Forum



Avatar
marzenaabl
2013-07-20
http://strasznasztuka.blox.pl/2012/02/Obrazowy-remiks-Cesara-Santosa.html

Co sądzicie o tego typu przetworzeniach w sztuce? Mnie samej zwykle kojarzą się ze sprawnym warsztatem i pewną dawką wyrachowania, tutaj dają się pięknie oglądać jako całość, ale to moje zdanie
Avatar
rdza
2013-07-20
Jeżeli nie sięgamy po to co jest w nas, tylko mielimy to co inni zrobili na różne sposoby
to może znaczyć że w nas nic nie ma, nic się nie dzieje , nic co jest własnym przeżyciem, własną refleksją
Mówią ze w sztuce już zostało wszystko powiedziane, ale dla mnie zawsze jest ważne
jak snuta jest opowieść
przeżywamy podobne historie ale każdy na swój sposób każdy powinien starać się mówić własnym językiem, wtedy nawet błacha historia może być interesująca.
Człowiek postawił dziś na intelekt to go gubi, zabrakło sacrum zostało profanum,
To oczywiście moje prywatne zdanie
Avatar
marzenaabl
2013-07-20
Jest bardzo dużo malarstwa doskonałego technicznie, wobec którego mam tyle sprzecznych odczuć. Z jednej strony chapeaux bas w kierunku warsztatu, na większość tych prac cudownie się patrzy, tak bardzo perfekcyjne się wydają i budzą pewną harmonię podczas oglądania, koją oczy. A z drugiej brakuje mi w nich tego czegoś, co burzy bezmyślny odbiór, patrzę na nie, jak na wyrafinowane rzemiosło. Podobnie ambiwalentne odczucia mam w stosunku do prac Dino Vallisa, zjednej strony wielbię technimę, z tej innej niewiele czuję. Ale może wystarczy, by na obraz się dobrze patrzyło, przecież harmonia to podstawowa dzieła sztuki.
Streszczając się, podzielam twoje zdanie Rafale -)
Avatar
marzenaabl
2013-07-20
I przepraszam za literówki
Avatar
MajaK
2013-07-20
A mnie bolą obrazki Dino Vallisa
Avatar
barko
2013-07-20
Zupełnie do mnie nie przemawiają, znane dzieła straciły klimat, właściwie to tylko sprawdzam czy pamiętam oryginał. Nie obrażając autora, to tani chwyt, choć za warsztat należą się oczywiście słowa uznania.
Avatar
Zetka
2013-07-20
Przepiękne dzieła! Kompletnie się z Wami nie zgadzam. Taka właśnie powinna być sztuka (między innymi) . Ma otwierać oczy. Odzierać że sztampowego, szkolnego patrzenia na i odbierania jeji. Obaj wymienieni autorzy szukają, ba pokazują wprost że rzeczy mogą być inne niż nam to latami wpajano. Sądzę, że otwartość w odbiorze to podstawowa cecha twórcy. Jest to jednak cecha zanikająca
Avatar
barko
2013-07-20
Żeby zacząć odzierać sztukę, trzeba ją najpierw poznać chociażby w zarysie, u nas pod tym względem edukacja leży. Bardziej zorientowani wiedzą, iż onym odzieraniem zajęli się już inni wielcy artyści i wcale nie musieli się uciekać do "profanacji" wspaniałych dzieł.
Avatar
rdza
2013-07-20
Dla mnie to coś w stylu Mony Lisy z wąsami :) popatrz uśmiechnij się ......i szybko zapomnij, przy okazji to też pożytek bo przyjaciele i znajomi królika są uwiecznieni na tych obrazach .....może przejdą do historii? ,,,,,,,chociaż nie sądzę :)
otwieram oczy w zdziwieniu na takie dzieła....
Avatar
CaesarEdenpert
2013-07-20
Trzeba popatrzeć szerzej na jego twórczość...kilka lat temu rozmawiałem o Cesarze z Jackiem (JaWit) i mieliśmy podobne przemyślenia...To jest wybitny artysta, pomysłowy i inspirujący, a nie tylko zajmujący się pastiszami...Warsztat budzi szacunek, ale jest drugorzędny...TO JEST SZTUKA PIERWSZEJ KLASY a nie tylko manipulacja (czasem trochę tak, ale taką manipulację akceptuję;) Przyznaję się, że jestem fanem Cesara Santosa, więc nie mogę być obiektywny...Precz z obiektyizmem- on potrzebny w szpitalu, a nie w sztuce
Avatar
Zetka
2013-07-21
@barko; sugerujesz że mimo takiego warsztatu obaj nie znają tego co obrabiają ?? Śmiały, a nawet ryzykowny pogląd! Chyba nie do obrony!.
A ci inni? Bez "profanacji" Co z nimi? Ktoś ich wspomina?
Avatar
*alkor12
2013-07-21
I u Santosa i u Vallisa jest smutek, ból, niekiedy radość zycia. W połączeniu z nieziemskim warsztatem tworzy to, co wielu z nas poszukuje. To właśnie "mielenie" jest siłą napędową sztuki współczesnej. Tylko tak wyłania sie indywidualność, oparta na tradycji. Obaj posiadają tę cechę niewątpliwie. Nie widzę tu ani krzty "profanum". "Sakrum" jest dla mnie częścią nawiedzenia, którego unikam, jak mogę. Tak, podziwiajac te obrazy, odnosze wrazenie, ze to juz było. Jednak nie było. I to uwazam za najcenniejsze w ich twórczości.
Avatar
ved
2013-07-21
niezwykłe obrazy. wspaniałe połączenie tego co było ze współczesnością. doskonała technika.
zupełnie nie przeszkadza mi to "mielenie" na różne sposoby.
ale co ja wiem? sama przecież tylko "mielę" fotografie innych na swoje potrzeby ;-)
Avatar
anama
2013-07-21
Taka sztuka zupełnie mnie nie interesuje. Warsztat, technika owszem, ale od czego mamy fotografię? Dziś sztuka to coś więcej niż odwzorowanie, a już te układanki z wykorzystaniem znanych dzieł, to wprowadzenie zamętu w momencie, gdy , jak ~barko zauważa, edukacja leży.......~rdza ma rację mielenie tego, co inni zrobili, puste, bez wyrazu....spojrzałam, zapomniałam.....
Avatar
rdza
2013-07-21
Ja popatrzyłem wąsko, czyli na to co zobaczyłem pod tym linkiem, i na temat tego co zobaczyłem się wypowiadam, oczywiście że sztuka rozwija się dzięki korzystaniu z tradycji ale rozwija się jeśli powstaje z tego jakaś nowa jakość......
To co zobaczyłem to takie " Wsadzanie kija w mrowisko" trochę
tyle że dla mnie nic z tego nie wynika, zawsze podziwiam tych co tak pięknie opisują te "niezwykłe" zjawiska , to dopiero są talenty!!!!!! :)
Avatar
barko
2013-07-21
Nie jestem pod żadnym względem ortodoksyjna, wręcz uważam, że światopogląd to wyłącznie indywidualna sprawa i nie należy się z nim obnosić, nie lubię też nadużywać określeń skrajnie przeciwstawnych jakimi są niewątpliwie sacrum i profanum a tu rzeczywiście moje zdanie zabrzmiało dość radykalnie, ale tylko dlatego, że w tym temacie żadne argumenty nie zdołają mnie przekonać. Ma Pan prawo Panie Alkor mieć odmienne zdanie i ja to szanuję, a słowo sacrum chyba Pan nadmiernie zawęził, że tak bardzo Pana przeraża...!:) Troszkę więcej tolerancji życzę... łatwiej się żyje...!:)
Panie Zygmuncie, tym, którzy uciekają się do takich jak Cesar Santos i podobnych sposobów wyrażania siebie chyba właśnie bardziej zależy na tym by ich wspominano, niż na tym by stworzyć własny język malarski... według mnie nie tędy droga!
A tych odzierających sztukę ze sztampowości, uśpienia, czyli prekursorów nowych kierunków nie trudno wskazać i to dzięki nim sztuka wciąż żyje.
Avatar
Zetka
2013-07-21
Pani Barbaro, nie ma w historii sztuki ani okresu ani kierunku który nie czerpał by z dorobku poprzedników, do"profanacji" dzieł jednych mistrzów przez drugich, a tych przez następnych i kolejnych dochodziło regularnie i nikt się tym nie przejmował tak jak dzisiaj. Prawie cała warstwa "sacrum" w sztuce była obrabiana i kręcona jak lody bez końca.
Cieszę się że uważa Pani siebie za osobę nie ortodoksyjna, ale zawsze równie ważne jest to jak określają Panią inni. Jak tu Pani wypada?
Avatar
*alkor12
2013-07-21
Szanowna Pani @ barko..:) nie zawęzam pojęć...."sakrum"... bo dla mnie tylko przerost treści napisanych pod dziełem, nad formą jej przedstawienia. Obraz powinien bronic się sam. Podpisywanie pod nim męczarni tworzenia, słownego opowiedzenia wzniosłości, to nic innego jak kamuflaz nieumiejetności. To nazywam "sakrum" w sztuce. Każdy przejaw "profanum" uwielbiam. Sztuka jest po to by ją gwałcić ! Na wszystkie sposoby, im lepiej technicznie, tym lepiej !
Avatar
wiesz
2013-07-21
podzielam Twoje zdanie Barko :)

