Forum



Avatar

2006-11-04
Czy dla was wartościowa jest krytyka plynąca od osoby która nie tworzy w tradycyjnych technikach?czesto spotykam sie z ocenami negatywnymi od osób ktore wyłącznie fotografują ;P
teza jest nastepująca: nie trzeba sie znac na malarstwie(rysunku,fotografii ,projektowaniu) azeby stwierdzic ze co jest wartosciowe a co nie?
Avatar

2006-11-04
hmm..bardzo trudne pytanie..zależy też jakie owa osoba robi zdjęcia, jeśli - wdł mnie - dobre to zdanie takiej osoby na pewno wezmę pod uwagę
Avatar
Zetka
2006-11-04
w rozwinięciu zdania Forodoka .. im słabszy twórca tym ostrzej ocenia i mędrkuje na szczęście we własnej dziedzinie....
Avatar

2006-11-05


Data: 2006-08-13

"nie musze posiadac zadnych obraziow w moim dorobku aby ocenic czy Pani obrazy sa tandetne czy nie tak samo jak Pani nie musi zaprojektowac samochodu by powiedziec czy jest on tandetny czy nie... i moglbym podac mase innych przykladow... ale takim glupawym tokiem rozumowania czlowiek nie mialby prawa oceniania w zadnej dziedzinie poza ta w ktorej sie specjalizuje..."

Avatar
Zetka
2006-11-05
8-O !!!
a kto wypisuje takie za przeproszeniem bzdury (rozumiem ze to cytat.). wygląda mi na wypowiedź egocentrycznego dyletanta??. czym innym jest wyrazanie własnego zdania na temat tego co nas otacza a czym innym ocena i klasyfikacja jakiejś rzeczy.
Avatar
^Silmariena
2006-11-07
hm, zgodze się z jedną rzeczą w cytacie... nie mozna ograniczać sie w ocenianiu jedynie do dziedziny w której samemu sie pokazuje/tworzy prace.
Chociażby z tego względu, ze osoby-twórcy moga wystawiać na portalu jedynie prace odręczne/fotografie co jednoczenie nie oznacza, że tylko w tej dziedzinie działają.
Sądze, ze jest to zależne od poziomu prac danego autora, może też od wszechstronności nieco.
Avatar

2006-11-07
taki sposób wyrażenia opinii jest niezgodny z etyką życia społecznego, oceniający gdy pisze "ale takim glupawym tokiem rozumowania", ja bym się takim komentarzem nie przejmowała bo świadczy tylko i wyłącznie o niskiej kulturze piszącego takie komentarz, a to co pisze to raczej temat gustu a nie krytyki, a o gustach się nie dyskutuje
Avatar

2006-11-07
oceniać mozna każdą prace, każdej mozna dać komentarz. Tylko pytanie jak może ktoś rozpisywać sie na temat techniki obrazu, szczegółów anatomicznych, kiedy jego dziedziną jest np tworzenie grafiki wektorowej, a żadnych innych prac nie pokazał. Fajną rzeczą jest dawanie swoich najlepszych prac np. 3 i ostre komentowanie prac innych ludzi. Do pokazywania np 10 prac trzeba miec odwagę, bo przecież te prace moga zawierać błedy nikt nie urodził sie Matejką:), więcej pokory do tego co tworzymy. Jeśli ktos się nie zna lub nigdy nie tworzył obrazu lub szkicu niech ograniczy sie do stwierdzenia podoba się, a nie wnika w szczegóły o których nie ma zielonego pojęcia. Łatwo powiedzieć: "śmieszna ta Twoja grafika 2D" ale dana osoba która tak mówi nie zastanowi ile czasu musiał ktoś poświęcić czasu na stworzenie tego, bo sama nigdy tego nie tworzyła:)...Jeśli komuś coś się nie podoba i nie ma pojęcia jak tworzy się daną pracę niech nie zabiera głosu na jej temat...Wiele można znaleźć w tym serwisie prac ,które mogą się nie podobać jednym a innym tak, kwestai gustu. Ktoś lubi kolor zielony, ktoś niebieski. I co wtedy dajemy negatywną ocenę bo nam się kolor nie podoba. Inaczej ma sie sprawa do ludzi którzy komentują, wiadomo że liczy sie dla mnie ta ocena od osoby która osiągneła coś w swoim życiu, w malarstwie, ma cos do powiedzenia, chce pomóc, a jej komentarze są konstruktywne pomagają sie rozwinąć, a co innego gdy ktos jest młody, za duzo nie stworzył, a jego oceny max surowe jak jakiegos profesora -oczywiście wtedy taki komentarz olewam :)
Avatar
~abnegacek
2006-11-08
Nawet opinia osoby niedorozwiniętej może mieć merytoryczną wartość...

