Forum



Avatar
Kaliope
2010-07-17
Przyszedł mi właśnie pomysł na nowy temat na forum: Szaleństwa dla sztuki. Co siurniętego jesteśmy gotowi zrobić aby spełnić swoje marzenia związne z potrzebą artystycznego wyrzywu?

Na mnie wszyscy znajomi,, nawet Ci z artystycznej drużyny patrzyli dziwnym wzrokiem (nie mylić z poplenerowym mętnym) gdy oznajmiłam, że sprzedaję dom w mieście, rzucam dobrze płatną pracę i wynoszę się na wieś w góry, by tam malować. Przyszedł taki moment w moim życiu, że każda inna wersja była nie do przyjęcia. Więc oto wędruję szlakami, słucham śpiewu skowronków, patrzę na tęczę i rozmnażam kartofle aby zima była łatwiejsza, gdy sztuka będzie się ociągać z wyżywieniem mnie. Ale jest tak cudownie i warto było uczynić ten krok. Let it be. Całuję Was wszystkie szalone artystyczne dusze. Piszcie o swoich szaleństwach.
Avatar
Żywica
2010-07-18
hmm...najdziwniejsza rzecz jaka przychodzi mi do głowy, to wizyta na sali operacyjnej w formie widza i podglądanie człowieka od wewnątrz.
Bo flaczki na żywo i wyobrażenie flaczków to dwie różne rzeczy:)
Avatar

2010-07-20
o tak, powąchać flaczki a nie powąchać to dwie różne rzeczy

Avatar
Żywica
2010-07-23
w rzeczy samej, wrażenie...bezcenne :)
Ja ostatnio ćwiczę jogę świadomego snu. Wbrew pozorom bardzo ciężka praktyka dla ludzi cywilizowanych, bo wcześniej trzeba wyciszać umysł na łonie natury, ograniczać oglądanie ruchomych obrazów (filmy, komp), nie myśleć o przyszłości i przeszłości, a za to wypracowywać stabilny stan bycia w "tu i teraz". Ale wrażenia i inspiracje z 100% świadomego śnienia też są bezcenne. :)

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.



On-line
Rafshchax

Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org