej też to samo pobrzmiewa, choć mocno pesymistyczniej ( "Wiem, że nic nie wiem", wypowiedziane przez, nie wiadomo, czy nie najznamienitszego filozofa... )... ;)

Moim zdaniem..., innymi słowy - poziom oceny zależy przede wszystkim nie od zasad i ich cech, ale od indywidualnej umiejetności poradzenia sobie ze zrozumieniem sedna
owych zasad i odniesienia ich do sztuki w ogóle... Można więc oceniać z dystansu i jednocześnie się całkiem mylić..., jak np. z regułą, że dobre przedstawienie postaci musi być max. wykończone, realistyczne... (to zależy od treści!)...

Polecam tu np. Ikonologię Cezarego Ripy..., albo w ogóle wiedzę o stylizowanych wizerunkach... symboilce itp., itd.

Dodaj post w tym temacie

Temat jest zamknięty, nie można dodawać nowych postów.



On-line
august

Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org