Forum



Avatar
~Siekierowy
2016-03-17
Takich Siekierowych jak ja towarzystwa nie znoszą.
Co to znaczy że "Towarzystwa nie znoszą"? Ano siekierowi rodzą się jak samorodki, bez reguł, bez planowania, poza strukturami, nie w Towarzystwie. Wykluwają się Siekierowi siekierą wyrąbując lód, zlodowaconą powłokę towarzystw wszelkiego rodzaju, począwszy od szewców, kominiarzy, a w końcu i artystów. Artyści zawsze są na końcu robiąc zdjęcia szewcom i kominiarzom, albo rzeźbiąc szewców lub kominiarzy.

Napisałem kiedyś że "Sztuka to Gówno". I oczywiście skończyłem marnie jako SzamanCow. Ale sztuka jest w istocie gównem, tylko chodzi o to aby to gówno było albo RADIOAKTYWNE albo po prostu jeszcze strawne. Każdy konsument sztuki przerabia ją i również wydala w tzw. dyskusjach o sztuce albo w plotkach typu "a widziała pani jak on ten rozporek rozpiął?"

Najbardziej strawne jest gówno obleczone w piękną zda się kobietę z nagimi cyckami. No i wielu szanujących się artystów obnaża swoje i nie swoje cycki. Sztandarowym hasłem dopingującym obnażających cycki sztukmistrzów jest zawołanie "Pokaż cycki".

No i teraz podam istotę sprawy sztuki ugruntowanej w rzeczywistym życiu. Otóż sztuka przyszłości będzie sztuką życia. Będzie to sztuka zjadliwa jak schabowy, sztuka posilająca ludzi przyszłości, dająca im poczucia nie tylko widzenia świata, ale słyszenia, zwęszania, smakowania, dotykania i odradzania. Był taki prekursor Hasior, co z rzeźb chciał wydobyć dźwięk, niestety cichutki dźwięk i okazjonalny na wietrze.

Sztuka życia..... taka sztuka aby swoim życie ją odegrać a nie zakląć w idiotyczny przedmiot, płócienny obrazek, drewniany klocek.
Hej
Avatar
*alkor12
2016-03-17
szaman....nie pierdol bzdur !
Avatar
~Siekierowy
2016-03-17
Dobranoc
Avatar
Jarosław Rymarz
2016-03-18
ha ha :D
Avatar
~Siekierowy
2016-03-19
HEJ hej hej
Hej hej
hej heeja heeeja hej

Przyszło mi na myśl, że mógłbym pozdrowić moją narzeczoną, lecz nie pozdrowię jej. Po co?
...Przecież artyści mają być chorzy, cierpiący, boleśni i tak dalej. Artyści wzrośli w społeczeństwie, które jest chore, ułomne i umierające.
Któż z ludzi przyzna, że nic mu nie dolega? No chyba tylko taki człowiek jak ja, który przestaje uznawać społeczeństwo za przyjazne sobie. Społeczeństwo zorganizowane jako KASA CHORYCH mi się nie podoba. Odwracam się tyłem do takiego społeczeństwa, ale nie po to aby dać się zadupczyć tylko żeby ludzi chorych na mózg obesrać.
Historia uczy że wielcy artyści byli chorzy na wiele sposobów. Sto lat temu artyści zapadali najczęściej na suchoty, a dzisiaj modny jest nowotwór w mózgu i ta, no, białaczka czy żółtaczka w grafice. Albo wieźmy takiego Wita z bielmem na oku. On musi coś mieć, żeby dostawał do artyzmu.
Jak mówię, to znaczy piszę, to już jest nie tyle historia ile HISTERIA z tymi kasami chorych artystów. Im więcej oni znajdują miłosierdzia bożego tym bardziej kultywują cierpienia osobiste wobec teatrum.
Avatar
staryszew
2016-03-19
co?
Avatar
~Siekierowy
2016-03-20
Dzisiaj napiszę nieco bardziej pokojowo.
Mianowicie jestem "konsumentem" sztuki. Ona sprawia mi przy-JEM-ność, jako że JEM - zjadam duszę artystów. Nie zjadam ich ciał ino dusze.
I wiszą te obrazy i rzeźby na ścianach, lalki ludzkie w klatkach, pudełkach. Przyswoiłem toto i mam. Czy te dzieła sztukmistrzów są dobre? na pewno poprawiają akustykę w pokojach. Lepsze co prawda byłyby makatki lub gobeliny. Chyba jednak najlepiej gdyby same ściany były chropowate, wtedy akustyka byłaby najtańsza pod względem kosztów.
Właściwie każdy obraz czy inne dzieło artystyczne pasuje mi. Po dłuższym wpatrzeniu w każdym nawet największym BOHOMAZIE widzę cząstkę siebie. Ale czy to dobrze? Chyba NIE....
Na przykład przyjdzie do mnie jakaś inna OSOBA, a ja zamiast zająć się nią, a ona mną, puszczam ją po pokojach niech sobie poogląda jaki jestem.

Wychodzi na to, że sztuka jest NAMIASTKĄ.
O tak. Zamiast spółkować Człowiek z Człowiekiem, ludzie obcuja ze sobą za pośrednictwem martwych przedmiotów.
Avatar
staryszew
2016-03-21
i dobrze...
ja uzyskuję chropawość pluciem flegmą na ściany, bardzo skuteczne aczkolwiek efekt nie jest widoczny i słyszalny od razu ale w ten sposób nic się nie marnuje a wirusy prowadzą godne życie, mają u mnie przytulnie
Avatar
~Siekierowy
2016-03-21
Ty sam Staryszwie nie wiesz co uzyskujesz. Dopiero ja ci mogę powiedzieć.
Zazwyczaj ludzie plują na boki, plują na to co ich nie interesuje, albo plują za siebie niejako na przebytą drogę. Nie ma to związku z chropawością, która jest ruchem górotwórczym, nabranym z ostrością wyrazu a nie rozpływającą się flegmą. Mylisz Staryszwie syntezę z analizą.
No ale jeśli już plujesz na ściany to dobrze o tobie świadczy. Zapewne źle znosisz wszelkie ograniczenia i tę cywilizację. W ten sposób wystawiasz sobie świadectwo z notami niedostatecznymi. No i teraz jako wyrodek możesz coś nowego stworzyć, a raczej mógłbyś gdybyś był nieco utalentowany a nie skwaśniały.
Zabrałeś mi cenny czas, więc kopnij się we własną dupę, ja ci nie pomogę.
Avatar
~Siekierowy
2016-03-21
talent - grecka waga srebra, jednostka monetarna
utalentowany - ten co otrzymał pieniądze od jaśnie państwa, obecnie telewizję

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.



On-line


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org