Forum



Avatar
amiartist
2019-02-03
Po ostatniej gorącej...ba! Wrzącej dyskusji zauważyłam niby drobne, niby matultkie, nieznaczące, ale jednak zmiany....
Pojawia się coraz więcej komentarzy bogatszych w słowa, z wyszczególnieniem plusów i minusów danej pracy, a uboższych w zachwyty...
I chociaż poprzedni stan rzeczy mnie nie raził, patrzyłam na wszystko z lekkim przymrużeniem oka, to muszę przyznać, że takie wpisy są cenniejsze, ciekawsze.  Sama wiele razy pisałam pochwały z nadprogramową liczbą wykrzykników, ale jednak szczerze...z pewnością będę robić to nadal, gdy coś mnie zachwyci ;-) Dałam się porwać nowej fali i odważywałam się w końcu napisać, że choć ogół bardzo mi się podoba, to jednak szczegół przeszkadza. Nie zostanę nagle krytykiem sztuki, ale wcześniej trochę bałam się przyznać, że coś mi nie gra....myślałam, że ktoś się oburzy, obrazi...a okazuje się, iż ludzie to doceniają...

Tamta dyskusja poza głównym wątkiem poruszyła wiele podobczych kwestii, wzbudziła mnóstwo emocjii...
Spodobał mi się pomysł z nominowananiem bez pisania o tym. Myślę, że taka niespodzianka ucieszy jeszcze bardziej każdego wyróżnionego...


Podsumowując: czasem warto się pokłócić :-))))



Avatar
barko
2019-05-13
Ja bardzo cenię Jacka jako redaktora: poświęca galerii mnóstwo czasu, każdego stara się docenić, zauważyć, zostawiając komentarz niemal pod każdą pracą, odpowiada na wszystkie wpisy. Nie pamiętam, by ktoś z Redakcji, aż tak się angażował. Przy tym jest niezwykle kulturalny i uczynny. Dla mnie, to wyjątkowa osobowość. Właściwie, to nie odczuwam aktywności innych redaktorów, więc, myślę, że Jacek spadł galerii z nieba, dlatego to jeszcze jakoś się kręci.
A odnośnie krytyki, to jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Tym bardziej, gdy robi to doświadczony artysta. Jackowi jako gospodarzowi, może nie wypada, więc doceniam, że Kasi się chce. Zamiast się obrażać, można przecież każdą uwagę przedyskutować. Będzie ciekawie, a przy okazji można się wiele nauczyć.
Pozdrawiam Wszystkich...:)
Avatar
barko
2019-05-13

Edytowany
Krzysztofie (krisbendi) - jesteś wyjątkowo kreatywnym twórcą, zdeterminowanym, pełnym pasji. Twoje emocjonalne podejście do malowania, przekłada się na ekspresję w obrazach. Bardzo ciekawie eksperymentujesz i myślę, że działasz na wielu inspirująco.

Tak więc, nie traktuj dyskusji, która się toczy, wyłącznie jako atak na Twoją osobę. Takie starcie stanowisk, wymiana zdań, zazwyczaj odbywa się pod jakąś pracą. Problem nabrzmiał i musiał pęknąć. Traf chciał, że Twój obraz stał się pretekstem. Ile ja już takich huraganów" przeżyłam...:) Pod moimi pracami też bywało burzliwie. Między innymi za sprawą Katki....:) Wtedy odczuwałam to, jako "nalot", teraz, z perspektywy jestem jej wdzięczna, jak i kilku innym osobom z VA.

Kasia mimo młodego wieku (tu zwracam się do Wszystkich), jest wyjątkowo dojrzałą i świadomą artystką. I nie mówię tego, żeby się przypodobać (już z tego wyrosłam), ale po to, by nie traktować jej uwag jako atak, ale dobrodziejstwo, dzielenie się doświadczeniem. Przecież to jasne, że nie angażuje się dla własnej korzyści, tylko dla dobra galerii, Sztuki... Jest jedną z osób bardzo na VA pożądanych. Przynajmniej ja tak uważam. Życzyłabym sobie, podobnej aktywności, od pozostałych członków redakcji. Myślę, że nie będzie nietaktem, jeśli zacytuję teksty, które Kasia zamieściła na niektórych profilach, gdyż są ogólnie dostępne, tylko nie każdy na nie trafił. Naprawdę warte uwagi...!:)


•katka | 2019-05-12
"Urszulo Ulexo - nie poruszają mnie jedynie mroczne tematy, ani tylko doskonałe technicznie prace:) Bardzo lubię twórczość prymitywną, wręcz dziecięcą, nieporadną, ale - szczerą.Lubię kicz, lubię brzydkie obrazy, lubię mocne obrazy, byle tylko coś przekazywały, byle nie były sztampowymi kopiami, patetycznymi maziajami, pretensjonlanymi wydmuszkami. Obrazy podobnie, jak ludzie emanują pewną energią (pomijając już kwestię, co przedstawiają) to automatycznie wpływa na nasz nastrój, na pewno wiesz o tym, że jest coś takiego jak psychologia barw i już to wystarczy, że na pewną pracę reagujemy. Od pewnego czasu jak tu zaglądam to autentycznie odechciewa mi się, tracę zapał, chęci, a gdy dodatkowo widzę pod wieloma słabymi pracami zachwyty czuję się jakbym postardała zmysły. Długo powstrzymywałam się od takich komentarzy, ale frustracja we mnie narastała i w końcu pękła. Bez bicia przyznaję się, że mnie Twoja Ryba majowa wyprowadziła z równowagi, a wiesz czym? Nawet nie tym, że jest lepsza czy gorsza, ale po prostu mnie zdołowała;) Piszę poważnie. Widzę przecież, że nie pretendujesz do bycia drugą Boznańską, że masz frajdę z tego,co robisz - i super! jak najbardziej to popieram, ale czy to znaczy, że naprawdę ze wszystkim, co zrobimy trzeba tu biec? czy to miejsce ma już tylko służyć zabawie w wolnym czasie? Szanujmy się.
Czy myślisz, że ja pokazuję wszystko, co zrobię?
Nie chodzi o ilość, ale o jakość. Wystarczy już tego argumentu ''co się komu podoba", ''każdy ma inny gust". Wystarczy, naprawdę jesteśmy już tak zalani badziewiem - zewsząd, reklamy, banery, TV, disco-polo, to też ludzi bawi, ale to nie jest sztuka, to jest wulgarny kicz. I to, że większość ludzi słucha disco-polo albo czyta tandente romansidła to znaczy że tak jest dobrze? To z czegoś wynika. Kiedy jest czas zabawy to się bawmy, ale nie róbmy wiejskiej potańcówki ze wszystkiego. Sztuka nie służy tylko i wyłącznie zabawie. Sztuka - może uratować, pomóc. Mnie w okresach depresji to właśnie twórczość innych, bo sama wtedy zazwyczaj nie mogę pomaga przetrwać. Razi mnie to, że w tym miejscu zapanowała taka radosna ignorancja, samozachwyt, buta, nie chodzi mi o to, że mamy wszyscy mieć grobowe nastroje i zapuszczać się tylko w swoje najmroczniejsze rejony duszy, ale jednak starać się robić lepiej. Bo to po prostu zmienia nasze postrzeganie, umysł, duszę, zmienia jako ludzi. Co prawda niektórzy od tego wariują, ale ja lubię i cenię wariatów:> Pozdrawiam serdecznie."

///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

•katka | 2019-05-07
Dzięki Waldku, jeśli się przydało. Osobiście nie byłam i nie jestem zwolenniczką tego rodzaju dysput, bo koniec końców efekt tego to zazwyczaj groch z kapustą i teksty w stylu ''każdy ma swój gust, upodobania", ''róbmy swoje'' itd. albo wycieranie sobie gęby amatorstwem czy papierami, bez sensu. Choć faktem jest że zdarzyło mi się parę razy popełnić luźny tekst dotyczący parania się sztuką, który tu nawet był zamieszczony jeszcze przez śp. Alkora, ale spotkał się raczej ze sprzeciwem gawiedzi ;D Kto chce się czegoś nauczyć, uczciwie pracuje to prędzej czy później albo się rozwinie albo uzmysłowi sobie, że to nie dla niego. (Oczywiście talent też się przyda;)) Najważniejsze to jest znaleźć, wpaść w ten swój rytm, wtedy płynie bez oglądania się na innych (ja niestety znowu z rytmu wypadłam:/) A rozmowy są dobre i przydatne, o ile są faktycznie szczere, a nie służą jedynie popieszczeniu, połechtaniu ego, a na tym portalu od dawna raczej jest to drugie także w takim układzie to raczej strata czasu. Niestety piszę to zupełnie poważnie. Jednak zawsze próbować warto;) Pozdrowienia."

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

•katka | 2019-05-12
"Droga Ulexo, czytałam i słyszałam znacznie gorsze rzeczy na temat swoich prac, niejednokrotnie załamywałam się, ale po wypłakaniu w poduszkę brałam się do roboty, po prostu. Z perspektywy czasu jestem wdzięczna tym paru osobom, które dały mi wycisk. Nie mam tu ani prywatnych sympatii ani jakichś wrogów, nie znam większości z was, nie zależy mi na zdobywaniu tu "przyjaciół" przychodzę i oglądam prace, komentuję, jak widać komentować inaczej niż kadzić nie można, nie wypada. Fajnie. Miałabym do siebie może pretensje, gdybym faktycznie tylko i wyłącznie krytykowała, ale tak nie jest. Nie wywyższam się i nie wycieram sobie gęby tym, że nie mam szkoły itd. W ogóle mnie szkoły ani ich brak nie interesują. Interesuję mnie tylko i wyłącznie SZTUKA."