pozwolę sobie zacytować po raz nie wiem który ;)..ale bardzo mnie te słowa przekonują

"Powrót do piękna,dobra i prawdy jest zaw-
sze trudniejszy od porzucenia tych wartości.
Tempo życia oraz głęboko tkwiąca w naturze
ludzkiej pokusa buntu,nieustannie prowoku-
ją do wymyślania nowych prawd i sprzeciwia-
nia się starym tylko dlatego,że nie są nowe.
Dzisiaj sztuka w ogromnej większości weszła
w świat mody i sezonowych tendencji,para-
doksalnie w imię niezależności niemal całko-
wicie poddając się dyktaturze mediów.
Zmierzając w stronę lekkiej,łatwej i przy-
jemnej działalności z "elektronicznym ukła-
dem wspomagania",systematycznie oddala się
od pierwotnej idei tworzenia,udręki i ekstazy
czy tak podziwianej niegdyś pasji życia.
Czy sztuka może mieć charakter masowy?
Czy rzeczywiscie artystą moze być każdy
i wszystko może być sztuką?
Andre Malraux,opisując w "przemianach
bogów"losy sztuki,tytułami poszczególnych
tomów w niezwykle trafny sposób określił
specyfikę twórczości i pojęcia dzieła,które
aby zaistnieć powinno być tylko
Nadprzyrodzone, Nierzeczywiste i Ponadczasowe".

Jerzy Fober "Na obraz i podobieństwo"

:)
Avatar
barko
2013-07-21
Kilka zdań uzasadnienia;
Przypomniał mi się fragment tekstu z biografii Matejki na temat stosowanych przez niego środków wyrazu, które były niezmienne niemal przez cały okres jego twórczości, co wielu mu zarzucało. On, choć wiedział o tym, nie starał się tego zmienić, gdyż technika, którą wypracował pozwalała mu z łatwością skupić się na przekazie, dlatego cenimy go bardziej za treść niż styl.
Dlaczego tak wszyscy lubimy impresjonistów... myślę, że za lekkość, fantazję, radość tworzenia, choć tematy z głębszym przekazem również nie były im obce. Ten nurt dawał twórcom wiele możliwości, pod żadnym względem nie ograniczał. Eksperymentowali z kompozycją i światłem, bawili się formą i kolorem, tworząc awangardowe, jedyne w swoim rodzaju, ponadczasowe dzieła.
Santos nie wnosi nic nowego... nie jest w stanie mnie zachwycić treść jego"tworów"- bo jej nie ma, ani styl - bo też go nie ma.
Technika, choć opanowana do perfekcji a przecież nie przez niego opracowana nie może stanowić o jego wielkości. Taką manipulację można z łatwością wykonać przy pomocy odpowiednich programów komputerowych... po co taki nakład pracy.
Technika laserunkowa była świetnym wynalazkiem a jej opanowanie było kluczem do sukcesu wielu artystów. Lecz tak jak jej stosowanie przed wynalezieniem fotografii było uzasadnione, tak teraz tworzenie wyłącznie w tej technice mija się z celem.
Jego kwalifikacje mogłyby się okazać bardzo przydatne, ale przy konserwacji zabytkowych dzieł.
Avatar
wiesz
2013-07-21
barko: ....myślę sobie..myślę..

