Forum



Avatar
L.A.K.
2011-08-21
Kilka dni temu wyszła na jaw nielegalna działalność serwisów Art4love.com i MarkYourSpot.com, oferowano na nich min. wydruki prac skradzionych głównie ze strony deviantART. odnalazłem tam dwie swoje prace (z zamazanymi sygnaturkami), oba serwisy obecnie nie działają ale dostępne są zrzuty ekranu:
http://s691.photobucket.com/albums/vv277/Kafai/art4love/

Jeśli znajdziecie tam swoje prace to radzę zajrzeć tutaj: http://alexiuss.deviantart.com/art/MASSIVE-COPYRIGHT-INFRINGEMENT-253771563?offset=50#comments

Avatar

2011-08-21
Ludzie to mają pomysły... Kiedyś galeria ze Szczecina "piekło i niebo" była tak kreatywna..
i wystawiała zdjęcia obrazów z propozycją namalowania ich kopii. Oczywiście ani autorzy oryginałów nie wyrazili na to zgody (najczęściej nawet o tym nie wiedzieli), ani owe kopie nie miały być przez nich robione...
Moich też tak parę było..: -/
Avatar

2011-08-21
(się powielił wątek...)
Avatar

2011-08-22
zjechał trochę ten wątek a ważny więc uppuję..
Avatar
*schodowski
2011-08-29
nie dalej jak kilka miesięcy temu ktoś podesłał mi linka (niestety zgubiłem przy formacie kompa) do chińskiej galerii, gdzie sprzedawano wydruki kilku moich prac i wielu innych z serwisu artlimited.net
takie rzeczy dzieją się coraz częściej. i nie wiem czy jest jakiś sposób by ograniczyć kopiowanie prac z netu.
Avatar
L.A.K.
2011-08-29
Pozostaje kilka możliwości..albo wrzucać do internetu prace niewielkie - z których nawet zaawansowanie oprogramowanie niewiele wyciśnie (nie będą się nadawały np. do druku na płótnie) , wrzucać prace ze znakiem wodnym umieszczonym w newralgicznym miejscu lub nie pokazywać się wcale w internecie.
Avatar
^JaWit
2011-08-29
Według mnie, jeżeli chce się mieć 100% pewności, ze prace nie będą wykorzystywane przez kogoś, to po prostu nie wrzucać ich do internetu ..... z problemem piractwa borykają się takie potęgi, jak wytwórnie fonograficzne, filmowe i gier ....... i nie dają rady ............. najlepiej chyba w tej sytuacji potraktowac to jako swoistą reklamę
Avatar
L.A.K.
2011-08-29
Jeśli ktoś - nawet bez pytania - pokaże nasze prace na swoim blogu, zbierze je i udostępni paczkę na rapidzie, ale poda autora to ok - może to być pewnego rodzaju promocja, tutaj jednak chodzi o poczynania ludzi takich jak ten pan: http://news.yahoo.com/chad-love-lieberman-artist-founder-art4love-com-licenses-200610915.html









Avatar
^JaWit
2011-08-29
Przypomniałem sobie, ze u mnie w pracy, jeden z moich kolegów przyszedł kiedyś w t-shircie z nadrukowanym obrazkiem L.A.Ka ........ Powiedział, ze kupił na allegro ....... Leszek wiesz cos o tym?
Avatar
rudiart
2011-08-29
Niestety , takie są fakty , złodziejstwo prac i ciekawych pomysłów jest bardzo popularne nie tylko jeżeli chodzi o malarstwo i grafikę. Jest też wiele zakładów z kopiarkami i zrzynają na żywca każdy dobry pomysł powielając w setkach sztuk... o indywidualnych "złodziejach cudzych pomysłów " już nawet nie wspominam bo jest to nagminne, bywa że ludzie sie znają i kradną sobie pomysły... ręce opadają :(
Przez ponad dwa lata uczestniczyłem czynnie w prowadzeniu portalu -serwisu art. często musiałem interweniować, wiele sie też dowiedziałem i nauczyłem.
Teraz często z żalem ale publikuję to na czym mi nie bardzo zależy i jest to przykre ale... nie znalazłem innego sposobu :(
Avatar
CaesarEdenpert
2011-08-29
ja też kupiłem na Aledrogo 3 koszulki z moimi obrazami....(ale sam wysłałem JPEG);)DD A tak poważnie to znalazłem kilkakrotnie swoje prace, to na blogu, to w jakiejś galerii (z ceną!!!),ale z podaniem mnie jako autora, więc w sumie zadowolony byłem...Tylko ciekawi mnie jak ta galeria sprzedaje te obrazy, skoro ja nic nie wiem...???
Avatar
broda502
2011-08-30
Troszkę poszperałem ale swoich nie znalazłem ....chyba że przeoczyłem
Avatar
L.A.K.
2011-08-30
Jacek, to się cieszę..jak będzie długo służyła i wzorek nie zejdzie to na pewno legalna (kilka firm ma licencję i zapewne też sprzedają na aukcjach)
Avatar
*lauraverde
2011-08-30
Mnie również spotkała taka historia :) Na stronie amerykańskiego portalu Fineart, jest jeden z moich obrazków „Kobieta na słoniu” z cyklu Kamasutra. Cieszy się dość dużym zainteresowaniem (kilkanaście tysięcy wejść), pewnie ze względu na tematykę ;) I jak się okazało, taka popularność kusi amatorów łatwych pieniędzy. Pewien przedsiębiorczy mieszkaniec Bombaju, umieścił fotkę tego obrazka w swoim interentowym sklepiku, bez mojej zgody, upoważnienia, itd. Podał z „czapy” jego cenę - kilka tysięcy dolarów, pewnie po to, by zachęcić do kupowania „taniego” wydruku za 900 dol. Kiedy wirtualny znajomy o tym mi doniósł, myślałam, że szlag mnei trafi, bo wiadomo, kredyt, walka o przetrwanie, nie jest lekko. Mój syn napisał do niego maila z żądaniem zaprzestania procederu. Poskutkowało. Zachowałam jeszcze ten trefny link. Teraz wyświetla się tylko mój obrazek, bez propozycji sprzedania wydruku, ale... być może można już kupić wydruk gdzie indziej.
Co prawda w Polsce jest już kilku prawników, którzy wyspecjalizowali się w prawie autorskim i w ściganiu ale na ncih stać tylko NAZWISKA ;)

