Forum



Avatar
lynx
2007-01-04
Witam:)
Sprawa jest następująca:dostałem propozycję namalowania oleju,plótno na podstawie grafiki komputerowej:
http://variart.org/show_pic.php?id=509&obraz_id=6447
1)zastanawiam się nad odpowiednim formatem
- klient rzucił: to może 1 m na 2,5 m.?
(chyba to są te proporcje)
2)jak wycenić taką pracę?
nierobiłem nigdy kopii...bo to chyba będzie kopia?
wiem ,że na temat wyceny wiele już napisano,mogę sobie oczywiście
ustalic satysfakcjonującą stawkę roboczo-godzinną,doliczyć materiały itd..
,ale chętnie usłyszałbym parę opinni twórców co nabieżąco malują-wyceniają-sprzedają,no i może kilka rad :ja to bym się zabrał za to tak....ponieważ....
z góry dziękuję za wszelkie sugestie
_________________
Avatar

2007-01-04
format dość spory, a wycena hmm... to zawsze jest problem, ja wyceniam zazwyczaj swój pomysł i zaangażowanie w daną pracę, trudno tu mówić o stawkach godzinowych, nie wiem co ci doradzić bo to trudny temat
Avatar
L.A.K.
2007-01-05
Za tak złożoną pracę w dosyć dużym formacie (choć mały byłoby chyba nawet trudniej zrobić) - jeśli efekt będzie zadowalający bo o wiernym przetransponowaniu nawet nie mówię - to 600 euro wcale nie będzie zdzierstwem.
Avatar

2007-01-05
dasz radę?? przecież to jest potwornie skomplikowane...
poza tym należałoby spytać autora grafiki o zdanie. w końcu ma prawa autorskie do IDEI, nie tylko do pliku w komputerze.

uważam, że 600 euro to całkiem ładna stawka, ale wyszłabym raczej od 750 euro. trzeba mieć z czego zejść, jakby co. tylko nie schodź za szybko :) i pamiętaj, że zdobycie materiałów może nie być proste, jeśli to ma być na płótnie. na ogół płótna mają jakieś 2,20 max, w moim mieście jest sklep z belą pieknego, grubego lnu malarskiego o szer. 3 metry, ale tam metr tego kosztuje 80 zł :D
Avatar

2007-01-05
o, do kaduka. wzięłam tytuł [ingus] za pseudo autora, a to twoje, lynxie... wielkie przepraszam. jak twoje to maluj! :) swoją drogą praca genialna.
Avatar

2007-01-05
to jak mówimy już o kwotach, cena zależy od tego ile klient chce zainwestować w tą pracę, w Warszawie myślę że spokojnie 10 tys. zł możesz za nią wziąć, zrób wywiad u klienta ile chce na tą pracę przeznaczyć itp., powodzenia :)
Avatar
~abnegacek
2007-01-05
;) sprawdź klienta - "w jakich butach chodzi...". :)

... i potraktuj cenę jego butów jako współczynnik własnego algorytmu wartości swojej pracy.

W wycenie weź pod uwagę:

1. Ile Cię dziennie kosztuje Twój żołądek.
2. Co musisz zapłacić by się wzbogacić.
3. nie bierz pod uwagę ani metrów ani kilogramów, bo się zeszmacisz. :)
4. minimalne znane mi ceny za obraz np. 50x70=300-3000.- (przeciętnie 500- 600.-)
5. sporo zależy od jakości którą jesteś w stanie osiągnąć...
6. często bez względu na wymiar i ilość zużytej farby obraz miewa niską wartość rynkową.
dlatego ani ilość farby ani czasu nie stanowią o wartości obrazu.
7. O wartości obrazów stanowi stopień zainteresowania ich posiadaniem - ewentualnych jego nabywców ;)
Avatar
~abnegacek
2007-01-05
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Madzia! 10.000? :))))))))))

To ja emigruję do Warszawy, choćby na pieszo! ;)

Ostatnio zarobiłem 350.- za 280m2 fresków i płaskorzeźb na ścianach pewnej fryzjerni.
Gdybym to zrobił na płótnie i "zaniósł" to do Warszawy - pewnie leżałbym teraz do góry brzuchem na jakichś Hawajach czy Bermudach ;)
Avatar
~abnegacek
2007-01-05
A propos! komuś coś? - namalować... :))
Avatar