czy mogłabyś rozwinąc swoją myśl : "..uważam, że światopogląd to wyłącznie indywidualna sprawa i nie należy się z nim obnosić"..

:)
Avatar
barko
2013-07-21
Rozbawił mnie Pan Panie Zygmuncie...:) szybko mnie Pan zaszufladkował. Fakt, że wzbudziła niesmak jedna z Pana prac, nie może dowodzić mojej ortodoksyjności.
To dla mnie nawet śmieszne, gdyż większości tutaj wiadomo, że akt i to nie tylko ten klasyczny nie jest mi obcy(wałkowałam go przez wiele lat) a granice mojej tolerancji w tym temacie - jak już kiedyś wspomniałam, są bardzo rozciągliwe...!
Mam nadzieję, że to nie złośliwość z Pana strony.
Nie będę się więcej tłumaczyć, bo widzę, że żadne argumenty Pana nie przekonują.
Życzę wszystkiego dobrego...:)
Avatar
wiesz
2013-07-21
barko : no bo co znaczy "obnoszenie za światopoglądem"..trzeba po prostu być szczerym mówić co sie myśli i w co się wierzy.....

Avatar
barko
2013-07-21
Tu nie ma co rozwijać Alicjo... to kwintesencja mojego poglądu na światopogląd...!:)
Serdecznie pozdrawiam...:)
Avatar
wiesz
2013-07-21
barko : ..niech i tak będzie ;)D

serdeczności:)
Avatar
CaesarEdenpert
2013-07-21
po nocy nie kontynuujcie bo świtopogląd was złapie
Avatar
Zetka
2013-07-22
Pani Barbaro
W żadnym wypadku złośliwość. Zwrócił moja uwagę fakt kilkukrotnego podkreślania swojej tolerancji przy jednoczesnym wyrażaniu raczej sztywnych twierdzeń. Choć to takie freudowskie nie śmiem i nie zamierzam tego interpretować. Ot, po prostu obserwacja.
Druga sprawa. Nie zaszufladkowalem . Nie musiałem. I Pani i ja i wszyscy tutaj, sami , często ochoczo, budujemy sobie szufladki, a potem z radością wymachujemy do innych i wychwalamy Nasze nowe lokum. To tak działa.
I trzecia: zabieram głos w dyskusji nie po to by kogoś przekonać - niepowodzenie tego ujawniło lekka irytację w ostatniej Pani wypowiedzi - lecz dla samej przyjemności wymiany poglądów. Z tąd pewnie częsta polemika z Panią (choć czasem dyskusja nam "ucieka").
Oglądając obrazy Santosa też wchodzę z nim w pewna polemikę. On nie każe mi brać swojej sztuki za "prawdę objawiona" ale w ciekawy sposób, perfekcyjnym warsztatem opowiada swoje historie, i ja to kupuje. Impresjoniści (których uwielbiam ) to niestety taka "prawda objawiona" ale ich tez "kupuje" :)
Pozdrawiam
Avatar
barko
2013-07-22
Tolerować to nie znaczy nie mieć swojego zdania i pozwolić wejść sobie na głowę, oprócz tolerancji trzeba mieć również godność...!
Niestety nie wyczuwam w Pana tonie chęci łagodnej polemiki i proszę mi nie wmawiać, że niemożność przekonania Pana wywołało we mnie irytację, raczej zdziwienie. Z przykrością słucham, że przedkłada Pan sztuczki Santosa nad dzieła impresjonistów.
Również pozdrawiam !
Avatar
Zetka
2013-07-22
Z istoty tolerancji wynika że każdy ma swoje zdanie, radykalizm zaś ma jedynie słuszne. Jeśli podeprzemy go dodatkowo godnością to robi się mieszanka która trochę "nabroiła" już w historii.

Nigdzie i niczego Pani nie wmawiam!. Zauważyłem/odebrałem irytację, mimo że miała Pani zamiar okazać, jak a sama mówi, zdziwienie (brak komunikacji pozawerbalnej w necie!) Do inputowania czegoś droga jeszcze daleka.

Skąd wniosek że cenie Santosa wyżej od impresjonistów? ????

Zastanawiam się czemu jednak lubię dyskusje z Panią?
Avatar
barko
2013-07-22
Jeszcze trochę i postawi mnie Pan pod ścianą...! choć ostatnia refleksja zabrzmiała całkiem miło...:)
Na tym etapie dyskusji, to my już nic nie chcemy sobie udowodnić Panie Zygmuncie... my się po prostu "czubimy"...!:)
Nikt nauk z tej gmatwaniny zdań nie wyniesie, czas więc zakończyć tę potyczkę i wziąć się do pracy...!:)
Udanego dnia zatem życzę.
Avatar
marzenaabl
2013-07-22
Tak sobie myślę, że dopóki sztuka ma odbiorcę, który potrafi szczerze wpaść w zachwyt czy zadziwienie, to to jest dobra sztuka...(i jestem świadoma śliskiej powierzchni, na której ląduję)
Avatar
barko
2013-07-22
I o to chodzi Pani Marzeno...nie odbierajmy nikomu prawa do zachwytu, jednak wyrazić swoje zdanie powinniśmy... właśnie dla dobra sztuki...!:)
Avatar
CaesarEdenpert
2013-07-22
nie jestem pewien, czy sztuka by chciała dla siebie takiego dobra
Avatar
wiesz
2013-07-22
marzenaabl:

..czy zdarza sie Tobie jeszcze wpadać w zachwyt czy zadziwienie i jak często ma to miejsce(mówię o sztuce współczesnej),bo mnie zdarza się to owszem ale bardzo bardzo bardzo rzadko.