http://indiankamasutra.in/images/rokquickcart/samples/kamasutra-elephant-maria-mamczur.jpg
Avatar
*lauraverde
2011-08-30
O cholera. Zanazlam inny link :http://indiankamasutra.in/index.php?option=com_rokquickcart&view=rokquickcart&Itemid=3
On dalej to robi :(
Avatar
broda502
2011-08-30
A jak reagować na strony na kórych są pokazywane moje prace bez mojej zgody ?
Avatar
MajaK
2011-08-30
Podobno dopóki nie mają z tego dochodów - jest to legalne.Prawie każdy portal fotograficzny ma w swoim regulaminie regułkę,że zezwala się na wykorzystanie prac do celów niekomercyjnych.
Avatar
rudiart
2011-08-30
Taki portal , moim skromnym zdaniem popełnia nadużycie, zmuszając użytkowników do akceptacji takiego regulaminu ;(
Sam pomysł na ciekawe zdjęcie , grafikę obraz czy rzeźbę jest wartością intelektualną danego twórcy i powinien być chroniony.
Żyjemy wszyscy w nader ciekawych czasach ale i nieco zwariowanych, o bliskiej rzeczywistości w koło nas juz nie wspomnę :(
Avatar
CaesarEdenpert
2011-08-30
Gdy jest taki znak; ˆ2011 CaesarEdenpert , to nawet bez dochodu jest to nielegalne.Ale co tam można wyegzekwować?-Najwyżej usunięcie nielegalnek kopii.W przypadkach grubszych, jak laurawerde każdy prawnik powinien sobie poradzić!To jest ordynarna kradzież i skoro był już ostrzeżony, a zmienił tylko adres, to myślę, że powinien płacić odszkodowanie!
Avatar
*alkor12
2011-08-30
Dobrze wiemy,ze takie kradzieże praw autorskich były ,sa i będzie ich coraz więcej. Takie to czasy globalizacji. Siedzimy cicho jak uda sie nam fajny program sciagnąć z netu albo od kolesia przegrać płytkę.
Gorzej,jak zobaczymy swoją pracę na innym portalu. Powiem Wam szczerze,ze ja cieszę się z jednego i drugiego. Kiedy to dotyczy moich prac gdzieś tam wystawianych bezimiennie traktuję to jako swoistą reklamę, a dociekliwi tak czy owak dotrą do pierwowzoru. To ja mam oryginał ( tak długo jak go nie sprzedam :) ) A jak już będziemy wszyscy sławni i bogaci to te małe złodziejaszki będą sie miały z pyszna. Wszystkim Wam zyczę tego co i sobie :)
Avatar
*alkor12
2011-08-30
A na pytanie jak ustrzec się kradzieży, odpowiedź jest tylko jedna...malujmy autoportrety ! :)
Avatar
^JaWit
2011-08-30
Olek ... świetnie to ująłeś ..... nie znam nikogo, kto ma kontakt z internetem żeby wszystko w komputerze miał legalne..... inna sprawa, że zarabianie na wydrukach cudzych prac, to już trochę chamówka ..... ale z drugiej strony jaka jest pewność, że ktoś te wydruki kupił? ............ No cóż .... internat ma swoje plusy i minusy

L.A.K .... no to przynajmniej w tym wypadku jest OK ..... On ma ze trzy takie T-shirty :)
Avatar
broda502
2011-08-31
Ja jestem ładny dlatego będę malował portrrety mojej teśćowej .Olek ma rację to jest swoista reklama i tak trzymać .
Avatar
^JaWit
2011-08-31
:) ...... Broda ..... Jesteś mistrz ;)))))
Avatar
L.A.K.
2011-08-31
Chad Love Lieberman żył z okradania twórców, w dodatku pozował na wielkiego artystę, mecenasa sztuki, autora książek ( np. " Creative Warriors Walk Alone: The Business of Art " - dostępna w Polsce, jest prawdopodobnie także plagiatem )

Kilka linków:

http://sflchronicle.com/news/entertainment/2010/05/love-conquers-all-chad-lieberman-tells-trees-how-to-succeed-in-multimedia-art/

http://news.yahoo.com/chad-love-lieberman-artist-founder-art4love-com-licenses-200610915.html

http://www.plagiarismtoday.com/2011/08/22/the-art4love-chad-love-lieberman-plagiarism-scandal/

http://www.betterworldbooks.com/creative-warriors-walk-alone-id-1410755037.aspx

http://alexiuss.deviantart.com/journal/43348269/
Avatar
L.A.K.
2011-08-31
Oczywiście macie rację, że do pewnego stopnia powielanie prac np. na blogach jest miłe i może być pewnego rodzaju reklamą naszej twórczości..inna sprawa, kiedy ktoś nie poda autora, usunie sygnaturki i zaprezentuje pracę jako swoją lub co gorsza, wykorzysta ja w komercyjnych działaniach..

Znalazłem niezbyt długi tekst o prawie autorskim, myślę, że warto się z nim zapoznać:
http://ec.europa.eu/information_society/eyouguide/fiches/glossary_ipr/index_pl.htm
Avatar
rudiart
2011-08-31
Twierdzenie że wszyscy kradną bo mało kto ma wszystko legalne w kompie jest raczej nieco na wyrost i ja nie ośmielił bym się postawić tak sprawy i traktuję to trochę żartobliwie.
Swoją drogą kto kradnie i ma lewiznę w kompie przynajmniej ma tego świadomość ale jeżeli mu z tym dobrze...
Takie rozmowy są mimo wszystko bardzo ciekawe bo można się wiele dowiedzieć o znajomych z netu ;)
Przy okazji znalazłem jeszcze jeden pomysł jak ustrzec się przed złodziejstwem w necie ale to już do rozmów w gronie przyjaciół w "realu" ( nie mylić ze sklepem:)
Dla mnie ten temat jest już zamknięty, dowiedziałem się to co było możliwe.
Pozdrawiam :)
Avatar
CaesarEdenpert
2011-09-01
Ja jednak widzę różnicę między człowiekiem, który uwielbia muzykę Miśka Synajacka i kopiuje sobie na CD 10 piosenek i słucha na okrągło, a gostkiem, który nagrywa takich płyt 10 000 i sprzedaje hurtowo o połowę taniej od wydawcy autoryzowanego....
Avatar
^JaWit
2011-09-02
L.A.K .... świetnie, że podałeś link do strony o prawie autorskim ..... ja kiedyś na ten temat parę razy pisałem ... chyba nawet na tym forum ...... trzeba to co rusz przypominać

Rudi .... ja nie twierdzę, ze wszyscy kradną ....... często ludzie nawet nie wiedzą, że używają czegoś nielegalnego ... na przykład programy typu shareware, których zastosowanie jest ściśle określone i ograniczone czasowo ... inaczej wygląda rzecz z ludźmi którzy komputera używają tylko do przeglądania internetu, a inaczej z tymi którzy wykorzystują komputer do pracy i rozrywki .......