Pozdrawiam.
Avatar
*Azja
2019-05-13
Przeczytałam sobie właśnie Basiu to co tu napisałaś na Forum i "oczy wywaliłam"...Dopiero potem domyśliłam się że poszło o jakąś sprawę z Krzysztofem :-).I rzeczywiście, burzliwa rozmowa pod praca Krisbendi wyjasnia sprawę ale zapewniam Cie, że nie wszyscy użytkownicy portalu zrozumieli od razu Twój wywód.
Jako członek redakcji, skwapliwie "niezauważony" przez Ciebie ,przy tej okazji..poczułam się nieprzyjemnie. Nie wiesz kto z redakcji ile tu na Variart pracy wykonuje bo nie wszystko "widać". Nie opowiadam publicznie , co zrobiłam. Niektórzy użytkownicy wiedzą...inni chyba także zdają sobie sprawę z tego że CODZIENNIE jestem na Va.(Akurat tego Krzyśka przegapiłam, no proszę-zajęłam się całe dwa dni malowaniem !....)
Nie mam tu Fanklubu ale to nie znaczy ze nic nie robię.
Jeśli chodzi o Krzysztofa i cała tą dyskusję- dorośli ludzie, emocje są...Kilka osób straciło dystans, nic groźnego. Nie ma przekleństw ani "mordobicia" (póki co).Jacek się zajął jest to OK... Ja robię co innego.
Powinnaś Basiu tez trochę się zdystansować i zastanowić czy na pewno widzisz wszystko co TU się dzieje i czy na pewno zawsze jesteś obiektywna? Nie ma ludzi bez wad, na dodatek wielu uwielbia przesadzać-tak w zachwytach jak i we wkurzeniu.
Pozdrowienia
Avatar
barko
2019-05-13

Edytowany
Rzeczywiście Asiu, mogłaś tak pomyśleć, ale mnie się wydało, kiedy tu, po dłuższej nieobecności zajrzałam, że Wszyscy, no może większość zna sprawę, tylko ja jestem spóźniona. Stanęłam bez wahania w obronie Katki i Jacka 79. Nie miało to nic wspólnego z oceną pracy redaktorów, choć faktycznie wyraziłam życzenie, że mogliby trochę częściej wpadać na VA. Ciebie to absolutnie nie dotyczyło. Jeszcze nie myślę o Tobie w tych kategoriach. Jesteś zbyt krótko w zarządzie i nie przyszłoby mi do głowy podsumowywać Twój wkład, czy zaangażowanie. Gdyby jednak pojawiły się niesłuszne wobec Ciebie zarzuty, postąpiłabym identycznie.
Pozdrawiam.
Avatar
*Azja
2019-05-13
Ja właściwie nie rozumiem..Stanęłaś w obronie Jacka i Katki. Przed kim?.... Wychwaliłas Katkę, Jacka i Krzyśka. Bardzo miło tylko po co z tym na Forum? Napisałaś (jak zauważyłam) to już pod Krzyśka pracą, czy to nie wystarczy ?
Wypowiedziałam się tutaj na swój temat ale nie rozumiem dlaczego masz jakieś obiekcje do redakcji ? Czy tam, pod tą pracą Krzyśka , miała się CAŁA redakcja wypowiedzieć?

Kuba ostatnio bardzo dużo tu na VA zrobił, ja i Jacek codziennie jesteśmy online, Dania Główne się zmieniają regularnie i jest to wybór także innych redaktorów...O co chodzi ? Nie wypowiedziałam się po to aby dołączyć tu do "grupy Jarząbka" (sorry, ale nie mogę się oprzeć temu skojarzeniu) ale aby zwrócić uwagę na fakt powiedzmy..lekkiego zwariowania ;-)).Proponuję dać na luz.
Avatar
barko
2019-05-13

Edytowany
Nikogo nie miałam zamiaru wychwalać. Napisałam jak czuję, bo miałam nadzieję, że jakoś wpłynę na załagodzenie sporu, ale widać się myliłam. A zmiany na lepsze widzę i doceniam ( Kuba... to złoty chłopak), co nie zmienia faktu, że niektórych członków zarządu (nie mówię o nowych), prawie tu nie widać. Mnie to nie przeszkadza, ale miło by było. Właściwie to nie wiem po co zabierałam głos.
Avatar
katka
2019-05-14

Edytowany
A ja chciałam Ci Basiu podziękować,nie za to, że cyt.: 'zostałam wychwalona czy że stanęłaś w mojej obronie', bo w ogóle tak tego nie odebrałam, ale że zrozumiałaś o co mi chodziło i zabrałaś głos:) A forum jest po to, aby poruszać tu kwestie, które są dla użytkowników istotne i którymi chcą podzielić się z innymi, bo w dyskusjach na prywatnych profilach czy pod pracami wypowiedzi czasem umykają, albo tracą sens. Według mnie właśnie dlatego Barbara przeniosła swoją wypowiedź i tu. Nie rozumiem trochę tej irytacji z Twojej strony Azju, choć zdaję sobie sprawę, że faktycznie mogła ona zostać odczytana w pierwszej chwili, jako uwaga skierowana do Ciebie, ale przecież Barbara to zaraz później wyjaśniła. Odnośnie 'dania na luz' to zdaję sobie sprawę, że żyjemy w takich czasach, że większości ludzi nie spędzają snu z powiek, ani nie powodują wypieków na twarzach, torsji, maligny i katharsis wybitne dzieła sztuki lub te nieudane, a raczej czysto przyziemne problemy. Że sztuka ma za zadanie raczej pasować do koloru kanap w salonie, bawić, przynosić frajdę i satysfakcję. Że parać się sztuką, być artystą także nie jest już synonimem czegoś/kogoś wyjątkowego, bo może być nim każdy/a, tak jak i kolekcjonerem mniejszego lub większego kalibru. Że przecież wszędzie wszyscy zżynają i zżynać będą itd. itp.
Mimo to nadal i chyba zawsze będę uważać, że to właśnie artyści najcelniej potrafią wyrazić ducha swoich czasów, poprzez samych siebie, że już ci pierwsi, prymitywni to robili, i dalej nawet jeśli musieli szyfrować, kodować, kamuflować to i tak udawało im się (oczywiście nie wszystkim) przekazać znacznie więcej niż innym.
Nadal uważam, że psychika jednostki twórczej jest narażona znacznie bardziej na zalew nie tylko swoich nieświadomych, psychicznych ciemnych wód, ale również tych z zewnątrz, bo generalnie unurzana jest w snach, posługuje się tajemniczym językiem, archetypów, symboli, chcąc nie chcąc wyczuwa, odbiera znacznie więcej i ostrzej to, co dzieje się, otacza ją zewsząd, nawet nie dotykając bezpośrednio. Niezależnie czy malując portrety, pejzaże, akty, sceny grupowe, abstrakcje, robiąc zdjęcia, śpiewając czy pisząc. Nie głoszę tu mitu artysty romantycznego, przeklętego, opętanego, ale z własnych obserwacji wiem, co się dzieje gdy ustawicznie neguje się twórczość jako takie postrzeganie/interpretowanie rzeczywistości, jako czegoś wyjątkowego, niezwykłego przekładając na to walory i funkcje tylko dekoracyjne, rozrywkowe, a z drugiej strony gdy popada się w megalomanię i euforię nad absolutnie wszystkim, co się wydaliło. Z trzeciej strony - wolny wybór zarówno w temacie, jak i podejściu do niego, przecież każdy jest inny i co człowiek to inne możliwości, upodobania - zgadza się, a jednak pewne dzieła w nas zostają, zmieniają, wzbogacają, a inne tak jak szybko zwróciły naszą uwagę, tak też szybko o nich zapominamy. Nie mówiąc już o zalewie tandety, wulgarnego kiczu wylewającego się na nas z internetu, TV, witryn, ulic, festynów, itd. OK. jeśli kogoś od tego nie bolą oczy ani uszy (podziwiam) to spoko, ale w takim razie uważam, że nie powinien zaśmiecać, zasyfiać tym takich miejsc, jak np. to.

Życie jest tak różnorodne , że trudno aby każdy twór był napęczniały od treści, pełen ambicji, więc trzeba jakoś umieć wybierać, dobierać, zestawiać, bo gdy tak zmieszać wszystkie kolory bez ładu i składu tylko po to, aby cokolwiek namazać w przypływie radości, by czym prędzej się tym pochwalić to każdy z nas malujący dobrze wie jaki wtedy wychodzi kolor - g*wna i wymiocin, i to wcale nie jest szlachetny brąz, głęboka zieleń, ochra, a mdłe, szare błoto.
Dążę do tego,że nie chcę nikogo zmieniać, choć może tak to wyglądać, ani się wymądrzać, ale chcę, no dobra chciałabym aby każdy tworzył swoją własną opowieść poprzez swoje dzieła i starał się aby ta opowieść była coraz lepsza, ciekawsza, aby nie myślał tylko o sobie - bo ''tworzenie dla siebie'' i jednoczesne publikowanie prac to jakiś nonsens, i tylko o tym aby móc to tutaj czy gdziekolwiek wstawić, by oczywiście zbierać żniwo komplementów "wirujących róż" ;D oraz N wszelkiej maści...
Świadoma, błyskotliwa zabawa, prowokacja, to jedno, a ustawiczne granie do kotleta czy pod presją swojego ego to już zupełnie inna sprawa...
I możemy sobie mówić, że ''są gusta i guściki'' oczywiście, że są! tak, jak i możliwości, umiejętności, ale czy to znaczy, że guściki muszą na zawsze nimi pozostać? a umiejętności nie można wykorzystywać do różnych poszukiwań? tylko albo szukać dróg na skróty, albo szukać wymówek do tego, by wykorzystywać cudze pomysły, kopiować, aby za wszelką cenę osiągnąć efekt "wow" .