:)
Avatar
wiesz
2013-07-22
barko:.......z wyrażaniem swojego zdania dla dobra sztuki ..to tak jak ze światopoglądem (wyra żanie) ..dla dobra świata ,ludzkości...

:)

Avatar
barko
2013-07-22
Nie do końca Alicjo...! ujawnianie światopoglądu niepotrzebnie dzieli ludzi, dyskusja o sztuce jedynie ich różni...!:)
Avatar
barko
2013-07-22
Sztukę tworzy człowiek Cezary... i to od niego zależy jej jakość...!:)
Avatar
wiesz
2013-07-22
barko: ..przeczytaj...b ciekawe....


.........:)
Avatar
marzenaabl
2013-07-23
Wiesz- odpowiadając na twoje pytanie- zdarza mi się, i to coraz częściej, w miejscach super kameralnych i mainstreamowych, czasami nawet ociera się to o katharsis..-). Szczerze mówiąc, nie rozumiem dlaczego wszyscy tak mocno się nakręcają przy okazji dyskusji, mnie osobiście, z wielu powodów, bardzo brakuje rozmów o sztuce, dobrze jest, gdy mogę skonfrontować się z innymi, uświadomić sobie czasami swoje braki, rozmawiajmy więc proszę ).
A propos mojego poprzedniego wpisu, dla mnie wartościowanie sztuki zawsze odbywa się gdzieś w trzewiach, pod sercem, tak jak wspominał Rafał - w częściach wspólnych wszystkim. Dla dobra sztuki istnieją krytycy, akademie, galerzyści, rynek, granty, itp..dobra sztuka czasami z tego dobra skorzysta a czasami nie, pozostając mimo to dobrą.
Avatar
CaesarEdenpert
2013-07-23
Przyszło mi na myśl, że aby być wielkim artystą, nie czerpiącym z nikogo dorobku, w sztukach plastycznych trzeba być niewidomym.Nie wyłupię sobie oczu (nie cieszcie się, bo mam pamięć, która przed oczyma duszy mojej przedstawia mi ciągle obrazy...pewnie mam też wyobraźnię, ale mylą mi się one strasznie)
Avatar
wiesz
2013-07-24
barko: .. przepraszam dopiero zauważyłam ,że zapomniałam dołączyć ...

http://archiwum5.kwartalnik.eu/40/40/htm/ekfraza/sikorski.html

:)
Avatar

2013-07-25
.
Avatar
jachwe
2013-07-25
warsztat pomijam bo nie chodzi tutaj jak jest malowane, ale co. cały czas nie mogę odsunąć myśli, że to właśnie jak Marzena pisała wyżej- wyrachowanie. obrazy te są efektowne, bardzo działają na odbiorców przez ten dialog z przeszłością, ale nie wyczuwam w tym szczerości. jednego jestem pewien: PRACE IDĄ JAK CIEPŁE BUŁECZKI.
Avatar
barko
2013-07-26
Z przyjemnością przeczytałam Alicjo...:) To kolejny mądry, filozoficzny tekst, pięknie i przystępnie podany...!:)
Avatar

2013-07-26
Santos, jak też wielu innych twórców powielają istniejące od zarania stereotypy,to znaczy: jeżeli jestem pozbawiony inwencji twórczej,wpadam na głupi pomysł ażeby obraz np.Maneta ,,śniadanie na trawie,, przerobić na tz.współczesny i to w sposób godny pożałowania odwalając popelinę,to nic innego jak podjęcie próby skojarzenia Santosa z wielkim autorytetem i Geniuszem impresjonizmu jakim był Manet . takich twórców jest od metra i to nawet na VA ,abstrahując od jakości warsztatowej, to tego typu sztuka jest sztuką odwzorowywania pomysłów,czy nawet całych koncepcji wielkich mistrzów,których epoka przeminęła, dlatego ich dzieła należy traktować jak wspaniałe budowle z różnych okresów ,w tamtych czasach spełniali swoją funkcję ,dzisiaj są podziwiane ze względów na kunszt jaki włożyli w ten obiekt twórcy,natomiast funkcyjność tych obiektów ma wiele do życzenia. Futuryści już ponad 100 lat temu dostrzegli że figuratywna konwencjonalna sztuka, tak zwana sztuką piękną, wcale nie jest taką piękną lecz mdli,można popatrzeć podziwiać starych Geniuszy ,ale takich Santosów, który słynnych Mistrzów owija popeliną? Nie, to niesmaczne ,pełne symboliki i opowiadania, ta sztuka mdli.
Dla mnie sztuka godna podziwu to Abstrakcja nie figuratywna,pozbawiona symboliki, opowieści,gdzie tonacja barw z ciekawą strukturą oraz fakturą , jak klasyczna muzyka poprzez genialne zestawienie dźwięków ,wprowadza słuchacza w inny fascynujący świat.
Taką fantastyczną pracą która powala z nóg jest np.praca Dominiki (nie wazelinuje) ,,NOKTURN" to prawdziwe mistrzostwo świata.
Natomiast oglądając pracę niektórych kolegów z VA, którzy zresztą uważają się za wielkich Artystów,widzę żałosne powielanie koncepcji i pomysłów np,Salvadora Dalliego czy Beksińskiego,czy innych.
Każdy kiedyś próbował kopiować wielkiego mistrza i to jest okay ,ale kreować się na Sławy jest b.niebezpieczne można sobie zęby połamać.
Ponadto Santos jak też wielu jemu podobnym,wstawiają do swoich prac elementy symboli,ich prace stają się opowiadającymi,czyli zmuszają odbiorcę do patrzenia na ich pracę ich oczyma narzucając swój punkt widzenia,a to mnie mdli.Pozdrawiam
Avatar
marzenaabl
2013-07-27
Nie mogę się z Panem zgodzić w kwestii abstrakcji. Myślę, że abstrakcja też jest już teraz jakąś formą powielenia, ma już przecież swoich mistrzów i właściwie to wszystko co teraz powstaje można sprowadzić pod Mondriana, Rothko, Kandinskiego czy Pollocka. Polaryzując sztukę współczesną na figuratywną i abstrakcyjną i wartościując tylko tą ostatnią, nadaje jej Pan tintę akademizmu...
Avatar
rdza
2013-07-27
To my decydujemy co nam się najbardziej podoba, a najbardziej nam się podoba to co nas dotyka, to co budzi nasze emocje i pewne skojarzenia
"obycie i kultura plastyczna" jest po to żebyśmy mieli z czego wybierać
co mnie obchodzi że ktoś tam kiedyś powiedział że sztuka figuratywna jest nudna
skoro dla mnie nie jest nudna, dyskusje o tym co jest lepsze abstrakcja czy figura
przypominają mi rozprawy o wyższości świąt takich nad takimi
myślę że w takich sporach zawsze gubimy istotę sprawy.
to oczywiście moje prywatne zdanie :)
Avatar
marzenaabl
2013-07-27
Wyjąłeś mi to spod klawiatury, Rafale -)
Avatar
*alkor12
2013-07-27
Nie ma nic gorszego, jak stanowisko, że tylko to, co usiłuję, jest godne uwagi. Z Panem @takiso zgodze sie tylko w jednym punkcie, ze nie jedni juz sobie sobie zęby na sztuce połamali. Szczególnie , jako szczerbaci staruja w tej dyscyplinie.