Cezary .... oczywiście różnica jest ...... ale czyn nadal jest czynem ;)
Avatar

2011-09-05
oj...... mi sie takie cos nie przydazylo.....czuje sie niedowartosciowana
Avatar

2011-09-05
skąd wiesz bab ? sieć jest gigantycznie obszerna, może gdzieś coś ktoś ale jeszcze tego nie wiesz
Avatar

2011-09-05
naprawde...odrazu poczulam sie lepiej
Avatar
nitro
2011-09-08
Do JaWita...
No a nagrywanie, jak kiedyś nagrywało się z radia na kasetę, albo przegrywało od kolegi?
No a biblioteki? czy są legalne w tym sensie? wypożyczam książkę kilka razy bo ją lubię, ale nie kupuję? to niby też podpada pod taki CZYN, że sie pożyczyło od kolegi płytę i wysłuchało do syta, a teraz pożyczam pliki od kolegi z komputera i słucham do syta. Czy to taki sam CZYN, jak kopiowanie i sprzedawanie po zaniżonej cenie? to bardziej chyba taka różnica jak między posiadaniem odrobiny marihuany na własny użytek, a trudnienie się jej rozprowadzaniem... Jednak czyn jest chyba inny ;-)
...

Kurczę, a jak jestem hiperrealistą i skopiuję z reala dąb, sprzedam obraz, to Bóg powinien mnie pozwać. albo nie daj boże żołędzia zakopię, toż to nielegalna kopia będzie ;-) Monsanto za takie coś doprowadza do bankructwa.

ale sie ludziska wpakowaliśmy w absurdy...
Avatar
CaesarEdenpert
2011-09-08
Jasne, nitro! masz rację...za dużo absurdu. Każdy człowiek ma sumienie, tylko trzeba go nie zagłuszać.Jeśli kogoś na prawdę nie stać na zakup płyty, to jeśli zgra ją z pożyczonej, czy z netu- to nikogo nie okrada- on i tak by nie kupił oryginalnej, więc twórcy nie ubędzie! A ktoś zarabiający na kopiach- kupuje oryginały tylko po to by zarabiać- to jest złodziejstwo.Proceder opisany na wstępie, to już perfidia, bo nawet oryginału nie kupują....
Avatar

2011-09-08
.. za nitro z tymi absurdami... dobrze powiedziane..
właśnie od kilku dni przy pracy słucham sobie z netu mnóstwo historycznych dokumentów,
jak się domyślam wrzucone w sieć nielegalnie...
nie mniej jednak nie tylko ja się doedukuję...
jak by tak konsekwentnie pilnować żeby CZYNU nie popełnić to albo strasznie bogatym trzeba być (z tym, że pewnych materiałów np. nagranych z radia czy TV nawet nie ma jak kupić) albo pogodzić się z bardzo ograniczonym dostępem do wiedzy..

Avatar

2011-09-08
te dokumenty z youtuba jakby co...
Avatar
^JaWit
2011-09-08
Nitro ...... ja się całkowicie zgadzam z tym, ze to wszystko, jest jeden wielki absurd ....... ale to nie ja wymyśliłem prawo autorskie .... które zresztą najbardziej chroni nie autorów a producentów ...... dlatego po rozprzestrzenieniu sie internetu, prawo staneło przed nie lada dylematami ... i wymyślają coraz to nowe poprawki ........ generalnie prawo aytorskie obowiązuje jakiś okres czasu, potem dzieło staje się własnością publiczną, dlatego antykwariaty mają rację bytu, chociaz przeważnie nie przestrzegają tych terminów ....... Najbardziej krzyczą o prawach autorskich producenci filmowi, muzyczni i gier ....... Ja jestem zdania, że to producenci powinni zmienić sposób patrzenia na swój produkt, a nie ścigać tysiące ludzi za ściąganie ............ według mnie rozwiązaniem jest bardzo niska cena produktu i pełna dostępność ( tak jak muzyka i aplikacje na komórki) ..... świat idzie w tym kierunku i za niedługo problem nielegalnego ściągania z sieci przestanie być problemem ..... ale póki co, to prawo autorskie jest jakie jest........To temat na długie rozmowy i właściwie bez sensownego rozwiązania.


A co do różnicy w czynach, to czy jak ktoś ukradnie auto, żeby sobie nim jeździć to jest w porządku? ..... no bo przecież ukradł na swój użytek, a nie żeby sprzedać

Można też spojrzeć tak jak ja nieraz i zadaję wtedy pytanie, na jakiej podstawie handluje się ziemią? ....... Czy ktoś kiedyś kupił od pana Boga grunty? ... Nie.. ktoś sobie je daaaawno temu zawłaszczył, czyli ukradł, więc handel gruntami to jest paserstwo ;) ........

I jeszcze w temacie nielegalnych kopii. Czy jeszcze ktoś kupuje te podrabiane płyty? .... Chyba tylko, ktoś kto nie ma internetu, bo przecież z sieci można ściągnąć wszystko....... u mnie w każdym razie piractwo tego typu dawno zniknęło z bazarów.


