Forum



Avatar
halupka
2014-08-28
Ku przestrodze VArtowiczów
Jako, że w różnych miejscach w sieci uwidaczniam swój adres mailowy otrzymałem niedawno list rzekomo z Wielkiej Brytanii, w którym jakiś miłośnik malarstwa zachwycony moimi obrazami chciałby od ręki kupić połowę z nich (oczywiście za bardzo dobrą cenę). Na końcu listu tak od niechcenia wspomniał, że płaci czekiem bankowym.
Zainteresowani szczegółami mogą w sieci znaleźć wiele o tego rodzaju mechanizmie zwanym nigeryjskim. Ja w skrócie napiszę, że inkaso czeków (większości banków z UK) trwa w (nielicznych) polskich bankach ok. 6 tygodni. Po upływie tego czasu ktoś, kto wysłał swoje np. obrazy dodatkowo jeszcze na swój koszt dowiaduje się, że czek który oddał do inkasa jest np bez pokrycia, albo wystawca nie istnieje. Od siebie dodam, że nie tylko słowo "czek" powinien zapalić lampkę alarmową w głowie sprzedającego. Podobnie może być z przefaksowanym lub przesłanym mailem potwierdzeniem przelewu, który może nigdy nie dojść na nasze konto.
Tak więc uważajcie szanowni Państwo komu, co, za ile i na jakich zasadach obiecujecie sprzedać, bo wszelkiej maści oszustów w dzisiejszym świecie nie brakuje.
Pozdrawiam. Krzysiek
Avatar
Archetyp
2014-08-28
Swego czasu bardzo popularna była bajeczka o braku możliwości założenia konta w Polskim banku. W zamian za dane osobowe wraz z numerem własnego, a nawet udzieleniu pełnomocnictwa do konta można było oczekiwać przelewu na kilkaset tysięcy USD. Tyle że to z naszego w świat, a nie odwrotnie.
Avatar
*Azja
2014-08-28
A to powiem wam ciekawostke: Francja na przyklad stoi na czekach a wiele urzedow wrecz nie zyczy sobie przelewow.Gdy sie chce do podatkowego naleznosc wplacic przelewem a nie czekiem to...mozna sie spodziewac kary(!)-przynajmniej tak pisze podatkowy..Z czekami jest za to niezly cyrk- banki ktore uchodza za panstwowe czesto tak na prawde realizuja jedynie czeki ze swojego departamentu badz krainy...Nie mozna zrobic nawet na poczcie wplaty pocztowej na wlasne konto!!! No coz-Europa;-). Wiec co sie dziwic?... (PS:Oczywiscie najwieksza popularnoscia cieszy sie w urzedach i firmach tzw."sciaganie z konta" czyli : podaj swoje dane bankowe i podpisz zgode a my juz sobie twoje pieniadze sami wezmiemy....)
Avatar
halupka
2014-08-28
Jeszcze inny przekręt z jakim w swojej krótkiej karierze z pędzlem miałem do czynienia polegał na tym, że mailowo kontaktowała się z upatrzonym celem jakaś niby renomowana zagraniczna agencja reklamowa - dom wystawienniczy (galeria) i proponowała wystawienie najlepszych 3-5 prac celem ich pewnej sprzedaży. Oczywiście koszt przesłania prac na miejsce + koszt ich wystawienia z całą pewnością znacznie przewyższyłyby ewentualny wpływ z ich sprzedaży.
Avatar
CaesarEdenpert
2014-08-28
a to już po prostu czasy takie nastały....jak chcesz się wystawić to płać....
ja tam wygrałem konkurs z nagrodą finansową i .....pieniędzy nie ma! ale przynajmniej nic nie straciłem..., a na innej galerii sprzedano już kilkanaście wydruków z moich prac, za co miałem dostawać gażę i też kicha....
i tak się cieszę, bo ktoś chciał mieć coś mojego autorstwa, co łechce moje megalomańskie ego;)
Avatar
Archetyp
2014-08-29
Cóż począć wszędzie znajdzie się jakieś cwaniactwo chcące zarobić nie na własnej pracy, wszak od wieków to normalka.
Tak swoja drogą to dobra kopia czy reprodukcja dzieła twórczego może cieszyć nabywcę, odtwórcę i autora.
Tylko jak do tego podejść, jak wycenić, jak się dzielić, czy kogoś się ...po drodze nie skrzywdzi ?
Avatar
^waldemar
2014-08-30
Ja miałem takie same przygody. Oczywiście facet z Anglii proponuje kupno moich obrazów, nawet wskazał , które prace go interesują. Potem przysłał czek. Chociaż mu napisałem ,że ma mi przesłać kasę za prace na konto moje.Założyłem konto specjalne EURO na 50 Euro. Potem jego agent ponaglał abym wysłał prace. Firma kurierska do mnie dzwoniła, jaja. Ja czek nie zrealizowałem. Odesłałem . Znowu za jakiś czas inny . Taka sama przewalanka. Trzeba uważać. Pakistańczycy brytyjscy tak się bawią.
Z Galeriami to samo. Szkoda gadać.
Avatar
AEU
2014-08-30
Jakiś rok temu miałam podobną sytuację, tylko że u mnie był Nowy York. Trzeba uważać
Avatar
broda502
2014-08-31
Ja miałem podobną sprawę ale w Polsce wytrzymałem dziada co chciał kupić mój obraz do samego końca. Już prawie miałem pieniądze na koncie, trzeba uważać !
Avatar
halupka
2014-09-02
No i proszę http://biznes.onet.pl/aukcyjne-przekrety-na-ktore-kazdy-moze-dac-sie-nab,18493,5654577,3323181,212,1,news-detal
Avatar