Ja wiem tylko że przymykanie oczu na wszelkiej maści guściki, bezrefleksyjne przyklaskiwanie "bo kogoś lubimy" , "bo nie chcemy urazić" daje takie rezultaty, że poziom obniża się coraz bardziej i każdy sobie pozwala na więcej. Z miejsca zwanego wirtualną galerią robi się plac zabaw, tak że już nie sposób odróżnić prac w galerii głównej od tych w początkowej, a ci którzy coś wiedzą lepiej żeby się nie wychylali. Ale nie wiem, może to syndrom czasów. Tak czy inaczej mimo że znacznie bardziej przeżywam teraz inne sprawy to życzę sobie i wam,aby to miejsce było kipiącym różnorodnością, inspirującym, wartościowym fermentem artystycznych wypowiedzi i opowieści.
Pozdrowienia. Powodzenia. Czas najwyższy udać się w rejs. Ahoj!
Avatar
magda.h-m
2019-05-14
Wszystko ładnie napisane, wszystko się dobrze czyta, wszyscy są wspaniali bo:
wszyscy bronią dobra portalu
wszyscy bronią siebie wzajemnie etc.....
Ja tylko chce tych wszystkich zapytać
(w związku z powodem tego zamieszania który tu jest tłumaczony dobrem portalu i wszystkich użytkowników)
1. czym praca "Spotkanie" autorstwa - krisbendi - przyczyniła się do tego niby "zepsucia" poziomu portalu?
2. Czy opis przy wspomnianej pracy aż tak zepsuł wizerunek portalu?
3. Czy złośliwe komentarze "poplecznika z odsieczy" (ojosnegros), któremu się przyklaskuje to zabawa czy dbałość o poziom portalu?
Pozdrawiam i liczę na krótką odpowiedź.
Avatar
*Azja
2019-05-14
Widzisz Kasiu, sęk w tym że Ziemię charakteryzuje różnorodność. W tym różnorodność artystów..i ich potrzeb. To, co dla Ciebie (jako artystki) będzie "zasyfianiem"-dla innych jest "wyrażeniem siebie"...Myślę że jest (stosunkowo) mało ludzi z silną osobowością, charakterem, który przebija przez twórczość. Na dodatek wielu ludzi zajmuje się sztukami plastycznymi tylko po to aby sobie odpocząć od swojego życia codziennego - co też jest ważne i nie jest to sztuka niższego rzędu...Nie można rozpatrywać tego co jest dziś tak jak tego co było,np. 100, 200 lat temu w sztuce...Ta nasza cała "grafika komputerowa" itp...To jest dziś sztuka. Mało kto podnieca się tradycyjnym warsztatem ,tak samo jak hiperrealizm dziś jest inaczej traktowany niż w poprzednich stuleciach. To, co dla Ciebie jest tylko udekorowaniem salonu - dla innego może być pięknym dziełem sztuki...A to, co dla Ciebie głębokim efektem wewnętrznych przemyśleń przelanych dla płótno - dla innego wywalaniem intymnych śmieci, nie do przyjęcia wg własnych norm estetycznych. Pojęcie bardzo względne.
Ja także nie lubię pisków pod każdym obrazkiem ani głaskania po głowach gdzie popadnie. Może dlatego że wieloletnie wychowywanie własnych dzieci pokazało mi (i pokazuje ) do czego to prowadzi...Taka postawa to czysty egoizm, ze szkodą dla tych "zagłaskiwanych"....ale to widać dopiero po czasie ;-).Wszyscy lubią ciastka przed obiadem .... Tak wiec popieram Twoją działalność krytyczną ale też wiem że nie należy z tym przesadzać aby przypadkiem nie zatracić zdrowego dystansu i podejścia...Emocje pod obrazem Krzyśka trochę przerosły sens tej sprawy..
Dlaczego zdziwiłam się że Basia wrzuciła to na Forum? Bo kompletnie nie napisała na początku o co chodzi. "Podczepiła" ten temat pod wypowiedź Sylwi (amiartist) sprzed 3 miesięcy ,tym samych ja np. poczułam się całkowicie zdezorientowana...Gdyby otworzyła nowy wątek, napisała czego on dotyczy, nie wychodząc z błędnego założenia że "wszyscy wiedzą-jest afera" -to nie byłoby dodatkowego zamieszania .
Myślę że Magda też ma rację. Szczerze mówiąc ja nie byłam zorientowana w temacie dlatego że "rzucając okiem" na miniaturkę obrazu Krzyśka -nie zainteresowałam się nim na tyle żeby "kliknąć i obejrzeć"...Obraz jeden z wielu -nie najlepszy i nie najgorszy...Na pewno nie uzasadnia kumulacji zirytowania poziomem.
Obejrzałam sobie też ową nieszczęsną rybę Urszuli (ulexa) :-))… Powiem szczerze- też ją wcześniej pominęłam, z podobnych powodów co pracę Krzyśka. Dużo bardziej niż ta ryba zaciekawiła mnie jednak wypowiedź Urszuli skierowana do Ciebie Kasiu...mądra wypowiedź. Nie będę jej tu przytaczać ale każdy może sobie ją pod Twoją galerią przeczytać.
Nie można oddzielić poziomu sztuki od kultury (tzn. maniacko w dzisiejszych czasach próbuje się ale do mnie to nie przemawia wcale)..Dla mnie do kultury należy (także) szacunek. Wydaje mi się że pod pracą Krzyśka niektórym osobom puściły za bardzo nerwy i zamiast "bronić " /chyba tak na prawdę nie kogoś ale swoich racji / ,zaczęły atakować...
Poziom obecnych czasów rewelacyjny nie jest. Ja staram się pilnować przestrzegania regulaminu, nie wpuszczać na VA pornografii, wyzwisk , awansować tych którzy się wyróżniają itp...Ale spoko-jeżeli ktoś będzie nadzwyczajnie starał się o zaniżanie poziomu-można go także zdegradować, wycofać do Galerii Początkowej i po krzyku.
Myślę że warto też zwrócić uwagę na wypowiedź Magdy- uważam że istotną i rzeczową.
Avatar
katka
2019-05-14

Edytowany
Nigdzie nie napisałam, że to wszystko dotyczy pracy ''spotkanie", a raczej że "ryba majowa" była powodem - co napisałam akurat wyraźnie przyznając się, że puściły mi nerwy.
Cała ''burza" nie dotyczy dwóch tych prac, nie wiem skąd takie wnioski?
Tak uważam,że takie zachowania, opisy-popisy są słabe.
Nazywanie kogoś poplecznikiem z odsieczy też jest złośliwe.
Na dwie - trzy osoby, które mają podobne zdanie w kwestiach,które zostały tu poruszone - kiedy cała reszta czyli powiedzmy tych użytkowników będzie kilkunastu - pisanie o przyklaskiwaniu tej jednej to serio przesada.
Jeśli już mowa o kulturze i szacunku to powinno działać w dwie strony.
Jasne - rozumiem, że faktycznie mogła być dezorientacja.
Nie, jeśli coś jest dekoracyjne to jest dekoracyjne, nawet jeśli jest piękne; dzieła intymne nie są od tego aby były poprawne, ale jeśli są dodatkowo dobre czy intrygująco technicznie to super, jednak w rzeczy dekoracyjnej nie doszukujesz się metafizycznej głębi,a w intymnej dekoracyjności to tak a propos tej całej względności.
Nie do końca została zrozumiana moja wypowiedź, ale nic to. Doceniam oddźwięk.
Pozdrawiam. Dobranoc.
Avatar
*Azja
2019-05-14
•ojosnegros | 2019-05-12
Jeszcze ktoś to nominuje? Doprawdy, jakim perfidnym trzeba być.

•ojosnegros | 2019-05-12
Edytowany
Jakieś marne prowo raczej a nie dedykacja. Dedykacje kojarzą się z czymś miłym a nie z zaczepkami, oszczerstwami. Dziwne, że nikt z Redakcji nie reaguje. Wygląda to tak, jakby Krisbendi był conajmniej właścicielem tego portalu. Sugeruję usunąć tę pracę, a autora przywrócić do poczekalni, gdyż generuje niepotrzebny konfilkt. Na innym portalu skończyłoby się fikanie i zaliczyłbyś bana. Tutaj niepokojąco bierne przyzwolenie dla takich zachowań, a nawet niektóre "miszcze" wchodzą celowo, żeby przyklasnąć... Przykre


•krisbendi | 2019-05-12
Usuń
Odpowiedz
Nie usunę tej pracy. Przepraszam Wszystkich ,którzy czują się urażeni,obrażeni itd. Nie jest moim zamiarem szokować,bulwersować a tym bardziej prowokować i wzbudzać jakikolwiek konflikt. PRZEPRASZAM RAZ JESZCZE WSZYSTKICH ,KTÓRZY TAK SIĘ POCZULI !!!!


•ojosnegros | 2019-05-12
Usuń

Edytowany
Nie jestem stroną konfliktu, proszę łaskawie odpowiedzieć i wytłumaczyć się przed osobą, której Twoja "dedykacja" dotyczy.
I radzę zrobić to jak najszybciej.


•ojosnegros | 2019-05-13
Usuń

Edytowany
Wybacz ale to są jakieś bzdury totalne. Prosiłam o interwencję, tak jak to się robi profesjonalnie na innych serwisach, i niekoniecznie artystycznych. Tymczasem dostaję mętnie śmieszną wykładnię. Jeden obraża drugiego, ale to mi się obrywa. Jak bronisz kolegi, no to go broń a nie wciskaj mi ciemnoty, plisss. Na domiar tego wszystkiego, jakaś szalona pani bez znajomości sytuacji, rozkręca swój nowy shitstorm na forum. Nie podejrzewałabym, że niektórzy użytkownicy tak bardzo gustują w awanturach. Ostrzegałam, że wpis Krisbendi wygeneruje coś szkodliwego, no i zerwałam rykoszetem. Koniecznie wyłączyć wam wszystkim internety!!!.:) Aha, i nie odpisuj już, nie trudź się więcej, tak nie można, tyle czasu na te.....na coś tak żałosnego.
Ja mówię PAS.
Avatar
*Azja
2019-05-14
Powyżej wkleiłam "wyrywki" ..bardzo jasno widać kto i co.
I co jest przesadą.
Avatar
katka
2019-05-14

Edytowany
No i?
Barbara Kosz zrobiła, a raczej usiłowała zrobić coś fajnego mianowicie jakieś niesnaski przenieść na tory wymiany zdań
Mi też chodziło o to wczoraj. Nie zostało to zrozumiane do końca, może źle napisałam.
A teraz te wypowiedzi, wklejone i wyrwane z kontekstu tu w taki sposób, by kogoś pogrążyć? - po co?
Kiepsko.