Avatar

2011-09-08
porównanie do kradzieży auta niezbyt trafione Jacku..

z ziemią (matką Ziemią) mam podobny pogląd... :}
Avatar
^JaWit
2011-09-08
Renata ......Według mnie to z kradzieża zamochodu, to własnie bardzo trafione porównanie ....... bo co innego pozyczyć płytę od kolegi, którego zna się osobiście, a co innego ściągnięcie z sieci, czyli od kogoś, kogo nie znasz ............... to i to jest kradzież, tyle że tzw szkodliwość społeczna jest niższa, chociaz gdy się weźmie pod uwagę skalę zjawiska, to jest to niebagatelna szkodliwość ......... a jeżeli zgadzasz się z moim podejściem do matki Ziemii, to powinnaś zauważyć, ze ten skradziony samochód jest zrobiony z takich materiałów, jak stal .... a stal robi się z rudy żelaza, która została ukradziona z wnętrza matki Ziemii ..... zresztą wszystko robi się z materiałów, które są własnością planety ....... więc jest tak jak napisałem poprzednio, to jest temat na wieczną rozmowę, bez sensownego rozwiązania.

Jeżeli chodzi o mnie, to ja w tej dyskusji wychodzę na obrońcę prawa autorskiego, a tak nie jest ...... już od dość dawna mam z nim do czynienia, z racji wykonywania od lat najrózniejszych prac plastycznych, dla najrózniejszych firm ........ i nadal się z nim nie zgadzam .... zresztą internet i życie pokazuje, że to prawo w obecnej formie jest złe...... oczywiście inaczej powiedzą ludzie, którzy zarabiają na muzyce, filmach itp .........
Avatar

2011-09-08
..jak Ci ukradną samochód to już go nie masz - np. tu jest równica..
a co do Ziemi..
dochodzimy do tego że jest coś takiego jak wspólne dobro (wiedza)
gdyby dostęp do niego był wyłącznie za opłatą - mogłoby to być niebezpieczne dla wszystkich

Avatar
CaesarEdenpert
2011-09-08
Jacku, zdziwiłbyś się ile podrobionych płyt jest w handlu....Pewnie, że z bazarów zniknęły te najbardziej perfidne, ale są lepsze jakościowo i nie rozróżnisz ich od oryginałow...są w sklepach, a nie tylko na straganach....a gry?programy?- łatwiej o podróby, niż oryginał.Co do samochodu naprawdę mnie nie przekonujesz....Złodzieje kradną dla kasy! Taki co się chciał przejechać to jeden na milion, a jeszcze porzuci, albo odda...A jak sobie przegra z netu ulubioną muzyczkę, to co ubędzie twórcy?On by nie kupił płyty, jak go nie stać-powtórzę o sumieniu (nie stać, czy tylko to usprawiedliwienie?)Osobną sprawą są ceny- jeśli nowa płyta i modna kosztuje 100, 150 zł, a produkcja 3zł, twórcy (jeśli są gwiazdami) dostają łącznie 20-23 zł, a zwykli 1-2zł...to kto tu kradnie?
Avatar
^JaWit
2011-09-08
Renata, Cezary ..... chyba cały czas mówimy o róznych rzeczach .... bo dyskusja zaczęła sie od kradzenia prac plastycznych .... i ja patrzę na problem z punktu widzenia twórcy, a nie człowieka, który chciałby mieć ciastko i jeść ciastko ...... można się ciągać za słówka w nieskończonośc, ale chodzi o to, ze kradzież jest kradzieżą, obojętnie czy zostaniesz pozbawiony samochodu, czy go zduplikujesz ................ Jestem ciekaw, czy też byście rozgrzeszali to "pożycznie" na własny użytek, gdyby chodziło o Waszą twórczość .... i mimo, że cały świat zachwycałby się Waszymi obrazami, Wy nie mielibyście co do garnka włożyć........ i jeszcze raz podkreślę, że ja osobiście uważam obecne prawo autorskie, za bubel nie adekwatny do obecnyvh czasów, ale rozumiem też, ze problem jest na tyle złożony, ze nie da się go ogarnąć tak od razu i załatwić sprawy po Salomonowemu.
Avatar

2011-09-09
Tak dyskusję zaczęły konkretne przypadki gdzie kradzież nie podlega kwestii (ktoś sobie robi biznes na zdjęciach obrazów).
Potem Ty stwierdziłeś że CZYN jest zawsze czynem (bez względu na konkretne okoliczności..). Potem nitro pokazała absurdy takiego podejścia. Potem Twoje porównanie z samochodem...
No i teraz odwracanie kota ogonem Jacku że mówimy o rożnych sprawach. Zaczynam się przyzwyczajać do Twojego stylu Jacku... ;-)

Jeśli pytasz czy robiłabym halo gdyby ktoś wykorzystał coś mojego na użytek własny.
Tzn. jaki własny ? Dosłownie kradzież obrazu w sensie włamania do pracowni, galerii..
Eh.. mimo że ego pękałoby mi z dumy... to pewnie tak...
Natomiast z wykorzystaniem zdjęć obrazów mam do czynienia od czasu do czasu i dopóki jest to rzeczywiście użytek własny, niekomercyjny nie widzę problemu. To ma wręcz zalety (promocja!)

Avatar
CaesarEdenpert
2011-09-09
Teraz to już jakieś bicie piany się zaczyna....Właśnie Jacku zacząłeś mówić to co my, zaznaczając, że mówimy o różnych rzeczach!;)... Czyn jest czynem, ale gdybym złapał głodnego na kradzieży chleba, to nie wołał bym policji, tylko bym mu kiełbaski dokupił i masełka
Wybacz, ale po tej stronie będę stał, zwłaszcza, że właśnie nie mam co do garnka włożyć..
Czyn jest czynem= Twoim zdaniem ten piekarz, co rozdawał chleb wczorajszy biednym, okradł skarb państwa nie płacąc VAT? Bo takie zarzuty dostał.....
Gdyby ktoś ukradł mój obraz, bo nie może żyć bez niego, to bym się w nim zakochał, a gdyby trzepał kasiorę na przedrukach (merituum tematu) to raczej znienawidził i chętnie przyjąłbym odszkodowanie, a jego widział za kratą (szkocką przynajmniej)
Avatar
^JaWit
2011-09-09
Renata ...... ja nie odwracam kota ogonem, tylko mówię o kradzieży jako czynie, a nie rodzajach kradzieży i ich szkodliwości społecznej ........ Kradzież to przywłaszczenie sobie czyjegoś przedmiotu lub rzeczy niematerialnej, takiej jak energia elektryczna lub cieplna czy programy komputerowe, muzyka, filmy ... kradzieżą jest też przywłaszczenie sobie czyichś planów architektonicznych, czy kodów programu komputerowego .... i nie ma znaczenia, czy będzie się na tym zarabiać, czy nie ...... tak obecne prawo patrzy na przywłaszczanie cudzej własności .......
Oczywiście można tłumaczyć , że duplikowanie nie jest pozbawieniem właściciela przedmiotu itp itd ...... ale sam czyn nadal jest kradzieżą ......... czy się to podoba czy nie ............... Dlatego napisałem gdzieś wyżej, że rozpowszechnienie internetu postawiło prawo, przed nie lada problemem ......... łata się je, dodaje wyjątki itp, ale to wszystko nadal jest jeszcze wielkim bałaganem .......

