Forum



Avatar
^JaWit
2011-10-21
Proponuję porozmawiać na temat sztuki......Mam wrażenie, że sporo osób nie rozumie co to jest sztuka i czym różni się od rzemiosła. .......Sam fakt posiadania umiejętności rysowania nie czyni z nikogo artysty..............bo sztuka to jest taka forma działalności, w której twórca poszukuje WŁASNYCH ŚRODKÓW I SPOSOBÓW NA WYRAŻENIE SIEBIE i co za tym idzie, swojej rzeczywistości .... także tej wewnętrznej. ....... Rzemiosło zaś skupia się na przypasowaniu dzieła do gustu powszechnego, bo celem rzemiosła jest handel ..... i dlatego rzemieślnik nie poszukuje nowych form wyrazu, tylko porusza się po ustalonych ścieżkach..... zarówno warsztatowych jak i tematycznych.....
Tak z grubsza ujmując wygląda ta różnica ......
Bycie artystą to ciągłe poszukiwanie i doskonalenie .... i pewna forma przeciwstawiania się masowemu zapotrzebowaniu, które atakuje nas ze wszystkich stron....... i dlatego pojawienie się np: kolejnej pracy przedstawiającej w sposób standardowy Papieża, wzbudza konflikty ...
Avatar
broda502
2011-10-21
Już lepiej nie można było powiedzieć też tak myślę .
Avatar
madzikowicz
2011-10-21
Od artysty wolę po stokroć twórcę-rzemieślnika:) ale to taki mój odchył:)
Avatar
^JaWit
2011-10-21
madzikowicz ..... to dlaczego sama tak nie malujesz? ...... a swoją drogą, taki rzemieślniczy warsztat pozwala spokojnie zarabiać na życie ...... ja własnie tak robię, ale nie wstawiam do netu tych rzeczy.
Avatar
madzikowicz
2011-10-21
bo nie umiem:)
łatwo jest się ogłosić ekspresjonista, abstrakcjonistą, obstrukcjonistą i jeszcze jakimś tam istą:) najtrudniej jest być w swoim fachu doskonałym:)
Avatar
damian11
2011-10-21
Co zrobić kończę portret człowieka który żył 2000 lat temu. Zmienię tytuł może nikt się nie domyśli.
Avatar
^JaWit
2011-10-21
madzikowicz ........To prawda co piszesz ........a jeżeli nie umiesz, to możesz zacząć uczyć się od podstaw .... rysować każdy może się nauczyć ... z wyczuciem koloru nie wszyscy sobie poradzą, ale rysunek opanuje każdy :)
Avatar
madzikowicz
2011-10-21
spokojnie Damian, ja w twoim wieku rysowałam ze zdjęć, z telewizora(zatrzymywałam obraz nagrany na kasecie wideo). Nikt nie chciał mi pozować, wiec trzeba było sobie jakoś radzić:))
Jacku...właśnie tak, wracam do źródeł, uczę się na nowo obserwować i rysować:)
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Magda .... ja dobrze rozumiem to Twoje zafascynowanie dobrym rzemiosłem, bo ono naprawdę pozwala całkiem dobrze funkcjonować ..... i też jak musiałem zacząć na siebie zarabiać, to też zacząłem wszystko od nowa .... no i jakoś nie narzekam na brak roboty ..... szkoła niestety uczy jak być artystą, ale nie uczy jak zarobić na życie ;)
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
Zgadzam się w pełni z Tobą, Jacku, jednak przyjmując założenie wstępne, że to takie proste....Zwłaszcza ta granica między rzemiosłem, a sztuką, albo między dziełem, a kiczem
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Damian ..... sądzę, że mówisz o Chrystusie ...... To nie osoba budzi kontrowersje, tylko sposób jej przedstawienia ....
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
Wizerunek Chrystusa wytrąca jeden z argumentów, jaki padł pod portretem Papieża- że to nie sztuka portretowanie lecz interpretacja....A obraz Chrystusa zawsze będzie interpretacją
Ale przygotuj się Damianie i na takie komentarze;" ble, znowu Jezusek, ale kicz..."
Uważam jednak , że sztuka (nie tylko malarstwo) opowiada o rzeczach ważnych, pięknych, strasznych, miłych, przykrych, ale które wywarły jakieś odczucia i wrażenia....Trudno udawać, że Chrześcijaństwo jest nie ważne...Portret Papieża, Jezusa czy jakiegoś świętego może być sztuką! I bardzo często jest( czy mieści się w definicji, czy nie)
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Magda ...... bardzo ładny rysunek ..... ale naucz się nie puszczać rysunku ....... to jest wbrew pozorom dość ważne ......

Cezary .... granica jest dość rozmyta, dlatego już kiedyś pisałem, żeby poznawać historię sztuki ....od prehistorii po współczesność ..... to pozwoli o wiele łatwiej poruszać się po obszarach sztuki ..... i lepiej zrozumieć, co sztuką jest
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Cezary ... oczywiście to nie o JP II chodzi ani o Chrystusa ... tylko o sposób ich przedstawiania
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
Idąc tropem niektórych komentatorów fotografia w ogóle sztuką nie jest, co najwyżej rzemiosłem
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
no Jacku tak...TAK mi też o to chodzi, tylko lekko przesterowuję tekst, bo jak pisałem pod portretem Papieża, gówniane portrety gwiazdeczek nic nie umiejących nie budzą niechęci, a często nawet zachwyty (sic!)
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Cezary .... fotografia ma różne swoje działy, tak jak i plastyka ... ma też dział fotografia artystyczna ........ więc fotografia artystyczna sztuką jest .... a inna nie koniecznie, tak jak i nie wszystko co narysowane, czy namalowane jest sztuką
Avatar
ªdominikad
2011-10-21
Sztuka to interpretacja rzeczywistosci, a nie jej odwzorowywanie.
Jestem w stanie skłonić się z szacunkiem dla czyjegoś rzemiosła, warsztatu, ale nie jest to w stanie wzbudzić we mnie dreszczy, większych emocji... taka mała różnica:)
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Cezary ...... nie raz mówiłem, ze najlepszą miarką pracy jest nie to ile osób pod nim napisze komentarz, ale jakie to są osoby ....... a gwiazdki, to zazwyczaj rysują młodzi ludzie, dlatego nie wzbudzają kontrowersji, bo się je po prostu lekceważy
Avatar
damian11
2011-10-21
Będzie to normalny człowiek podobny do żyda, bez krzyża itp.
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
No jasne, przecież ja ciągle prowokuję do myślenia innych- w kontekście do tych komentarzy o których wcześniej pisałem;) Wracając do czytania książek, to może kogoś zdziwię, ale mój wykładowca HISTORII SZTUKI był agnostykiem, a 60 % wykładów odnosiło się do Chrześcijaństwa...Teraz to nie modne, wiem, ale nie przestaje być sztuką.Pewnie, ze więcej jest figurek w przydrożnych kapliczkach, które o sztukę się nie otarły, ale są rzeźby świętych, będące na wieki niedoścignionym wzorem
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Dominika .... dokładnie tak ..... tylko rzecz polega, na tym, ze Ty masz wyrobiony gust i wiedzę o sztuce i łatwo Ci .dostrzec różnicę .... dlatego namawiam od ludzi do poznawania historii sztuki.

Damian ..... no to w czym problem? .... żydzi wyglądają jak my wszyscy, a żydówki są bardzo ładne :)
Avatar
cos
2011-10-21
Troszkę się to wszystko wymieszało... warto oddzielić pewne kwestie. Kwestię artystyczną-odwzorowywanie, kopiowanie, powielanie zdj. bez wkładu własnego nie jest twórcze, a odtwórcze niezależnie od tematyki....i czy to jest zdj. Papieża, czy zdj. Zosi, czy też kopia Vermera....od kwestii ideologicznej- ataku na temat malowania obrazów o tematyce religijnej, co też miało miejsce pod dzisiejszą pracą autora....Dwie różne kwestie i mieszanie ich wiadomo czym się kończy...delikatnie mówiąc nieporozumieniem obu stron....
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Adam ... dzisiejsza zadyma pod papieskim portretem jest pretekstem do tego wątku ...... a wątek tyczy tego co jest sztuką a co nie jest. ..... oczywiście zwykłe przerysowanie zdjęcia sztuką nie jest ...... nie raz staram się takim osobom sugerować, zeby zaczeły interpretować to zdjęcie, albo chociaż dodały coś swojego, ale to jest zbyt trudne ...... najłatwiej po prostu przerysować ;)

Obecnie mało kto maluje z modela, sam rysuję ze zdjęć...... Aparat fotograficzny traktuję jak szkicownik .... ale używam tego do stworzenia jakiegoś obrazu, gdzie tworze pewien świat i atmosferę, a nie tylko przerysowuję .
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
Ja też z modela to już tylko prawie same akty maluję....
Avatar
cos
2011-10-21
Jacku, żeby było wszystko jasne, ja nie neguję korzystania ze zdj. Jeżeli ktoś tak lubi, bądź też nie ma innego wyjścia ( bo np. nie ma modela) to ok. Ale powinien to zrobić tak, aby oglądający nie czuł, że patrzy na kopię zdj....Nie jest to łatwe, szczególnie jeżeli robi się portret na zamówienie osoby, której się wcale nie zna...gdyż ta własna interpretacja może odbiegać od charakteru portretowanej...
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
i wracamy do punktu wyjścia; bo portretowanie ze zdjęcia osoby której się nie zna nie jest sztuką, tylko portretowaniem ze zdjęcia a dla innych może być sztuką, bo jak się osoby nie zna, to się interpretuje
idę do kibla
Avatar
^JaWit
2011-10-21
Adam ..... ja też korzystam z cudzych zdjęć i robię sporo portretów ...... ale chociaż w tle staram się rysować coś swojego .... zresztą zazwyczaj mówię, zeby podesłac mi kilka zdjęć, żebym mógł dopasować do klimatu, który chcę uzyskać .......... ale robię też rzeczy, które są wyłącznie pod gust klienta ...... ale nigdy bym nie wstawił ich do swojej galerii ....... dbanie o swój image jest bardzo ważnym aspektem. ..... Własnie ta umiejętnośc odróżnienia co jest dobre i co warto pokazać, jest jedną z różnic pomiędzy amatorem, a zawodowcem .... i nie mówię tu o kształceniu .... nie trzeba być kształconym, zeby być zawodowcem
Avatar
cos
2011-10-21
Czarek troszkę to wszystko uprościleś...Jeżeli robisz portret z modela, to obserwujesz go, poznajesz, wnikasz i przenikasz....patrzysz na jego gesty, mimikę czasami nawet wypieki na twarzy i odczytujesz, przenosisz na płótno, działasz pod wpływem danej chwili....I za każdym razem, choćbyś malował przez całe życie tą samą osobę wyjdzie inaczej...Najlepiej to widać malując autoportret...każdy będzie wnosił coś innego...Natomiast jak malujesz kogoś, kogo nigdy nie widziałeś "na żywo" i dostajesz tylko 1 zdj. to nie jest łatwo zrobić to dobrze....tzn. żeby było artystycznie, psychologicznie i podobało sie portretowanej osobie....oczywiście można nie iść na kompromis, tylko dokonać własnej interpretacji i tyle....i być niezależnym jak np. Witkacy...;)))

Jacku masz całkowitą rację!
Avatar
Marchewa
2011-10-21
tak się przysłuchuję....czytam sobie...czym jest sztuka?...myśle ,że interpretacją naszych myśli przeżyc obserwacji , przekazem naszego patrzenia na świat...i chyba dla każdego bedzie czymś innym....Sztuki nie trzeba interpretowac , nie należy zamykac jej w nawiasach przedziałach...należy z niej czerpac radośc i emocje ....a każdy z nas jest inny. Kiedyś moja tesciowa zamówiła u mnie obraz Kiedy pokazała o czym marzy troszke mi się dziwnie zrobiło ,że obiecałam namalowac...czy to była sztuka? chatka z ogrodem pełnym malw jakich wiele na obrazach w sklepach z pamiątkami...DLA NIEJ BYŁA SZTUKĄ I JEST DO DZIŚ - DLA MNIE TO KICZ... po latach usłyszałam: kiedyś to Ty malowałaś...:)
Ja wciąż zachwycam się obrazami z których muszę czytac, przemawiają do mnie kolory i kształty choż czasem lubie zagubic się pomiędzy wiejskimi ścieżkami...ale realizm taki do końca gdzieś się zagubił...nie zachwyca
...co nigdy nie tłumaczy gdzie są granice pomiędzy sztuką a rzemiosłem :)
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
no i teraz muszę usunąć ze 40 zdjęc, co by mieć zawodową galerię...
Avatar
cos
2011-10-21
*Marchewa napisała...
"czym jest sztuka?...myśle ,że interpretacją naszych myśli przeżyc obserwacji , przekazem naszego patrzenia na świat...i chyba dla każdego bedzie czymś innym....Sztuki nie trzeba interpretowac , nie należy zamykac jej w nawiasach przedziałach...należy z niej czerpac radośc i emocje ....a każdy z nas jest inny."

Świetnie to ujełaś, a już myślałem, że nie da się tego opisać słowami....podpisuję się pod tym, bo odbieram podobnie....
Żeby coś namalować muszę mieć jakiś bodziec...dlatego lubię malować z natury....czasami niektórzy dziwią się po co wychodzę malować w mroźny dzień ...przecież to "nienormalne", czy nie lepiej pstryknąć fotkę i posiedzieć w ciepłym domku, przy herbatce....hmmmmmmm...może i lepiej, ale wtedy też powstaje inne malarstwo...inne emocje.... nie sprawia mi to już przyjemności..............
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-21
Na niedzielny obiad postanowiłem zrobić sztukę mięsa- wreszcie uda mi się stworzyć sztukę...
A magazyn przewietrzyłem, z 10 usunąłem może bardziej zawodowo wyglądam?
Wrzucałem różne ciekawostki i rozbawiacze, ale skoro to nie sztuka?
Swoją drogą ciekawe dlaczego przykładowy banKNOT nie jest sztuką, skoro sam go wymyśliłem zaprojektowałem i narysowałem- a do tego powstała tylko 1 szt., to może sztuka?
Avatar
rdza
2011-10-22
a ja mam fasolkę po bretońsku.......hmmm czy można nazwać to sztuką?........sztuka fasolki .........hi hi
pozdrawiam
Avatar
^JaWit
2011-10-22
Adam .... tak naprawdę, to nie ma znaczenia, czy malujesz z natury, czy z fotografii ..... ważne jest, jaki będzie efekt końcowy, czyli OBRAZ ........ bo w malowaniu nie chodzi o przedstawienie osoby, czy rzeczy, ale o ładny obraz ...........nawet Monet gdy dorobił się eleganckiej pracowni, też przestał wychodzić w plener.

Marchewa ...... bo normalni ludzie wolą rzemieślniczą robotę ( którą znają i lubią, bo jest robiona pod ich gust) , a nie artystyczną (która wymaga od widza pewnej wiedzy i zazwyczaj namalowana jest inaczej niż oni znają) ........

Cezary .... skoro zrobiłes porządki w swojej galerii to znaczy, że jednak zależy Ci na wizerunku. .... więc powinienes wiedzieć dlaczego banKNOT sztuką nie jest.