Kwestią faktu jest, czy opinia ta dotyka istoty rzeczy...

Jeśli czyjeś uwagi wydają się nam nieprzekonywujące, to śmiało możemy je pominąć - co i tak zwykle robimy.

To czy dyletant widzi i rozumie jest kwestią mniejszej wagi niż to czy potrafimy zobaczyć granice własnych predyspozycji... a w tym właśnie pomagają nam również przypadkowe uwagi innych.

Ważną jest intencja "krytyka" czy "krytykanta", bo z niej wynika to co przyjmujemy za werbalny wyrok

Najcenniejszą uwagą jest ta która pomaga nam przekroczyć granice naszego postrzegania i nie istotnym jest kto i jak ją wygłosił.
Avatar

2006-11-08
moim zdaniem ważne jest jak wygłaszana jest twoja opinia, najważniejsze jest by nikogo nie obrażać
Avatar
~abnegacek
2006-11-10
...:) a czemu?? ;)

... może być głupio byle było miło? ;)
Avatar
~abnegacek
2006-11-10
Przecież nikt nie musi się obrażać.
Niektórzy lubią sie czuć obrażeni i dlatego się obrażają.
Myślę że można się zdystansować do poczucia własnej koncepcji na temat swych możliwości twórczych – to kwestia treningu... :)
A rubaszność czy cynizm można potraktować jako stylistyczną formę wypowiedzi literackiej...
Avatar

2006-11-10
mam inne zdanie na ten temat
Avatar

2006-11-10
nie lubie być obrażaną,nie czuje satysfakcji z tak prowadzonych rozmow.Ciagle czuje niedosyt,bo zamiast prostych konkretnych rad niżadko musze czytac eseje o niczym.
Avatar
~abnegacek
2006-11-10
"konkretnie" ... ?
To może lepiej się zająć matematyką, fizyką i chemią sztuk pięknych? ;)
Sztuka jest poezją - podobnie jak matematyka "intuicyjna" ;)
"konkretnie"... to znaczy np. tak:?

Wlłóż pyndzyl od wody, potym zamnieszaj nim w farbbie i smaruj ruchem wahadłowym jednostajnie przyspieszonym w kierunku 30 stopni od poziomu pięciu centymetrów od podstawy obrazu do granicy podobrazia, pamiętając o zachowaniu właściwych proporcji ilości pigmentu w stosowanym medium... ;)
By obliczyć moment obrotowy można zastosować wzór na określenie iloczynu wektorowego.
Przy czym należy pamiętać że jednostką momentu siły jest N x m
Proszę zwrócić uwagę, że jednostka ta jest zdefiniowana analogicznie, jak dżul czyli jednostka energii. Aby nie tworzyć nieporozumień, nie należy sprowadzać niutonometra do dżula. ;)
Avatar
~abnegacek
2006-11-10
nie lubię nikogo obrażać ale czemu nie można się trochę podroczyć? :) hihihi
Avatar

2006-11-10
dlatego ze nie mam czasu czytac miedzy słowami,przesiewac komentarze z tych ozdobek ktore służa tylko i wyłącznie ...własciwie to nie wiem czemu.
na etapie finalnym malarstwo moze byc poezją, natomiast ja jestem na etapie pyndzla moczonego.
Avatar