W przypadku kopiowania z internetu reakcja własciciela w duzej mierze zależy od jego indywidualnego podejścia do sprawy ... i jedni ścigają, a drudzy przymykają oko ..... także osoby ściągające z sieci podlegają temu indywidualnemu podejściu do sprawy ..... jedni traktują to jak wypożyczenie z biblioteki inni jak pożyczenie od kolegi ............... ale w świetle prawa, takie indywidualne spojrzenie nie ma znaczenia ..... czyn jest czynem ....... a szkodliwość społeczna wpłynie jedynie na wielkość wyroku ...... i jak ktoś zechce ścigać kogoś za bezprawne używanie np zdjęcia obrazu, to będzie miał do tego podstawę prawną .....

Moje osobiste podejście jest takie, ze wrzucając do internetu swoje obrazki, zdaję sobie sprawę, z możliwości nielegalnego ich wykorzystania i godzę się na to ........ i tak jak gdzieś u góry napisałem ..... jeżeli ktoś chce mieć 100% pewność, że nikt nie wykorzysta bezprawnie ich dzieł, to niech nie wstawia ich do internetu.
Avatar
^JaWit
2011-09-09
Cezary to co piszesz to jest Twoje indywidualne podejście ... ale tak jak napisałem wyżej, dla sądu ono nie ma znaczenia. ......... sąd interesują tylko fakty, a nie uczucia ........ a Ty możesz robić, co chcesz Tylko ze swoją własnością
Avatar
CaesarEdenpert
2011-09-09
Twarde prawo, ale prawo. TAK Z drugiej strony prawo nie może być bezduszne! Dowodem casus tego piekarza, o którym pisałem.Zgadzam się z Tobą, ale chciałem podkreślić różnicę, nie po to żeby usprawiedliwiać kogokolwiek, ale żeby podkreślić perfidię czynu z tematu...Jacku, Ty zacząłeś pisać o ściąganiu z internetu itp, to jakbyś właśnie rozgrzeszał- a wszyscy kradną...Ja chciałem podkreślić, ze jest różnica, aby napiętnować tych co kradną bardziej;)
Myślę, ze teraz jaśniej się wyraziłem, bo wyglądało, jakbyśmy się nie zgadzali co do potępienia kradzieży...
Avatar
^JaWit
2011-09-09
Cezary .... myśmy się cały czas zgadzali ..... ja tylko starałem sie przedstawić problem z punktu widzenia prawa, a nie indywidualnych zasad moralnych, które są różne u różnych ludzi ....... chodzi mi o to, żeby ludzie zdawali sobie sprawę z tego co jest kradzieżą, bo często ściąganie z internetu traktują tak jak napisała nitro, jak pożyczenie od kolegi.................. ale gdy sprawa tyczy się nieprawnego wykorzystania ich własnych dzieł, to już jest oburzenia ........ dlatego napisałem, że często ludzie nawet nie wiedzą, że wykorzystują coś bezprawnie ...........więc to oburzenie trochę śmiesznie wygląda ........ oczywiście skala działalności ma znaczenie, ale tylko na wysokość ewentualnej kary, więc to nie zmienia faktu, że czyn jest czynem...... czyli jak napisano w Ewangelii -"Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień" ......

I jeszcze dopisek dla Nitro ....... nagrywanie muzyki z radia tak jak się to robiło kiedyś jest łamaniem prawa autorskiego i dlatego po wejściu Polski do grona krajów cywilizowanych wprowadzono u nas prawo autorskie takie jak na zachodzie i rozgłośnie radiowe nie mogą puszczać płyt w całości, tak jak to było onegdaj.
Avatar

2011-09-09
Jacku gadasz jak prawdziwy polityk... Raz za literą prawa a raz za siebie..
:D
Avatar
^JaWit
2011-09-09
Renata .... chyba nie dość dokładnie czytałaś moje wypowiedzi, bo wielokrotnie pisałem, że moje prywatne zdanie na ten temat jest inne i uważam, że obecnie funkcjonujące prawo autorskie jest nieadekwatne do dzisiejszych czasów...... ale moje prywatne zdanie nie ma znaczenia w konfrontacji z prawem, wiec staram się, żeby ludzie czytający to, zrozumieli istotę rzeczy i byli świadomi tego, że mimo iż się im wydaje, że są w porządku, wcale tacy nie muszą być ..... bo internet to bardzo nieuregulowany prawnie obszar ...... ale jeżeli się go ureguluje, to może się okazać, ze już nie będzie internetem .... tylko intranetem ( kto nie wie jaka jest różnica, niech zajrzy do wikipedii)
Avatar
*lauraverde
2011-09-09
Nawet twarde prawo uzwględnia tzw. zamiar, intencję sprawcy. Jeśli ktoś użyczy sobie bezprawnie mojego dzieła, z zamiarem sprzedaży wydruków, nie godzę się na to, tym bardziej, że wszyscy wiemy, jak chimeryczny i trudny jest rynek sztuki. Jeśli jednak intencje tego, kto bez pytania mnie o zgodę zamieszcza moje prace na swoim blogu, albo w popularnych zbiorach plików typu Chomikuj itp, ale nie ma z tego powodu korzyści finansowych, a jedynie przyjemność - na to się godzę, a często nawet odczuwam satysfakcję, że ktoś anonimowy lubi, ceni itd. Najważniejsze jednak w tym wszystkim - zamiast polskim zwyczajem sejmikować - pomagajmy sobie nawzajem. Jeśli widzimy gdzieś w necie ewidentne naudużycie, jeśli ktoś na naszej pracy, na pracach naszych znajomych bezczelnie zarabia, reagujmy, informujmy siebie nawzajem.
Avatar
rdza
2011-09-09
a mnie nikt nie kradnie ..............:(/////////////:):):)
Avatar
^JaWit
2011-09-09
Maria .... to jest zupełnie naturalna reakcja, ze wkurza się człowiek, gdy na jego pracach ktoś bezprawnie zarabia ........ i oczywiście informować o takich przypadkach należy ................... tylko, ile osób wejdzie na drogę sądową z takim złodziejem?
Avatar