Wracając do Santosa...nie interesuje mnie, czy jest to manipulacja, czy nie... podziwiam jego umiejetneść pokazania tego, co chce przedstawić. Kojarzy postaci, buduje nowe wizje, wydają nam sie oczywiste, dopiero, jak to u Santosa zobaczymy.
Avatar
MajaK
2013-07-27
Olku ja się nie znam, ale dla mnie śniadanie na trawie Santosa to dalej śniadanie na trawie tylko z udziwnionymi uczestnikami, nie widzę jakoś nowego przekazu :( W żadnym z obrazów które widziałam nie znalazłam nowego przekazu, tylko przerobiony oryginał.
Avatar

2013-07-27
Oczywiście ja nie narzucam nikomu kierunku stylu w jakim ma tworzyć swoje prace, poniższa argumentacja jest niczym innym jak moją subiektywną argumentacją,ponieważ zdaję sobie sprawę że tworzenie prac figuratywnych ,konwencjonalnych, to nie tylko sprawa gustu, lecz bardziej dojrzewania ,dlatego nie można nikomu wciskać na siłę swoich odczuć i fascynacji jakie wypływają z tworzenia i podziwiania dobrych warsztatowo prac abstrakcji niefiguratywnej,gdzie barwy,struktur czy faktura takiej pracy ,działa na odbiorcę w sposób miażdżący w sensie pozytywnym,taka praca przenosi cię w inny świat,jest to wielka przygoda intelektualna jakiej mi nie dostarczają inne prace,nawet te abstrakcyjne gdzie występują figury, symbolika,opowiadanie ,twarze,postacie itd.
Ja też kiedyś poruszałem się w sztuce konwencjonalnej,figuratywnej,symbolice itd.i nie uważam że to był stracony czas,nie ten okres był okresem dojrzewania,wspinania się na wyżyny Sztuki dojrzałej ,ale nie takiej jaką tworzył Kandyński którego zacytowałaś,jego prace przesycone są symboliką i figurami,w tamtym czasie było to czymś nowatorskim,dzisiaj jak widzę na ścianie u lekarza lub w urzędzie jego reprodukcję to mdli.
Oczywiście że abstrakcja niefiguratywna,czy strukturowe malarstwo nie jest czymś nowym,ale jest ponadczasowym,ponieważ tego kierunku sztuki nie można kopiowań,tworzy się ją po przez Asocjacją, czyli skojarzenie, funkcji myślowej polegającej na kojarzeniu elementów, ich łączeniu w jedną całość i znajdowaniu związków między nimi.
Inaczej ma się rzecz np.z dobrą warsztatowo abstrakcją figuratywną ,np.abstrakcyjna twarz ,czy bezzębnej stuki surralistycznej odwzorowanej od wielkich mistrzów takich jak np.Salvador Dali.
Ta różnica jest tak kolosalna dla dojrzałego odbiorcy jak Np.słuchanie pięknego dzieła np.Marzenie Schumanna ,do Córki rybaka Wałów Jagielońskich.
Oczywiście są tacy którzy zawsze wybiorą Wały Jagielońskie ,ale to już inny temat.Pozdrawiam
Avatar
wiesz
2013-07-27
Alkor: napisałeś cytuję : " Sztuka jest po to by ją gwałcić !"

...nigdy nie zdarzyło się w żadnej "dziedzinie" ,aby z gwałtu wynikło coś dobrego .



miłego dnia

:)
Avatar
wiesz
2013-07-27
takiso: z przyjemnościa Pana czytam..,bliskie mi Pana myślenie..

pozdrawiam :)

wiesz
Avatar
katka
2013-07-27
@wiesz, akurat w sztuce same najlepsze...trzeba tylko umieć ją "gwałcić".
Avatar
wiesz
2013-07-27
katko,to nie gwałt czyni Sztukę a pokorne oddanie.
Avatar
katka
2013-07-27
@wiesz, dla mnie jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz idealnie uzupełnia...
Avatar
wiesz
2013-07-27
katka: ..gwałt nawet ten w cudzysłowie; to akt przemocy..