2006-11-10
widzę ,że sprawa zrobiła się dość poważna,a przecież,(wg mojego oczywiście skromnego zdania)sztuki nie da się ocenić,bo niby wg jakich kryteriów,treści?formy?warsztatu?to co chce człowiek przekazać poprzez swoje dzieło nie może podlegać jakiejkolwiek ocenie i nikt nie ma prawa,wydawać żadnych wiążących opinii,bo jest to po prostu niemożliwe,ilu jest ludzi tyle jest osobistych przeżyć z odbiorem jakiegoś dzieła,nie jest też fizycznie możliwe by wszystkim ludziom podobało się to samo,bo jesteśmy inni,dlatego nawet jeśli ocenia Cie sam da Vinci,jest to jedynie jego osobiste odczucie,kanony i kryteria ocen wymiślili sobie ludzie,żeby im było prościej wsadzić i poukładać wszystko w szufladkach,a nie tak jest przecież teń świat stworzony,i choćby pozamykali te szufladki na cztery spusty to nie uda się wszystkiego w nich utrzymać ,prawda,więc Madziu smiej się z tych słów bo wyrocznią dla siebie jesteś Ty i Bóg
Avatar
~abnegacek
2006-11-11
Rozdzielmy dwie kwestie:

sprawność warsztatową i konceptualność.

W pierwszej kwestii, oceny mogą opierać sie na kryteriach określonego kierunku w sztuce.
Na przykład akademicki kanon poprawności zakłada obowiązek utrzymywania proporcji, perspektywy i równowagi kompozycji.

Te kwestie nie obowiązują już tak bezwzględnie np. w prymitywizmie czy surrealizmie.

Ale jeśli ktoś ma ambicje szlifowania akademickich umiejętności warsztatowych, to jego naiwnością jest upieranie się przy „subiektywnym” poczuciu dowolności.

Subiektywność nie oznacza nieokreśloności, lecz podkreślenie konkretnej indywidualności określonego punktu odniesienia.

To samoświadomość własnych preferencji i kryteriów jakości jest podstawą do wygłaszania komentarzy na jakikolwiek temat, ale nie ocen... Natomiast nieświadomość osobistych norm jakości przyczynia się do mglistego bełkotu i nie wnosi merytorycznych rozstrzygnięć w żadnej sprawie.

Można mierzyć ludzkie ciało długością kciuka czy głowy szukając proporcji, ale rozmawiamy wtedy o technikach warsztatu a nie o sztuce w rozumieniu „art”. I te kwestie jak najbardziej możemy oceniać i znane są już owe kryteria oceny.

Natomiast mimo iż „Art” to coś subtelnego, nie znaczy że nie da się tego dotknąć – choćby intelektem.

Pewnie każdy mógłby naśmiecić czymś na płótnie a potem na tym zatańczyć, i nawet moglibyśmy to nazwać sztuką – ale jedynie wtedy gdy udałoby się nam zdefiniować choćby najbardziej ulotne uzasadnienie dla efektów takich poczynań.

Chodzi o intencję twórczą – ta nie musi być świadoma w czasie tworzenia ale sensownym byłoby uświadomić ją sobie przed nadaniem tytułu ewentualnemu dziełu...
Avatar

2006-11-11
Abnegacek normalnie filozof z Ciebie :P
Avatar

2006-11-11
hehe no racja:) czuje jakbym obcowala z podrecznikiem do filozofii:))
Avatar
~abnegacek
2006-11-13
Z tego wniosek taki:

Madzie nie lubią czytać podreczników - zwłaszcza tych do fliozofii ;) ...
Avatar
~abnegacek
2006-11-13
... niestety wszystko oparte jest na jakiejś filozofii.

np. filozofia babci w kapciach, mówi: „lubię co lubię, nie lubię co nie lubię...” i w rzeczy samej to jest główny wykładnik prawdy absolutnej o intencjach i motywacjach ogółu odbiorców sztuki... :)
Avatar

2006-11-13
ja lubię prosto i krótko jak np. wzory z matmy :P
Avatar
~abnegacek
2006-11-13
;) Z matmy dostałem pałą po łbie... ;)

bo wyszło mi że:

1+1=1 lub 1+1=3
0+0=2 lub 0+0=1
podobnie: 1-1=1 itd. ...


Miałem rację ale Pani matematyk nauczyła się matematyki "na pamięć";) .....