2007-01-05
jeżeli ludzie chcą za obraz 60x80 zapłacić 4,5 tys to za taki format jakim ma się zająć LYNX 10 tys to na prawdę nie wiele
Avatar
lynx
2007-01-05
ZAGRUNTOWANY BLEJTRAM TEGO ROZMIARU W WAFCE OK 200PLN
~abnegacek-KLIENT DORWAŁ MNIE PO 6 LATACH,OD OSTATNIEGO ZAKUPU,
SAM ZAPROPONOWAŁ PRZENIESIENIE GRAFY NA OLEJ,I WYMIARY PŁÓTNA,
NIEPAMIETAM JEGO BUTÓW PO TAKIM CZASIE,ALE SĄDZĘ ,ŻE ZDAJE SOBIE SPRAWĘ Z KOSZTÓW:) A JEŚLI CHODZI O CENE TO MYŚLE ,ŻE MAGDA PSZESADZIŁA ZDECZKA,
Avatar
lynx
2007-01-05
sorki za wielkie litery:)
Avatar

2007-01-05
być może przesadziłam ale obraz:
http://www.guzinska.com/IMGallery/zoom_image.php?sort=id&id_phot=72&start=8&limit=16&kategoria=4&fraza=&album=
został sprzedany za 4,300 zł, nie znam twojego klienta więc trudno stwierdzić :) ile zapłaci
Avatar

2007-01-06
o, do stu piorunów. za jeden obraz żyłabym przez pół roku :D
[teraz każdy z variarta pogrąża się w marzeniach....:) ] gratulacje, pani magdo :)
Avatar

2007-01-06
Hej lynx!

Wydaje mi sie zę musisz najpierw wycienić materiały ;)
Płótno 2,5 na 1 m nie kosztuje 40 zł :P
do tego doliczyć farby itd. + czas pracy + do tego cena za "Twoje zdolności" ... poniważ to nie jest praca ala malarz tapeciarz pomaluj mi ściane ...

pozdrawiam
Avatar
~abnegacek
2007-01-06
:) Widziałem, zdębiałem, języka w gębie zapomniałem! :)


Malowałbym to chyba ze dwa miesiące... :)
Skomplikowane efekty przejść kolorów na warstwach wymagają metod laserunkowych a to musi schnąc...
Samo rozrysowanie punktów geometrii to około dwa dni - lekką ręką licząc :)
blejt i farby to (w zależności od firmy - około 300.- - 450.-)
slajd średniego formatu 50.- 200.- (powiększanie rzutnikiem)
Samo dzierganie wzorków ze dwa tygodnie... schnięcie kolejnych warstw około tygodnia....

= 2500.- - 4500.- :))

Ale jak weźmiesz 1500.- to i tak lepiej niż nic :)
Avatar

2007-01-06
abnegacek: toż blejt można zrobić samemu. z dobrych dech, na to płótno - gdyby było kupowane tu, kosztowałoby ok. 90 zł - ale super :) [w razie czego mogę pomóc :D] koszta blejtu wyniosłyby około 60 zł [kolega robił format 180 x 230 i tyle to wyniosło]. co do farb się nie wypowiadam, zalezy, jakie, w litrowych puszkach wychodzi taniej :) czyli 150 - 180 za podłoże, a to jeszcze nie taka tragedia :)
Avatar

2007-01-06
wedug mnie odpowiedni format to 70/210cm
Avatar
~abnegacek
2007-01-06
:) yss:

Oczywiście że wszystko można zrobić samemu. :)
By było taniej len na płótno można zasiać w ogródku u cioci a deski wyciosać kamiennym toporkiem :))
Nie podjąłbym się robienia krosna na "kolanie", samo cięcie kątów złączeń wymaga nielichej precyzji, by nie zrobić śmigła zamiast ramy.
Listwy nie mogą być cienkie i fajnie by było gdyby miały rant, czego ręcznie raczej nie da się zrobić precyzyjnie, a brak precyzji może porazić klienta obrazem tandety i utrupić jego zachciewajstwo. Na tak długiej listwie jak proponowała Madzia trzeba by wstawić ze dwie rozpory a bez maszyn stolarskich to zadanie dla snycerza ;)
nie polecam gruntowania emulsją ani pastą kredowo kostną bo to popęka i chlać będzie olej aż żal o tym myśleć.
Za grube płótno wymaga warstwowego gruntowania a to czas i kasa. I efekt krótko terminowy.
Za to każde wgięcie prawie nie do usunięcia... Poza tym kupienie surówki lnianej może onaczać konieczność jego dekatyzacji a w domowych warunkach to podobne do prania koca! ;)