..sztuka nie jest oderwana od życia..i jak w życiu..ile wniesiemy od siebie dobrej pozytywnej energii,szczerosci,dobra,serca,swiadomości.. takie owoce zbierzemy...:)
Avatar
wiesz
2013-07-27
też oczywiście wysiłku i pracy.
Avatar
wiesz
2013-07-27
..czytam właśnie fascynująca ksiażkę "Udręka i ekstaza" Irwing Stone

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/129641/udreka-i-ekstaza

polecam!

..wiele tam poszerzających horyzont spostrzeżeń na temat talentu,pracy ...

:)
Avatar
wiesz
2013-07-27
"gwalcenie sztuki"

tak sobie rozmyślam..cóz to wg Szanownych Państwa jest-znaczy ?

..zmiana kanonów?

Żeby je zmienić trzeba je najpierw znać. Od podszewki,a to nie takie proste.
Zamierzone "gwałcenie sztuki" to wg mnie;) zawsze jedynie prowokacje artystyczne,które muszą zakończyć się fiaskiem,bo świadome zadawanie gwałtu jest z gruntu, z natury złe,jest zaburzeniem istniejącego porządku lub jest to zwyczajnie- nieświadomość..niewiedza.(często poczynania takie wynikają z prózności,zdobycia sławy,uznania itp )

Tylko talent pokora i cięzka praca sa w stanie zmienieć(nie zgwałcic) oblicze Sztuki a właściwie ODKRYĆ nie zmienić jej nowe.Tak Sztuka ma Oblicze od zawsze.Dla mnie Sztuką jest to co w moim odczuciu jest dotknięte palcem Boga,co otwiera mi oczy i serce na drugiego człowieka.My maleńcy poznajemy ,odkrywamy oblicze Sztuki,która jest TAJEMNICĄ.Tak jak i sam człowiek jest Sztuką,Tajemnicą.
Niewielu z nas poprzez wieki idąc i patrząc udalo się złamać kanony,nie burzac porządku Swiata,wnosząc PIĘKNO i DOBRO-najcenniejsze z wartości ,odkryć przed nami to oblicze własnie..
Wielu jest takich,którzy próbuja poprzez poszukiwania dotknąc Sztuki,ale nigdy JEJ nie dotkną.

(nie wiem gdzie w tym wszystkim jestem...szukam ...)

..oto filozoficzna rozprawa mądrej wiesz ;)
Avatar
wiesz
2013-07-27
marzenaabl:

..przepraszam odpowiadam z opóznieniem..noszę mysli w sobie..

ad naszej ostatniej krókiej rozmowy - myślę ,że każdy myślący człowiek warościuje sztukę w trzewiach,w sercu..i też jestem głodna rozmów o niej.Każdy się jakos tam po swojemu "nakręca".
To co powyżej napisałam o "gwalceniu sztuki" wyjęłam z samego wnętrza

Cenię Marzeno Twoją twórczość,zawsze podziwiam Twój warsztat Twoją cierpliwość i konsekwencję...co do treści ,które niosą Twoje obrazy często mam mieszane odczucia..dotykasz czasem sfer,które sa poza moim "sacrum"..ale też rozumiem ,że każdy ma swój wewnętrzny świat...Czuję w Twojej twórczości i też w Twoim pisaniu prawdę przeżyć................

pozdrawiam Ciebie :)
Avatar
marzenaabl
2013-07-27
Panie Waldemarze, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, widzę, że wiele można się od Pana nauczyć. I zgadzam się, abstrakcja jako wynik poszukiwań, poparta warsztatem, to jest to. Jestem świadoma ograniczeń czysto figuratywnego malarstwa i gorączkowo szukam dobrego wyrazu, i kto wie, gdzie w jakim punkcie będę za parę lat. Pozdrawiam ciepło
Avatar
marzenaabl
2013-07-27
Wiesz, dziękuję. Tak sobie myślę, że wartości tak czy inaczej mamy wspólne. Używamy innych środków, inne drogi nas do nich prowadzą, ale cel jest ten sam -). Ciepło, M.
Avatar
wiesz
2013-07-27
marzenaabl :

..i niech nam się wszystkim dobrze dzieje...i ja ciepło :)
Avatar
*alkor12
2013-07-27
@wiesz... oddawaj sie pokornie ....współczuję tylko.
Avatar
wiesz
2013-07-27
Alkor: ..a z jakiego to powodu czy tez przyczyny współczujesz mi?
Avatar
*alkor12
2013-07-27
@wiesz..wywal pokorę, a odpowiedź znajdziesz sama.
Avatar
wiesz
2013-07-27
Alkor: ..nie umiem... i nie chcę..to jest moja świadoma droga.

Ale powiedz mi proszę,bo ja się mogę tylko domyślac ,a Ty to wiesz,co byłoby gdybym wywaliła pokorę..
Współczucie to wielka sprawa.
Avatar
wiesz
2013-07-27
Alkor :..i jeszcze jedno pytanie : Ty nie masz pokory w sobie ?..
Avatar
*alkor12
2013-07-27
@wiesz..zaczniesz tworzyc po prostu !!! a poza tym, wybacz, forum nie jest miejscem na Twoje duchowe rozterki a jeśli jeszcze masz cos do powiedzenia o Santosie..serdecznie zapraszam do dyskusji.
Avatar
wiesz
2013-07-27
Alkor:

spieszę się teraz wiec na razie w skrócie

po pierwsze :
ja cały czas tworzę

po drugie:
ja tu na forum nie proszę nikogo o duchowe wsparcie, a juz na pewno wiem ,zdążyłam się o tym niejednokrotnie przekonać ,że nie uzyskam go od Ciebie,
Moje duchowe rozterki są nierozerwalne z odbiorem Sztuki,to jak fundament
Sztuka to też, a może przede wszystkim duchowość.

po trzecie:
nie wypowiadając słowa Santos na temat jego twórczości - wypowiedziałam się myślę jasno.
Jak będę miała potrzebę dodania jeszcze czegoś od siebie nie omieszkam.