W sumie też mówię PAS.
Avatar
*Azja
2019-05-14
Pogrążyć? Przeczytaj sobie ( w moich "wklejankach") co piszą jedni użytkownicy do drugich. Ja w tej sytuacji jestem tylko obserwatorem a i tak czuję że to jest : niegrzeczne, niesmaczne i przesadne. Basia nie wie po prostu co z tym zrobić, nic dziwnego. Jakieś pogróżki, ostrzeżenia ?..ćo to jest? ….To na prawdę dużo bardziej degustujące niż tzw."przedszkolna twórczość " krytykowanych użytkowników...
Avatar
ulexa
2019-05-14
Ponieważ była,jest,mowa między innymi o moim udziale,to rzeczywiście można poczytać co napisałam u KATKI.
Dodam jedynie,że w każdej nawet NAJLEPSZEJ galerii mistrzów są prace wspaniałe i ....mniej wspaniałe.
I jak świat światem, tak będzie że każdy ma swój punkt widzenia.
Taki portal jak ten chyba to obrazuje i nie ma tu żadnej głębszej filozofii o estetyce,upodobaniach i odbiorze każdej pracy.
Nie pokazuję wszystkiego co robię ( to by była dopiero jazda!!!...:)
Mam swoje lata i wielki dystans do siebie,długo się tego uczyłam i innym polecam.
Dobrze się tu czuję i nie dlatego,że już jestem w galerii głównej i,że często coś się spodoba,tu mogę dużo zobaczyć,dowiedzieć się,"pogadać" .
Nie mam zamiaru się wymądrzać ale też nie podkulę ogona i nie ucieknę.
Tylko nadal ...trochę dziwnie się czuję.
No.
Tyle
ula.
Avatar
barko
2019-05-14
"Szalona pani"... strasznie mi się spodobało! W moim wieku to komplement...:)
A Ty Urszulo jesteś niezwykle ciekawą osobowością i swoją obecnością wzbogacasz społeczność VA...:) Twoja twórczość jest różnorodna i trudno mi się jakoś jednoznacznie odnieść, ale kotki utkwiły mi w pamięci i z nimi Cię przede wszystkim kojarzę - są fantastyczne...!:)
Avatar
ojosnegros
2019-05-14
Zawsze będę występować w obronie osób, których wartość próbuje się na siłę umniejszać. Które są niesłusznie atakowane, dyskryminowane. Zrobiłam to nie pierwszy raz i nie zawaham się ponownie.
Nawet kosztem opinii, na której mi nie zależy. Bo wychowało mnie życie, książki a nie internetowe jałowe dysputy.
Pogróżki? Ponaglenie do przeprosin podciągasz pod jakieś groźby, nie wierzę że tak mogłaś pomyśleć.
Komentarze magdy h-m ignoruję zgodnie z wytycznymi, jakie zamieściła na swoim profilu.

Szalona Pani, nie poznałam kto pisze, a nie mam teraz czasu zapuszczać się w profile. Teraz już wszystko widzę jaśniej.
Pozdrawiam
Avatar
katka
2019-05-14

Edytowany
Ostatnia moja wypowiedź dotycząca wklejonych tu chyba z braku argumentów wypowiedzi ojosnegros- od kiedy to twórca ma być grzeczny? albo nie przesadzać? Zresztą ja nie widzę niczego niegrzecznego w tych wypowiedziach. Gdzie są te pogróżki?
Mnie jednak zdecydowanie bardziej zniesmacza zakłamana życzliwość, hipokryzja i manipulacje, które w ogóle przeczą temu czym według mnie jest prawdziwa sztuka. A podobno "nie można rozpatrywać tego co jest dziś tak jak tego co było,np. 100, 200 lat temu w sztuce" więc gdzie w sztuce miejsce na zachowawczość? lukier, nieszczerość czy pseudo-dedykacje?
To nie Barbara nie wie, co z tym zrobić, tylko większość z was nie wie, co zrobić, gdy ktoś naruszy panujący tu status quo i tyle.

A przedszkolna twórczość bywa bardzo interesująca. Często bardziej niż moja czy wielu dorosłych uważam. Tylko że tu chyba nie obcujemy z dziećmi, a dorosłymi ludźmi, którzy podobno tak kochają sztukę. Ot taka różnica.
Myślę jednak że było warto włożyć ten kij w to przysłowiowe mrowisko, ten lepik, bo teraz faktycznie widać lepiej.
Pozdrawiam cieplutko 🖤
Avatar
*Azja
2019-05-14
Prawdziwa sztuka broni się sama. Co by nie mówić. Kultura także.
Avatar
magda.h-m
2019-05-15
„JEŚLI OGRODNIK ZAUWAŻY, ŻE W JEGO WYPIELĘGNOWANYM OGRODZIE WYROSŁO ZIELSKO I SIĘ WŚCIEKNIE, I WEŹMIE MACZETĄ WALIĆ NA OŚLEP WSZYSTKO JAK LECI, TO ALBO ZNISZCZY CAŁY OGRÓD, ALBO NIE DOCZEKA SIĘ NAGRODY/PLONÓW.
GORZEJ JEŚLI ZNISZCZY TAK WIELE, ŻE ZOSTANIE BEZ NICZEGO I UMRZE Z GŁODU….
JESZCZE GORZEJ JEŚLI TO NIE TEN WŁAŚCIWY OGRODNIK, ALE WŚCIEKŁY PRZECHODZIEŃ POSTANOWI ZROBIĆ MACZETĄ PORZĄDEK WE WSPÓLNYM OGRODZIE…..”

Jeśli to nie praca Krzyśka, a inna wcześniejsza praca wywołała frustracje i agresję to najwyraźniej wystąpiło PRZEMIESZCZENIE AGRESJI.

„Przemieszczenie agresji (aggression displacement) – skierowanie agresji na inny (zagrożony mniejszą karą) obiekt niż ten, który wywołał frustrację, a więc pierwotną skłonność do agresji.”
„Ból i frustracja rozumiana jako przeszkoda na drodze do osiągnięcia celu często wywołuje wrogość. Kiedy przyczynę frustracji spostrzegamy jako zagrażającą lub słabą, kierujemy nasze negatywne emocje w inną stronę.
W zjawisku przemieszczonej agresji upatrywać można przyczyn samosądów dokonywanych przez mieszkańców Południa na Afroamerykanach w czasie wojny secesyjnej. MPS 459.
[http://pzc.innelektury.pl/przemieszczenieagresji/]

Żadne uniesienie emocjonalne nie jest usprawiedliwieniem dla niewłaściwego ukierunkowania swoich żali, pretensji, agresji i naśmiewania się z kogokolwiek bądź poklepywania po plecach dołączających do samosądu!!!!
Żeby czegoś/kogoś bronić nie wystarczy mówić czy pisać wszystkiego, co na wątrobie leży, trzeba jeszcze wiedzieć jak to robić w sposób, który nikogo bezsensownie nie krzywdzi, a doprowadzi do pożądanego efektu.
Dręczenie innego człowieka dla swojej jakiejkolwiek ideologii (często wyimaginowanej, albo wymyślonej doraźnie na potrzeby chwili), czy z powodu niekontrolowanych emocji jest karygodne.

„Zawsze będę występować w obronie osób, których wartość próbuje się na siłę umniejszać. Które są niesłusznie atakowane, dyskryminowane.”

W każdej wojnie są dwie strony - ciemiężca i ciemiężony.
W każdej wojnie ktoś kogoś zawsze broni tyle, że jedni bronią ciemiężcę a inni ciemiężonego i każdy uważa, że tego właściwego, bo robi to z różnych pobudek.
Aby występować w obronie osób „Które są niesłusznie atakowane, dyskryminowane”, należy skupić się na problemie, a nie bezkrytycznie podążać za wybranym przywódcą.
Co do opinii to dobrze, że pani nie zależy, bo ta, jaką sobie pani przez ten krótki czas wyrobiła prawdopodobnie u wielu, mogłaby być może wywołać u pani frustrację, depresję, albo jakiś niekontrolowany przypływ agresji.
A życie, jak to życie, wychowuje każdego, tylko jednego lepiej, drugiego gorzej. Z książkami natomiast jest tak, że nie wystarczy je czytać, trzeba jeszcze wiedzieć jakie i jak czerpać z nich wiedzę i doświadczenie. Sposób wypowiedzi może czasami sugerować na jakich lekturach czytający się skupiał.

USPRAWIEDLIWIANIE I POCHWALANIE „WIETRZENIA GALERII” W TAKI SPOSÓB I TO PRZEZ KOGOŚ, KOGO DARZYŁAM WIELKIM SZACUNKIEM, ODEBRAŁO MI JAKIEKOLWIEK CHĘCI DO PRZEBYWANIA W TAKIM ŚRODOWISKU!

UZNANIE I WYRAZY SZACUNKU, NALEŻĄ SIĘ Z MOJEJ STRONY ASI (AZJA) ZA PRÓBĘ ZAGŁĘBIENIA SIĘ W PROBLEM, A NIE LAKONICZNE POTRAKTOWANIE SPRAWY, ZA ODWAGĘ W PUBLICZNYM WYRAŻENIU OPINII I TO POMIMO NAWAŁU WŁASNYCH OBOWIĄZKÓW I NIE TYLKO….!!!
Wszystkim dziękuję i pozdrawiam pomimo wszystko bo przynajmniej jestem bogatsza o kolejne doświadczenie.
Avatar
behemot
2019-05-15
Wydaję mi się że wszystko poszło tu za daleko ...
Azja wg . mnie odpowiedziała tu bardzo dobrze ..
Ulexsa ...oczywiście zmanipulowałaś mnie "wiosenną rybką " kolorem
Katka czy nie wymienialiśmy akurat pod pracą Krzyśka o znaczeniu koloru ?
Czy zastosowanie koloru nie jest też sztuką ?
Dla mnie zbyt mocno zareagowałaś pod pracą Uli , czytając Twoje wypowiedzi czy na pewno ona , ta praca ?
Jesteś pewna i nigdy się nie mylisz ?
Wierz mi z Twoją wypowiedzią zgadzam się zupełnie i może to zaświadczyć Azja ...mimo że popełniłem błąd wobec niej :(
Czy jesteś gotowa wobec weryfikacji i takich prac ? Jeśli tak oki postuluję za tym by tak było ba sama wiesz że nie jest to łatwe !
Krzysiek emocjonalnie przyjął Twój wpis ...
Lecz czy zachował się żle ? nie
Mimo może jekieś może złości na Twój wpis u Uli zachował poziom ...
Czy to że pacząc na Twoje prace wiedzę pomyślał że masz wykształcenie ASP jest złem ?
Nie i powinnaś być raczej z tego powodu dumna :)
Tak na marginesie ktoś pisał już na forum o plastycznym , w jego pracach fakt można pomyśleć że je ma ...
Lecz czy ktoś będąc chorym nie idzie do lekarza ? ...chyba że lekarz jest ...to ok lepiej do znachora :)
Czy ten wpis komentarz dość suchy Kasiu powinien być tylko u Uli ?
Nie ....
Ktoś napisał ...moje ulubione zdanie ...wzajemna adoracja :)
Ok jest , lecz czy na pewno ? Jeśli pod autorami takich słów też są nominację ?
Wzajemna adoracja znika jeśli ktoś atakuję jakąś pracę ...
Czy dla tego że się ktoś z tym zgadza ?
Nie ...tylko boi się o własną dupę by ktoś jego nie zaatakował .
Przekonałem się z tym na digarcie gdy ktoś powinien kogoś bronić ..powinien a zachował się jak tchórz, bojąc się by jego prace nie były krytykowane !
Czyli wzajemna adoracja znika gdy nastąpi ...dylemat ..smutne acz prawdziwe .
Ilość wejść do pracy Uil też to pokazuje .
Kasiu pokazłaś problem ...lecz jest to walka z wiatrakami ..
Ktoś kłamie i sama wiesz że w kłamstwie będzie brnął ...
Ci którzy wg Ciebie dają słabe prace ...dawane tylko by być ..sami dojdą do wniosku że ...trzeba trzymać poziom :)
Ojonegros :)
Cenię Cię :) Lecz czasem jak napiszesz to wiesz mi .... doceniam "proces " Kafki :)
Sylwio ...komentarze :)
Oczywiście można pisać bardzo dużo i nic z tego nie wynika a czasem ....praca jest ok , więcej wnosi :)
Nie ma powodu by gniewać się na siebie ...:)
Avatar
katka
2019-05-16