Rdza ..... :))
Avatar
L.A.K.
2011-10-22
Jest więc zatem wielu artystów, którzy tak naprawdę są rzemieślnikami i wielu rzemieślników tworzących sztukę. W pewnym momencie te określenia stają się płynne i niejednoznaczne..istnieje jeszcze coś takiego co zwiemy rzemiosłem artystycznym, tutaj powyższe definicje jakby nie do końca się sprawdzają.
Avatar
cos
2011-10-22
Jacku absolutnie się zgadzam, że liczy się efekt końcowy...powiem nawet wiecej ...nie liczy się czas jaki poświęciło się na dany obraz, ważne, aby tego czasu nie było widać....
Ale czy w obrazie chodzi o to, żeby był ładny....hmmmm........przede wszystkim powinien być dobry.......
Monet miał znakomite oko, ale to właśnie dlatego, że przez wiele lat studiował naturę...obserwował zależności kolorystyczne i zrozumiał o co chodzi....więc po latach doświadczeń miał na tyle uwrażliwione oko, że mógł tworzyć znakomite rzeczy i w pracowni...Jego malarstwo było głównie wrażeniowe....
Tacy doświadczeni twórcy jak Ty rozumieją o co chodzi i nie potrzebują np. modela, żeby robić dobre rzeczy...ale to wszystko dzięki wcześniejszym ćwiczeniom, obserwacji, czy też zdobywaniu wiedzy czysto technicznej. Masz na tyle rozwiniętą wrażliwość, że czujesz, co jest dobre, a co nie.....
Np. w Stanach poważne galerie rozmawiaja z dojrzałymi artystami dopiero po 40...co nie znaczy, że we wcześniejszym wieku nie można robić świetnych prac....Jednak twórczość młodzieńcza znacznie różni się od twórczości osoby dojrzałej....
Pisałem o tych zdj. dlatego, że łatwo pójść po prostu "na skróty" i robić tzw."ładne obrazki"....przez całe życie....i nic od siebie....
Tak mi się jeszcze przypomniało....byłem kiedyś na wystawie obrazów Matejki i jego uczni..........co najśmieszniejsze, że ok. 3/4 to byli dla mnie całkiem nieznani ludzie....robili bardzo dobrą robotę, a dlaczego nigdy o nich nie słyszałem???.........dlaczego nie odnieśli tzw. "sławy"...bo byli tylko rzemieślnikami i robili to co im nakazał Matejko...czyli kończyli głównie jego dzieła..........a paradoks polega na tym , że najsłynniejszym uczniem Matejki został ten, co od niego odszedł- Malczewski....wyzwolił się z pewnego mechanizmu i zaczął robić własne rzeczy...
Avatar

2011-10-22
L.A.K....stosujac taka definicje to mozna obrazki dzieci z przedszkola nazwac sztuka .... a rozwijajac to dalej to kazde rzemioslo mozna nazwac sztuka ....to ze cos ma przymiotnik artystyczny to nie oznacze ze to jest sztuka ....tak samo instytut kosmetyczny nie jest zakladem naukowym mimo ze ma "instytut" w nazwie, ...

istnieje takie pojecie jak "sztuki piekne" gdzie mozna umescic malarstwo, rzezbe, grafike, literature i teatr, ulatwia to znacznie okreslenie "sztuki" ...
zgadzam sie z Jackiem ze artysta tworzac "poszukuje wlasnych sposobow i srodkow wyrazu", czyli sztuka nie jest dzelem przypadkowym lecz uwienczeniem jakiegos procesu
Avatar
cos
2011-10-22
A tak jeszcze odnośnie wczorajszych nieporozumień.........trzeba zasadniczo odróżnić sztukę sakralną, której ideą jest ukazanie sacrum- świętości, od obrazów o tematyce religijnej....Giganci malarstwa nie bali się takich wyzwań i mierzyli się z wyżej wymienioną tematyką.....
Współczesni znakomici twórcy uciekają od podejmowania tego typu tematu....nie wiem, czy ze względu na to, że nie jest to "modne", czy też może z innych powodów, ale to nie istotne.............szkoda tylko, bo we współczesnych kościołach powstają niezbyt dobre rzeczy......może gdyby brali się za to Mistrzowie mielibyśmy coś dobrego........
W mojej dawnej parafii ksiądz poprosił mnię o odrestaurowanie fresku i odnowienie Drogi Krzyżowej.....a moim zdaniem była w idealnym stanie...powiem więcej była to jedna z najlepiej zrobionych Dróg Krzyżowych jakie widziałem....odmówiłem tłumacząc dlaczego..........no i za jakiś czas przybył do parafii zamówiony "artysta".......hmmm...poszedłem na rozmowę z nim, a on od wstępu pochwalił sie tym, gdzie to on nie odnawiał i jaki to on jest wspaniały..........w jego rozumieniu obrazy w kościele powinny być jak reklamy, czyli rzucać się w oczy, skupiać uwagę, przyciagać ludzi........czyli po prostu totalne nieporozumienie, nieznajomosć sztuki sakralnei....i tym samym zniszczył coś co było bardzo dobre, zarówno plastycznie, jak i duchowo..........teraz fresk przypomina Alibabę i 40 rozbójników...o Drodze juz nie będę pisać bo po prostu ...serce boli..............i takich artystów samozwańców jest wielu....nie miałbym nic przeciwko nim, gdyby nie psuli wizerunku dobrej jakosci sztuki sakralnej....
Dobrze by było, jakby odpowiedni ludzie brali się za taką sztuke i połączyli dobry warsztat z sacrum...tak jak to zrobił Duda Gracz w swojej Drodze Krzyżowej...
Avatar

2011-10-22
...Portret Papieża, Jezusa czy jakiegoś świętego może być sztuką! I bardzo często jest( czy mieści się w definicji, czy nie).......Cezary... no i oczywiscie zaczales z grubej rury, papiez, Jezus i wszyscy swieci ... oczywiscie ze takie portrety MOGA byc SZTUKA i ja osobiscie nie znam definicji ktora by to wykluczala, w tym wypadku wazne jest sposob przedstawienia, a nie co jest przedstawione ...
ale trudno sie zgodzic z twerdzenem ze sztuka jest kazdy portret papieza tylko dlatego ze JP II jest na plotnie
Avatar
cos
2011-10-22
A właśnie tak już konkretnie odnośnie wczorajszej pracy....ja mam takie zdanie..........nie chciałbym, aby obraz zawieszony w kościele był wierna kopią znanego, powszechnego zdj. Papieża...wtedy też zaczyna to przypominać produkcję chińską na wielką skalę .........i tak za chwilkę w co drugim kościele znajdzie sie ten sam wizerunek lepiej, bądź gorzej zrobiony( w zależności od umiejetności warsztatowych twórcy)........Kościół powinien bardziej dbać o wizerunek.............Zdj. papieża jest wiele, ale od tego właśnie są artyści aby potrafili przy pomocy owego zdj. stworzyś dzieło, a nie kopię......obraz do kościoła musi mieć atmosferę, a nie naiwne tło...ma skupiać a nie rozpraszać....no i trzeba ukazać choć odrobinę wnętrza , świętości.........musi być unikatowy..!!!!!
Avatar
cos
2011-10-22
Będąc na Jasnej Górze i widząc co się dzieje w sklepikach....ile tam słabych kopii Papieża i to za niezłą kasę to doznałem szoku..........myślę nawet, że większego niż jak widziałem te masowe reprodukcje nad morzem..........
Avatar

2011-10-22
cos......to jest wlasnie to
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-22
Basiu, ja to zdanie, które cytowałaś poprzedziłem też tym, że za dużo jest tego typu kopii zdjęc wszędzie....Niestety, nadal nie rozumiem tego, że obraz o tematyce religijnej, jaki by nie był, a często jest dziełem, zawsze doczeka się negatywnych opinii, a często wręcz wulgarnych.Po drugiej stronie kopie zdjęć gazetowych (same zdjęcia już są tragiczne po fotoshopie) wywołują aplauz.I to mnie dziwi.Sprowokowany do dyskusji byłem już wcześniej i gdzie indziej, gdzie te zjawiska występują dużo ostrzej.Robiłem nawet eksperymenty i zawsze wynik był z góry wiadomy.Ja zrobiłem dawno temu portret błogosławionego (nie papieża)dla Kościoła i okazało się, że musi on przejść weryfikację, bo kościół jest zabytkiem wysokiej klasy, nawet wojewódzki konserwator wyrażał opinię....Nie istnieje podobne zdjęcie do owego portretu-posiłkowałem się prywatną fotografią dla uchwycenia podobieństwa tylko, a cała kompozycja i kolory były moją koncepcją....i co? Gdy pokazałem zdjęcie połowa komentarzy była typu- nieudana kopia zdjęcia...o wulgaryzmach nie wspomnę...Autorzy tych komentarzy malowali właśnie mroczne portrety swych idoli, albo projektowali bardzo oryginalne potwory na dziary, tylko jakoś mało się różniły od siebie, ale zostawmy te biedne dzieci, hitem była studentka uważająca się za artystkę, bo studiuje konserwację dzieł sztuki, więc musi robić kopie znanych obrazów- skoro ona robi kopie to jest to wielka sztuka....Temat rzeka....Generalnie masówka w złym guście nie jest sztuką, obojętnie, czy są to ikony, czy żyd liczący pieniądze- niestety dobrze się sprzedają, bo każdy chce mieć na szczęście, ale nie sposób znaleźć żadnej różnicy między kilkoma sztukami
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-22
Acha, a wracając do portretu-zaczynu tej dyskusji, to jedni specjalnie zaniżają ocenę, a drudzy nominują, he he pewnie ze słabą oceną zostanie PT za 2 dni...;)
Ani jednych, ani drugich nie pochwalam.....śmieszne zjawisko i tyle
Avatar
^JaWit
2011-10-22
L.A.K ..... tak jak mówi Basia ..... jeżeli coś jest artystyczne, to wcale nie znaczy, że jest sztuką ... gimnastyka artystyczna też ma w nazwie artystyzm .... a sztuką raczej nie jest ...... zresztą słowo artysta pochodzi od greckiego słowa oznaczające osobę biegłą w jakiejś dziedzinie będącej pod opieką muz ( a była tam też astronomia :) ...... potem często artystą nazywano mistrzów w dziedzinach nie koniecznie ze sztuką związanych ............ Obecnie słowo artysta najczęściej kojarzone jest z osobami zajmującymi się sztuką, choć nie koniecznie tworzeniem tej sztuki np. aktorzy, czy muzycy symfoniczni ............. a o tworzeniu lub ściślej kreacji, własnie mówimy, czyli o sztukach tzw czystych, bo malarstwo właśnie do takich należy.

Adam ..... słowo "ładny" użyłem w sensie dobry .... ale rzeczywiście to nie odpowiednie słowo. Co do Moneta i impresjonistów, to największą ich rewolucją, wcale nie była zmiana sposobu malowania ( oparta zresztą na nowo wówczas odkrytych prawach optyki ... stąd stosowanie techniki pointylizmu) ale to, że przedstawiali życie codzienne i zwykłych ludzi ..... co było olbrzymim kontrastem w stosunku do ówczesnej sztuki....... to od nich się wzięło takie podejście do nauczania, jakie jest stosowane do dzisiaj, chociaz chyba takie wrażeniowe studiowanie natury nie jest dziś tak bardzo potrzebne ........ ale na pewno nie przeszkadza ;) ..... wszystko zależy jaki rodzaj malarstwa chce się uprawiać.
Słusznie też zauważyłeś, że to Matejko tworzył sztukę, a jego uczniowie, choć malowali równie pięknie jak on, byli tylko rzemieślnikami ...... a przykład Malczewskiego świetnie obrazuje, że Sztuka, to poszukiwanie własnych sposobów i środków :)
Co do tematyki biblijnej, to jest to wyśmienite źródło tematów malarskich ..... ale portret Papieża nie ma z nimi nic wspólnego ... i jak sam zauważyłeś ilość tego typu portretów jest przytłaczająca ...... a założę się, że mało kto widział wyśmienitą drogę krzyżową Dudy-Gracza na piętrze jasnogórskiego klasztoru .... a to są jedne z najlepszych jego obrazów.
A ze sztuką sakralną jest tak, że przez wieki to księża zabiegali o wyśmienitych malarzy i dlatego dawne dzieła sakralne są świetne, a dzisiejsze nie koniecznie ....... zresztą kiedyś malarz to była bardzo szanowana i dobrze sytuowana osoba ( bo za obrazy płacono spore pieniądze) .... to dopiero czasy impresjonistów i cyganerii paryskiej stworzyły mit o tym, że artysta to musi biedę klepać.
Avatar
L.A.K.
2011-10-22
Jeśli uważacie, że rzemiosło artystyczne nie jest sztuką to dalsze dysputy w tym poście nie mają sensu bo wychodzi na to, że ludzie piszą, a nie wiedzą o czym.

Optymalną definicję sztuki stworzył Tatarkiewicz: "Sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć – jeśli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać"
Avatar
cos
2011-10-22
Jacku zgadza się, jednak co do impresjonizmu to mam nieco inne zdanie...to nie przedstawianie życia codziennego bylo ich rewolucją, takie tematy podejmowano dużo wcześniej, chociażby Vermer..........dla impresjonistów temat był mniej ważny, raczej chodziło im o zabawę światłem, kolorowym cieniem, rozbiciem syntetycznej plamy i malowaniu głównie wrażeniami...stąd też była niechęć do nich........(wysmiewano ich z powodu niedbałości i zabazgrywania płótna, a nie tematyki).....
Avatar
^JaWit
2011-10-22
Cezary .... nie zgodzę się z Tobą, że każdy obraz o tematyce sakralnej dostanie negatywne komentarze, dla przykładu Twój obraz I.N.R.I .... pamiętam, że to był pierwszy Twój obraz który pozytywnie skomentowałem ( jeszcze gdy wstawiłes go pierwszy raz) i nie było wtedy i teraz pod nim żadnych negatywnych komentarzy. A jeżeli wstawiasz obraz religijny do portali, gdzie większość to producenci tatuaży, albo gotycko-metalowych fanartów, to co się dziwisz, że będa krytykowac ..... ja bym chciał, zeby tutaj była strona, która poważnie traktuje sztukę, a nie schlebia wszystkim gustom i zachciankom, bo komuś sie wydaje, że jest artystą. ..... prace typu "żyd liczący pieniądze" i inne tego typu masowe produkcje nie będą tu mile widziane ........ Bardzo podoba mi się to, ze Bab chociaz czasem dość uszczypliwie, ale konkretnie zwraca uwagę na miałkość danego dzieła ...... i własciwie powinno się cieszyć z tego, że tak świetna malarka chce się udzielac i komentować ..... bo to rzadkość wśród świetnych twórców.

A co do dość dziecinnej postawy niektórych przy nominowaniu do PT, to nie wykluczam zrobienia tego samego co z pewnym zdjęciem fiutka ... czyli usunięcia ;) ....... Strona jest prywatna i może realizować własne idee i zasady funkcjonowania ... choćby nawet głośno krzyczano o cenzurze.

L.A.K ..... rzemiosło artystyczne może być sztuką, ale wcale nie musi .... malarstwo zresztą też ...... a Tatarkiewicz zapomniał dodac wzmianki o wiedzy i guście widza, bo według tej definicji Disco-Polo i lalka Barbi też jest sztuką i to cżęsto wiekszą niż niejedno dzieło sztuki ..... więc chyba należałoby zweryfikować tą definicję.

Adam ..... w tamtych czasach nie było telewizji i internetu więc znajomoścć dzieł Vermeera była znikoma ...... wszędzie panował akademizm za swoimi pompatycznymi scenami mitologicznymi i biblijnymi czy ewentualnie sielankami wiejskimi, więc pojawienia się twórców pokazujących zwykłych ludzi, często brzydkich, było dużym szokiem ...... i to było jednym z głównych powodów nie przyjmowania prac na salony jesienne .... oczywiscie technikę malarską zrewolucjonizowali, ale tematy i spojrzenie na rzeczywistość też .
Avatar
madzikowicz
2011-10-22
Usłyszałam jakiś czas temu pewną myśl,a mianowicie jeśli jest się twórcą to w złym guście jest być krytykiem.
Avatar
cos
2011-10-22
Jacku dobrze, że rozwinąłeś tą myśl...teraz się zgodzę.....bo faktycznie przenieśli sztukę z salonów w życie codzienne i to była nowość ...a i jeszcze tworzenie niezależnych wystaw, z salonu odrzuconych... co też było nowością...i drwiną na owe czasy....
Avatar
^JaWit
2011-10-22
Magda ... a kto powiedział, że to słuszna myśl? ....... bo takich myśli można wypowiadać tysiące.

Adam .... pisząc nie zawsze da się wszystko ująć ..... ale zawsze można potem rozwinąć i wyjaśnić :)
Avatar
madzikowicz
2011-10-22
Nie wiem, czy słuszna. Nie znam żadnego szanującego się Artysty, który wypowiadał by się nt. kolegów po fachu. Czy to takie ważne czy pan Józio ze wsi który struga anioły plasuje się w naszej skali na poziomie artysty czy rzemieślnika. Ważne że swoim struganiem obok nabijania krajowego PKB po prostu czuje że jest w swoim żywiole. Mnie to rozczula. Jestem już w takim wieku,że coraz więcej rzeczy mnie rozczula, JP, NMP, portret Dżeksona:)
Avatar
^JaWit
2011-10-22
Magda ... przykład, ktory podałas też mnie rozczula, bo własnie tacy twórcy są najbardziej autentyczni ..... a czy to samo możesz powiedziec o nastolatce, ktora z miłością wyrysowuje swojego ukochanego aktora lub inną gwiazdkę? .......

