Forum



Avatar

2007-01-04
witam serdecznie wszystkich :) hura, po paru tygodniach tutaj odkryłam FORUM. przepraszam za niedopatrzenie :)
i tak trochę nawiązując do dyskusji na temat krytycznego oceniania prac - mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam swoimi uwagami [szczególnie, że jestem tu jako debiutant], nie miałam tego zamiaru, traktuję moje uwagi jako coś, co może być pomocne w dalszym tworzeniu, albo może pomóc osobie, która widzi, że w jej pracy coś nie gra, ale nie wie co :)
odporność na krytykę to coś, co każdy twórca z czasem zdobywa...

pozdrawiam serdecznie
Avatar
~abnegacek
2007-01-13
:) W "imieniu redakcji" witam! i polecam "swoją" galerię do treningów w krytyce i krytykanctwie :)

Odporność na krytykę jest teorią utopijną. Ale zawsze warto gnieść kamienie w głowie - i cudze i swoje... :)

Wolność od pragnienia bycia wyróżnionym jest transcendentalną rzadkością i raczej nie należy spodziewać się jej w tym środowisku ;)

Lubimy być głaskani i po ego i po główce... ;)

Dużo zależy jak grubą tarczę ma nasz przeciwnik czy adwersarz (jak kto woli)... ;)

Marzy mi się by rozbuchać tu jakieś wielkie filozoficzno psychologiczne dyskusje o intencjach czynności twórczych, ale tu nikt nie chce na ten temat gadać! ;)
Avatar

2007-01-14
krytka...hmmm...nikt z nas tego właściwie nielubi...być krytykowanym...a napewno nie w wiekszości...pomijając wyjatki. Krytyka ogólnie rzecz biorąc...z jednej strony jest...objawem...zjawiskiem...nieuzasadnionym...nieuzasadnionym w w cudzysłowiu...bo czy mamy prawo krytykować kogoś za coś co niejest w naszym guście?...Jak ktoś powiedział, niewiem dokładnie kto...albo to coś w roddzaju powiedzenia "...o gustach sie niedyskutuje"...Każdy inaczej postrzega "świat" (to jest strasznie względne)...bo czy kolor zielony jest taki sam jak ja na niego patrze - dla ciebie?...Bo ja lubie nielubie,niepodoba mi sie coś,mam uraz do czegoś,- czy powinienem to krytykować?...i czy w zasadzie,regule krytyka powinna być odzwierciedleniem własnych niechęci,obrzydzenia,nielubienia,nietolerowania...accchhh...może tu chodzi właśnie o tolerancje artystyczną?...hmm...?...No dobra AND NOW FOR SOMETHING COPLETELY DIFFERET...druga strona KRYTYKA KONSTRUKTYWNA...jak to ładnie nazywają użytkownicy:)...Generalnie polega na nacisku na stronę techniczną...co by można zmienić,"polewwej spoko ale po prawej niebardzo" "kolorystyka zbyt melancholijna..." w prawym górnym coś niegra", ...no ogólnie niebede sie rozpisywał...bo każdy wie o co chodzi...

No ale co tak naprawde niesie krytyka?...bycie krytycznym wobec siebie?...istnieje coś takiego?...(niezaprzeczam)...tak wiec krytyka daje pewną informacje o niedoskonałości samego siebie...(krytyka wobec siebie)...mobilizuje...do poznania...ulepszenia...rozwijania własnej twórczości lub nawet może być to zupa pomidorowa ktora jest słabo posolona...

O byciu wyróżnionym i głaskanym niebede pisał...niewiem dlaczego...ide sie położyć...niedobshe mi:P:p

pozdrawaim

Avatar

2007-01-15
z krytyką [nawet konstruktywną] jest chyba tak, że wszystko zależy od nastawienia osoby, której prace krytykujemy. jeżeli ktoś bardzo chce się uczyć, rozważa każdą krytykę, próbuje nowych metod rysunku/malowania/tworzenia grafiki, ot, żeby się przekonać, czy to aby nie dobry pomysł... i wręcz domaga sie opinii [technicznych, nie na zasadzie 'nie lubię zielonego'].

a jeśli ktoś uważa, że w końcu starał się, co już czyni go gwiazdą, poza tym jest tylko amatorem, i poza tym mama i ciotka pochwaliły i chcą powiesić na ścianie, to każda krytyka będzie dla tego kogoś śmiertelną obrazą, no bo jak to, on się starał, 2 godziny pracował, a tu się komuś kreska nie podoba :D
Avatar
~abnegacek
2007-01-18
mówimy o rozwoju intelektualnym? :)

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org