No to jak z to pokorą Alkorze..masz ją w sobie czy nie?

..dialog o pokorze może duzo do nas wnieść -zapraszam :)


Avatar

2013-07-27
Droga koleżanko @wiesz,twoim skromnym aczkolwiek dojrzałym spojrzeniem na poruszony tu temat przez @marzenaabl zdruzgotałaś nas wszystkich,aż mi głupio za moje wymądrzanie się,dałaś mi lekcją pokory i czuję się skarcony ze spuszczoną głową,oddaję Ci szacunek i podziw.
Przepraszam cię za te sarkastyczne zachowanie się Pana Alkorda,za jego naużywanie władzy,na VA i aroganckie traktowanie użytkowników .
Szanowny panie @alkordzie, widzę że muszę panu coś uświadomić, mianowicie( Sztuka jest nieodłączną częścią składową artysty,i dlatego w zależności od tego czy jest wierzącym artystą tak jak na przykład koleżanka @wiesz, w jej pracach siłą rzeczy jak też w dyskusjach będzie dominować duchowość,ten kto nie jest wierzący również u niego można zauważyć akcenty swobody obyczajowej,dlatego takie aroganckie słowa ,,na twoje duchowe rozterki"jakie skierowałeś do koleżanki @wiesz,mogę tylko skwitować humorystycznym wierszem,który traktuje o kimś kto dorwał się do władzy.
Proszę niech pan sobie nie bierze za serio do serca oraz za osobiście tego wiersza.Pozdrawiam i z mojej strony zakańczam ten temat

W.Wysocki - Kozioł ofiarny (tłum. M.Jagiełło)

Był raz sobie las, nie pamiętam gdzie,

otóż w lesie tym pewien kozioł żył,

taki zwykły cap, ot - ni be, ni me,

wzorem wszystkich kóz śmierdział, jadł i pił,

snuł się kozioł po ostępach rozsiewając kozi smród,

czasem meczał, jak to kozioł, coś głupiego,

z oczu starał się zejść, słowem, robił co mógł,

żeby tylko nie czepiano się do niego.

Cicho sobie żył, cały czas się pasł,

nie potrafił ni wierzgać, ni bóść, ni gryźć,

lecz któregoś dnia zdecydował las,

że ofiarnym kozłem ma kozioł być.

Kiedy czasem wilk owcę sobie zje,

albo kilka kur zdusi cichcem lis,

kozła wzywa się, i za grzechy te

kozłu daje się parę razy w pysk,

nie sprzeciwiał się przemocy i cierpliwie znosił los,

zawsze cichy był, ofiarny i pokorny,

nawet niedźwiedź mawiał: "Chłopcy, kozioł to jest ktoś,

przywiązałem się do tej paskudnej mordy!"

Orzekł leśny sejm: kozioł to nasz skarb,

choć przygłupie to, odkupuje zło,

trzeba kozła strzec, kozioł tego wart,

i poza nasz las nie wypuszczać go!

A on sobie żył jakby nigdy nic,

tylko poczuł chęć do niewinnych psot,

zającowi chciał rogi w tyłek wbić,

Z krzaków krzyknął raz, że niedźwiedź jest łotr,

a gdy znowu brał po pysku za to, co nabroił wilk,

bo faktycznie wilk naturę ma dość podłą,

nagle spiął się kozioł w sobie i niedźwiedzi wydał ryk,

choć nie zwrócił nikt uwagi na ten odgłos.

Wkrótce cały las naszła taka myśl:

skoro wilk i lis się ze sobą żrą,

to niech rządzi ten, kto nie umie gryźć,

kozioł, jasna rzecz, kozioł, tylko on!

Kozioł słysząc to wypiął dumnie pierś,

wrzasnął: Poszli won, teraz ja tu pan,

teraz każdy mi będzie z ręki jeść,

teraz, wasza mać, mordy skuję wam!

Poodbieram przywileje, zaprowadzę nowy ład,

porozstawiam was po kątach jak należy,

żaden ssak mi nie podskoczy, żaden płaz i żaden gad,

ja ze wszystkich najważniejsze jestem zwierzę!

Oj, niejeden z was będzie ziemię gryźć,

jeśli tylko coś strzeli mu do łba,

co do grzechów zaś, wiedzcie, że od dziś

o tym, co jest złe, decyduję ja!

Był raz sobie las, nie pamiętam gdzie,

kozioł twardo w nim dzierżył rządów ster,

ostre rogi miał i spojrzenie złe,

zasmakował mu krwawy wilczy żer,

a koźlęta poszły dziarsko młodym wilkom wycisk dać,

żaden wilczek bić się z nimi nie odważy,

skoro tatuś rządzi w lesie, no to czego tu się bać,

fajnie mordę komuś skuć pod okiem władzy!

Tak to kozioł wszedł na tak zwany szczyt,

niech więc dalszy ciąg nie zaskoczy was,

niedźwiedź, ryś i dzik, borsuk, lis i wilk...