Mi nie wydaje się logiczna ta myśl ..... zawsze artyści rozpatrywali i często krytykowali twórczość swoich kolegów po fachu i to własnie dzięki takim rozmowom rozwijali się i jedni i drudzy .....
Avatar
madzikowicz
2011-10-22
Kurcze, będąc nastolatką z maniakalną pasją rysowałam swoich idoli, mogę powiedzieć że dzięki temu uczyłam się obserwować, ćwiczyłam gest, ślad, światłocień. Jak by mi ktoś wtedy powiedział że jestem odtwórczynią, rzemieślnikiem to bym... chyba się za bardzo nie przejęła.
Te całe klasyfikacje są chyba bardziej potrzebne tym artystom. To tak jak przed wyborami, każda partia chce pokazać jak to bardzo różni się od tej drugiej.
A może ktoś tutaj boi się swojej pozycji i na wszelki wypadek wskazuje które prace są w dobrym a które w złym guście.....w tym sensie niezbyt fajne jest wzajemne ocenianie swoich dokonań. Albo dobrze albo w cale. takie o.
Avatar

2011-10-22
L.A.K czyli wedlug Ciebie sztuka jest rownez sztuka lekarska,sztuka inzyneirska a w kolejce czekaja jeszcze fryzjerzy,kucharze,kowale ...
a odwracajac ta definicje to graficy i rzezbiarze to rzemieslnicy?... no to do Izby Rzemieslniczej z nimi! ... masz racje chyba rzeczywsce nie ma o czym pisac ....
Avatar
^JaWit
2011-10-22
Magda .... mam nieodparte wrażenie, że przechodzisz jakiś kryzys wartości, stąd ta Twoja zmiana podejścia do tematu ..... jeszcze nie tak dawno sama oceniałaś i krytykowałas, bo takie jest między innymi zadanie moderatora takiej strony. i dobrze o tym wiesz
Avatar

2011-10-22
Najlatwiej byloby uznac za sztuke, tak jak Tatarkiewicz czy Wittgenstein, za pojęcie otwarte, czyli „sztuka jest wszystko co za sztuke się uzna” … tyle tylko ze to uniemozliwia jakakolwiek ocene dziela i to bez względu na poziom jaki ono reprezentuje ...
i to wlasnie jest istota problemu. Do wyboru mamy, niemoznosc oceny albo dokonanie wyboru kryteriow i wg nich dokonujemy oceny. No i znowu problem, bo kto ma oceniac, krytyk sztuki czy może kazdy?
Avatar
madzikowicz
2011-10-23
Pewnie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A może właśnie moderowanie wykrzywia prawidłową percepcję?:)
Kryzys wartości, no ja bym powiedziała że człowiek z naguśką galerią w poczekalni widzi o wiele więcej niż gwiazdy, znaczki to straszliwe przekleństwo wszelkich serwisów społecznościowych o sztuce. Gdyby zwykli obserwatorzy mogli dodawać komentarze bez zalogowania się, pewnie napisaliby wiele ciekawych rzeczy, nie koniecznie mainstreamowych. A może sporo osób by się rozczarowało? Ulica, aukcja, wystawa to jest prawdziwa szkoła która weryfikuje. Zderzenie bywa bolesne!
Dlatego nie wyręczając takiej ulicy, wolę krytykę i eliminację pozostawić innym, bo taka realna np obojętność odbiorcy więcej mówi niż praca która nie ma komentarza (Aby dodać komentarz musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta w ......, załóż je lub zaloguj się Facebookiem! ) :O

Podobno jest jakaś nowa subkultura hipsterów, która wyciąga niemodne oldskulowe trendy- ja bym disco polo nie skazywała na degradacje, toż to prawdziwy off :)
Avatar
^JaWit
2011-10-23
Magda ..... a może właśnie jest na odwrót i to własnie moderowanie wyostrza percepcję, bo musisz zwracać uwagę na wszystkie formy twórczości, a nie tylko te które nam pasują?

Myślę, że gwiazdki, szlaczki, kropki nie są żadnym wykrzywianiem ...... bo jak sama nazwa tego typu stron wskazuje, są to strony SPOŁECZNOŚCIOWE ..... i tak jak w życiu społeczeństwa są różne grupy: dyrektorzy i pracownicy, nauczyciele i uczniowie, twórcy i odtwórcy itd itp .... więc chyba błędne jest raczej podejście niektórych osób do tego typu stron ........ Społeczeństwo niestety musi funkcjonować według pewnych zasad, bo w przeciwnym razie powstanie anarchia, czyli brak zasad, a taka sytuacja doprowadza do zaniku pozytywnych wartości i na czoło wysuwa nihilizm i agresję ..... wystarczy przyjrzec się różnym protestom dziejącym się na świecie i łatwo tam zobaczyć, ze zawsze chętnie przyłączają się do takich protestów osobnicy, których celem jest niszczenie, kradzież i rozbój ........

Co do możliwości zostawiania komentarza bez logowania, to w wypadku takich stron, najpewniej przyciągnęło by tzw trolli ..... zazwyczaj nastolatków, których celem jest robienie beki i krytykowanie wszystkiego i wszystkich, więc to osoby o niewielkiej wiedzy ( oczywiście wśród nastolatków są też dojrzałe osoby, ale im na pewno nie będzie przeszkadzać wymóg rejestracji )

A realna weryfikacja i tak dopada każdego, kto chciałby sztuką zarabiac na życie .... i wtedy okazuje się, że społeczeństwo ma gdzieś idee wpajane na studiach artystycznych ....... ale to jest wina raczej złego oceniania sytuacji, przez młodego artystę i nie przystosowania do realiów ( ja obarczam za ten stan rzeczy system nauczania plastycznego)....... Sztukę tworzy się z powodu pewnych idei, a nie dla pieniędzy ( oczywiście niektórym udaje się zarabiać sztuką, ale tylko bardzo nielicznym) ....... natomiast dobry warsztat rysunkowy daje całkiem dobrą podstawę do utrzymania się z rysowania, ale trzeba zapomnieć o ideach sztuki ........... Tak więc najlepiej sztukę traktować jako formę zabawy, pozwalającą realizować pewne swoje idee, co gdy ma się już ugruntowany status zawodowy i społeczny, staje się dla ludzi dość ważne.

A co do hipsterów, to czas pokaże czy zrobią coś wartościowego .... a disco-polo nie przekreślam i czekam na świetne utwory w tym stylu ( oczywiście słowo "świetne" jest pojęciem względnym, więc zależy od poziomu wyrobienia muzycznego słuchacza ;)

Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-23
Jest jeszcze takie pojęcie; ARCYDZIEŁO
Myślę, ze trochę w tym kierunku idzie dyskusja, że sztuka=arcydzieło
Bez przesady, uważam, że można tworzyć sztukę, od czasu do czasu bywać artystą, a arcydzieło stworzyć, raz, kilka razy, lub nigdy....jest lepsza i gorsza sztuka
Jacek zgoda.W sumie pisałem o innych portalach, nie chcąc, aby i tu tak się stało, ale skoro przypomniałeś konkretną mą pracę, to bardzo wdzięczny byłem za Twój komentarz, gdyż miałem emocjonalny stosunek do niej, lecz było to PONOWNE wstawienie USUNIĘTEJ pracy z uzasadnieniem, którego nie będę cytował by niepotrzebnie nie dymić....A mnie wkurzają prace, o których wcześniej pisałem i różne przerysowane zdjęcia z marnym skutkiem i jakoś dymu i usuwania nie ma...Jako miłośnik teorii spiskowych nie wierzę, ze to przypadek;)
Avatar
^JaWit
2011-10-23
Cezary ...... ja raczej nie mówie o arcydziełach ( bo to dopiero historia oceni) i doskonale zdaję sobie sprawę, że jest sztuka lepsza i słabsza .... co widać chyba po podejściu redakcji do "kropkowania" ale ważne jest czy dana osoba wykazuje chęć rozwoju w kierunku sztuki ( często określanej mianem wysokiej, ale dobra grafika ilustracyjna też oczywiście wchodzi w grę) ........... Sam jestem, mozna powiedzieć artystą niedzielnym, bo swoje rzeczy rysuję z rzadka i wcale nie mam ochoty robić kariery w tej dziedzinie ...... traktuję to jako hobby, a hobby traktuje się często poważniej niż pracę ;) ...... więc chciałbym żeby tu było miejsce dla ludzi chcących robić sztukę i rozwijać się w tym kierunku, a nie tylko miejscem gdzie wrzuca się wszystko jak leci, byle coś wrzucać ........ i też mnie wkurza kolejne na żywca przerysowane zdjęcie pojawiające się na stronie ... chociaż sam ze zdjęc korzystam (ale wydaje mi się, że nie przerysowuję na żywca ;) ....... w przypadku jeżeli to robią młodzi ludzie, to traktuję to jako ich sposób na naukę warsztatu i nawet czasem coś napiszę pod taką pracą ..... zawsze zachęcając do porysowania z natury ... no i zapoznawania się z historią sztuki ......... ale jeżeli robi to osoba dorosła, to raczej nie widzę dla niej przyszłości w tej dziedzinie ...... jednak nie mam zamiaru usuwac takich prac, bo trudno traktować taką osobę poważnie ...... skoro to ją bawi, to nich rysuje ....... może kiedyś coś zrozumie i zechce ruszyć do przodu .......... i możesz wierzyć, że spisku tu żadnego nie ma ;)
Avatar

2011-10-27
takie odwzorowywanie tego co na zdjęciu to dla mnie żadna twórczość.chociaż może i uczy jakiegoś warsztatu.gorzej gdy rysownik utknie na tym etapie i zamęcza takim kopiowaniem,kolejną wersją ręki,nogi itp.zazwyczaj omijam takie galerie.niczego nowego ciekawego nie pokazują.
Avatar

2011-10-27
i zgadzam się z Magdą.komentarze zwykłych,przypadkowych obserwatorów bywają ciekawe.a tutaj jesteśmy w takim dosyć bezpiecznym,przewidywalnym sosie własnym.
Avatar
*alkor12
2011-10-27
Wprawdzie staramy się tu określić co sztuką jest,lecz Ewa wspomniała o komentarzach. Obserwuję z uwagą rozwój niektórych tu wystawiających artystów. Ich szybki postęp. Mniemam,ze niemałą zasługę w tym, mają właśnie te nasze komentarze. Zachęcające, wyważone nawet wtedy,kiedy coś nie jest tak. Taka postawa wobec siebie nawzajem,jest w moim mniemaniu, największym impulsem do tworzenia rzeczy nowych i ciekawych. Bo tak na prawdę sztuką jest napisanie ciekawego komentu.
Avatar

2011-10-27
ewa, wg mnie tzw. przypadkowi "obserwatorzy" czy "krytycy", ktorych to pelno na otwartych forach, to zupelne nieporozumienie. Momentami jest to zabawnw ale najczesciej chamskie i niecenzuralne. Najczesciej dotyczy to polityki czy historii (zwlaszcza tej najnowszej) ale przez analogie mozna sobie wyobrazic ze dotyczy to wlosciwie wszystkiego!

Pozatym wolalabym zeby moje prace byly oceniane (krytykowane) przez fachowcow. Bez zbednych emocji, naukowo w odniesieniu do teorii i historii sztuki etc. etc. ... jednym slowem profesjonalnie!
Wpisy "rewelacyjne" , "jak zwykle swietne" nie wnosza, no moze poza poprawa samopoczucia zainteresowanych, nic nowego ...
Avatar
madzikowicz
2011-10-27
Variart nie jest portalem masowo odwiedzanym, więc myślę, że jeśli by dotarła tutaj jakaś zabłąkana dusza, to trzymałaby poziom wypowiedzi....Wielokrotnie redakcja piętnowała złe praktyki wulgarnego komentowania...
Czasami nie trzeba elaboratów pisać, nawet takie "dobra praca" miło robi na duszy.
@bab1960
Myślę,że ta krytyka o której Pani wspomina, akurat Panią ominie- galeria,prace same się bronią. Proszę jednak pamiętać, że niektórzy twórcy nie lubią być pouczani, i czasami trudno jest im nie odnieść się personalnie do adresata(cna przykłąd "ty mi tu nie mów jak mam malować, bo sam/a masz w galerii marność nad marnościami" itp..)....
Avatar

2011-10-27
Basiu,ale kiedys i tak przychodzi moment kiedy wystawia sie prace w miejscu gdzie niekoniecznie zobaczy je tylko krytyk,znawca sztuki.Poza tym to wlasnie w takich miejscach jak variart nawiecej jest komentarzy typu"rewelacja","swietne".Bo poza tymi portalami to ja zwykle musze sie tlumaczyc dlaczego nie robie czegos normalnego,kolorowego,kwiatkow,widoczkow i czy mam depresje.I mnie nie zalezy na skomentowaniu,tego co robie,w odniesieniu do teorii,historii sztuki.Bo ja nie tworze w odniesieniu do tego wszystkiego.Ja dlubie swoje prace w odniesieniu do tego co moje,we mnie i wokol mnie.Historii sztuki nie znam na pamiec,ale przypuszczam,ze czesc moich prac ma sie do niej nijak;)
Avatar

2011-10-27
Zreszta ja nie musze daleko szukac recenzji.Wystarczy mi wyraz twarzy np.mojej siostry pt."I co to ma niby byc.." .To bardzo uczy dystansu i przypomina,ze nie do kazdego trafiam tak jak chce;)
Avatar

2011-10-27
Ale moze bylabym tym bardziej zmartwiona gdybym musiala/chciala/probowala sie z tego utrzymywac.
Avatar
L.A.K.
2011-10-28
VariArt to portal to portal otwarty dla wszystkich twórców, pasjonatów/amatorów i zawodowców to zróżnicowanie sprawia, że jest ciekawie, ale też jest pokazuje diametralne różne reakcje na próby powiedzmy "dydaktyzmu".. Członkowie redakcji wiedzą jak to wyglądało, ileż było emocji i dyskusji, z czasem jednak większość użytkowników, którzy starali się pisać coś więcej niż standardowe o ostatnich latach "super" dała sobie spokój..Va i podobne mu portale to strony popularne, raczej nie spotkamy tutaj zapalonych teoretyków, krytyków sztuki i nie wiem czy obecnie takie strony istnieją w polskim internecie..być może są hermetyczne fora.
Avatar
wuwei
2011-10-28
W pełni zgadzam się z Leszkiem.

Absolutnie nie wierzę też w tzw. "konstruktywną krytykę" i jej rzekomo pozytywny wpływ na rozwój twórczy (choć to się może zdarzać w odosobnionych przypadkach).
Jeśli takie portale pozwalają się rozwijać to raczej przez kontakt z fantastycznymi często pracami innych użytkowników. I z tym z pewnością na Variacie mamy do czynienia. Wymądrzanie się pod cudzymi obrazkami przynosi więcej zamieszania niż pożytku, poza tym zwyczajnie psuje wielu miłym ludziom zabawę farbami, pikselami czy co tam lubią. Moim zdaniem nie warto się za bardzo napinać ani szukać dziury w całym.

"Po co nasze swary głupie wnet i tak zginiemy w ..." :)

Wracając do tematu... Co to sztuka? Nie mam pojęcia.
Avatar

2011-10-28
Eva … zupelnie sie z Toba nie zgadzam. Mam nadzeje ze taki moment, o ktorym piszesz, nigdy nie nadejdzie. … Nie tworze tylko dla krytykow, ale uwazam ze dla odbioru sztuki pewne podstawowe wiadomosci sa po prostu niezbedne. Niestety na bardzej wyrobiona publicznosc bedzemy musieli jeszcze dlugo poczekac. Przynajmniej tak dlugo, az nie zmienia sie nasze programy szkolne, ktore ucza faktografii a nie myslenia.
Historia Sztuki nie jest oczywiscie najwazniejsza, ale oddaje nam kontekst dziela i przez to pozwala na jego pelniejsza interpretacje. Niestety dosc powszechny jest poglad ze „intuicja“ i „talent“ wystarcza aby byc artysta. Reszta a wiec kompozycja, teoria sztuki, psychologia barw i widzenia etc. sa traktowane jako dodatki. Czesto wlasnie niezrozumienie sztuki, zwlaszcza wspolczesnej, ma swoje zrodlo w takich brakach.

L:A:K. .. tym razem zgadzam sie z Toba, chociaz „dydaktyzm“ wymaga pewnych wyjasnien...

Wuwei … musisz sie zdecydowac albo „absolutnie nie wierze ...“ albo „moze sie zdarzyc..“ ...
pozatym sztuka to nie jest, przynajmniej dla mnie, „zabawa milych ludzi“... , a napinac sie aby zrobic cos fajnego, zawsze jest warto ….

madzikowicz … jak juz LAK zauwazyl, Vivart jest portalem otwartym i wystawiajac tutaj swoje prace, podlega sie chca nie chcac ocenie. Ocena czy krytyka nie jest „pouczaniem“ tylko analiza dziela. No przynajmniej powinna taka byc. Nie unikniemy niestety takze newybrednych personalnych atakow, ani zwyczajnego prostactwa, ale od tego mamy przeciez Administratoracje ...
Avatar

2011-10-28
Basiu,ale jesli ktos chce kupic Twoj obraz,to nie egzaminujesz go z historii,teorii?
Avatar
wuwei
2011-10-28
bab :) to ja może tradycyjnie od końca...

mam wątpliwości czy aby zrobić coś fajnego koniecznie trzeba się napinać, ale to tylko opinia... moja

co to jest sztuka, jak pisałem nie mam pojęcia, ale w Variatkowie widzę kupę fajnej zabawy miłych ludzi i nie sądzę by było to powodem do rozpaczy, czy stanowiło zaporę dla tworzenia arcydzieł przez tych, którzy mają takowe ambicje... niewykluczone, że i tu nie mam racji... ale czy muszę ją mieć?

nie czuję też żadnego przymusu decyzyjnego, nie tylko dlatego, że w zdaniu, za które mnie łapiesz nie ma sprzeczności. Mój brak W I A R Y , nawet jeśli absolutny, nie jest prawem fizyki żeby był wiążący dla całego wszechświata. Nie bądźmy fundamentalistami ;)

Albo i bądźmy...

w sumie to bez różnicy, że pozwolę sobie na koniec na matematyczny akcent. Lubię matematykę za to że 2+2=4... niekiedy.
Avatar

2011-10-29
Ewa jezeli chodzi o sprzedaz to nie interesuje mnie osoba klijenta tylko przelew......