Avatar

2006-12-12
Co możemy powiedzieć o ocenach naszych prac, chyba jesteśmy skazani na siebie i jak ktoś powiedział na fotografów, a oni jesli sa dobrzy w foto to ich ocene zaakceptuję ale tylko pod pewnymi relacjami. bo cóż może fotograf powiedzieć na temat farby o ile on się nie zna na malowaniu ,nie wie jak sie farby zachowują ,jak się je łączy ,jak trzeba z nich wycisnąć to co mamay np.w sercu,w swoim umyśle ,jak przy pomocy farb ,obrazu przekazujemy swoje emocje,no i cóż fotograf moze powiedzieć ,chyba tylko że mu sie podoba świetło ,kolorystyka itp. No i tak myślę że jeśli nie zorganizujemy sami sobie jakieś wystawy ,wernisażu i tym sposobem znajdziemy się ze swoimi pracami na zewnątrz światka malarzy.(o ile ktoś zechce nas oglądać). W portalach uważam ze nic się nie robi abyśmy byli oceniani przez ludzi z innego grona.Ale w nawiasie ( malarz ,artysta ,zawsze mieli przechlapane ,odkąd sztuka istnieje i Ci wielcy i ci malutcy).Pozdrawiam. terka.
Avatar
Zetka
2006-12-21
terka: ale gadasz bzdury ... jakie znaczenie dla mnie fotografa ma twoj sposob mieszania farb to nie liceum plastyczne gdzie winnas te umiejetnosci techniczne pozaliczac. (czy ty wiesz kiedy i jakich obiektywow urzywac?) Na forum zapewne ktos ci odpowie na kwestie techniczne ale raczej na bezposrednie zapytanie. Nie znam sie na poezji ale ta potrafi mi ugiąć kolana .... podobnie muzyka , architektura czy rzeżba. Czy opinia hydraulika jest mniej cenna jesli praca wywarla na nim wrazenie ? Gdybym mial fotografowac tylko dla fotografow juz dawno siedzialbym na rybach . Jednym z powodow dla ktorych ucieklem ze strony OPh byly kretynskie komentarze srodowiska fotografow. A probowalas wyjsc ze swoimi pracami ? Nie poprzez galerie te sa dla srodowiska - a poprzez kawiarnie, instytucje, banki tam sa ludzie i oceny. Niezbyt wyszukane to prawda ale szczere. ale to takie tam moje ....
Avatar

2006-12-24
no wiec ja powiem tak... nie czytalem wszystkich wypowiedzi, poniewaz juz po kilku przeczytanych stwierdzilem ze to nie ma sensu :) bez urazy oczywiscie:) ale wedlug mnie nie mozna porownywac rysunku do fotografi czy malunku... nie mozna powiedziec ze "ta" fotka jest lepsza od "tego"rysunku... dwie inne dziedziny... tak samo... nie wydaje mi sie aby rysownik mial prawo skrytykowac zdjecie.... czy tez fotograf prace rysownika czy malarza..... owszem, moze powiedziec ze mu sie nie podoba... ale nie moze snuc jakichs dennych uwag, w jego mniemaniu niosacych przeslanie nawrucenia, czy tez zmienienia toku myslenia tworcy.... Dla jednego pasja jest zdjecie, a dla innego tworzenie na papierze.... Wiec jesli komus sie wydaje ze jest TAK wszechstronnie uzdolniony iz potrafi dostrzedz sens zarowno w fotografii jak i dziele malowanym czy rysowanym..... oraz potrafi okreslic je bezsensownymi, nic nie przekazujacymi bazgrolami... to naprawde.... taki ktos zasluguje na tytul "maesto od wszystkiego" .... lecz nie wydaje mi sie aby ktos taki istnial :) .... przynajmniej nie na dzien dzisiejszy ;) ....... ja chodze do 1 technikum informatycznego.... tak ze "szkole" plastyczna mam wlasna...... rysuje to co chce...... do jednego ludzia to trafi a do drugiego nie..... i sie z tym licze.... czyz to nie proste.... ;).... .... pozdrawiam........
Avatar