"Ceraty" bawełniano lateksowe też nie zadowolą snobów. Zatem... ? :))

Firmówka! - płótno gruntowane i problem z głowy a kasa z kieszeni ;)
Avatar
lynx
2007-01-06
ha,po przeczytaniu waszych odpowiedzi ,trochę mi sie rozjaśniło,troszku nie:)ale thx wielkie...dam znać:)
Avatar

2007-01-07
abnegacek: dekatyzacja? dekatyzuje się płótna, które zamierza się w przyszłości prać, czyli np przeznaczone na odzież :)
poza tym ja robię płótna sposobami domowymi i nie wychodzą mi śmigła, gruntuję gessem i nic nie odpada, a rant zrobi stolarz, u którego kupujemy deski. mnożysz trudności :) zresztą tzw znawcy je oglądali i nie zauważyli braków...
a kupne płótno musiałoby być rzeczywiście dobrej firmy.... i wtedy nie sądzę, żeby się zamknęło w 300, bo wysyłkowo odpada, musiałby sam sobie odbierać... albo kupić... W SKLEPIE.... czyli z marżą....:D

nooo już nic nie mówię więcej, bo wychodze na sknerę.
Avatar
~abnegacek
2007-01-07
:) yss:

Jesteś poprostu gospodarna! :)

Mnożę problemy bo dobrze o nich wiedzieć gdy się o nich nie wie ;)
Nie zarzucam Ci braku wprawy w rzemiośle, czasem też to robię sam jak mi kasy brakuje na najemników ;)

Przyznaj się! Po zagruntowaniu naciągniętego płótna na krosno i wyschnięciu gruntu musisz rozpychać je klinami bo sflaczało ;)

- chyba że nakładasz cienkie warstwy gessu... ale wtedy pozostaje jeszcze problem z ewentualnym niechcącym wciśnięciem na płótnie co się czasem zdarza gdy ktoś ma pecha ;) a wtedy nawilżanie zagruntowanego płótna w miejscu wgniecenia - by je wyprostować - nie przynosi takiego efektu jakby się chciało...

A gdzie Ty się ukrywasz? ;) bo w profilu tego nie widać.
Np. we Wrocławiu niema problemu z nabyciem zagruntowanego płótna w tym formacie :)
Tanie nie jest. zresztą dowiem się konkretnie ile kosztuje gotowy format :)

i ogłoszę to na forum ;))

Avatar

2007-01-08
abnegacek: noo ja ze szczecina...
a płótno bardzo - bardzo lekko flaczeje ale na ogół jest tak potwornie mocno naciągnięte, że mu to chyba na dobre wychodzi. - i nadal można na nim zabębnić. [mocno = połamało już raz blejtram :/]

wgniecenia - hm - ten pancerny materiał wytrzyma ręczny granat :D i dlaczego niby ma się wgniatać?

poza tym przy nędzy mojej egzystencji materiałowa oszczędność jest jak najbardziej wskazana. np kupno a zrobienie 20 płócien to jednak różnica :)

no i ten. chyba odbiegliśmy od tematu...:)
Avatar

2007-01-10
wystarczy zelatyną 2% machnac 3 razy plotno i problem z glowy.
Avatar

2007-01-11
ehehe :) czy wegetarianie moga używać żelatyny i kleju kostnego? :D :D :D
Avatar
L.A.K.
2007-01-12
to już indywidualna sprawa..ja nie używam
Avatar
~abnegacek
2007-01-12
"czy wegetarianie mogą używać żelatyny i kleju kostnego"?

mogą! ;)

- zależy od tego czy ledwo wegetują czy nie... ;)

Moralność usprawiedliwia warunek ostateczny!

Podobno ludzkie mięso jest smaczniejsze od świńskiego.. ;)))) (to była dygresja)

Avatar

2007-01-12
abnegacek,daj spokoj......
Avatar

2007-01-12
może założycie jakiś inny wątek :P, bo już dawno uciekliście od głównego:P

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org