dziś ofiarnych kozłów pełen las.
Avatar
*alkor12
2013-07-27
@wiesz... Alicjo, jesli pozwolisz...tworzyłaś, robiłaś wspaniałe, w detalu i czasie zatrzymane fotografie, o czasie przeszłym, ze wspaniałym światłem, przemyślanym kadrem..perły takie... obserwowałem i podziwiałem..dlatego zatem napisałem...zacznij tworzyć znowu.
Avatar
CaesarEdenpert
2013-07-27
Co do wyższości sztuki nic nie przedstawiającej nad sztuką coś przedstawiającą, podeprę się cytatem z Anny Wypych (polecam jej sztukę), gdyż moje zdanie jest bardzo podobne, acz zbyt radykalne, a jej bardziej stonowane;) oto cytat:
Według niektórych wszystko co miłe, ciepłe i realistyczne jest również tandetne i z założenia o niczym. Pojęcie prawdziwej sztuki wszędzie się przewija . Szlachetność jest pojmowana jako brzydkie brudne kolory, ciało jest obrzydliwym galaretowatym kawałkiem mięsa byle jak odrysowanym z rzutnika z źle dobranymi kolorami prosto z tubki. Znam artystów którzy potrafią malować ale się ich ignoruje mówiąc o małpiej zdolności. Tak rozumiana prawdziwa sztuka musi też mówić o czymś ważnym czyli: holokaust, feminizm, mniejszości homoseksualne i coś tam jeszcze ale nie wiem bo już nawet czytać o tym mi się nie chce. Tak więc aby namalować obraz który pasuje do kategorii prawdziwej sztuki powinien być przede wszystkim zgodnie z najnowszą modą umieszczony w przestrzeni publicznej, na jakimś murku w podwórku, powinien być odrysowany z rzutnika szaro burymi kolorami rozjaśnianymi zwykłą bielą plus ze dwa akcenty kolorystyczne np. żółty kapelusz czy zielone palto (obowiązkowo prosto z tubki) i koniecznie zrobiony w trakcie imprezy w 5 minut w ramach artystycznego pokazu. A i jeszcze koniecznie powinien być za darmo lub za 5 zł no chyba że muzeum chce kupić to wtedy 100 tys minimum.

Mam już dość brzydoty braku umiejętności i przeintelektualizowania. Już mi się nawet nie chce udawać że chcę robić prawdziwą sztukę. Będę dalej malować ładne ciała, przewidywalne kompozycje i używać tandetnych kolorów.

hej
Avatar
rdza
2013-07-27
i tak trzymaj Cezary!!!!!!! :)
Avatar
wiesz
2013-07-27
Alkor: ..Aleksandrze...teraz tworzę w ciszy...jak przyjdzie odpowiedni czas i chęć podzielę się .


:)

Avatar
jachwe
2013-07-28
a ja się cieszę, że mogę zobaczyć takie rozmowy, są inspirujące. warto rozmawiać!:)
Avatar
wiesz
2013-07-28
jachwe:
cieszę się ,że się cieszysz a i ja się cieszę!!


otóż to! otóż to! WARTO ROZMAWIAĆ

:)
Avatar
marzenaabl
2013-07-28
Cholera, Cezary, zgadzam się z każdym słowem Anny, dzięki za ten post )
Avatar
barko
2013-07-28
W dużym stopniu zgadzam się z wypowiedzią pani Anny Wypych, lecz niestety jej malarstwo do mnie nie trafia i nie jestem do końca przekonana, czy również rzutnikiem sobie nie pomaga... tyle w nim sztuczności, sztywności. Takie tworzenie to rzemiosło, nie ma w nim spontaniczności tylko dążenie do perfekcji. Przypuszczam, że to brak doświadczenia, 'wyrobienia" artystycznego jest przyczyna tej "pozy". Dobrego artystę prowadzi przede wszystkim intuicja - pierwsza myśl, założenie, plan często znacznie odbiegają od efektu końcowego. Bo sztuka, jak już wiele razy zostało tu powiedziane, to tworzenie, nie odtwarzanie a kompozycje rysunkowe Pani Marzeny, choć zawierają postaci realistyczne są wspaniałym przykładem kreatywności, wrażliwości, wyobraźni jak również zdolności manualnych.
Zdaję sobie sprawę, że w tym momencie wielu się narażam, ale jeśli nawet znajdzie się "garstka" zwolenników takiej teorii będę zadowolona i nie mówię tego z pozycji osoby której dorobek może być jej potwierdzeniem. Wydaje mi się jednak, że mimo wszystko mam prawo a nawet obowiązek wyrazić swoje stanowisko...!:)
Avatar
rdza
2013-07-28
Dużo nie powiedziała , ale nie można temu nic zarzucić :)
jest sprawna warsztatowo , ale nie widzę to czegoś takiego co nazywam "odciskiem palca" :) może jest jeszcze za młoda żeby coś odcisnąć :)
ale to chyba nie o wiek tu chodzi :)
obejrzałem zapamiętam że duże i dużo postaci :)
Avatar
rdza
2013-07-28
No a Marzeny prac właśnie się NIEZAPOMINA.......:)
Avatar
klaudiusz
2013-07-28
no coz, podzial sztuki na "przedstawiajaca" i "nic nie przedstawiajaca" jest nie do przebicia .... nigdy jeszcze nie widzialem "nic nie przedstawiajacego" obrazu, ale z pokora poczekam na stosowne wyjasnienie
odnoszac sie do wartosci "cytatu" Anny Wypych, to trafniejsze byloby "prawdziwa sztuka sama sie obroni", jezeli wiec dziela odnoszace sie do holokaustu, feminizmu, mniejszosci seksualnych (zupelnie niezrozumiale polaczenie tych znaczen) znajduja swoich odbiorcow to wszystko jest ok.
na koniec gratulacje dla autora ktory wreszcie "przestaje udawac" (cokolwiek to znaczy) ze zajmuje sie "prawdziwa sztuka" ... po odrzuceniu brzydoty i braku umiejetnosci bedzie malować "ładne ciała, przewidywalne kompozycje i używać tandetnych kolorów" ... jeszcze raz Gratulacje!
Aha zapomnialem o "przeintelektualizowaniu" ...
Avatar
CaesarEdenpert
2013-07-28
Coraz bardziej zjeżdżamy z tematu, proszę o wybaczenie, ale króciutko postaram się wyjaśnić panu Klaudiuszowi...Najlepszym przykładem sztuki nie przedstawiającej jest pańska galeria w obecnym stanie;)
Avatar
klaudiusz
2013-07-29
no wlasnie .....nie ma obrazka nie ma problemu , pisze sie bzdure a potem ucieka od tematu
Avatar
Bonka
2013-07-29
Waldemar Łysiak napisał w przedmowie do "MBC" że mu "staje jak widzi piękny obraz". Może ta metafora to lepszy kierunek myślenia...

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.



On-line


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org