2006-12-30
Ależ zetka pewnie mnie nie zrozumiałeś ,dla mnie liczy się każda opinia co do mojej pracy ale jest pewne "Ale" Wiadomo że ja sie nie znam na fotografii a szczególnie na jej robieniu.a nie każdy fotograf umie malować ,ale przyznaj że są to dusze pokrewne co do pokazania tego piękna czym sie zachwycamy.Jeśli jesteś taki zdolny i potrawisz fotografować a zarazem jesteś malarzem to się zgadzam że możesz wyrażać swoją opinię na temat sztuki malowania ale gdy tylko zajmujesz sie foto i jeszcze do tego (jakiś 20-latek) to co on może powiedzieć na temat malarstwa?, jak on jeszcze dobrze sie nie zna na foto, i tu wlasnie mi o to chodziło. A pozatym zresztą sami jesteśmy sobie dyrektorami i opinie dobre czy złe to i tak liczą wszystkie ,bo nawet i my sami oceniamy swoje prace już skończone ,(przynajmniej ja tak do tego podchodzę) negatywnie ,bo wówczas widzi sie swoje nie dociągnięcia i swoje błędy. Toteż zmierzałam do tego że nie jesteśmy ideałami w tym co robimy, ciągle się uczymy. Tak myślę . Pozdrawiam Cie zetka i życzę wszystkim Szcześliwego Nowego Roku. 2007.terka.
Avatar
Zetka
2006-12-30
jesli niezrozumialem to oczywiscie wszystko odszczekuje . Oczywiscie na temat procesu malowania czy procesu fotografowania ze soba nie pogadamy - to jasne ! Ale juz o efekcie koncowego dziela TAK!!! Moze nie z jednakowa emocją ale jednak . Nie wierze bys jako artystka niedoceniła artyzmu architekta ogladajac jego budowlę i wystawiajac mu ocene czy opisujac wrazenia jakie na tobie wywarla. I odcedzając jego wiedzę techniczną potrzebna do wzniesienia tej budowli doznania jakie macie oboje niewiele od siebie odbiegaja. Jesli masz dusze artystyczna to zadziala na ciebie skrzydełko motyle ...:)))
pozdrawiam ... Szcześliwego Nowego Roku Tobie też..i wszystkim
Avatar

2007-02-01
z reguły nie wtrącam się do takich dyskusji - wiem czym ,też z reguły się kończą, ....ale...jak się ktoś, z czymś wystawia to raczej niema prawa , mieć pretensji że jego narcyzm został naruszony. Tzw . środowisko artystyczne , jest pejzażem pod tyyułem,, totalny narcyzm,,I to jest ludzkie, naturalne - gorzej , że kiedy dotknie się tego kwiatka- to najczęściej wybucha jak purchawka. Często zakompleksiona brakiem dokonań, słabością twórczą itp. Jeszcze gorzej , gdy się trafi na ,, akademika,, - koszmar niespełnienia !!! a jaki poziom dyskusji..... pętam się od kilku lat po różnych tzw. artysycznych portalachi , stąd ten mój ton. Jak mam dość powodzi pretensji o krytykę -- to po prostu idę w czystą wodę. Ludzie- macie pretensje, że inni też są ludźmi ???
Avatar
changer
2007-02-19
hmmm.... np. z mojej strony jest tak, że (sorry za niefilozoficzne treści), jak mi się podoba coś w danej pracy to patrzę kilka razy, ale już staram się inaczej odczuwać. Mogę ocenić technikę, zawartą ideę, styl, do czego mi znanego jest podobne lub tak po prostu czy to działa na mnie (pozytywnie, negatywnie). Inna sprawa, że trzeba uzmysłowić sobie fakt, że dany twórca poświęca się temu co robi, co prezentuje i że przeznacza na to znakomitą część swojego życia. Nie lubię ostro krytykować, bo nie mam takiej wiedzy jak autor, wolę zostawić bez komentarza. Rozumiem, że każdy zaczyna od początku, czasem początkiem są narodziny a czasem jesień życia, i szanuję to, bo czy aby tworzyć trzeba wcześnie zacząć czy wykształcenie odpowiednie ku temu mieć? Czy pierwsza była szkoła malowania/rysunku czy może myśl w głowie ludzi pierwotnych? ... no i tak to bym ujął od siebie :)
Avatar
modliszqa
2007-03-12
Darius - nie zgodzę się z Tobą wzgledem nazwania wszystkich Narcyzami ......... bo artyzm i narcyzm to zupełnie dwa różne kwiatki ;-)
Różnice między tymi dwoma pojęciami są ogromne - polecam http://www.psychodnia.pl/?11,382,474 ;-)
Osobiście nie wiem, do której grupy się mam zaliczyć, bo ... pod względem psychologicznym nie jestem narcyzem, ale pod względem warsztatowym artystą też nie jestem .