Edytowany
Według mnie, jest dobrze, bo w końcu pada deszcz.
Kałuże, kałuże, wytęsknione, wyczekiwane, upragnione nabrzmiałe deszczem chmury!
I nareszcie mogłam sobie w nich poskakać i przemoczona do suchej nitki zamienić kilka zdań z panią ze sklepu, okazało się, że obie mamy kaca i że nie wolno pod żadnym pozorem szukać dodatkowego alkoholu, gdy już weszło się na pokład statku pijanego, choć to akurat z pijaństwem nie ma nic wspólnego, no nie, trochę ma! Np. to upajające zielenią i ptakami, elektryzujące powietrze!
Może jeszcze tak szybko nie wymrzemy!
Avatar
Jarek
2019-05-16
W końcu?
Na południu leje od początku maja. I słusznie. Liczę że będzie lało do września, potem jak to jesienią.
Avatar
behemot
2019-05-16
Wczoraj walczyłem z przeziębieniem także dziś też mam kaca.
Deszczu mam dość i czekam na słońce ... to nie jest metafora
Avatar
*Azja
2019-05-16
Magda, dziękuję.
Zapewniam Was ze dużo łatwiej jest sobie wietrzyć galerię i własna psychikę burzą ale mi teraz bardziej zależy na uczciwości wobec samej siebie i na tym żeby nie wstydziły się za mnie osoby które mi zaufały .Kiedyś sobie "pyskowałam "... fajna zabawa..tym bardziej że potrafię "zapędzić do narożnika"... . Teraz jestem na innym etapie. Widzę tu nie raz niesprawiedliwość...ale nie wszystko jest tylko czarne albo białe. Ciągle ktoś ma wymagania, oczekiwania...Od siebie nie wymagając jednak za wiele. W to jednak nie mogę wnikać. Staram się wypełniać uczciwie swoje zobowiązania. Pozdrowienia i miłego dnia :-)
Avatar
barko
2019-05-16

Edytowany
A cóż ja takiego uczyniłam... Madziu, że aż tak mnie znieważyłaś. Czym aż tak strasznie "zatrułam" środowisko, w którym nie masz ochoty przebywać.Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego "określenie "przewietrzenie", którego użyłam jako metaforę, miało według Ciebie oznaczać, cięcie maczetą. "Ogród" można pielęgnować na różne sposoby. Kasia kojarzy mi się z awangardą, niespokojnym duchem.Taki ktoś też jest w galerii potrzebny. Mówi się, że szczęście samo nie przyjdzie, trzeba mu pomóc. Myślę, że sztuce też należy pomagać. Zaniedbany, czy nieuprawiany ogród, marnieje. To, że chciałam zachęcić Kasię do większej aktywności na Va, nie było spowodowane "burzą", która się tu odbyła, ale dialogami z jej udziałem, na które natrafiłam. W szczególnośc ujęła mnie i rozmowa/dyskusja z Waldemarem, którego niezwykle szanuję, za mądrość i profesjonalizm w wypowiadaniu się na temat sztuki.
Może nie powinnam posługiwać się, we własnej sprawie, tekstami z profili innych użytkowników, ale zostałam przyparta do muru. Kasiu, Waldemarze... wybaczcie.

•katka | 2019-05-06
Edytowany
Uważam, że jeśli już mamy zadawać sobie pytanie to istnieje tak naprawdę jedno na które należy uczciwie odpowiedzieć - po co? I wtedy zacząć lub nie. Reszta pytań, które nastąpią później w gruncie rzeczy nie ma znaczenia jeśli jesteśmy w trakcie. Najważniejszy jest proces, bo to on determinuje efekt końcowy. Popieram, jak najbardziej oglądanie, zestawianie, a nawet karcące porównania, bo to uczy, rozwija, ale na dłuższą metę takie zapatrzenie się w innych odciąga nas od siebie samych, odbiera chęć do jakiegokolwiek działania. Przede wszystkim gubimy istotę tego, co my chcemy przekazać.A każdy powinien to robić na swój sposób, szukać,, błądzić itd. Według mnie jest w tym, co piszesz trochę kokieterii, większość to łyka, ja nie;) a to dlatego, że wszelkiego rodzaju zwątpienia, kryzysy, frustracje twórcze znam do szczętu. Jest to nieodłączny element tej pracy.Ja jestem bardzo krytyczna wobec siebie, do tego uparta, trudno mi porzucić coś, co mi nie wychodzi i zacząć następne,dopiero potem dociera do mnie dlaczego to, coś mi nie wyszło i te błędy, nieudane prace są ważne. Ostatni obraz, który malowałam to była dla mnie męka, po prostu męka psychiczna i fizyczna, ale skoro to robię,skoro postanowiłam się tym zająć to muszę pogodzić się z tym, że nie zawsze będzie lekko i przyjemnie. Są okresy, kiedy naprawdę nie widzę w tym sensu, ale to w sobie trzeba znaleźć chęć i potrzebę do działania, nie w innych, nie w tym, że ktoś ci coś miłego napisze. Owszem - nie tworzymy tak naprawdę dla siebie, jeśli to publikujemy, ale jeśli ciężar wysiłku spoczywa na odbiorze a nie na przekazie, to jest frustracja i poczucie impasu. Oczywiście jak zawsze - to moje zdanie i mogę się mylić. Na koniec powiem wprost - mniej gadania, rozmyślania więcej robienia i tyle. Sam zobaczysz;) Pozdrowienia Waldku.

•WSzaniawski | 2019-05-07
"Kasiu, bardzo dziękuję za to co napisałaś. Dla mnie taka wymiana myśli jest bardzo cenna. Nieco odbiegając od tematu. Kasiu, odniosłem wrażenie, że wcześniej na tym portalu więcej ze sobą rozmawialiście?? Takie rozmowy (dyskusje) moim zdaniem bardzo dużo dają. Ja, jestem między innymi wychowany fotograficznie na takich rozmowach, (na "swoim" portalu fotograficznym). Oczywiście pomijając olbrzymie ilości przeczytanych książek, zmarnowanych rolek filmu, przemyśleń.....;))) Mi się wydaje, że zwykła rozmowa zanika..... A przecież z tego przepływu myśli można czerpać garściami, są inspirujące, motywujące......etc Zawsze myślałem, że istotą takiego portalu jak ten, jest właśnie dyskusja, wymiana przemyśleń, przedstawienie swojego punktu widzenia oraz między innymi napisanie o tym jak odbiera się daną pracę przez pryzmat swojej wrażliwości, wiedzy, doświadczenia.....itd Trochę mi tego tu brakuje.....;))) Uświadomiłem to sobie tym silniej, kiedy przeczytałem Twój punkt widzenia w wiadomej sprawie.....;))) Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam. P.S. Moim zdaniem bardzo dużo mądrości i swojego doświadczenia zawarłaś w tym tekście..... Za to ode mnie duży szacunek....."


•katka | 2019-05-07
Edytowany
Dzięki Waldku, jeśli się przydało. Osobiście nie byłam i nie jestem zwolenniczką tego rodzaju dysput, bo koniec końców efekt tego to zazwyczaj groch z kapustą i teksty w stylu ''każdy ma swój gust, upodobania", ''róbmy swoje'' itd. albo wycieranie sobie gęby amatorstwem czy papierami, bez sensu. Choć faktem jest że zdarzyło mi się parę razy popełnić luźny tekst dotyczący parania się sztuką, który tu nawet był zamieszczony jeszcze przez śp. Alkora, ale spotkał się raczej ze sprzeciwem gawiedzi ;D Kto chce się czegoś nauczyć, uczciwie pracuje to prędzej czy później albo się rozwinie albo uzmysłowi sobie, że to nie dla niego. (Oczywiście talent też się przyda;)) Najważniejsze to jest znaleźć, wpaść w ten swój rytm, wtedy płynie bez oglądania się na innych (ja niestety znowu z rytmu wypadłam:/) A rozmowy są dobre i przydatne, o ile są faktycznie szczere, a nie służą jedynie popieszczeniu, połechtaniu ego, a na tym portalu od dawna raczej jest to drugie także w takim układzie to raczej strata czasu. Niestety piszę to zupełnie poważnie. Jednak zawsze próbować warto;) Pozdrowienia

Kiedy przypadkiem natrafiłam na ostrą wymianę zdań pod którąś z prac, nie reagowałam, z przekonaniem, że jej uczestnicy w końcu dojdą do porozumienia. Kiedy jednak zaczęły padać zarzuty, w stosunku do Jacka, za jakieś dawne sprawy, jeszcze z digarta, postanowiłam coś z tym zrobić. Pomyślałam, że dawni użytkownicy digarta, których jak zdążyłam się zorientować jest tu sporo), jakoś się do zaistniałej sytuacji odniosą. Fakt, działałam pod wpływem emocji i zainicjowanie dyskusji na forum, nie było do końca czytelne.