Wuwei..Najwazniejsze jest dobre samopoczucie .jezeli Ci to wystarcza....
Avatar
CaesarEdenpert
2011-10-29
Najlepsze jest to że WSZYSCY mają rację!
Co do portali, to będę trwał przy swoim, myślę, ze użytkownicy mający galerie w innych miejscach to potwierdzą, że VA jest zdecydowanie najlepszy!Z mojego punktu widzenia w ogóle nie ma porównania! Co mi z 20 komentarzy pt"REW"?Poprawia samopoczucie na 3minuty i 17 sekund i koniec.VA jest jedynym portalem, gdzie zależy mi na opinii, bo widzę różnicę i nawet wcześniej, gdy wyraźnie wskazywano mi miejsce w szeregu, tak samo uważałem.Pod waszym wpływem przywiozłem wczoraj z domu rodzinnego (400km) parę książek, m.in. 4 tomową historię sztuki, będę znów studiował, lecz teraz w zaciszu domowym;)
Wracając do tematu sztuką jest każda działalność twórcza i odtwórcza człowieka...Pisałem wcześniej o dziełach....Praca może nie być ARCYDZIEŁEM, ale działanie malarza, który ją wykonał jest sztuką! Może mniejszą ale jest!Znam bardzo uznanego przez krytyków malarza (nie Polak), który maluje WYŁĄCZNIE wierne kopie zdjęć (zmienia tylko kolory)Cała sztuka polega na tym, że te zdjęcia robi sam, wybiera jedno z tysiąca i tak powstaje dzieło.
A niektórzy "twórcy" przemalowują zdjęcia z gazet, które nie oddają niczego...
Avatar
PiotrDryll
2011-11-04
odnosząc sie do zapytania Jacka "...Mam wrażenie, że sporo osób nie rozumie co to jest sztuka i czym różni się od rzemiosła..." sądzę, że dosonale to tłumaczą słowa P. Picassa - malarz maluje to co sprzedaje, artysta sprzedaje to co maluje...:)
Avatar
^JaWit
2011-11-05
Podoba mi się to co napisał Alkor ..... ja też przez lata zauważyłem, ze zachęcające wyważone komentarze mają bardzo dobry wpływ na rozwój niektórych twórców ..... i właśnie umiejętnośc napisania odpowiedniego komentarza jest tu bardzo ważną rzeczą ...... no ale nie na wszystkich, nawet najlepsze komentarze będą miały wpływ ....... bo rzecz polega na tym czy ten ktoś chce się rozwijać twórczo, czy raczej traktuje VA jako miejsce towarzyskich pogawędek ........

Staram się myśleć o tych co chcą się rozwijać i do nich zaglądać, podsuwając czasem pewne moje przemyślenia........ I to natychmiast po reakcjach widać, kto chce rozwijać swoją twórczość .......

Oczywiście są też twórcy ukształtowani i dojrzali ... trudno podchodzić do ich dzieł na zasadzie sugestii rozwoju, bo oni są już rozwinięci ...... u nich można się po prostu zachwycać :)

Nie można przykładać tej samej miarki do wszystkich .... trzeba stosować miarki przystosowane do każdej osoby .... nauczyciele doskonale o tym wiedzą. ......
Avatar
^JaWit
2011-11-05
Podoba mi się podejście bab1960 do tematu....... Jeżeli ma się wiedzę i doświadczenie, to żadne "napinanie" nie wchodzi w grę ...... to tak jak ze znajomością języka obcego. Jezeli znasz go słabo, to męką jest wypowiadanie się w nim, ale jeżeli władasz nim biegle, to bez problemów wypowiesz wszystkie swoje myśli ............ i tak samo jest ze sztuką ........ jeżeli się jej nie zna, to trudno liczyć na świetne efekty ....... owszem, czasem udaje się zrobić cos fajnego, ale twórca świadomy i posiadający wiedzę będzie zawsze robił świetne rzeczy .......oczywiście jedne będą lepsze, drugie słabsze, ale wszystkie będą na wysokim poziomie ......... intuicja i talent to nie wszystko
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-06
Sztuka jest jak gówno
Nie ma sensu opisywać
To się czuje
Avatar
^JaWit
2011-11-07
Cazary .... tylko jest jeszcze kwestia, że żeby wyczuć, trzeba wiedziec, który to fetor ....... a tego trzeba się dowiedzieć ....... i jeżeli juz będzie się wiedzieć, to potem łatwo jest wyczuć.
Avatar

2011-11-07
"jeżeli się jej nie zna, to trudno liczyć na świetne efekty ....... owszem, czasem udaje się zrobić cos fajnego, ale twórca świadomy i posiadający wiedzę będzie zawsze robił świetne rzeczy .......oczywiście jedne będą lepsze, drugie słabsze, ale wszystkie będą na wysokim poziomie ......... intuicja i talent to nie wszystko"

Jednak historia zna przypadki twórców nieświadomych i nie posiadających wiedzy, którzy w większości przypadków robili świetne rzeczy. Ta dyskusja przypomina mi spór, dotyczący tego co jest nauką a co nie. Niektórzy filozofowie tworzyli kanony nauki ściśle określając warunki jakie należy spełnić by coś nazwać mianem naukowego, inni zaś za naukę uważali wszelką działalność tego rodzaju, łącznie z wróżeniem z fusów etc. Spór ten do końca chyba nie został rozstrzygnięty. Nie ulega wątpliwości, że szkoły i kursa wszelakie przede wszystkim dają warsztat. Uczą jak namalować kozę, niebo etc. przy użyciu różnych technik. Jednak jak kto ten warsztat spożytkuje, to już zupełnie inna historia. Wszak można ukończyć studia pedagogiczne i być miernym, nieefektywnym nauczycielem.
Avatar
barko
2011-11-07
Choć nie lubię wulgaryzmów muszę przyznać Cezaremu rację, a ty Jacku pięknie to zdefiniowałeś...
Ja mam ciągle z tym problem - "powalają mnie" wielkie dzieła, uwielbiam wspaniałych artystów, ale oni są raczej przewidywalni... lubię doszukiwać się artyzmu w każdej nieszablonowej pracy. Owszem wiedza jest bardzo ważna, sama podejmując jakąkolwiek działalność sięgam po literaturę fachową, ale bardzo doceniam twórczość prymitywistów, oni najczęściej nie mają wiedzy a tworzą przepiękne i wartościowe dzieła... Urzekają mnie również twórcy ludowi tworzący gdzieś w zaciszu i tylko dla społeczności lokalnej wspaniałe rzeczy... W każdym doszukuję się artystycznej duszy, bo ważne żeby proces twórczy współgrał z wrażliwością artysty, nie był tylko bezdusznym działaniem obliczonym na sukces i to często komercyjny.
Avatar
barko
2011-11-07
Choć nie lubię wulgaryzmów muszę przyznać Cezaremu rację, a ty Jacku pięknie to zdefiniowałeś...
Ja mam ciągle z tym problem - "powalają mnie" wielkie dzieła, uwielbiam wspaniałych artystów, ale oni są raczej przewidywalni... lubię doszukiwać się artyzmu w każdej nieszablonowej pracy. Owszem wiedza jest bardzo ważna, sama podejmując jakąkolwiek działalność sięgam po literaturę fachową, ale bardzo doceniam twórczość prymitywistów, oni najczęściej nie mają wiedzy a tworzą przepiękne i wartościowe dzieła... Urzekają mnie również twórcy ludowi tworzący gdzieś w zaciszu i tylko dla społeczności lokalnej wspaniałe rzeczy... W każdym doszukuję się artystycznej duszy, bo ważne żeby proces twórczy współgrał z wrażliwością artysty, nie był tylko bezdusznym działaniem obliczonym na sukces i to często komercyjny.
Avatar
barko
2011-11-07
Przepraszam - nie wiem skąd ta czkawka, przecież bardzo "lubię poniedziałki"...!
Avatar
^JaWit
2011-11-07
Wojtek ..... to prawda, że historia zna przypadki świetnie tworzących samouków, ale większość z tych wielkich artystów, było ludźmi kształconymi w tym kierunku.
Szkoła plastyczna nie daje warsztatu ... nikt tam nie uczy jak narysować kozę, niebo itp ..... warsztat rysunkowy każdy wyrabia sobie sam ........ szkoła daje wiedzę i zmusza do zajęcia się rzeczami na które wcale nie ma się ochoty ... a które jednak zaprocentują w przyszłosci .... Szkoła daje też mnóstwo rozmów na temat sztuki i to właśnie najbardziej wpływa na poszerzanie horyzontów i wyrabianie gustu.

Barko .... artyści ludowi są jednymi z najbardziej autentycznych twórców ..... prymitywiści też ..... o ile oczywiście nie robią tego jako pamiątke turystyczną ...... wiedza na temat sztuki ludowej pozwala odróźnić sztukę od pamiątkarstwa ....... oczywiście i wśród pamiątkarzy trafiają się autentyczni twórcy .... ale to tez od razu widać.
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-08
Sztuka to nie Czechosłowacja
Nie można podzielić
Tu artyści, tam rzemieślnicy
Avatar
^JaWit
2011-11-09
Cezary ..... oczywiście nie da się tego jednoznacznie określić, bo sztuka to jest rzemiosło, czyli umiejetności techniczne i techologiczne plus coś więcej ... można to określić jako osobowość, która oprócz umiejętności wykonywania na wysokim poziomie danego dzieła, dodaje coś co wyróznia to dzieło spośród innych ....... i to właśnie osobowość twórcy nadaje dziełu charakter sztuki ....... więc oprócz rozwoju warsztatu, sztuka wymaga jeszcze rozwoju własnego artysty.
Avatar
L.A.K.
2011-11-09
Nawiązując do wypowiedzi sprzed kilku dni..rzemiosło artystyczne to inna nazwa SZTUKI UŻYTKOWEJ czyli przedmiotów (meble, tkanina, ceramika), których możemy używać na co dzień, ale posiadających duże walory estetyczne i artystyczne.

Nie rozumiem dlaczego skupiliście się na tłumaczeniu mi jak dziecku, że słowo "artystyczny" nie musi mieć związku ze sztuką :D ( czy ja coś takiego powiedziałem ) lub, że słowo "sztuka" nie musi oznaczać np. sztuki plastycznej.

Być może zmyliło Was określenie "rzemiosło"..może też pomyśleliście o rękodziele i dalej o Cepelii :)
Avatar
^JaWit
2011-11-09
Leszek ..... ja pisząc zdaję sobie sprawę, ze takie rozmowy na forum czytają też ludzie którzy nie biorą w niej udziału i czasem mogą nie rozumieć pewnych pojęć .... dlatego może to wyglądać, że tłumaczę coś jak dziecku, chociaz osoba której odpisuję zupełnie takich tłumaczeń nie potrzebuje ....... ale poruszamy się w temacie, gdzie te same słowa mają czasem inne znaczenie, w zależności od kontekstu, dlatego dobrze jest dokładnie wszystko wyjaśniać .... i w miarę rozmowy wszystko się wykrystalizuje.

Sztuka użytkowa, czy rzemiosło artystyczne sa na tyle szerokimi pojęciami, ze zmieści się w nim i zwykłe pamiątkarstwo i wybitne projekty przedmiotów .... więc każdy z nas może mieć różne skojarzenia ..... dlatego też prowokuję te rozmowy na forum, zeby cos co jest często ogólnikiem, zaczęło nabierać sensu .... zwłaszcza dla osób, które w temacie sztuki są na początku drogi.
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-09
Pewnie Jacek mnie osłem nazwie, być może słusznie, bo się upieram, ale sztuką jest KAŻDE działanie twórcze człowieka.Tu skupiamy się na sztukach plastycznych-jest wiele form, ale nie można powiedzieć, ze odtwarzanie rzeczywistości nie jest sztuką, tylko interpretacja...Mówimy o sztuce w ogóle, a nie o sztuce interpretacji...Są gorsze i lepsze dzieła, ale to sztuka, która ma wiele twarzy...Jednak odlewanie pamiątek w gipsie (też to robiłem)sztuką nie jest tylko rzemiosłem.Ten sam rzemieślnik robiąc model do formy do tego odlewnika już tworzy sztukę.Może się nie podobać, być gorsza, ale to sztuka.Malowanie po zdjęciach z gazety już dla mnie sztuką nie jest, chyba, ze przedpotopową sztuką retuszu;) a często wywołuje zachwyty, a mnie łapią wymioty i biegunka
Avatar
^JaWit
2011-11-09
Cezary ... patrząc w ten sposób to sztuką jest każde działanie człowieka ...... więc może powinniśmy używac określenia kiepska sztuka i dobra sztuka ...... może one własnie sa bardziej adekwatne do tej dyskusji ....... dla mnie sztuka to jest tak jak napisałem trochę wyżej: rzemiosło plus to coś co daje osobowośc twórcy
Leonardo da Vinci ujął to kiedyś mniej więcej tak: "Gdzie dusza nie współpracuje z dłonią, to nie jest to sztuka"..... i ja właśnie w ten sposób patrzę na to co sztuką jest.

Widziałem świetne prace powstałe z malowania po zdjęciach. ....
Nie mogę zrozumieć, dlaczego sporo ludzi ceni bardziej rzeczy, które wymagały mozolnej pracy, a nie to, co i jak przedstawia dzieło ...... moze łatwiej ocenić ilośc pracy, niż inne wartości? ........ to trochę tak jak patrzenie na obraz przez pryzmat jego rozmiarów ..... czy wielki obraz jest większym dziełem sztuki niż mały? ...... rozmiarowo na pewno tak, ale jakościowo to nie koniecznie.......

Rossini napisał "Cyrulika sewilskiego" w trzy czy cztery dni ..... i jest to jedna z najlepszych oper w historii.
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-09
Nie, to co innego.....Zawsze uwielbiałem niewielkie kobiety z małym biustem, a zakochałem się w wysokiej z dużym
Najbardziej chodzi o to coś
No właśnie, uważam, że jest gorsza i lepsza sztuka...Możesz mi powiedzieć, ze moja sztuka jest słaba, ale nie mów, ze to nie jest sztuka, bo się rzucę pod rower
Jest jeszcze pojęcie ARTYZM
A to już rzadziej występuje...
Avatar
^JaWit
2011-11-09
Cezary ... no i chyba dochodzimy do sedna .... czyli tego "coś" ......... to "coś" jest dość łatwo uchwytne, jeżeli posiada się sporą wiedzę o całej sztuce ...... ale też nie bez znaczenia jest wiedza o technikach plastycznych i ......... o życiu ;) ( czasem, żeby dobrze odebrać jakieś dzieło ta wiedza życiowa jest bardzo potrzebna ) ........ dlatego ciągle namawiam do poznawania historii sztuki ..... CAŁEJ!!!

Parę dni temu wstawiłem tu kilka swoich obrazków, które wykonuję zarobkowo ..... dla mnie to jest czyste rzemiosło ( gdy je rysuję, dusza jest w zupełnie innym miejscu ;) ..... przypuszczam, że dla części osób mogło to uchodzić za sztukę ........ ale nazywanie tego sztuką, jest raczej dla sztuki uwłaczające ...... i zdecydowanie wolę, żeby takie obrazki nazywano "rzemiosłem" niż "kiepską sztuką" ..........jakoś tak ładniej to brzmi i jest bliższe prawdzie.

Artyzm lepiej zostawmy dla dzieł, które weszły do historii sztuki.

Wysokie z dużymi są fajne ... niskie też ;P
I nie rzucaj się pod rower ;P
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-09
Wybrałem rower by zwiększyć szanse na przeżycie
Ale po co mi życie gdy nie tworzę sztuki?
Avatar
^JaWit
2011-11-09
A kto powiedział, że nie tworzysz? ......... je po prostu wolę dzielić obrazki, na sztukę i rzemiosło, niż wszystko nazywać sztuką i do tych czysto rzemieślniczych dodawać przymiotnik "słaba" ....... bo rzemiosło potrafi być wyśmienitej klasy, ale jako sztuka jest kiepskie, więc jednak wolę rozgraniczać ......
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-09
Pełna zgoda.Teraz przekonaj resztę
Avatar
^JaWit
2011-11-09
Ja to "rzemiosło" nazywam często grafiką użytkową bądź grafiką ilustracyjną .... bo duzo tego rzemiosła własnie tam się mieści ....... ale to też są pojęcia w których mieści się i sztuka .... więc są dość nieprecyzyjne.