2011-09-11
Wszystko to bardzo ciekawe, ale ja z innej beczki. Czy można edytować zdjęcie pracy (podmienić) bez konieczności jego skasowania i ponownego umieszczenia?
Avatar
^JaWit
2011-09-11
Niestety nie można wymienić pracy:( ...... i na razie nie przeskoczymy tego problemu
Avatar

2011-09-13
Szkoda :(
Avatar
Gegza
2011-09-19
w ramach dyskusji na temat praw autorskich polecam film dokumentalny http://www.iplex.pl/filmy/kultura-remixu,538
Avatar
mireart
2011-09-20
Przyznam się, że mi prace kradli ale z wystaw w świecie realnym... i nie tylko... Sprawcy nadal są nieznani...!:D
A co się dzieje z nimi w cyfrowym świecie, to już śledzić mi się zupełnie nie chce, bo to niemożliwe jest, by kontrolować... Skoro świadomie wstawiłem je do netu, muszę liczyć się i ze złymi tego konsekwencjami...!:(
Avatar
broda502
2011-09-20
Waldek ma rację jak wystawiamy do netu to trzeba się z tym liczyć i niema siły żeby to kontrolować.Tylko przypadek pozwoli raz na jakiś czas coś wyłapać .
Avatar
nitro
2011-09-21
Może kiedyś ludzie sobie uświadomią, ze obraz oryginalny jest... żywy... nie da się go skopiować... a reprodukcja jest martwa. Można też obraz obłożyć klątwą na złodzieja.
Czarownicy w Afryce potrafia to zrobić, i w sklepiku "vodoo protected" nikt nie kradnie, a jak kradnie to szybko zwraca. Może ktoś ma takie znajomości w Afryce, tobyśmy się złożyli.
Avatar
broda502
2011-09-22
Jak na maluję swoją teściową to nikt tego nie będzie chciał skopiować i to jest jedyne wyjście chyba że jakiś szalenic się trafi!
Avatar
*alkor12
2011-09-22
Andrzej,namaluj ją wreszcie !!!! :)
Avatar
mireart
2011-09-22
Niekoniecznie panie Andrzeju, Pańska Teściowa w Pana wykonaniu i interpretacji artystycznej nabrała by walorów, i nie wątpię, że przyciągnęła by i takich namiętnych miłośników sztuki, którzy nie mieli by nic przeciwko, by praca wisiała na ich ścianie...
Avatar
^JaWit
2011-09-22
nitro .... pomysł z voodoo jest wyśmienity :))

Andrzej ...... tak jak mówi Olek, namalowałbyś wreszcie tą teściową ;) ..... ale musisz się liczyć, że Waldek dobrze mówi ..... bo gusta co do kobiet są bardzo różne ;)
Avatar

2011-09-22
Pani Anno, obawiam się, że ciężko będzie znaleźć czarownika Voodoo w Afryce. Szybciej na Haiti bądź w USA :)
Avatar
CaesarEdenpert
2011-09-22
ja tam mogę zaczarować całkiem gratis
Avatar
nitro
2011-09-22
Cejrowski znalazł w Afryce.
Ale Cejrowskiego to ja nie znam.
U Kapuścińskigo też czytałam, że czarownik odstraszył złodziei, i było to w Afryce, ale Kapuściński juz nie żyje, zresztą jego też nie znałam.

Oj Cezarze ja nie wiem, podobno nie każdy może być czarownikiem. To bardzo ryzykowny zawód ;-)
Avatar
Marchewa
2011-09-23
....czasem korci * powiesic* teściową na scianie ;)
Avatar
mireart
2011-09-24
To należy, •Marchewa, czym prędzej zamówić obraz u •broda502...!:D
Avatar

2011-09-30
Aguś,oglądałam ten film.Podoba mi się zdanie,że istnienie praw autorskich zmusza do kreatywności;)
Avatar
L.A.K.
2012-11-09
I znowu perełka. Mało, że ukradł element z mojego obrazu to jeszcze umieścił go w swoim fanpejdzu https://www.facebook.com/pages/Ian-Vicknair/110028702435613
[img]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/542734_298247886947026_1611736751_n.png[/img]
Avatar
Marchewa
2012-11-09
tak szczerze zastanawiam się co można zrobic w takiej sytuacji jak Twoja L.A.K?
Avatar

2012-11-10
Proces. Na początek porada prawna i będzie wszystko wiadomo. Pozdrawiam
Chociaż można by spróbować załatwić sprawę polubownie, na początek jakaś rekompensata w postaci informacji o współautorstwie, lub pozostaje bojkotowanie zbiorowe jego fanpejdżu, ja się piszę na tą akcję. Takie małe pospolite ruszenie, lub "chuzia na Józia" Chyba że ktoś ma lepszy pomysł?
Avatar
CaesarEdenpert
2012-11-10
już usunął to z funpage na fejsbóg
Avatar

2012-11-10
To zakładamy My coś w stylu antyfanpejdż takich gości, coś w rodzaju takich gości nie lubimy.
Avatar
L.A.K.
2012-11-11
Dziękuję.
Sprawa zamknięta..ale to kropla w morzu, nad tym nie uda się zapanować, po raz kolejny przekonałem się, że Amerykanie czują się bezkarni, a z prawa autorskiego nic sobie nie robią.
Avatar