Ocenianie prac zawsze było i będzie subiektywne , ale nie w tym rzecz .
Widzę tu większy problem - brak komentarzy - nawet tych krytykujących (mnie one wiele dają .... bom samouk) ze strony osób, którym udało się zakwalifikować do grupy artystów (czytaj - osoby z kropką, gwiazdką )
Osobiście czuję pewien dyskomfort - jak osoba, która nie zasługuje nawet na chwilę uwagi i kilka słów krytyki .... A od Was miałam nadzieję uzyskać właśnie jakies wskazówki.
Pozdrawiam ciepło
Jola
Avatar

2007-03-12
Oj naprawde zadko zdaza mi sie otrzymac konstruktywny komentarz:) dwie rzeczy- brak czasu, a moze ochoty sprawiająze odbiór jak i osąd jest płytki jak kałuża;)przy czym wezmy pod uwage fakt,ze jest tu dosc duzo prac,i gdyby sie wziac za pozadne komentowanie nie starczylo by sił. wyznaje zasade,ze jak sie na czyms nie znam ,ale podoba mi sie to oceniam pozytywnie.co do prac z mojej dziedziny- staram sie wypowiadac o pracach w sposób obiektywny- czasami krytyczny,lecz nie pozbawiony kultury(mysle:) ) .szczegolnie lubie zaglądac do kuzni mlodych talentów czyli debiutantow :) mysle ze nie ma po co rozwodzic sie nad strukturą krytycznej wypowiedzi, ale ja zawsze wymieniam pozytywy danej pracy,a nastepnie niedociągniecia. bo nie o to chodzi,zeby komus przywalic i czerpac przy tym zwierzecą przyjemnosc, ao to,zebysmy sie od siebie czegos uczyli(juz chyba o tym kiedys pisałam,aaaale pozytywnego myslenia i cywilizowania nieucywilizowanych nigdy dosc:)
Avatar
~nefalem
2007-12-18
mnie ocena jest obojetna waqżne co tek ktoś napisał pod pracą :D
Avatar
ªdominikad
2009-04-01
flyingfish rozumiem tutaj, ze chcialaś sobie troche spuscic jadu.. uwazasz ze argument o wskazywaniu komuś błędów ortograficznych/ literówek itp.. jest dobrym merytorycznie argumentem w dyskusji? Sorry, ale dla mnie to jest niskie zagranie.
Avatar

2009-04-01
wow, gratuluje, w grze "znajdz jak najwiecej błędów " zajełaś 1 miejsce? jaką chcesz nagrode?
Avatar

2009-04-01
ciesze sie , ze czytanie moich komentarzy sprawia ci frajde.
pytam jaką chcesz za to nagrode?

skomentowałam jedną Twoją prace, jesli cie moja pisownia rozdrażniła, to moich wypowiedzi nie uświadczysz w swojej galerii.

hehe, jak sobie przypomne jak pisałam w 2006 a jak teraz to faktycznie, troche sie z ortografią rozluźniłam, ale to wszystko z braku czasu..
Avatar

2009-04-01
słuchaj, jesli masz jakiś problem, to napisz mi wiadomośc prywatną, a nie próbuj trywializować moich wypowiedzi tylko z powodu ortografii. ja nie mowie ze masz sie zmienić, i być mniej upierdliwą niż jesteś. a upierdliwośc jest przypadłością ludzi niezadowolonych z życia.
jest dzisiaj piekny, słoneczny dzień, idz się przewietrzyć:)
Avatar

2009-04-01
flyingfish nie wylewaj na nas swoich frustracji. na digarcie znajdziesz pare osob ktore maja podobne problemy do Twoich. mysle ze sie dogadacie i odnajdziecie uspione szczescie. daj zyc. pozdro.

Dodaj post w tym temacie

Temat jest zamknięty, nie można dodawać nowych postów.


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org