Chciałbym tu też napisać do osób nieprzychylnie patrzących na grafikę komputerową ( to tez bardzo szerokie pojęcie) .... że równie dobrze pod każdą taką pracą mozna by napisać - serigrafia ........ bo nie ma większego problemu, żeby wydrukować prace zrobione w komputerze nie na drukarce cyfrowej, ale na drukarce sitodrukowej ...... przy dzisiejszej technologii wydruki sitodrukowe wyglądają jak zdjęcia
Avatar
lala
2011-11-11

Rozmowa z artystą jest często wielką przyjemnością i bramą do jego wyjątkowego, wewnętrznego świata. Można wtedy skonfrontować swoje spostrzeżenia, swój odbiór prezentowanej sztuki. można nauczyć się patrzeć oczami twórcy,jak i własnymi.Na każdym wernisażu rozmawiamy o sztuce, o inspiracjach, o technikach malarskich. W rozmowach wplątujemy
wątki z historii sztuki.Zastanówmy się może jaką pełni i jaką pełniła przez wieki. Sztuka,to ogrom mocy twórczej w każdej dziedzinie życia,tylko zależy ,o którym wątku mówimy i który rozpatrujemy:). Poziom wiedzy artystycznej młodzieży jest wypadkową ich chłonności, ciekawości świata i jakości przekazu wiedzy posiadanej przez wykładowcę, oraz jego pasji. Spotkałam wielu utalentowanych młodych ludzi i ciągle spotykam. Nigdy nie przechodzę obojętnie obok talentu i każdy może liczyć na moją pomoc. O dokonaniach w sensie stricte można jednak mówić znacznie później, bo droga do sukcesu jest długa i trudna.Nauka w szkole artystycznej rozpoczyna się od przejścia przez egzamin wstępny lub rozmowę kwalifikacyjną. Bez talentu i twórczych dyspozycji nie można takiej nauki podjąć. Artysta musi mieć pewien typ wyobraźni plastycznej, a wyobraźni nie można się nauczyć. Na zajęciach praktycznych adepci poznają wiele technik - nie jest to jednak nauka rzemiosła, lecz sposobów działania w twórczym obrębie sztuki.
Ilustracja, satyra, grafika, własna "kreska", a więc specjalizacje, Więc dalej zachodzi pytanie,czym jest sztuka,a wiadomo,ze ja kochamy::))
Avatar
barko
2011-11-11
Dla mnie dobra ilustracja jest bardziej sztuką niż hiperrealistyczne odtwarzanie rzeczywistości, bo od tego jest fotografia. Owszem przystępując do nauki rysowania nie unikniemy naśladownictwa natury - tak również zaczynali mistrzowie. Pierwsze prace Picassa wykonywane były z wielką pieczołowitością, ale to była tylko nauka, by poznać anatomię i nauczyć się proporcji - kochamy go jednak za coś zupełnie innego. Ja wykonałam setki portretów i autoportretów ołówkiem i nie przyszło by mi do głowy by je pokazywać większemu gronu, teraz widzę, że mogłyby z powodzeniem konkurować z niektórymi tutaj wystawianymi. Rozdawałam je więc na lewo i prawo uznając za zwykłe wprawki.
Kiedy praca niczym nie odbiega od fotografii nawet nie chce mi się jej komentować
Bardzo młodzi twórcy chełpią się taką umiejętnością nie rozumiejąc, że odwzorowywanie to nie tworzenie . Realizm w malarstwie i rysunku zdawał egzamin do momentu wynalezienia fotografii.
Moim zdaniem nawet wielcy mistrzowie, kiedy została odkryta tajemnica dotycząca wykorzystywania przez nich prostego przyrządu optycznego jakim była camera obscura, stracili trochę na wielkości.
Wiem, że niektórzy nie mają predyspozycji do artystycznej deformacji, stylizacji czy wręcz
abstrakcyjnego przetwarzania rzeczywistości(ja również się do nich zaliczam), ale wtedy należy wypracować własny sposób przekazu - w rysunku wypracować ciekawą kreskę a w malarstwie postawić na kolor i charakterystyczne pociągnięcia pędzla.
Kiedy moje dzieci były małe czytałam im książki, a że mam ich czworo można sobie wyobrazić ile książek przeszło przez moje ręce. Były zafascynowane nie tylko treścią, ale także, a może przede wszystkim ilustracjami... ja również. Uważam, że krzywdzimy ilustratorów obniżając rangę ich pracy i choć w tej dziedzinie tak jak i w malarstwie jest różny poziom prac , to jednak kategoria "rzemieślnik" jest co najmniej nieodpowiednia.
Avatar
barko
2011-11-11
Dla mnie dobra ilustracja jest bardziej sztuką niż hiperrealistyczne odtwarzanie rzeczywistości, bo od tego jest fotografia. Owszem przystępując do nauki rysowania nie unikniemy naśladownictwa natury - tak również zaczynali mistrzowie. Pierwsze prace Picassa wykonywane były z wielką pieczołowitością, ale to była tylko nauka, by poznać anatomię i nauczyć się proporcji - kochamy go jednak za coś zupełnie innego. Ja wykonałam setki portretów i autoportretów ołówkiem i nie przyszło by mi do głowy by je pokazywać większemu gronu, teraz widzę, że mogłyby z powodzeniem konkurować z niektórymi tutaj wystawianymi. Rozdawałam je więc na lewo i prawo uznając za zwykłe wprawki.
Kiedy praca niczym nie odbiega od fotografii nawet nie chce mi się jej komentować
Bardzo młodzi twórcy chełpią się taką umiejętnością nie rozumiejąc, że odwzorowywanie to nie tworzenie . Realizm w malarstwie i rysunku zdawał egzamin do momentu wynalezienia fotografii.
Moim zdaniem nawet wielcy mistrzowie, kiedy została odkryta tajemnica dotycząca wykorzystywania przez nich prostego przyrządu optycznego jakim była camera obscura, stracili trochę na wielkości.
Wiem, że niektórzy nie mają predyspozycji do artystycznej deformacji, stylizacji czy wręcz
abstrakcyjnego przetwarzania rzeczywistości(ja również się do nich zaliczam), ale wtedy należy wypracować własny sposób przekazu - w rysunku wypracować ciekawą kreskę a w malarstwie postawić na kolor i charakterystyczne pociągnięcia pędzla.
Kiedy moje dzieci były małe czytałam im książki, a że mam ich czworo można sobie wyobrazić ile książek przeszło przez moje ręce. Były zafascynowane nie tylko treścią, ale także, a może przede wszystkim ilustracjami... ja również. Uważam, że krzywdzimy ilustratorów obniżając rangę ich pracy i choć w tej dziedzinie tak jak i w malarstwie jest różny poziom prac , to jednak kategoria "rzemieślnik" jest co najmniej nieodpowiednia.
Avatar
PiotrDryll
2011-11-11
Zauważ Basiu, że ostatnie wydanie "Pinokia" kupowane jest przede wszystkim dla
ilustracji włoskiego artysty Roberto Innocentiego a moim pierwszym recenzentem i nauczycielem był ilustrator Stanisław Rozwadowski, którego nigdy nie odważyłbym się nazwać rzemieślnikiem.
Avatar
^JaWit
2011-11-12
Dlatego, jak napisałem wyżej, używam określenia "Grafika ilustracyjna" lub "Grafika użytkowa" ..... bo wśród mnóstwa obrazków będących zwykłymi ilustracjami, są też takie, które śmiało dziełem sztuki można nazywać ...........

Pracuję w tej branży i znam tą dziedzinę całkiem nie najgorzej ...... jest mnóstwo świetnych ilustratorów, którzy warsztatem rysunkowym przewyższają niejednego artystę malarza, ale ich obrazki są po prostu zwykłą ilustracją do tekstu itp ....... są też wśród nich tacy, którzy tworzą cuda.... i to są własnie artyści ilustracji.

A jeżeli chodzi o warsztat, czyli rzemiosło, to już Ci zwykli ilustratorzy (rzemieślnicy) powinni być wzorem dla niejednego artysty.

Myślę, że pejoratywne zabarwienie słowa "rzemieślnik" pochodzi z czasów PRLu, kiedy to piętnowano tzw prywaciarzy, bo oni pracowali na własne konto, a nie w kolektywie dla dobra "socjalistycznej ojczyzny"

barko..... w tym mówieniu o kopiowaniu zdjęć, zapomniałaś o czymś takim jak kierunek w sztuce zwany hiperrealizmem, który na przerysowywaniu zdjęc sie opierał ........ ale to nie były zdjęcia o estetyce rodem z kolorowych pism .................... problemem w wypadku tych osób nie jest to, ze przerysowują zdjęcia, tylko poziom estetyczny tych zdjęć .............. i mimo często dobrego poziomu technicznego, tworzą kolejne popowe monidła w stylu kolorowych magazynów, co świadczy, że poziom estetyki tych prac jest na poziomie kiczu ...... tak jak w przypadku tych moich projektów puzzli.

Zeby tworzyć sztukę trzeba ją czuć, ale żeby ją czuć, to trzeba ją dobrze poznać (nie mówię tu o kończeniu szkół plastycznych.) , a potem dodać coś własnego i autentycznego w tym co się tworzy.......... gdy wejdzie się np na Digart, to można tam zobaczyć sporo świetnych prac (zarówno graficznych jak i fotograficznych), które oparte są o tzw bajer i chwyty pod publikę w celu zaskakiwania odbiorcy .... takie środki stosowane są w reklamach ...... ale w sztuce nie o to chodzi.
Avatar
barko
2011-11-12
Jacku rozpocząłeś niezwykle pożyteczną"kampanię" na temat sztuki, nie wiem czy zauważyłeś, ale są już pierwsze ofiary...:)) co prawda niekrwawe, ale mimo wszystko dość cierpiące. Co dziwne ofiary nie wzbudzają litości, więcej ... warto zostać ofiarą , a co najdziwniejsze im wcześniej tym lepiej...:)
W tym szczególnym przypadku ta niecodzienna akcja powinna zebrać jak największe żniwo... paradoksalnie im większe tym lepiej dla sztuki...!!!
Taka dyskusja to katechizm dla artysty - oczekiwałabym, żeby każdy z użytkowników pod nią się podpisał... oznaczałoby to, że przeczytali i wyciągną wnioski - mogłoby to znacznie podnieść jakość wystawianych prac a w najgorszym wypadku zmusić do przemyśleń i większej pracy nad sobą...!
Oczywiście dla niektórych byłaby to czysta formalność, niemniej dobry przykład pokory dla zbyt pewnych siebie.
Cieszę się, że tu trafiłam, galeria nie jest martwa - mam możliwość konfrontacji z największymi i dzięki im za to, że chcą wystawiać tu swoje prace podnosząc poprzeczkę, a co za tym idzie poziom galerii.

Wracając do hiperrealistów uważam, że właśnie do nich pasuje najbardziej określenie rzemieślnik, w najlepszym wypadku odtwórca. System ich pracy jest mechaniczny, powtarzalny... zmienia się tylko temat, poza estetyką nic w ich pracach nie zaskakuje. Już wolę oglądać obrazki dzieci, charakteryzujące się świeżością, spontanicznością - naturalną, niczym nie skrępowaną swobodą wypowiedzi...
Avatar
^JaWit
2011-11-12
Barko .... "kampania" właściwie sama się zrobiła .... i myślę, że dobrze ..... o czym świadczą Twoje słowa ...... nie jest moim celem ranienie kogokolwiek, tylko rozjasnienie dziedziny, którą nazywamy sztuką ( oczywiście tylko do mojego poziomu pojmowania ) ......
Zawsze uważałem, że takie rozmowy są potrzebne i to one powodują poszerzanie horyzontów i zrozumienie ...... kto będzie chciał, to na tym skorzysta ......... oczywiście sporo ludzi to wie i nie musi sobie tą naszą rozmową głowy zawracać, ale ja w tej dyskusji mówię z myśla o tych co nie wiedzą...... i im polecam poczytanie .... i zadawanie pytań ........ postaram się sensownie na nie odpowiedzieć.

Wracając do hiperrealizmu ...... to błędnie podchodzisz do sprawy ...... trzeba tu podkreślić, że każdy styl, czy kierunek w sztuce nie może być rozpatrywany, bez kontekstu historycznego ...... czyli, zeby dobrze zrozumieć, trzeba mieć przynajmniej ogólną wiedzę o historii tamtego okresu. I tak impresjoniści w swoich czasach przewrócili pojmowanie sztuki do góry nogami, ale w dzisiejszych czasach malowanie w sposób impresjonistyczny nie jest już niczym rewolucyjnym ..... tylko po prostu malowaniem widoków........... podobnie z hiperrealistami ...... w czasach gdy pojawił się ten nurt, w sztuce panowały tendencje abstrakcyjno-konceptualne, co doprowadzało do tego, że własciwie nie trzeba było nic umieć, żeby być modnym artystą...... więc hiperrealiści trochę się zbuntowali przeciwko temu i postanowili zrobić coś co wymagałoby dużych umiejętności warsztatowych i jednocześnie było czytelne dla odbiorców ........ ich celem było pokazywanie współczesnego życia w sposób naturalistyczny ...... zdjęcia robili sami i robili je z pewnym zamysłem .... byli twórcy, którzy malowali np wysypiska śmieci, rozwalające się rudery, fakturę skóry w dużym powiększeniu, codzienną ulicę, czy podwórko ....... było to tez formą przerysowania współczesnosci, z jej dążeniem do dobrobytu ....... oczywiście kierunek ten, jak i inne kierunki zanikł w swojej formie ideologicznej, ale niewątpliwie przyczynił się do ponownego zwrócenia uwagi na realistyczny rysunek ..... i przypomniał o nim jako środku do tworzenia sztuki ............ dodał też fotografię do źródeł inspiracji twórczej ..... podobnie zresztą z fotografii korzystał Pop-art .... nalezy też pamiętać, że od czasu pojawienia się fotografii, mnóstwo artystów parających się realistycznym przedstawianiem świata z niej właśnie korzystało.....i to zaczynając od samego Degasa ............
Avatar
barko
2011-11-12
Uważasz Jacku,
że bez znajomości historii malarstwa wchodziłabym w jakąkolwiek dyskusję... może i mam jakieś luki w pamięci bo rzeczywiście coraz rzadziej robię sobie powtórki , ale w swoim czasie analizowałam każdy kierunek i styl w malarstwie i zanim nie ugruntowałam tej wiedzy fascynował mnie każdy z nich. Teraz kiedy próbuję odnaleźć własną drogę uważam, że fotorealizm był najmniej znaczącym "wydarzeniem" w historii malarstwa - miał formę sprzeciwu wobec minimalistów, dlatego idea jego powstania szybko upadła.
Nie jestem przeciwnikiem korzystania z fotografii, ale fotograficznego przedstawiania rzeczywistości.
W dzisiejszych czasach fotografia ułatwia i przyspiesza pracę, ale powinna być jedynie inspiracją do działania twórczego. Fakt, że kiedyś istniał taki nurt nie może być usprawiedliwieniem dla jego stosowania. Z drugiej strony tworzenie w stylu superrealistów jest bezpieczne bo przez wszystkich zrozumiałe, nie wymagające analizy i łatwiej o nabywcę. Jeśli ktoś ambitnie podchodzi do malowania wie, że odtwarzanie jest tylko etapem w drodze do tworzenia.
I to by było na tyle...:))
Avatar
^JaWit
2011-11-12
Barko ... nie wątpię, ze wiedzę z dziedziny malarstwa masz, bo inaczej nie mielibyśmy przecież o czym rozmawiać w tym temacie.
Chciałem zwrócić tu uwagę, że malarstwo ma jakby dwa główne nurty, jeden to czyste malowanie, gdzie temat jest pretekstem do zestawiania barw, lub wogóle nie ma tematu tak jak w abstrakcji.
Drugi nurt, to jak ja to nazywam malarstwo literackie, czyli temat jest głównym celem takich obrazów ..... dobrym przykładem jest chociażby malarstwo Jarka Miklasiewicza z ostatniej wystawy w Arpub Galerii ............. moje grafiki też.
W takim wypadku hiperrealistyczne przedstawianie świata ma duże pole do działania ........ więc ja bym nie negował hiperrealizmu jako środka wyrazu i raczej nie zamykałbym w sztywne ramy tego co wolno stosować, a czego nie........ Bo jak nie raz powtarzam, to nie narzędzie czy medium decyduje o jakosci dzieła, tylko samo dzieło........ Jeżeli sztuka będzie zamykać się w utartych schematach i nie będzie otwarta na nowe technologie i środki, to zaniknie, bo będzie gonić własny ogon.......... sztuka przez wieki towarzyszyła ludzkości, będąc formą wyrazu czasów w których powstawała ...... więc dzisiejsza sztuka, też powinna być adekwatna do współczesnych czasów i nie powinna negować takich środków jak fotografia, czy komputer ..... bo takie są czasy w których żyjemy
Avatar
broda502
2011-11-12
Przysłuchuję się z wielkim zainteresowaniem rozmową o sztuce tu na forum coś pięknego .Jak to miło posłuchać osób znających temat .
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-12
Jeżeli hiperrealiści są rzemieślnikami, to pisarze nie piszący odręcznie, tylko na klawiaturze też.
Myśl jest ważna
Więc pomyślcie czasem
Avatar
barko
2011-11-12
Pisarze są twórcami obojętnie na czym piszą, czego o superrealistach nie można powiedzieć.
Muszę wyjaśnić, że nie jestem przeciwniczką realizmu tylko hiperrealizmu a to zasadnicza różnica.
Barbara Kroll oprócz kompozycji czysto abstrakcyjnych tworzy również obrazy realistyczne, ale jakże one się różnią od tych potraktowanych fotograficznie. Wszystko jest w nich kreacją - kolor, światło kompozycja i zamierzona deformacja. Urzekają nieziemskim pięknem choć można powiedzieć, że przedstawiają świat realny.
Ja,Ty Cezary, JaWit i wielu innych jesteśmy realistami, ale bardzo się różnimy, można powiedzieć, że każde z nas tworzy w innym stylu. Możemy przemalowywać, zmieniać różne elementy obrazu zachowując własny styl i realistyczny charakter pracy.
W obrazach fotorealistów na takie odstępstwa i własną inwencję nie ma miejsca, cel ogranicza środki.
Jeśli ktoś ma inne odczucia, zachęcam do wypowiedzi...!:)
Avatar
ªdominikad
2011-11-13
Przeczytałam dziś piękne zdanie:"Rysować nie znaczy tylko wykonać wizerunek. Chcąc przedstawić śpiewającego nie wystarczy pokazać otwarte usta, trzeba zrobić to tak, żeby papier śpiewał". :-)
Avatar
rdza
2011-11-13
Święte słowa Dominisiu:)
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-13
no właśnie....
Tylko niektórym śpiewa papier z namalowanym prostokątem w kółku, bo autor ma nazwisko wyrobione....
O.K. ale jeszcze gorsi są naśladowcy, którzy nie pokazali jeszcze warsztatu, a już malują kwadraciki i zachwycaj się człowieku, bo to nowoczesne jest...a jak obraz realistyczny, to badziew kiczowaty
Jestem za
dlatego mnie nie widac
aha, Basiu, ja nie jestem realistką, przysięgam
Avatar
rdza
2011-11-13
co gorsza że im nie spiewa tylko udajom że im śpiewa:):):):)
Avatar
barko
2011-11-14