2012-11-12
L.A.K. szybko odpuściłeś, ale w sumie to Ci się nie dziwię. Myślę że internet jest takim narzędziem które do tej pory służy do kradzieży, ale jest pewna opcja by zaczął służyć do obrony własności, i tu nie chodzi o jakąś formę sankcjonowania użytkowania internetu, ale o pewnego rodzaju stworzenie społeczności której zasadą będzie poszanowanie własności. To tyle teorii, ja swoje prace chronię w inny sposób ale to już inna historia. Pozdrawiam
Avatar
Nakielski
2012-11-18
Jutro zatrudnię mecenasa...:)
Avatar
CaesarEdenpert
2012-11-21
http://www.wykop.pl/ramka/1325341/rysownik-uwazam-rze-regularnie-okrada-z-pomyslow-blogera/
Avatar

2012-11-21
Znam tę sprawę. Ewidentnie coś jest na rzeczy. Aż trudno uwierzyć... Tylko, że to nie tygodnik okrada a jeden z rysowników najprawdopodobniej zżyna cudze pomysły.
Avatar
L.A.K.
2014-10-16
Może wasze prace też tam są, obrazki prawdopodobnie pobrano z serwisu deviantART


http://www.outpost-art.org/kostuj-leszek-c-15_425_438.html
Avatar
*lauraverde
2014-10-16
Mamy takie kamyczki w naszym variartowym ogródku. Sunizm nie pytając mnie nawet o zgodę i nie informując widzów, że wykorzystał moją pracę http://variart.org/galeria/1618-lauraverde/49006-ona_z_wiosn%C4%85.htm - poddał mój obraz manipulacji cyfrowej i przedstawił jako swoje dzieło. Jak nazwać taki proceder? Tu, w kameralnym portalu wyłapałam to. Obawiam się, że w sieci praca sobie krąży bez podania źródła. Przykro :(
Avatar
Archetyp
2014-10-16
L.A.K. Czytałem ten wątek kilka razy i co rusz znajduję /dociera do mnie coś innego. Niby w miarę dobrze znam obowiązujące prawo autorskie nie tylko RP ale w tym wszystkim zawsze brakuje mi określenia ...wynagrodzenia dla autora, nie tyle za samą prace ale za to że powstała.

W podanym przez Ciebie linku prawdopodobnie są do nabycia oryginalne prace kogoś i to ON jest ich prawowitym autorem. Tak to jest ponieważ to ON je osobiście namalował lub choć być może tylko włączył ploter, drukarkę, .... super cyborga, itp. Malo tego winien je sygnować wyłącznie własnym podpisem, z Twoim popełniłby fałszerstwo. Tak czy siak to on jest autorem tych prac wiec legalnie czerpie zyski z ich sprzedaży.

Problem jest inny i dotyczy wynagrodzenia dla twórcy pierwowzoru to raz, a dwa podobieństwa pomysłu np. jak w przypadku rysownika dwa posty wyżej.
Kto i jak ma dowodzić kradzież pomysłu, wartości intelektualnej ?
Jak określić ile czego i kogo jest w powiedzmy podobnych pracach ?

Twój przypadek jest prosty. To powielanie ...Z lub Bez Autoryzacji.
Jednak gdy kupię tam perfekcyjną kopie Klimta, Twoją czy Auguste Renoira, zapewniam iż będę nieomal tak samo szczęśliwy z jej posiadania jak z oryginału.

Moich tam jeszcze nie ma, Ansela Adamsa również wiec sypiam spokojnie.

Pozdrawiam.
Avatar
L.A.K.
2014-10-16
Mario, naganne to i przykre, tym bardziej, że stało się w naszym - małym - gronie, a wystarczyło zapytać autorkę..to jeszcze jeden z wielu przykładów jak lekkie podejście kwestii do praw autorskich mają ludzie..po prostu nic sobie z nich nie robią. Nawiasem mówiąc, cyfrowe przerabianie takiego dzieła samo w sobie jest niesmaczne.
Avatar
L.A.K.
2014-10-16
Archetypie, ten ktoś zyski czerpie zupełnie nielegalnie, nawet najstarsze moje prace nie mają siedemdziesięciu lat :) Tak się składa, że co jakiś czas zdarza mi się podpisywać umowy licencyjne, wiem zatem, jak to odbywa się w cywilizowany sposób i zgodnie z prawem. Jeśli ktoś będzie oferował kopie moich prac i nie uzyska mojej na to zgody będzie to najzwyklejszą kradzieżą..Co więcej, kradzieżą będzie także nieautoryzowane wykorzystanie fragmentów prac i samych pomysłów.
Pozdrawiam
Avatar
Archetyp
2014-10-16
Nie jestem o tym tak do końca przekonany. Tak czy siak prowadzać taką działalność na pewno zwrócił bym się pisemnie do autorów lub ich spadkobierców z konkretna propozycja finansową.
Kilka procent brutto od każdego sprzedanego obrazu. Uważam że każde inne postępowanie jest naganne moralnie i prawnie. Winno być ścigane z mocy prawa.
Dowolna część całości z prawnego pkt. jest bez znaczenia, to jak całość.

Pozdrawiam.
Avatar
magda.h-m
2014-10-16
"70 lat Wracając do prawa autorskiego – sprawa nie jest skomplikowana. Kopiowanie obrazów jest legalne w zależności od tego czy twórca żyje lub ile czasu minęło od jego śmierci. Można tworzyć reprodukcje na sprzedaż, twórców, od których śmierci minęło więcej niż 70 lat. Wynika to z tego, że prawa majątkowe do ich dzieł wygasają co do zasady dopiero po 70 latach.

Art. 36.
Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, autorskie prawa majątkowe gasną z upływem lat siedemdziesięciu:

1) od śmierci twórcy, a do utworów współautorskich – od śmierci współtwórcy, który przeżył pozostałych,

2) w odniesieniu do utworu, którego twórca nie jest znany – od daty pierwszego rozpowszechnienia, chyba że pseudonim nie pozostawia wątpliwości co do tożsamości autora lub jeżeli autor ujawnił swoją tożsamość,

3) w odniesieniu do utworu, do którego autorskie prawa majątkowe przysługują z mocy ustawy innej osobie niż twórca – od daty rozpowszechnienia utworu, a gdy utwór nie został rozpowszechniony – od daty jego ustalenia,

4) w odniesieniu do utworu audiowizualnego – od śmierci najpóźniej zmarłej z wymienionych osób: głównego reżysera, autora scenariusza, autora dialogów, kompozytora muzyki skomponowanej do utworu audiowizualnego.