Nie chciałam atakować sprawczyni tego zamieszania, bo po pierwsze nie miałam ochoty zniżyć się do takiego poziomu, po drugie: nie zdążyłam przeanalizować całej awantury na tyle, by formułować oskarżenia. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że rozlała się na inne prace. Wolałam więc dla kontrastu, uwypuklić pozytywne cechy, pozostałych uczestników tego nieszczęsnego zamieszania, po to by dać szansę na refleksję i zweryfikowanie swojego zachowania, Pani, której ewidentnie puściły nerwy. Zawsze uważałam, że każdemu należy dać szansę na obronę, czy zrehabilitowanie się.
Nie oczekiwałam jakiejś natychmiastowej reakcji ze strony Reaktorów. Wiadomo, że nie mogą być wszędzie i o każdej porze, a my w końcu jesteśmy dorośli. Tym bardziej, że naprawdę trudno było się zorientować, co jest zarzewiem. Do tej pory nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że nie poszło o jakość, ale tekst autora "krisbendi", zamieszczony przy pracy pt. "Spotkanie". Też mnie trochę uwierał, lecz zignorowałam. Dopiero później zorientowałam się, że nie tylko mnie.

Ciebie Madziu znam z ostrych ripost i niemal zawsze podzielałam Twoje stanowisko, ale tym razem, to już nie była tylko ostra riposta, lecz ostre cięcie... bez znieczulenia... bardzo dla mnie bolesne.

Miałam nadzieję, że dyskusja będzie rozsądna i merytoryczna, ale przybrała ton, który na długo zniechęci mnie do zabierania głosu.
Nie zamierzałam się tłumaczyć, ale gdybym tego nie zrobiła, trudno byłoby mi przejść, jak gdyby nigdy nic, do rozmowy o pogodzie.

Dobrego dnia dla Wszystkich.
Avatar
behemot
2019-05-16

Edytowany
Barko , Basiu ...
Wydaję mi się że Azja bardzo dobrze podsumowała dyskusję
Nikogo nie obrażała .
Zacytowałaś Waldka ,fakt ciekawie i dobrze stylistycznie pisze ( Spróbowałby nie to w domu dostałby ndst i jakąś karę :) )
Lecz nie wydaję mi się że pisał o pracy Uli
Jeśli miałby o niej napisać to nie chowałby głowy w piasek a napisał otwarcie .
Nie wiem o co chodzi z Jackiem , znam go z digarta i nie pamiętam jakiś ataków na niego ...tu też niczego takiego nie mogę się doczytać , o co chodzi ?
(Taka ciekawostka ..na digarcie obejrzałem wszystkie prace Jacka i ...miał też słabe :) )
Avatar
behemot
2019-05-16
Ps. Na digarcie był hejt i dla tego czasem krytyka jest żle przyjmowana ...lecz tu przecież nie o to chodzi
Avatar
magda.h-m
2019-05-16
Basiu
Nie chodzi o to, że coś zrobiłaś mi osobiście, ale o to jak bardzo to co napisałaś, zmieniło mnie i moje postrzeganie ludzi w ogóle i tego miejsca bez takich osób, które zawsze uważałam, za obiektywne bardziej niż większość, za wrażliwe i empatyczne, którym bardziej niż na "ideologiach" zależy na dobru człowieka.
Moja bajeczka o maczecie to nie jakiś personalny przytyk, a obrazowe ukazanie sposobu walki z czymś co dla zaangażowanego w sprawę jest niewygodne, nie do przyjęcia, nieestetyczne czy zagraża jego dobrom etc.

W bajeczce o ogrodniku był jeszcze dalszy ciąg, który usunęłam, aby skrócić i tak zbyt długi wpis. Oto on:
„MĄDRY OGRODNIK DELIKATNIE USUNIE ZIELSKO, ŻEBY NIE USZKODZIĆ POZOSTAŁYCH ROŚLIN.
A MĄDRY I MYŚLĄCY PERSPEKTYWICZNIE, BĘDZIE NA BIEŻĄCO KONTROLOWAŁ OGRÓD ABY NIE DOPUŚCIĆ DO CAŁKOWITEGO ZAROŚNIĘCIA SWOJEGO OGRODU, ALE NIGDY NIE BĘDZIE TAK SIĘ WŚCIEKAŁ, ABY ZŁAPAĆ ZA MACZETĘ I LIKWIDOWAĆ WSZYSTKO JAK POPADNIE U SIEBIE I U SĄSIADA.
BO MĄDRY OGRODNIK WIE, ŻE TO CO DLA JEGO OGRODU JEST ZIELSKIEM, DLA INNYCH STANOWI UPRAWĘ I WIELKĄ WARTOŚĆ. ZIELSKA WYKORZYSTUJE JAKO ZIOŁA.”

Wyszło jak wyszło. Nie mam żalu, że cenisz Katke czy kogokolwiek innego. ja też cenie twórczość Katki a nawet Ojosnegros, ale czy dobra twórczość może usprawiedliwiać złe zachowanie?
Rzeczowa krytyka, mało kogo wyprowadzi z równowagi albo zdenerwuje, ale czy można krytyką nazwać opinię o opisie a nie rzeczową opinię o pracy?
Nigdy nie sądziłam, że okaże się iż ważniejsze niż ogólne dobro, niż prawo do godności i poszanowania każdego człowieka, a przede wszystkim sposób dbania o to dobro, który nikogo nie musi krzywdzić, będzie dla Ciebie osobiste uwielbienie dla Kasi twórczości i jakichś tekstów pisanych na boku, na neutralnym gruncie i nie w tej sprawie czy jej aktywność.
Zrobiłaś wpis u Katki, chwaląc ją za to co robi, teraz dodatkowo twierdzisz, ze chciałaś ją zachęcić w ten sposób do aktywności, ale w sytuacji, kiedy nie wywoływała takiej burzy jej nie zachęcałaś. Dlaczego?
Czy zachęta w takim momencie nie sugeruje, że właśnie takich metod oczekujesz?
Nie przyszło Ci do głowy, że dając przyzwolenie, dolewasz oliwy do ognia i napędzasz tą okrutną przepychankę?
Czy tak bardzo nisko cenisz twórczość Krzyśka, ze skorzystałaś z okazji aby to od niego zaczęło się wietrzenie?
Czy upodobania Katki są wyznacznikiem Twoich upodobań?
Czy uważasz, ze Katka wie lepiej niż np. Andrzej Olczyk (który jest naprawdę niekwestionowanym Mistrzem) co powinno się podobać a co nie? Bo jak wrócisz pod pracę to znajdziesz i jego komentarz i to zupełnie odmienny od Katki.
Czy jeśli wśród Mistrzów są różne upodobania to czy zwykli użytkownicy nie mają prawa do różnych upodobań?
Czy sądzisz, że Katka, która jest najwyraźniej wściekła na te wszystkie N i zachwyty, zapytałaby choćby Andrzeja Olczyka jakim prawem przydziela N czemuś co ona uznała za obniżające poziom?
Jesteś pewna, ze tak samo traktuje Mistrzów jak zwykłych śmiertelników, czy może woli atakować słabszych, albo tych którzy są zbyt kulturalni, żeby chamsko odpyskować czy nie wierzą we własne siły?
Ja nie mam pewności ale za to mam wiele innych pytań bez odpowiedzi.

Od zawsze twierdziłam, że spory wirtualne są specyficzne i ryzykowne, ze wymagają większego zastanowienia i łagodniejszych środków bo kłócimy się z kimś kogo nie znamy. Nie wiemy jaką ma konstrukcje psychiczną, w jakiej jest aktualnie sytuacji, nie możemy zareagować ani naprawić jakichś błędów wypowiedzi na bieżąco itd….

Ja Cię tylko spytam Basiu:
czy jesteś pewna, że Krzysiek się podniesie i zacznie tworzyć tak jak Katce i Tobie się podoba?
Czy chociaż przez moment zastanowiłaś się jak Twoje słowa wpłyną na dalszy ciąg wydarzeń i jak to się odbije na autorze tej konkretnej pracy, pod którą zaczął się spór i jest wytykany na każdym kroku?
Czy dajesz sobie głowę uciąć że ta, dla Ciebie niegroźna i potrzebna przepychanka w ramach wietrzenia, nie zrobi jemu ani nikomu innemu krzywdy większej niż można by przypuszczać?
Czy naprawdę trzeba poświęcać człowieka dla głupich bo w praktyce nierealnych oczekiwań?
Ja nie mam! Nie każdy ma wrażliwość kamienia. To, że ktoś przez kogoś płakał i się podniósł i dobrze mu to zrobiło, wcale nie oznacza, ze musi innych zmuszać do płaczu i że Ci inni zareagują tak samo!
Najgorsze w tym jest to, że Ci co „sieją zamęt” czy odreagowują swoje emocje na innych, w tym wirtualnym świecie,™ wcale nie interesują się tym, czym ten zamęt skutkuje w życiu człowieka, nad którym się zabawiali, a w tym wypadku, nawet niesłusznie bo jak Katka sama przyznała po prostu puściły jej nerwy z innego powodu…..
Ot i cała zabawa, ale tylko dla orkiestry, która nawet nie zauważy, że ludzi już powynosili z sali….
Avatar
katka
2019-05-16

Edytowany
Rany, co za hucpa. Nie wiem doprawdy co to za anegdoty z tym ogrodnikiem, ale mają one tyle wspólnego ze mną i tym, co napisała Barbara, że pękam ze śmiechu. Podobnie jak te wszystkie pytania retoryczne, caps-locki, odniesienia, porównania, tak jakbym co najmniej, była jakimś trollem. A Barbra mi przyklaskiwała.
Chciało mi się w pierwszej wiadomości, ale już mi się nie chce pisać ładnie.
Magdo a może zamiast pod płaszczykiem tej obrony słabych i uciemiężonych przeze mnie warto po prostu napisać że wkurw*a Cię ta cała katka,hm? :D
Ja to nawet rozumiem, bo mnie katka też wkur'ia.
Myślisz Magdo, że nie pamiętam Twoich złośliwości swego czasu także pod moim adresem? myślisz że nie wiem, że mnie zablokowałaś, a potem gdy chyba Ci się odmieniło udałaś zaskoczoną, że coś Ci skomentowałam.
Zresztą nie wiem, może się mylę, ale fakt jest taki że przez długi czas nie mogłam nic u Ciebie skomentować ani wysłać wiadomości.
Sądziłam, że jest ok., ale sytuacja nakręcona przez krzyśka po raz enty pokazała mi to, co wiem od dawna...tylko czym już tak się nie przejmuję, jak kiedyś. Asia też zazwyczaj dyskredytowała moje opinie. Też nie robię z tego jakiegoś halo, ale miałam i mam tego świadomość.Mniejsza o to, naprawdę, mi nie zależy na sympatii.
Po prostu wiedziałam od razu, że to co usiłowała Basia zrobić obróci się przeciwko niej.
Gdyby przytoczyła opinie kogoś innego, a najlepiej napisała ze łzami w oczach, jak to zjawia się w ogrodzie ogrodnik (a raczej ogrodniczka:D) z maczetą, sekatorem, kosiarą, kosą i wyrywa wszystko, jak leci, że aż serce jej się kraje to byłoby git! :D
Podobnie i Krzysiek, którego kompleksy i megalomania dały swój upust przy okazji moich wypowiedzi. Tak nie reaguje dorosły człowiek, tylko nastolatek z problemami, totalnie przewrażliwiony na swoim punkcie. Zresztą gdybym rzeczywiście napisała mu coś ordynarnego, dżizas...A on zrobił ze mnie jakąś psycholkę i Ty Magda robisz to samo.
"czy jesteś pewna, że Krzysiek się podniesie i zacznie tworzyć tak jak Katce i Tobie się podoba?"
podniesie? a to On spadł? przepraszam spadł na dno?
I skąd wiesz że mi się nie podoba? Bo nie pieję z zachwytu?

Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Krzysiek sam zaczął. Złe zachowanie? Oczywiście, mogłam olać to że zarzuca mi zazdrość, traktuje jak bufona po asp, określa mianem ''znęcającej się nad słabszymi", porównuje do ludzi którzy mu wyrządzili tyle krzywd. A dlaczego? Bo napisałam że praca 'majowa ryba' nie powinna być w galerii, dodając że każdy ma prawo do zaćmy, Krzyśkowi skomentowałam kilka prac, odniosłam się do też do opisu jednej z nich, bo był (tak uważam) skierowany m.in. do mnie, a pseudo-dedykacja - wiadomo.
Przyczepiłaś się nawet do tego, że napisałam pod jego pracą że "nie pasuje mi coś w drugiej twarzy", Magda sorry, ale nikt mi nie powie, że to znęcanie się nad kimś słabszym! Wystarczyło mnie nie prowokować, nie robić z siebie publicznie ofiary. Na pokaz. Co Ty dodatkowo umacniasz. I też robisz to na pokaz, żeby wszyscy sobie przeczytali, jak bardzo myliła się Barbara w swoich wnioskach i żeby czasem nikt nie brał na serio tego, co ja piszę.
Także ten, niech się Krzysio podniesie i bierze pędzle w ruch, bo już katka nie będzie się nad nim pastwić ani nad nikim SŁABSZYM.
Naprawdę luz, bo mi się już nie chce. Odechciało mi się totalnie.
Avatar
piotrfranczok
2019-05-17
Czy można wiotkim, drobnym kwiatkiem
choć o drobinę ulepszyć Świat?
Odpowiedź zna niemal każdy,
a brzmi ona „Tak”.
A słowem,
czy można wesprzeć takie starania?
Chociaż wymaga to nieco więcej wysiłku,
to wciąż odpowiedź niezmiennie brzmi „Tak”.

A samym słowem,
bo przecież nie zawsze poręczny jest kwiatek,
czy można?
Trudniej, lecz wciąż jest to możliwe,
że ważąc słowa coś usprawnimy.

Można przyznać trafność wyboru
stając się cząsteczką motywacji.
Można też wypełnić nieznośną ciszę,
zapobiegając implozji wywołanej pustką.
Można podzielić się własnym bogactwem
słowa i myśli, doświadczeniem i pomysłem.
I wszystko to można bez ogołacania łąk z kwiatków.

Kuba, choć w dobrej wierze,
chyba niepotrzebnie wysiałeś tą nazbyt urodzajną łąkę.
Zbyt długo już z tą próżną lekkością sięgamy po „N-kwiatek”,
i często niemal przy tym milcząc.
Skutkiem tego marnieje sztuka ważonego, bogatszego słowa,
a gdy marnieje ta, marnieje też sztuka głębszej myśli.
W konsekwencji marnieje wszystko,
w tym sama sztuka.

A teraz już poważniej.
Mimo wszystko,
to wciąż jeszcze jest wyjątkowe miejsce. VA.
Nie niszczcie tego.
Avatar
barko
2019-05-17

Edytowany
Czy Ty sobie zdajesz sprawę... Madziu, że zachowujesz się agresywnie. Krytykujesz postępowanie innych, a nie dostrzegasz, że właśnie niszczysz mnie. Insynuujesz zachowania, które nie przyszły mi nawet do głowy. Kogo ja chciałam zniszczyć... Krzyśka...? gdzie Ty to wyczytałaś. Wydaje mi się że, go nawet pochwaliłam. Ty koniecznie chcesz mieć rację, ale broniąc jednych, krzywdzisz drugich. Nie będę już wchodzić w pyskówki, nie mam na to siły, ani czasu. Nie widzę szans na porozumienie, więc przerzucanie się zarzutami nie ma sensu.
Avatar
katka
2019-05-17

Edytowany
Smutne jest to, jak została oceniona Barbara. Przykro mi, bo w jakiś sposób czuję się za to współodpowiedzialna. A nie miałam złych intencji. Zdaję sobie sprawę, że moje komentarze, oceny i zapatrywania bywają przesadzone, że może się wydawać, że na siłę chcę kogoś zmienić, ale tak nie jest. Jestem świadoma tego, co piszę.
Oczywiście że nie musiałam komentować Urszuli pracy w taki sposób, w jaki to zrobiłam, nie musiałam reagować na teksty Krzyśka, ale chciałam potrząsnąć tym miejscem, żeby wybił się z tego słodko-radosnego marazmu w jakim według mnie pogrążył się ten portal. Portal, który był mi bliski. Myliłam się. Macie tu swoją ekipę, wspieracie się, szanujecie, podziwiacie itd. a tu przyłazi ktoś z zewnątrz i według was zaczyna to rozwalać, dla mnie tak to właśnie wygląda. Już nie wspominając o tym, jak rozdmuchana została wymiana zdań między Jackiem a Ojosnegros, swoją drogą to temu pierwszemu wyszło to chyba na dobre, bo zauważyłam zmianę w komentarzach i to na duży plus.
Barbara zapewne pamięta jeszcze czasy kiedy to nie było jedno wielkie TWA ona doskonale wiedziała, że mi nie zależało ani na wymądrzaniu ani tym bardziej na znęcaniu się nad kimkolwiek, ale zamknięto jej usta, mimo że pochyliła się nad każdą osobą z tego konfliktu, zrobiła to taktownie i rozsądnie w przeciwieństwie do innych w tym mnie.
Nie dość że sprowadzono ją do parteru to jeszcze posądzono o współudział w moim "procederze niszczenia słabszych''
Paradoksalnie o przemocy, agresji, manipulacji bardzo często najgłośniej krzyczą ci, którzy sami ją stosują.
Wycofuję się rakiem.
Avatar
*Azja
2019-05-17
Należało "dać na luz " dużo wcześniej...Nie jest metodą aby podnosić poziom w jednej dziedzinie obniżając go w drugiej.

Mądre bajki zawsze pozostaną mądre, bez względu na to czy ktoś je wydrwi czy nie...
Avatar
*jacek79
2019-05-17
Cała ta sytuacja przypomina mi trochę "Prostą historię" Davida Lyncha. Jak człowiek upada? Wstaje.
Tam bohater jedzie pogodzić się z chorym bratem. Nie rozmawiali od ponad dziesięciu lat.
Dlaczego? Pewnie nawet nie pamiętamy dlaczego nie rozmawiamy i o co był konflikt. Ile osób tyle racji.
W wspomnianym filme jest scena w której staruszek opowiada młodej zbuntowanej czym jest rodzina.
Porównuję to do gry w której każdemu z dzieci daje patyk i każe złamać.Jest to ŁATWE.
Potem mówi zwiążcie te patyki i złamcie. NIE MOGŁY.
Te związane patyki to RODZINA.

Na koniec doszukując się analogii ten portal to takie patyki . RAZEM istnieje . ODDZIELNIE kruszy się.

Upraszczając każda osoba bez względu na to jakie ma poglądy jest potrzebna żeby ten portal istniał,
tak jak napisała Asia czasami warto dać na luz.
Nie obrażajcie sie że Ktos cos napisał . ROZMAWIAJCIE.
Ja z mojej strony nie mam do Nikogo urazu. Nawet ta wymiana zdań z Ojosnegros .
Powiedzieliśmy sobie co myśleliśmy i szanuję Ją oraz każdą osobę która tu sie wypowiedziała.