Najważniejsze Cezary, że wyciągasz wnioski - lubisz się zmieniać, chcesz się zmienić i napewno się zmienisz, tylko na to trzeba trochę czasu...)
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-14
Tego nie widać w wirtualnym świecie, ale się popłakałem
Pytam i błądzę
Nikt nie wskaże drogi ręką, tylko kopniakami
Avatar
PiotrDryll
2011-11-14
Cezary, nie tylko Ty przeżywasz takie stany... właśnie dzisiaj rano porąbałem siekiereczką trzy płótna i bardzo żałuję, że obrazy te nie dostąpiły zaszczytu aby dokonać żywota w Zachęcie :) a przed godziną dostałem bardzo sympatycznego maila i po telefonicznych ustaleniach właśnie przygotowuję do wysyłki obraz dla znanej projektantki mody, notabene z lekka wyszydzony przez mistrzynię z czerwoną kropeczką... takie jest życie... a ludzie wrażliwi płaczą i ja się tego wcale nie wstydzę...
Avatar

2011-11-14
Cezary ... mysle ze podkreslajac znaczenie „mysli“ ktora tlumaczy, co artysci danego kierunku sztuki chca przekazac i dlaczego (teoretyczne uzasadnienie) trafiles w sedno problemu.
Natomiast co do tego „spiewajacego papieru“, to niezupelnie moge sie z Toba zgodzic. Trudno mi wyobrazic sobie „wyrabianie nazwiska“ malujac „prostokaty w kolku“, chyba ze zakladasz ze wszyscy ci kupujacy takie obrazy to skonczone cymbaly. … Nasladowcy byli, sa i beda, a realistyczne obrazy nie musza byc kiczem
A przy okazji, jezeli nie jestes realista to co, abstrakcjonista?
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-14
Basiu, z tym nazwiskiem, nie zrozumieliśmy się; nie chodziło mi o wyrabianie sobie nazwiska prostokącikiem, a o prostokąciki malarzy z wyrobionym już nazwiskiem- wywołują aplauz (czy uzasadniony?) i przybywa naśladowców, którzy myślą, ze tworzą sztukę....
Nie jestem abstrakcjonistą, odpisałem barko, że nie jestem realistką bo po pierwsze jestem facetem, a po drugie romantykiem
"a myśl ta czyja? samo się nie myśli, tak, jak grzmi samo i samo się błyska..."
Dziękuję, że odpowiedziałaś, myślę, ze poglądy mamy bardzo podobne, tylko nie bierzcie mnie tak całkiem serio;)
I już nie płaczę, choć jeszcze się nie śmieję
Avatar
jacekcybowicz
2011-11-14
Zapewne wielu z was zna słowa Picassa: „Malarz to człowiek, który maluje to, co sprzedaje. Artysta to człowiek, który sprzedaje to, co maluje”. Słowa te mogły by być dobrym wstępem do tej dyskusji. Po pierwsze różnica między warsztatem a sztuka rodzi się w głowie samego twórcy, jeśli z założenia dzieło ma się sprzedać lub robione jest na zamówienie twórca jest ograniczony ramami, nawet jeśli w tych granicach stworzy warsztatowo wspaniałe dzieło zawsze będzie ono obarczone tą wadą jaką jest brak całkowitej wolności artystycznej wypowiedzi. Oczywiście nie twierdzę, że praca taka nie będzie dziełem sztuki tym bardziej, że jest i zawsze było wielu twórców którzy pozbawieni owych ram malowali by tak samo. Niemniej historia sztuki uczy, że do szerokiej świadomości przyszłych pokoleń przebijali się zwłaszcza Ci, którzy przekraczali granice. Schodząc trochę bardziej na ziemie uważam, że ważnym jest aby twórca robił to w czym czuje się najlepiej i do czego ma przekonanie, nawet jeśli eksperymentuje dotyka w ten sposób sedna sztuki. Osobiście cenię sobie bardzo obrazy odwzorowujące rzeczywistość niemal całkowicie zbliżając się do zdjęcia. Praca taka na pewno prezentuje najwyższy kunszt ale szukam w sztuce czegoś jeszcze. Sztuka to emocje, forma wypowiedzi, czasem terapia szokowa. Wspomnianego Picassa bardzo sobie cienie nie za to albo nie tylko za to, że przekroczył granice, wprowadził kubizm na nowe tory, dla mnie geniusz jego sztuki w pełni objawia się w Guernice. Tam widać przestawioną, w na pozór prosty sposób, tragedię wojny, ten ogromny obraz jest jedną wielką emocją i swego rodzaju manifestem. Tu dotykamy drugiej strony medalu, mianowicie czy obraz, nazwijmy to, warsztatowo mniej skomplikowany jest dziełem sztuki? Współczesna sztuka mówi: jak najbardziej. Człowiek, który posiada bogaty warsztat i wiedzę paradoksalnie jest w stanie prostszymi środkami wyrazić więcej. Oczywiście sztuka współczesna jest trudniejsza do interpretacji i niejednokrotnie ciężko zrozumieć ją bez opisu, inną też sprawą jest, że czasem przesiąka tak bardzo absurdem, że nawet ze wspomnianym opisem trudno ją pojąć niemniej nie chcę iść tu w stronę skrajności. Bardzo ważną rzeczą dla tego rodzaju sztuki jest kontekst, miejsca, osoby lub szczególnego wydarzenia co może być przyczyną braku ponadczasowości dzieła choć nie zawsze. Wspomniana Guernica jest mocno związana zarówno z osobą twórcy, jego artystycznym życiorysem jak i konkretnym wydarzeniem a przecież miejsca w historii i swoistej ponadczasowości odmówić jej nie można. Dlatego też rozcięte płótno w galerii jest dziełem sztuki choć warsztatowo to „banał” ale poprzez kontekst miejsca i twórcy nabiera artystycznego wyrazu i sensu. Dlatego też szeroko ostatnio komentowane obieranie ziemniaków w Zachęcie przez Julitę Wójcik jest formą sztuki. Sama czynność jako taka oczywiście nie ale poprzez kontekst miejsca, osoby oraz faktu, że ludzie zapłacili pieniądze aby to zobaczyć, codzienna rzecz staje się środkiem wyrazu, który o czymś mówi, coś pokazuje. Inną sprawą jest ocena wartości tegoż przedsięwzięcia. Kolejnym przykładem jest cieniony malarz prof. Jacek Sempoliński, który w dość podeszłym wieku decyduje się na wystawę pod nazwą: „Ręka farbiarza”, gdzie pokazuje obrazy, które moglibyśmy nazwać „warsztatowo mniej skomplikowanymi” a jednocześnie stoją one jakby w opozycji do twórczości jaką prezentował wcześniej więc jest to gest bardzo znaczący. Także tu poprzez kontekst osoby i jego artystycznej biografii owe prace nabierają wyrazu i o czymś mówią.
Dlatego nie da się jednoznacznie powiedzieć co jest sztuką a co nie, zawsze będzie to spojrzenie subiektywne a nie mały wpływ na nie będzie miał kontekst miejsca, osoby, czasu czy wydarzenia. Tak samo jak nie da się postawić jasno granicy między sztuką i komercją, sztuką i warsztatem. To co się dobrze sprzedaje nie zawsze musi być cepelią tak samo to co wisi w galerii nie zawsze jest prawdziwą sztuką ale to także rzecz gustu i jak wspomniałem subiektywnej oceny.
Avatar
^JaWit
2011-11-15
Jacek ..... bardzo to wszystko elegancko, ześ napisał i masz całkowitą rację w tym co piszesz ....... ale podobnie jak przy definicji sztuki Tatarkiewicza, którą podał tutaj L.A.K , jest jedna zmienna, której ta definicja nie uwzględnia ...... mianowicie poziom wyrobienia estetycznego odbiorcy ...... jeżeli załozymy, że wszyscy odbiorcy są obeznani ze sztuką i rozumieją ją, to wszystko w tej definicji pasuje .... ale dobrze wiemy, że zwykły widz najczęściej ma gust zupełnie nie wyrobiony i wnioski jakie wyciągnie, ktoś obeznany ze sztuką, oglądając obieranie ziemniaków w Zachęcie, będą całkowicie inne niz wnioski osoby zupełnie nie obeznanej ...... i tu jest ten szkopuł .......
Pojawienie się internetu dało możliwości jakich dotąd nie było, czyli każdy ... dosłownie KAŻDY (nawet ja ) może pokazać światu swoją twórczość i to powoduje, ze KAŻDY może poczuć się artystą, co wprowadza niezły zamęt, bo ci których śmiało można nazwać artystami, giną w bezmiarze nijakich wytworów .... a ta większość "artystów" podbudowywana takimi definicjami jak ta Tatarkiewicza, utwierdza się w słuszności swoich "działań" ...... i wygląda to tak, że sztuka w takiej formie jaką znamy po prostu zmarginalizuje się .... Swoją drogą ciekawe, czy gdyby Tatarkiewicz pisał swoją definicję w obecnych czasach, to czy byłaby taka sama?....... Według mnie, nie. ........
Ta masowa możliwość tworzenia i przede wszystkim możliwość prezentacji powoduje, ze zanika rozumienie tego co zwie się warsztatem ....... bo o ile przy rysunku realistycznym łatwo zobaczyć braki warsztatowe, to już przy abstrakcji jest z tym problem .... zwłaszcza dla niewyrobionego odbiorcy ....

Pojawienie się abstrakcji w malarstwie europejskim było wynikiem pojawienia się fotografii, co spowodowało, że zanikł jeden z najwazniejszych cełów jaki stał przed malarstwem, czyli uwiecznianie osób, miejsc i wydarzeń ....... więc w pierwszej połowie XXw następuje burzliwy okres poszukiwań miejsca dla sztuki... wspierany też przez ruchy społeczne w Niemczech i Rosji ( bo to właśnie w Rosji okresu rewolucji wymyślano najbardziej awangardowe kierunki, jako przeciwstawienie się tradycjom imperialistycznego zachodu i pokazanie światu swojej nowoczesności ..... to wszystko znikło gdy na czele ZSRR stanął Stalin) ........ Abstrakcja w swoim założeniu miała być polem do poszukiwań czysto artystycznych takich jak poszukiwania kompozycyjne, zależności kolorów, czy dynamika kreski itp ..... ale dała też możliwość uniknięcia żmudnych lat studiowania realistycznego rysunku ....... co w efekcie zaowocowało tym, że absolwenci szkół plastycznych często nie posiadali takiej umiejętności ..... wynikiem czego był zanik szacunku społecznego dla artysty i traktowanie artysty z przymrużeniem oka ....... artyści zaczynają czuć się niedocenieni i wyalienowani, co daje taki efekt, ze odwracają sie od zwykłego widza i zaczynają tworzyć dla samych siebie, czując swoją wyższość nad niewyrobionym gustem społeczeństwa .... ale oczywiście nie wszyscy tak myślą....i wtedy zaczynają się pojawiać takie kierunki jak hiperrealizm i pop-art które próbują ponownie nawiązać kontakt z przeciętnym widzem ...... od lat 70tych zaczyna się całkowita dowolność w tworzeniu ..... od czasu do czasu pojawiają się grupy twórców działających według jakiejś idei, ale w świecie coraz bardziej dominowanym przez media, szybko rozbłyskują, by równie szybko zgasnąć coraz bardziej spychani na bok przez telewizję lansującą przede wszystkim estetykę dla niewyrobionego widza ........ ale tamci twórcy kształceni byli przez nauczycieli wychowanych na tradycjach pierwszej połowy XXw i przekazywane mieli tamte fundamentalne zasady ........ w latach 90tych pojawił się internet i całkiem nieźle zamieszał ........ początek XXI w to masowe rozpowszechnienie się internetu i całkowita dowolność w tworzeniu ...... niestety.
Wygląda na to, ze żyjemy w czasach całkowitej zmiany w sztukach plastycznych i ponownemu cofnięciu się do źródeł, czyli czysto użytkowo-dekoracyjnej roli ...... ale może własnie ten internet przyczyni sie trochę do wyrobienia gustu społecznego, przez tą ogólną możliwośc tworzenia i prezentowania ...... tylko, zeby ci powazni twórcy chcieli przekazywać swą wiedzę innym i nie dali się zdominować masowej produkcji "niby sztuki"...... Fajnie by było jakby VA stał się takim miejscem.
Avatar

2011-11-15
pid53 .....gdzie ja napisalam ze ilustacja to rzemioslo....
Avatar
^JaWit
2011-11-15
bab :) ..... Piotr odniósł się do tego co ja mówiłem, a zwraca się do barko .... ona też ma na imię Basia.
Avatar

2011-11-15
Jacek dobrze ze to wyjasniles ,juz chcialam.....
Avatar
PiotrDryll
2011-11-15
babi 1960.... lej Basiu, lej... to może być fascynujące a jednocześnie inspirujące...
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-16
Wystawiłem się......że hej! Ci, którzy widzieli, co ostatnio wrzucałem wiedzą o co chodzi.Chciałem pobudzić dyskusję, a przy okazji dowiedzieć się czegoś jako młodzieniec głodny wiedzy.Jedyny zysk jaki odczuwam, to większe poczucie skromności, myślę, że skromność to zaleta.Przy okazji zrobiłem sobie małe badanie socjologiczne...Zirytowanych przepraszam tymi pytaniami;" A to sztuka?" itp...wiem, byłem irytujący, ale bez tych pytań nie otrzymałbym tak szczerych wypowiedzi...Myślę, że temat rozrósł się na tyle, że nie ma sensu dalej prowokować. Ogólna tendencja jest taka, że obraz realistycznie przedstawiający otoczenie jest kiczem, a to smutne...
Avatar
^JaWit
2011-11-16
Cezary .... ja bym to ujął trochę inaczej ....... tematy realistyczne mają o wiele wiecej środków wyrazu nad którymi trzeba zapanować ... przede wszystkim warstwa tzw literacka ( czyli wszystko co jest poza środkami czysto malarskimi, takimi jak: plama, kolor, kreska, kompozycja )..... i to głównie decyduje o tym czy jest to kicz czy nie ...... dlatego gdzieś tam pisałem, że niezmiernie ważny jest gust i osobowośc tworzącego oraz jego umiejętności warsztatowe ........ abstrakcja ma o wiele mniej tych elementów nad którymi trzeba panować i pozwala się skupić na tych kilku aspektach malowania, więc jest całkiem bezpiecznym schronieniem dla malującego ........... dość czesto niestety jest parawanem za którym ukrywa się braki w rysunku ...... oczywiście abstrakcja wcale nie jest łatwym tematem, bo żeby wybrać z nieskończonej liczby możliwości, tą jedną i wybrać dobrze, to trzeba być nieźle zaprawionym w malarskim rzemiośle .....
Dlatego cenię sobie to co robi bab ..... maluje zarówno abstrakcje jak i figuratywne obrazy i obie formy robi dobrze ....... ale czy wielu jest takich?
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-16
Na szczęście niewielu
Avatar
^JaWit
2011-11-16
Czemu na szczęscie niewielu? .... ja bym wolał, zeby wielu malujących abstrakcje pokazywało też prace figuratywne..... realistyczne
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-16
W innym sensie....na szczęście niewielu jest takich jak Basia, bo by spowszedniała, a tak jest jedyna w swoim rodzaju, o to chodziło Czarkowi
Avatar
barko
2011-11-16
Czarku chyba znowu prowokujesz twierdząc, że każda realistycznie traktująca rzeczywistość praca jest kiczem, a każda abstrakcja to dzieło sztuki. Gdyby tak było to większość obrazów w tej galerii byłaby w złym guście. Ani razu na forum nie padło takie stwierdzenie... prześledź jeszcze raz całą dyskusję a napewno znajdziesz odpowiedzi na nurtujące cię pytania.
Jestem więcej niż pewna że ty już wiesz, tylko tak się z nami droczysz...:))
...!:))
Avatar
barko
2011-11-17
Przepraszam Cezary, że moja ocena Twojej pracy pt. "Księżyc patrzy"nie była pochlebna, ale po tak długiej dyskusji na forum na temat sztuki, w której czynnie brałam udział udowadniając swoje racje, nie mogłam postąpić inaczej.
Wszyscy powinniśmy się kierować prawdą przy ocenach.
Bo owszem pochwała uskrzydla, ale konstruktywna krytyka daje do myślenia, a jak wszyscy wiemy człowiek ma większe predyspozycje do myślenia niż do latania.
Vincent van Gogh intensywnie myślał bo nie był chwalony, co prawda wskutek tego myślenia stracił ucho, ale dla takiej sztuki nie żal nawet ucha...
Po co właściwie była ta dyskusja, jeśli nie wszyscy wszystko zrozumieli...!
Ech...! straciłam nadzieję, że da się to zmienić...!
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-17
Nie wiedziałem, że od myślenia można stracić ucho...trzeba będzie uważać;)
"Jak na dzieło realistyczne za mało dopracowany(akt),
a jak na abstrakcję zbyt mało zdeformowany..!:))"-to jest konstruktywna krytyka?
Nie mam się o co obrażać, ale nie mam chyba obowiązku się zgadzać z każdą opinią? Zwłaszcza, że każdy ma zupełnie inną, z jednymi się zgadzam, z innymi nie i tyle
Nie twierdzę, że każdy obraz realistyczny jest kiczem!TO JEST KONKLUZJA Z KOMENTARZY POD MOJĄ PROWOKACJĄ-napisałem, że to smutne, bo myślałem, że inne opinie wywołam.Mało kto się wypowiedział konstruktywnie-jak Ty twierdzisz Basiu.A ja najwyżej cenię właśnie szczere opinie nie słodzenie...Dla przykładu opinię Basi (bab) i Jacka...Nie szczędzili krytyki, ale czegoś się dowiedziałem....daleki jestem od obrażania się na każdego, komu nie odpowiada moja praca.Jednak, to że się wystawiłem przyniosło efekt w komentarzach-szkoda, ze tylko do mnie....Niektórzy są strasznie wrażliwi gdy spotka ich jakakolwiek krytyka, ale wrażliwość tracą pisząc komentarze innym...
Avatar
^JaWit
2011-11-17
barko ... ta dyskusja, była i jest po to, żeby każdy, kto nie rozumie pewnych aspektów związanych ze sztuką, mógł je zrozumieć i bardziej świadomie patrzył na twórczość SWOJĄ i innych .... a nie po to, żeby mieć przyzwolenie do "konstruktywnego krytykowania" ......