2014-09-04
Witam wszystkich.

Lekko zmienię temat, a to z tego prozaicznego powodu, że nie bardzo wiem w jaki sposób otwiera się nowy wątek na forum :), tak to już jest z tymi mniej rozgarniętymi :)

W zeszły weekend wybrałem się do Zamku Międzylesie, pogoda jeszcze szczodra, ostatni tydzień wakacji ,więć była okazja na małą rodzinną wycieczkę, a przy tym rzecz jasna odebrałem swoje prace. Przekonałem się, że w okolicy jest wiele ciekawych miejsc, jak po naszej, tak i po czeskiej stronie. Spacerowania na co najmniej kilka dni. Warto było :)

Podczas wizyty w zamku miałem również szczęście poznać jednego z współwłaścicieli, sympatycznego i sprawiającego wrażenie bardzo energicznego Pana Jacka. W naszej niedługiej rozmowie usłyszałem wiele dobrych słów o wystawie, a co wydaje mi się ważniejsze, Pan Jacek z dużym entuzjazmem rozważał możliwość organizacji kolejnych tego typu event-ów w swoim obiekcie, przy tym wspomniał, że niebawem będą przeprowadzone prace remontowe w pomieszczeniach na parterze skrzydła i te właśnie pomieszczenia chętnie wykorzysta na cele wystawowe, mocno przy tym akcentując, że słowa te skierowane są do Variartowiczów i nie tylko.

Tak więc z pewną satysfakcją obiecałem przekazać tutaj, na forum, co usłyszałem od rozmówcy.

Myślę, że Zamek Międzylesie mógłby stać się miejscem być może nawet cyklicznych spotkań Variartowiczów, przy odrobinie zainteresowania i zaangażowania.

Jak wiecie Olek (Aleksander Korman)
był pomysłodawcą pierwszej wystawy w tamtym miejscu i jest w dobrej komitywie z Panią menager (Dagmarą) i to z nią właśnie można podjąć rozmowy o kolejnych ewentualnych wystawach.

Pozdrowienia :)
Avatar
*alkor12
2014-09-04
Jest już pomysł zorgnizowania w Zamku Miedzylesie pleneru, połaczonego z wystawą. To na maj/czerwiec przyszłego roku. Czekamy teraz na spełnienie naszych oczekiwań przez Zamek. Chodzi tu o wylanie posadzek, oraz właścwe oswietlenie eksponowanych obrazów. Zapewne wczesną wiosną powrócimy do tematu.
Avatar
*alkor12
2014-12-12
wprawdzie wraz z Piotrem zmienliśmy nieco temat, ale uważam ,ze warto kontynuować.

Opiszę Wam jeszcze jeden sposób, ku przestrodze.

Kilka tygodni temu, na poczcie mailowej otrzymuję propozycję współpracy i tel. kontaktowy. Oczywiscie dzwonie z ciekawości. Odbiera przesympatyczny facet, opowidajacy niezwykle duzo o swoich kontaktach i mozliwościach. Umawiamy sie na spotkanie. Dowiaduję sie, ze potrzebuje kilka moich obrazów na okładki płyt. A tak w ogóle, to te obrazy chciałby kupić, niezależnie od okładek. Ustalamy cenę i umawiamy sie za tydzień, by zamknąć transakcję. W miedzyczasie dostaję kilka wersji projektów z moimi grafikami. Bardzo zalezy mu na mojej opini. W dni spotkania, kilka godzin wczesniej dzwoni z potwierdzeniem. że będzie, że mam przygotować umówione obrazy oraz protokół przekazana, a należność otrzymam za tydzień. Ani słowa o licencji na projek graficzny. Grzecznie odpowiedziałem mu, by zawrócił po honorarium, lub usalił czas i miejsce, jak bedzie przygotowany finansowo. Równie grzecznie i miło odpowiedział mi, ze oczywiście, jedzie do Sopotu nie tylko na spotkanie ze mna, a za tydzień odezwie się znowu, bo mu bardzo zależy.
Nie trzeba chyba wyjaśniać, ze nie odezwał sie do dzisiaj, oraz, ze juz się nie odezwie.

Pozdrawiam, Wesołych Świat zycząc i Dosiego Roku :)

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org