Wszelkie kopie obrazów żyjących artystów lub takich, od których śmierci nie minęło jeszcze 70 lat są zatem nielegalne, czyli łamią autorskie praw majątkowe twórcy. Naruszenie takich praw zwykle wiąże się z zapłatą odszkodowania w wysokości trzykrotności stosownego wynagrodzenia. Cena może dojść nawet do pięciokrotności. Oprócz tego można żądać usunięcia powstałej kopii z obrotu."
[http://prawatworcow.pl/grafika/kopiowanie-obrazow/]
Avatar
magda.h-m
2014-10-16
A co się tyczy wykorzystywania cudzych prac w naszym ograniczonym (chyba jednak pod każdym względem) środowisku to uważam, że dopóki "złodziej" nie będzie za przestępstwo karany, chociażby czasową albo stałą blokada konta, dopóty nikt się nie nauczy szanować cudzej własności. Mieliśmy dopiero przykład magika, któremu w zasadzie wszystko uszło na sucho i obawiam się, że sprawa się nie skończyła jeszcze, a wyjdzie na jaw dopiero kiedy ktoś wykaże się dobrą znajomością prac innych autorów.
Jestem za blokowaniem kont w stwierdzonych nadużyciach jeśli nadużycia nie mają znamion wątpliwości!
Avatar
L.A.K.
2014-10-16
Magda, dziękuję..właśnie miałem wkleić ten tekst, aby sprawa była jasna :)
Avatar
L.A.K.
2014-10-17
Nowy dzień...i dostaję sygnał o kolejnej kradzieży

http://www.choies.com/product/blue-animal-eyes-print-sweatshirt_p32246
Avatar
barko
2014-10-17
Bezczelnością i obrzydliwym oszustwem jest, by z pomocą kilku kliknięć wykonanych na bazie czyjegoś, często z mozołem stworzonego dzieła, bez zgody twórcy, przypisywać sobie prawo do autorstwa...!
Jestem zdania, że w ogóle nie powinno być przyzwolenia na wykorzystywanie cudzych prac do przeróbek, nawet jeśli wygasły do nich prawa autorskie. Takie praktyki, to brak szacunku dla oryginału i jego twórcy...!
Avatar
*Azja
2014-10-17
Popieram propozycje Magdy aby zawiaszac konta uzytkownikom dopuszczajacym sie piractwa (czyli zlodziejstwa).Nie podoba mi sie to.
Avatar
Archetyp
2014-10-18
Szanowni Autorzy /ki obawiam się że mylicie bardzo ważne pojęcia i działania.
Nie będę tu wyjaśniał co jest napisane w przepisach stanowiących o Prawie Autorskim. Niestety bardzo mizernie chronią one dzieła twórcze jaki prawa samych twórców, a ja ani wspierać ani ułatwiać legalnego złodziejstwa nie mam zamiaru.
Nie jestem ani prawnikiem ani złodziejem natomiast posiadam niemiłe doświadczenia z własnych sądowych prób dochodzenia odszkodowania od ...100% złodzieja. Efekt, poniosłem część kosztów sądowych oraz mam orzeczenie sadu o znikomej szkodliwości społecznej. Fakt było to ...naście lat wstecz ale i na dziś nie polecam sądów w RP. Podpowiem jedynie, że dziś mamy UE.
Zainteresowanym mogę opisać podstawy na pw.

Pozdrawiam.
Avatar
ela k.
2014-10-18
Popieram pomysl Dziewczyn z blokowaniem kont w przypadku stwierdzenia "pozyczenia" sie pracy innego autora. A jesli juz kopiujemy, zmieniamy czyjas prace, niewazne, czy artysty zyjacego czy nie, wykazmy sie odrobia kultury i traktujmy orginal i autora z szacunkiem. W koncu ktos wlozyl prace w stworzenie dziela, w ktorym inna osoba zmieni jakis detali, niekoniecznie z korzyscia dla orginalu. A najlepiej tworzmy swoje wlasne prace. Jesli ktos nie ma pomyslow albo jest zbyt leniwy zeby wysilic sie na kreatywnosc, niech znajdzie sobie inne hobby.
Avatar
*Azja
2014-10-18
Sady sadami, biurokracja itp..niewazne.Liczy sie to, co mozna tu i teraz zrobic. Kazdy mikro krok jest wazny i ma czesto wiekszy oddzwiek niz wyroki sadowe...Maria akurat jest czlonkiem redakcji wiec moze duzo zrobic i okreslic tym samym swoj stosunek do podszywania sie pod cudze (w tym przypadku akurat i jej) zaslugi.... Nie podoba mi sie ze jakas osoba dekoruje sobie swoj blog moim obrazkiem, przekreca moje nazwisko i pisze o jakims paczuli...Nie chodzi tylko o zyski finansowe-dlaczego ktos ma bezkarnie uzywac cudza wlasnosc? Komuna juz dawno minela.
Avatar
^rusnok
2014-10-18
Konto pana "sunizm" zostało zablokowane.
Rzeczywiście, to chyba lepszy pmysł - według postulatu Magdy - żeby kont takich "kolegów" nie kasować, ale zablokować, zostawiwszy ze wszystkimi stosownymi komentarzami.


Avatar
Misior
2014-10-18
sunizm? miał fajne prace, nie były jego?
Avatar
*egotyk
2014-10-18
o to to
Avatar
Misior
2014-10-18
to KOGO chwaliłem??? :D
Avatar
Archetyp
2014-10-18
Autorze Misor ....Prace.
... ale jak wolisz Autora lub Autorkę wszak mamy pojęcie ...Gender.
Avatar
*egotyk
2014-10-18
chyba Mender
Avatar
L.A.K.
2014-10-20
Bluzeczka ze skradzionym obrazem została usunięta z oferty http://www.choies.com/404

Z serwisem oferującym kopie obrazów nie ma na razie żadnego kontaktu
Avatar
L.A.K.
2014-10-21
Kolejne dobre wieści, ze strony outpost-art oferującej kopie obrazów usunięto moje prace http://www.outpost-art.org/kostuj-leszek-c-15_425_438.html

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.



On-line


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org