Chciałem podziekować Cezaremu, za to, że poddał swoje prace krytyce, która może komuś rozjaśniła pewne zagadnienia ....... ale gdybyś Cezary wystawił inne prace np: imPORTAnte-linia64 ........ to konkluzja nie była by taka do jakiej doszedłeś ;) .......... w każdym razie dzięki bardzo.

Proponuję, zeby każdy kto chciałby przeczytać konkretne uwagi o pracy, która wstawia, napisał taką prośbę pod obrazem.
Avatar
PiotrDryll
2011-11-17
Twój ostatni pomysł Jacku bardzo mi się podoba :))
Avatar
^JaWit
2011-11-17
:) ........oczywiście nie chodzi mi o to, żeby pisać komentarze tylko pozytywne. Komentarze są komentarzami i mogą jak to zwykle bywa być różne.
Chodzi mi o to, że jeżeli ktoś na prawdę potrzebuje konkretnych wskazówek, niech to napisze.
Avatar
*alkor12
2011-11-17
Pomysł Jacku zaiste godny uwagi. Z ciekawością będę obserwował jak będzie z realizacją. Obawiam się tylko wpisów typu ...a ja bym to zrobił inaczej... To tak nasza narodowa maniera krytykowania. Skupmy się zatem na kompozycji,kolorystycznych rozwiązaniach czy temacie a darujmy sobie uwagi...nie leży mi to. Wówczas najlepiej jest się po prosu nie odzywać w ogóle. Ze swojej strony dodam jeszcze,ze takie wypowiedzi mówią mi więcej o ich autorze,niż to co robią.
Avatar
^JaWit
2011-11-17
Olek ..... Myślę, że własnie takie postawienie sprawy jest najbardziej sensowne i spowoduje, że Ci którzy chcą "konstruktywnej krytyki" to ją dostaną :)
Avatar
barko
2011-11-18
Zabrzmiało groźnie... jakby krytyka miała być nie dobrodziejstwem a karą...!
Jakość ocen i przebieg dyskusji pod ostatnio wstawioną pracą Cezarego Rajperta nie napawa optymizmem, bo jeśli opinie dwóch, uznanych przez autora najwyższych autorytetów były krańcowo różne, dzieląc dyskutantów na dwa zwalczające się obozy, to taka ocena może tylko namieszać w głowie... i wcale się nie zdziwię jeśli będzie niewielu chętnych by się jej poddać...! Może już lepiej nic nie zmieniać...!
Najważniejsze, że dyskusja była bardzo pouczająca i może być dodatkowym źródłem wiedzy dla zainteresowanych...! Miło mi było w niej uczestniczyć...:)
Avatar
PiotrDryll
2011-11-18
Ostatnie dwie wypowiedzi przed postem Basi mam nadzieję, nie były do końca przemyślane...
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-18
Biorę się za malowanie! Polecam to wszystkim, którzy nie chcą się zakałapućkać;)
Dyskusja dyskusją, ale trza dostarczyć pożywki w postaci nowych prac!
Avatar
*alkor12
2011-11-19
O ciekawym incydencie związanym z krytyką konstruktywną opowiadał mi mój kolega Przemysław Lasak. Było to na jakimś plenerze malarskim kilka lat temu. Był tam również Duda Gracz. Jeden z uczestników tego pleneru prezentował swoje prace. Duda Gracz obejrzał je w milczeniu. Autor tych prac nalegał na Dudę,aby się wypowiedział.Ponieważ był nieco nachalny w prośbach,ten w końcu ustąpił. Zaręczam wam, że nie chcieli byście usłyszeć tych słów prawdy. Dlatego uważam nadal, że jak mam się wypowiadać konstruktywnie,nieproszony,to lepiej przemilczeć.
Avatar
L.A.K.
2011-11-19
Jeśli przejrzymy profile użytkowników to zobaczymy, że tu i tam pojawiają się prośby o konstruktywną krytykę, sugestie..Tak więc to o czym pisze Jacek już w pewnym stopniu funkcjonuje i wydaje mi się, że taka forma jest zupełnie wystarczająca.
Avatar
^rusnok
2011-11-19
Zaczęło się od pytania "co to jest sztuka?", a doszło do konkluzji, że nie warto pomagać ludziom w dążeniu do osiągnięcia poziomu umiejętności umożliwiającego tej sztuki tworzenie, jeśli sami tego nie chcą. I słusznie. Nie ma sensu na siłę uczyć kogoś tworzyć dzieła, skoro wystarcza mu produkowanie obrazków - ku radości własnej i własnego kółka admiratorów wzajemnych o podobnym poziomie nieumiejętności. Takie kółka wzajemnej admiracji tak się rozkręcają zazwyczaj, że moment obrotowy przez nie osiągnięty wypycha tego lub owego producenta obrazków na wyżyny uwierzenia we własną wielkość, jako twórcy dzieł wiekopomnych. Jeśli wtedy ktoś nieopatrznie zwróci komuś takiemu uwagę na wady, czy niedociągnięcia któregoś z jego produktów, następuje katastrofa w postaci zderzenia Misji Zbawiania Wszechświata Własną Sztuką owego autora z podłym krytykanctwem wrednego osobnika, który się nie zna i w ogóle, ze szczególnym uwzględnieniem „w ogóle”. W wyniku tego następuje obrażenie się Twórcy Wiekopomnych Dzieł na wrednego krytykanta, nierzadko zbiorowe – przez całe wyżej wspomniane kółko. W taki to sposób dorobiłem się skromnej na razie kolekcji obrażonych gwiazd, co prawda samozwańczych, ale za to bardzo jasnych we swoim mniemaniu. Prawdopodobnie powiększy się ona jeszcze mimo przestróg kolegów, jak tylko znajdę trochę więcej czasu.
Avatar

2011-11-19
Alkor; Duda Gracz jest znakomitym artysta, ale nawet najwiekszego artyste obowiazuja pewne reguly niekoniecznie artystyczne. Np. zasady dobrego zachowania, ktore powinny dotyczyc wszystkich i wszedzie, a szczegolnie tych, ktorzy z racji swojej pozycji moga uchodzic za „wzorce“.
L.A.K ....zupelnie wystarczajaca, pewna doza krytyki jeszcze nikomu nie zaszkodzila, a w niektorych wypadkach (np. przy otwartych galeria internetowych ) jest poprostu niezbednym narzedziem sluzacym do obrony przed zalewem miernoty

Rusnok to nie szkodzi, ze sie im to nie podoba, nikomu sie krytyka nie podoba, nawet najwieksi artysci sie kloca i obrazaja, najwazniejsze jest, zeby to byla krytyka oparta na pewnych, najlepiej naukowych, podstawach sztuki.
Avatar
L.A.K.
2011-11-19
VA to jest serwis popularny (tzn. dla wszystkich) a nie elitarny..chodzi tutaj o prezentację swojego dorobku, a jeśli ktoś przy okazji czegoś się nauczy to chwała mu. Każdy kto zachowuje dystans do tego co robi, a przy tym chce się rozwijać w końcu znajdzie właściwą ścieżkę, co więcej..osoba taka z uśmiechem przyjmie życzliwe sugestie, czy nawet mniej życzliwe, ale prawdziwe. Problem tkwi tylko w tym kto miałby tutaj pełnić rolę guru i wielkiego przewodnika.
Avatar
*alkor12
2011-11-19
Bab1960: Kilka postów powyżej napisałem dokładnie to,co myślisz. Przykład podany z Dudą miał być tylko przestrogą nad konsekwencjami, kiedy artysta ma tylko mniemanie o sobie.
Avatar

2011-11-19
L.A.K Tak VA jest galeria otwarta, ale czy to sluzy do prezentacji wlasnego dorobku (Twoja interpretacja) , spotkania z innymi "duchwo pokrewnymi" (dzieki internetowi wreszcie mozliwe bez wielkiego zachodu) czy do dyskusji na tematy zwiazane ze sztuka i nie tylko... Do tego sluzy FORUM ...
Ale jezeli ktos niezyczy sobie komentarzy albo krytyki, to wystarczy otwarcie takie zyczenie wyrazic ...
Avatar
^rusnok
2011-11-19
Basiu, czy wyobrażasz sobie, że ktoś napisze "proszę mi nie pisać krytycznych komentarzy"? Największy zarozumialec, podejrzewam, by na to nie wpadł, bo to by było równoznaczne z komunikatem:"Won ode mnie, bo ja jestem Gwiazda", a bycie zarozumialcem zarozumialcowi, owszem, pasuje, ale rzadko się do tego przyznaje.
Czasem ludzie piszą, że oczekują konstruktywnych komentarzy, czy coś w tym stylu. U niektórych to rzeczywiście jest prawda.
Avatar

2011-11-20
a wiec doszlismy do sedna sprawy, pewna grupa "tworcow" oczekoje tylko "pozytywnych", "nie dolujacych" komentarzy czyli pochlebstw! Moze dla ulatwienia powinno sie wprowadzic skale ocen od "bardzo dobry" poprzez "znakomity, super, klimatyczny (straszny wyraz!) do "rewelacyjny". Wprawdzie zubozylo by to co niektore wypowiedzi, ale z drugiej strony wyeliminowaloby np. tworczosc poetycka czy inne wypociny, po przeczytaniu ktorych zastanawiasz sie co one maja spolnego z praca. Wystarczyloby kliknac i ocena gotowa.
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-20
Basiu Ajlawju! (nawiasem pisząc taka ocena też by się przydała)


















Avatar
barko
2011-11-20
A co znaczy fajny...?
Avatar
barko
2011-11-20
Wydaje mi się, że gdyby każdy komentował tylko w kategorii, w której rzeczywiście ma coś do powiedzenia, treść komentarzy byłaby bardziej fachowa i konkretna.
Zauważyłam, że ocenienie stało się jakby obowiązkowe i najczęściej robią to te same osoby. Dobry komentarz wymaga analizy i czasu, nie dziwię się więc, że nie wszyscy mają ochotę się w to angażować... Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby dokonywać selekcji prac, sama chętnie poddałabym się takiemu zabiegowi, pod warunkiem ,że zrobią to osoby kompetentne...!
Poprzeczka, którą musi pokonać artysta awansując z pozycji początkującego na użytkownika jest dobrym zabiegiem, ale nie daje gwarancji, że każda następna praca nie będzie znacząco odbiegać od wcześniej prezentowanych, tym bardziej, że zdarza się to nawet uznanym twórcom.
Tu nasuwa się pytanie, które padało na forum już kilka razy - czy ma to sens i kto miałby to robić...!
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-20
Komentowanie nie musi być wymądrzaniem się...Ja tam komentuję wszystko, co mnie porusza...Jednak nie wystawiam ocen pod grafiką komputerową, czy fotografią, bo się nie znam!Jakim prawem mam komuś zaniżyć ocenę (lub zawyżyć) w dziedzinie, o której nie mam pojęcia?A jak mi się podoba, albo bardzo nie, to opisuję co czuję.Wiele fotografii i grafik komputerowych przemawia do mnie klimatem, pomysłem, ale nie wiem, czy są bardzo dobre....to nie mogę napisać, ze mi się podoba? I odwrotnie, była kiedyś dyskusja pod fotografią....jedni nominowali, inni dawali negatywne oceny....Mnie się nie podobała i nie oceniałem, bo nie czuję się uprawniony
Przepraszam za powtórzenie, ale dobrze by było, gdyby wrażliwość niektórych dotyczyła nie tylko ich prac, ale i ich komentarzy, czyli krytykę zaczynajmy od siebie
I żeby była jasność; mnie nie obraża krytyka pod moim adresem, naprawdę! Czasem się zgadzam, czasem nie, ale cenię krytykę, bo całe życie się uczę (choć poprawianie mi nie wychodzi);)
Avatar
PiotrDryll
2011-11-20
Drugi już raz pada pytanie kto miałby pełnić rolę wielkiego przewodnika.
Czy ma to być artysta, który na codzień chałturzy a żadnego z wystawianych dzieł nie sprzedał lub robi to sporadycznie, czy twórca robiący wystawy w których uczestniczą jedynie znajomi z kółka wzajemnej adoracji, czy może osoba utrzymująca się z nauczania rysunku, malarstwa a sama tworząca do szuflady... ?
Kto miałby oceniać w imieniu SZTUKI, bo subiektywne ocenianie zostało tu mocno ośmieszone, choć psychologowie uczą, (a żeby być guru, trzeba być dobrym psychologiem) że zawsze lepiej przyjmowana jest taka właśnie krytyka. Trzeba też mieć choćby podstawy dobrego wychowania.
Avatar
barko
2011-11-20
Cezary Twój styl komentowania jest uroczy i chyba wszyscy go akceptują, ja przynajmniej nie mam nic przeciwko...!:) tam gdzie nie trzeba po prostu się nie wymądrzasz, a i krytykę znosisz z godnością…! Gorzej gdy osoba niekompetentna wystawia wysoką ocenę, często nominując pracę, która na to nie zasługuje. Świadomie lub nie, robi krzywdę autorowi, utwierdzając go w przekonaniu, że nie musi się wysilać, nic zmieniać etc., A najgorzej gdy podważa opinię fachowca, zniechęcając go tym samym do dalszego angażowania się, mieszając jednocześnie w głowie nieszczęsnemu autorowi…!
Możliwość komentowania jest przywilejem i każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, ale powinien to robić mądrze, gdyż w przeciwnym razie jego nieprzemyślane działanie przynosi więcej szkody niż pożytku …!
Piotrze,
Problem jest w tym, że nie da się zmierzyć zakresu kompetencji, można założyć, a wręcz być pewnym, że posiadają ją osoby tworzące dzieła wybitne, ale również taką wiedzę choć nie popartą praktyką posiadają miłośnicy i teoretycy sztuki i nie ma tu znaczenia czy sprzedają, wystawiają, czy tworzą do szuflady...! Nikt nie wymaga od krytyków sztuki by byli wirtuozami w swojej dziedzinie. Konkludując, nie można nikogo pozbawić możliwości komentowania, można jedynie prosić, żeby komentarze nie wybiegały poza zakres ich kompetencji. I tu wracamy do początku problemu, gdyż większości oceniających wydaje się, że takową wiedzę posiadają…!
Avatar
PiotrDryll
2011-11-20
Uważam, że dużo przydatniejsza i lepiej odebrana przez ogół byłaby koleżenska rada typu: spróbuj rozjaśnić te i te partie obrazu... lub nie łącz tych dwóch kolorów przed przeschnięciem poprzedniej warstwy...
Uważam też i będę tego bronił, że komentarze typu bardzo mi się to podoba, praca ma klimat itp są również bardzo przydatne, bo znaczna część twórców sprzedaje swoje prace lub chciałaby sprzedawać i taka ocena czysto estetyczna i płynąca z głebi serca jest pomocna.
Inaczej patrzy na obraz producent śrubek do kombajnu, który chce zainwestować w sztukę lub tylko przyozdobić swój salon niż czynny artysta o wyrobionym lub wypaczonym guście.
Wspomnę jeszcze o przeczytanej niedawno rozmowie z pewnym krytykiem sztuki zajmującym się doradztwem w inwestowaniu w sztukę. Otóż człowiek ten stwierdził, że swoim klientom doradza aby przy zakupie dzieła brali pod uwagę, że dany obraz musi im się przede wszystkim podobać, bo przez długie lata będą skazani na jego towarzystwo.
Avatar
madzikowicz
2011-11-20
Dla fanów konstruktywnej krytyki: proszę przejść się w realu na wernisaż zbiorczej wystawy i ogłosić wszem i wobec, że ten obraz z lewej jest za jasny, ten drugi od lewej ma źle zestawione ze sobą kolory, ten trzeci ma zaburzone proporcje, ten czwarty... itd
Jeżeli uznajemy że serwis Variart spełnia rolę galerii w której twórca pokazuje swój dorobek, to ogromnym faux pas jest publiczne udowadnianie mu, a przy okazji pozostałym użytkownikom, że coś w jego pracy jest nie tak. O ile kilka lat temu byłam przeciwniczką nic nie mówiących komentarzy "super", "extra", to teraz mogę stwierdzić, że ta forma aprobaty dla czyjejś pracy ma sens. Wolę kontemplować prace innych wewnętrznie, poza tym nie mam już czasu na rozwlekłe wyrażanie admiracji...
Tak, jak wcześniej zostało napisane, twórca który czuje że potrzebuje konstruktywnej krytyki, rady, może po prostu umieścić taką prośbę w opisie.
Avatar

2011-11-20
Mysle ze nikomu przewodnik jest nie potrzebny i tak jak pisze Cezary komentowac to co porusza i wtedy kiedy ma sie na to ochote.....ale nalezy przemyslec to co sie pisze
Avatar
^rusnok
2011-11-20
Niektórzy jednak przewodnika szukają i sęk w tym, żeby szukali go lub ich (przewodników można mieć kilku) nie wśród tych, którzy kadzą i klaszczą radośnie, bo oni niczego nie nauczą, ale wśród marudów i malkontentów. Jeśli gość sam nie wyjaśni, dlaczego mu się to, czy tamto nie podoba, to zapytać - "Gościu, a dlaczego?" - jeśli gość nie chce lub nie umie odpowiedzieć, to znaczy, że się na przewodnika nie nadaje, wobec czego należy jego malkontenctwo ignorować, a rzeczonego przewodnika szukać dalej.
Avatar
PiotrDryll
2011-11-20
pod tym co teraz Janie napisałeś podpisuję się oburącz
Avatar
CaesarEdenpert
2011-11-21
Janku-racja!O to mi chodziło również, tylko niewyartykułowałem tego jak Ty;)
Mam pomysł, aby arbitrów szukać wśród ogólnie uznanych artystów, tylko żeby nawiązać z nimi kontakt trzeba poszukać jakiegoś medium, wywoływacza duchów...
Avatar
^JaWit
2011-11-21
Spędziłem kilka ostatnich dni na festiwalu poezji w Kaliszu .... jestem trochę oszołomiony tym co się tam działo ................................wspaniałe jest to, że oni ze sobą dużo rozmawiają o tym co piszą, jak interpretują itp itd ....... to dużo daje.
Cieszę się, że tutaj dyskusja też się rozwija ....... różni użytkownicy mają różne oczekiwania związane z Variartem ....... co powoduje, ze czasem wynikają z tego pewne nieporozumienia ..... dlatego rozmowy pozwalają zrozumieć te rózne podejścia ....... Zbyt mało rozmawiamy ze sobą o tym co robimy ....

Janek doskonale to ujął ........ wystarczy czasem zapytać "A dlaczego?"
Avatar

2013-02-26
.....................
Avatar

2013-02-26
Szaman napisał:

"bo sztuką nie są czynności tworzenia przedmiotów tylko takie pojmowanie rzeczywistości zmysłowej które można przetworzyć na oryginalnie zniekształcony jej obraz. "

Jezusie Nazareński :|
Avatar

2013-02-26
........................
Avatar
satyrek
2013-02-26
Z uwagą zapoznałem się z przebiegiem dyskusji na temat Sztuki . Ileż z niej można wyciągnąć wniosków… Ilu ludzi polubiłem… Pewnie dlatego, że pisali „po mojej myśli”…Jestem tylko rzemieślnikiem (mam papiery…). Pamiętam, jak kiedyś wszedłem do galerii i chciałem pokazać swoje prace prosząc o ocenę i ewentualną możliwość umieszczenia którejś z nich w tym zacnym przybytku. Nie pozwolono mi nawet otworzyć torby… Zapytano tylko o to, jaką Akademię skończyłem… Politechnikę… Poczułem się malutki… Podobnie czuję się teraz… Ileż miałem radości, gdy odkryłem Variart…Nie dlatego, że można tu było wystawiać prace z myślą o zarobku… Zarabiam bez takich promocji… Podobało mi się grono serdecznych ( w moim odczuciu) użytkowników, którzy swoimi komentarzami tworzyli atmosferę wspólnego wspierania się w dążeniu do tworzenia coraz lepszych prac… Skończyłem podyplomówkę z plastyki. Potwierdzam, że kontakt z profesjonalnymi artystami, którzy byli tam pedagogami wzbogaca, uwrażliwia, kierunkuje…Ale żaden z nich nigdy nie powiedział do nas „ to co zrobiłeś, to jest dno i kicz”, albo „to co robisz to sponsoring”… Nikomu się w ten sposób nie pomoże… Gdyby rodzice tak traktowali nasze pierwsze poczynania, straszny byłby ten świat. Nie wiem, kiedy się zdecyduję znowu coś wstawić do galerii V po dzisiejszej lekturze i wcześniejszym komentarzu jaki umieściła pod moją dłubanką jedna z osób biorących udział w tej dyskusji… Wykasowałem połowę zamieszczonych wcześniej prac. Przyznaję…Chyba zbytnio się zagalopowałem i nie powinienem był ich zamieszczać…Pewnie dlatego, że sprzedałem je od ręki…
A co do definicji sztuki… mam taką na własny użytek: sztuką jest pokazać otaczający świat w swój oryginalny, odmienny od innych sposób…A prawdziwą Sztuką jest stworzenie takiego świata, którego jeszcze nikt nie oglądał…I nie jest ważne komu się to uda, czy ma „papiery”, czy nie…
Avatar
MajaK
2013-02-26
Obiema rękami się podpisuję pod tym co napisałeś na końcu Satyrku. Bardzo mi przykro, że ktoś Cię obraził - przepraszam za to.
Avatar
rdza
2013-02-26
Satyrku trafiłeś w dychę


A co do definicji sztuki… mam taką na własny użytek: sztuką jest pokazać otaczający świat w swój oryginalny, odmienny od innych sposób…A prawdziwą Sztuką jest stworzenie takiego świata, którego jeszcze nikt nie oglądał…I nie jest ważne komu się to uda, czy ma „papiery”, czy nie…



i za to Cię lubię
Avatar
magda.h-m
2013-02-27
Oj Satyrku....
wreszcie jakiś głos który pokrywa się z moimi poglądami, a do tego wypowiedziany w odpowiedni sposób, bez złości i chęci popisania się czymkolwiek. Oby więcej takich dyskutantów a każdy problem będzie mniejszy o połowę.

ktoś tu wspominał o pójściu do galerii i wytykaniu błędów eksponatom....
otóż cały czas mnie zastanawia dlaczego jedni szukają w całej galerii tych prac które im się podobają i na ich temat się wypowiadają lub tez nie, a inni z lubością szukają prac pod którymi mogą napluć czy wykazać się wielka wiedzą.
Ja jestem prosty człowiek, ale nie mam w zwyczaju chodzić na koncerty wykonawców jakich nie lubię po to żeby obrzucać ich jajkami, ani nie pójdę na przedstawienie, które nie leży w kręgu moich zainteresowań po to tylko, żeby móc po wyjściu powiedzieć "ale dno" ani nie wchodzę do niczyjego domu po to żeby komuś powiedzieć że mieszka jak w chlewie, albo ze ma kurz na półkach.... nie wiem jakie są pobudki ludzi którzy tak robią, ale na szczęście takich ludzi jest mniejszość (mam nadzieję) tyle, ze tutaj też tacy się zjawiają.
Ktoś tu tez pisał o konstruktywnej krytyce....
Konstruktywna krytyka jak najbardziej, uważam że takiej mało kto sie sprzeciwi, ale czy konstruktywną krytyką można nazwać ironiczne teksty nie mające nic wspólnego z konkretna pracą?
Żałuję Satyrku, że usunąłeś prace i ze nie wstawiasz nowych, ale na szczęście masz trochę więcej na swoim blogu i tam sobie zaglądam. To, ze ktoś napisał głupi komentarz to puść w niepamięć bo zobacz ile osób pisało to co czuje przy twoich pracach i jak je pozytywnie odbiera. Myślę ze z sympatii do tej większości która czekała na twoje rzeźby powinieneś się przemóc i coś wstawić. W każdym stadzie są owce i barany a czasem znajdzie się i czarny baran ;)
Avatar

2013-02-27
...
Avatar

2013-02-27
...
Avatar
*Azja
2013-02-27
Satyrku: wstaw z powrotem swoje prace dla przyjemnosci kilku osob ktore dostrzegaja wartosc twoich prac,( w tym mojej ). Nie nalezy ulegac chamstwu, nie byloby piekna na swiecie gdybysmy wybierali tylko takie rozwiazania, wycofywanie sie ze swymi wartosciami...co do galerii: gdy bylam studentka ASP , musialam czekac az dostane dyplom zeby mnie szanowna galeria chciala pokazac...szkoda gadac...nie bylo wtedy internetu, gdyby byl a w nim m.in. Variart, na pewno bym tam radosnie popedzila...nie zniechecaj sie niemilymi ludzmi,komentarzami sfrustrowanych ludzi: zawsze i wszedzie jest kontakt z nieprzyjemnymi sprawami, nie znaczy to jednak ze nalezy sie tego trzymac. A ludzi,ktorzy Cie nieprzyjemnie potraktowali mozesz zablokowac w swojej galerii i nie beda mogli u ciebie nic pisac. Mnie tez to kiedys spotkalo, chamskie, klamliwe oskarzenia, prawdopodobnie podyktowane niskimi pobudkami-moje prace zostawilam: poprosilam redakcje o wymazanie tych komentarzy a osobe zablokowalam. W mojej galerii ja jestem gospodarzem. Co do definicji sztuki to masz swieta racje, w moim pojeciu i w moim pojeciu swietosci :-)))...pozdrowienia serdeczne dla Ciebie i innych uczestnikow Variart takich jak ty, ktorzy chca sie podzielic dobrymi uczuciami .:-)
Avatar
ew.ka
2013-02-27
rozmowa o sztuce przybiera tu różne formy ......, zdarza się sarkazm...dostrzegam zarzuty pełne wyższości....a w komentarzach pod pracami głupie dowcipy i śmiech ..
miło przeczytać też wiele mądrych sów ....

pozwolę sobie zacytować Karola Estreichera

(...) sztuka jako zjawisko społeczne, jako przekaz myśli, musi prawa etyczne szanować, gdyż inaczej staje się szkodliwa, a artyści mają te same co wszyscy obowiązki moralne.

i jeszcze jeden cytat tegoż samego autora
„Artystą jest i ten, który spostrzega piękno, i ten, który przekazuje je wiele dalej.”
pozdrawiam wszystkich !

Satyrku , miło będzie zobaczyć znowu Twoje koty :)

Avatar

2013-02-27
......................
Avatar
ew.ka
2013-02-27
myślę ,że pojawiła się puenta dyskusji ...
wyjaśniłam Szamanowi w prywatnej korespondencji ,że ma prawo do swoich poglądów ale nie ma prawa do osądów mojej osoby i obrażania mnie ... w odpowiedzi otrzymałam
wyjątkowy wulgaryzm !
no cóż ....
Avatar

2013-02-27
.....................
Avatar
ew.ka
2013-02-27

istna kpina ze strony Szamana - po raz kolejny obrzucana jestem inwektywami
w korespondencji prywatnej na portalu !

Avatar
^JaWit
2013-02-27
Panie Szaman ...... Nie był pan tu kiedyś jako SzamanCow? .........wydaje mi się, że VA nie jest odpowiednim miejscem dla Pana .... więc nie widze powodu, żeby pan tu wygłaszał swoje teorie ...... Najlepiej niech pan założy swoją własną stronę.
Avatar

2013-02-27
................
Avatar
wiesz
2013-02-27
SZAMANIE...a znasz slynny cytat dr Strosmayera" Gdyby głupota miała skrzydła, latałaby Pani (tu Pan) jak gołębica" – Tobie przemila wiesz
Avatar
^JaWit
2013-02-27
Szaman ........ a mnie dynda, że tobie dynda :))))) .....
Avatar
^JaWit
2013-02-27
Pan Szaman usunął swoje wpisy ... hmmm .... to chyba dobrze ;)
Avatar

2013-02-27


Niemożność doświadczenia innego stanu niż dyndanie, prowadzi do frustracji.
Zamiast kopulować, kumuluje. :)
Avatar
wiesz
2013-02-27
JaWit: ...moze dobrze a moze niedobrze...


..przeprosmy sie wszyscy dajmy po tzw mordzie..i znajdzmy porozumienie..oto moja propozycja :)

Ja ze swojej strony przepraszam.
Avatar
^rusnok
2013-02-27
Nie ma co sobie dawać po tym, czy tamtym, tylko uważać na szamanów.
Avatar
wiesz
2013-02-27
moze i tak moze i tak
Avatar
^JaWit
2013-02-27
Wiesz ...... uważam, że dyskusje są potrzebne, ale jeżeli w dyskusji biorą udział osoby mające szacunek do rozmówców ....... inaczej każda dyskusja szybko zamieni się w obrzucanie inwektywami..... więc takie dyskusje prowadzą tylko do budowania wzajemnych niechęci .....
Avatar
wiesz
2013-02-27
Jawit:...racja to...,ale zawsze w takich sytuacjach smutno mi sie robi..i szukam ..moze naiwnie jeszcze jednej szansy porozumienia.Zycie ostatnio doswiadcza mnie i uczy,ze czasem faktycznie trzeba zamknac drzwi za drugim czlowiekiem Rozni sa ludzie na tym swiecie,rozne mentalnosci itd


......:)
Avatar
^JaWit
2013-02-27
Wiesz ...... to prawda, że czasem trzeba komuś zamknąć drzwi, bo niestety często jest tak, że jedna nieodpowiedzialna osoba niweczy mnóstwo spraw, które często z trudem udało się rozwiązać ....... Nauczyłem się, że są osoby z którymi nie warto nawet próbować rozmawiać, bo one tak naprawdę niczego poza opluciem innych nie chcą...... Szkoda mi ich
Avatar

2013-02-27
Co to jest szuka?
Wtórny akt tworzenia.
Cechą świadomości jest zdolność do przyswajania i przekształcania dostępnych jej bodźców. Ogólnie, pojęcia sztuka i piękno, często się przenikają.
Wzorem piękna jest wszechrzecz, więc wracamy do punktu wyjścia.
Avatar
ew.ka
2013-02-27
wtrąciłam się dzisiaj do dyskusji ....myślałam ,że opinia moja wyrażona cytatem wyrazi mój pogląd ........ spotkałam się z "wyjątkowym bohaterstwem pewnego dyskutanta skrywającego się za swoim monitorem .
Zakończę cytując JaWita.... "Nauczyłe /a/m się, że są osoby z którymi nie warto nawet próbować rozmawiać, bo one tak naprawdę niczego poza opluciem innych nie chcą...... Szkoda mi ich"


Avatar

2013-02-27
Moja definicja sztuki:
Jest to ogół procesów psychicznych i fizycznych mających na celu nadanie porządku określonej rzeczywistości tak by umożliwiała istnienie "każdego Nas z osobna" i "wszystkich Nas razem". Pozdrawiam
Avatar

2013-02-27
Co to jest rzeczywistość?
Avatar

2013-02-27
Określona rzeczywistość jest to zespół elementów dostępnych naszym zmysłom, może to być kartka papieru, kredki, farby, cement, drewno itd.
Avatar

2013-02-27
Co to jest piękno?
Piękno to określone ułożenie elementów rzeczywistości mających na celu spełnienie naszych subiektywnych i obiektywnych potrzeb.

Co to jest dzieło doskonałe?
To możliwie najprostsza kombinacja elementów rzeczywistości spełniająca w sposób możliwie jak najpełniejszy określone potrzeby jednostki i ogółu. W swym założeniu dzieło doskonałe będzie stanem chwilowym, co się równa z niemożnością stworzenia dzieła absolutnie doskonałego.
Avatar
*alkor12
2013-02-27
..czy jest tutaj lekarz ????
Avatar

2013-02-27
...a kto potrzebuje pomocy...? zawsze jest 999 ;)
Avatar
katka
2013-02-27
O, nareszcie padło to pytanie...
Avatar

2013-02-27
Odpowiedzi skierowane do mnie proszę kierować na moją pocztę lub galerię, bo mogę coś przeoczyć przez nieuwagę ;) Pozdrawiam
Avatar
*alkor12
2013-02-27
WIELKI NIEUSTRASZONY SZAMANIE... chcesz zbawić sztukę ? ..nie z nami...

Dodaj post w tym temacie

Temat jest zamknięty, nie można dodawać nowych postów.



On-line
datura

Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org