Pozdrawiam
Avatar
barko
2019-05-17
Kasiu, Madziu... dajmy temu spokój. Wracajcie i dobrze się tu czujcie, ja do nikogo nie będę pielęgnować urazy.
Avatar
magda.h-m
2019-05-18
Doceniam Basiu i dziękuję za wpis. Ja nie tylko nie będę pielęgnować, ale wcale nie czuje urazy do nikogo.
Nie jestem jednak w stanie dobrze się tu czuć póki nie dowiem się, że Krzyśkowi poza galeria jest wystarczająco dobrze.
Przykro mi Kasiu, że nie odniosę się do reszty Twoich i innych zarzutów, ale nie chcę napędzać tego koła w nieskończoność. Wole zostać zaszufladkowana jako troll, tchórz czy obrzucona błotem, ale skoro tak ładnie zostało to już podsumowane to nie widzę sensu bo może trudno w to uwierzyć, ale nie walczę o swoją rację. Szkoda by mi było energii.
Jeśli tylko choćby jednej osobie, to co napisałam, pozwoli poczuć się mniej osamotnionym w tym sporze, albo doda mu otuchy świadomość, że są ludzie myślący inaczej, to mi w zupełności wystarczy.
I przepraszam wszystkich, których dotknęły moje słowa, a ponadto przepraszam tych, którzy zostali dotknięci przez słowa innych a nikt ich za to nie przeprosił.
Pozdrawiam i dziękuję.
Avatar
katka
2019-05-18
Nikogo obrażać, urażać nie miałam zamiaru. Ani w wymianie zdań pod pracami ani tutaj. Jeśli tak się stało to - przepraszam.
Avatar
rdza
2019-05-21
ten wątek mógłby zostać załatwiony w wiadomościach prywatnych przy pomocy kilkunastu zdań, tu powstała cała literatura, wszyscy sie błotem obrzucają a potem wszystkich przepraszają, ............. ech
Avatar
Araxela
2019-05-22
...za Rafałem.
Avatar
barko
2019-05-22
Ja, nie mam nic do ukrycia. To, czego najbardziej nie lubię, to konszachtów, ploteczek poza plecami!
Avatar
katka
2019-05-22
Pełna zgoda z Barbarą.
Avatar
*Azja
2019-05-22

Edytowany
Myślę że Rafałowi nie chodzi o "ploteczki poza plecami"..ale o zwrócenie się do danej osoby i tylko do niej w danej sprawie, nie wciągając w to wszystkich użytkowników VA .Nie należy mylić pojęć bo właśnie w ten sposób robi się nieporozumienia .
Avatar
rdza
2019-05-23
Asia doskonale przetłumaczyła o co chodzi, czasem ptrzeba tłumaczyć z polskiego na polski , to nie jest łatwy język , bardzo dziękuje i pozdrawiam
Avatar
barko
2019-05-23
Ale pojechałeś tekstem... Rafale!
Doskonale wiem, co napisałam i nie będę tego udowadniać, bo zaprzeczyłabym sama sobie. Mogę jedynie powiedzieć, iż można się nieźle uwikłać.
Nie ma obawy, po tym co tu przeszłam... nie zamierzam zgłaszać żadnych problemów, bo jak na razie odpieram tylko ataki, kiedy inni spokojnie sobie tworzą.
Proszę prześledzić przedostatni wątek:

Forum
Rozmowy ogólne
PLAGIAT?.

i wyciągnąć właściwe wnioski. Jeżeli tak szybko zapominamy, po co tracić czas na nic niewnoszące dyskusje.
Dobrego dnia dla Wszystkich.
Avatar
piotrfranczok
2019-05-23
A nie macie już trochę dość tych przepychanek?
Może czas już zamknąć ten niezbyt konstruktywny wątek?
Koniec. Kropka. Basta. Szlus.
I wszyscy w zgodzie do piaskownicy :)
Avatar
barko
2019-05-23

Edytowany
Tym wpisem... Piotrze, też się klasą nie popisałeś, ale jeśli to możliwe, jako inicjatorka, poproszę o jego zamknięcie.
Avatar
katka
2019-05-23

Edytowany
Dlaczego niezbyt konstruktywny? Może faktycznie, gdy portal artystyczny przeobraża się w społecznościowy, gdzie o wyborze i ocenie twórczości decydują osobiste sympatie i animozje to tak, może on wydawać się mało konstruktywny.
Mi osobiście wiele dała ta burza majowo-rybowa pod sztandarem wydumanej inkwizycji. Dużo mi się rozjaśniło, ale przede wszystkim wiele sobie samej uzmysłowiłam...
Gdyby to przeniosło się na grunt pw to nic by z tego nie wynikło, tylko jakieś szepty, zgrzyty, domysły za plecami, między sobą, a tak wyklarowało się dużo.
Tak, tak wiem z autopsji, że najlepiej ''nie wychylać się przed szereg'' i mydlić sobie oczy, heh...
To, że teraz niektórzy walnęli pokazowego focha to ich sprawa i ich problem. Nie przyszłam tu szukać ani przyjaźni ani zwad, ani na pogawędki ani po to, by się nad kimkolwiek się pastwić, wyżywać, pouczać.
Kulturalnie przeprosiłam, ale tak naprawdę nie uważam, abym miała za co.
Choć faktycznie teraz uważam, że moje zaangażowanie się, co jakiś czas w to, co tutaj się dzieje było naprawdę niepotrzebne.
Także jeśli o o mnie chodzi to powiedziałam wszystko, co miałam do powiedzenia.
Mi tutaj z pewnego bardzo istotnego powodu nigdy już nie będzie dobrze i może właśnie dlatego tak czasem reaguję.
Ale nie zamierzam już,tłumaczyć, krygować się tym bardziej, bawcie się dobrze.
"W zgodzie do piaskownicy'' no cóż....
Avatar
*Azja
2019-05-23
Ten wątek nie robi wrażenia konstruktywnego bo wywleka sprawy mocno personalne, nie jest to jakaś dyskusja na Forum dotycząca wszystkich użytkowników ale sprawa między kilkoma osobami...To nieporozumienie żeby takie konflikty tutaj, na forum "załatwiać". Dowodem na to jest fakt że Basia ciagle reaguje emocjonalnie , nie przyjmując żadnej krytyki,na wpisy osób postronnych (jak Rafał czy Piotr) a Kasia jej przyklaskuje. Dziewczyny, dajcie sobie spokój. Idzcie się zając swoimi sprawami albo chociaż malowaniem, czy w ogóle tworzeniem.
To nie jest Kasiu wina nikogo z Variart że Aleksander (Korman) zmarl, że nie jest już w Redakcji, że nie godzisz się ze zmianami w Redakcji itp...Portal założył Kuba ale jest on też w pewnym sensie wspólny...Odkąd ja pamiętam czyli od 2007 roku, jego urodą właśnie było nie tylko to, że był "branżowy" czyli dotyczył sztuki ale właśnie to że był społecznościowy. Dla mnie to skarb. Nie jestem wielbicielką ani użytkownikiem FB a tutaj spotkałam ludzi którzy nie tylko mają podobne do mnie zainteresowania ale także ..kilku z nich okazało się WSPANIAŁYMI PRZYJACIÓŁMI. Parę osób pomogło mi w trudnej sytuacji i nie tylko...Nigdy się nie widzieliśmy w realu ale się przyjaźnimy. Jest to realne,wymierne i kontruktywne.

Zapraszam więc na Variart wszystkie osoby które są gdzies w świecie, samotne ze swoja wrażliwością i twórczością...Przychodźcie, rozmawiajcie, pokazujcie swoje prace...nawet jeżeli nie są one idealne...Na pewno ten portal może wiele Wam zaoferować...Tak było, tak jest i mam nadzieję że tak będzie.
To jest miejsce dla miłośników sztuki. Wolno tu kogoś lubić, podziwiać, przyjaźnić się.. Dobrze byłoby być szczerym w swoich komentarzach . I dbajmy o (wzajemny) szacunek.
Avatar
katka
2019-05-23
Dobra, dobra, zostawmy to już naprawdę.
Avatar
barko
2019-05-23
Nie mogę uwierzyć... Asiu, że to napisałaś...!
Avatar
*Azja
2019-05-23
Basiu. Po prostu straciłaś dystans. Nie należy mylić pojęć. Wielu ludzi tu bardzo dużo czerpie i to jest prawidłowe. To jest ważniejsze niż kaprysy i chimery kilku osób...Ojosnegros "narozwalała" : wyrzuciła swoja frustrację i sobie poszła.Ty i Kasia stałyście się jej narzędziami. Ty kompletnie tego nie zauważyłaś dlatego nic nie rozumiesz.
No nic...miało być publicznie, tak sobie życzyłaś, to jest. Mogę jednak usunąć mój obecny wpis, wystarczy że mi dasz znać. Ale zastanów się "na spokojnie" z iloma ludźmi się nie zgadzasz: Magda, Rafał, Piotr,Ola, ja...Nie dziwi Cię to?
Avatar
katka
2019-05-23

Edytowany
...
Avatar
barko
2019-05-23

Edytowany
Nie oczekuję Asiu byś cokolwiek usuwała, to nic nie zmieni, ale nie wmawiaj mi, że niczego nie zrozumiałam, tym bardziej, że jestem narzędziem w czyichś rękach. Czemu ja jestem winna, z czego mam się tłumaczyć. Nie skomentowałam żadnej z prac, pod którymi toczyły się spory, nikogo nie obraziłam.
Z nikim się na nic nie umawiałam. Kasię znam wyłącznie z wypowiedzi, a "ojosnegros" w ogóle. Po prostu chciałam ratować sytuację. Kasia, o dziwo, jakoś to zrozumiała. Świetnie uzasadniła moje intencje i swoją reakcję.
Jest mi niezmiernie przykro, że Ty nie. Ciągle nie mogę w to uwierzyć. Nie chciałam tego napisać, ale nie mam wyjścia. Jesteś dowodem na to, jak punkt widzenia zmienia się, wraz ze zmianą punktu siedzenia.


Jeszcze niedawno pisałaś tak, i wtedy w dużym stopniu Cie rozumiałam, więc nie dziw się, że teraz nie.



Avatar
*Azja
2019-01-19
Witam
Poniżej przytaczam wpis jednego z uzytkownikow VA z tego tygodnia :

"•| 2019-01-18 |
Zrobiłaś coś niesamowitego. Nie mogę oczu oderwać. Dobrze, że mam dwa konta, 2 eNki poleciały. :) "

Brakuje w Redakcji Alkora...Tak Olek, przyznaje racje, mnie też nie raz denerwowałeś ale..przynajmniej waliłeś bez ogródek że coś jest beznadziejne albo tandetne. Sam byłeś nieprzeciętnym artystą i chwała Ci za to,bo wnosiłeś na VA twórczy ferment. Dzisiaj VA ulega degeneracji, wzajemnie samouwielbienia grupy uzytkownikow powodują że poziom..schodzi coraz niżej. Najbardziej zdolni artyści którzy tu kiedyś bywali na codzien-pojawiaja się sporadycznie. A Ty Olek ciagle mówiłeś o TWA .Wtedy!!! To co dopiero teraz? Jak nazwac Towarzystwo które dzisiaj korzysta z Variartu ?....Wzajemna Adoracja to mało powiedziane. Kiedys to tu była może i wzajemna adoracja ale dzisiaj..dzisiaj jest TWH czyli : Towarzystwo Wzajemnej Hipokryzji.
To tyle w temacie.

PS.Jeszcze tylko chciałam dodac ze ludzie którzy rzeczywiście robia "coś niesamowitego" to tu w ogole przestali bywać….,Ech, niedobrze mi się robi...

Tu całość dyskusji:
https://variart.org/forum/topic/807


Jeszcze wtedy można było wyrażać swoje zdanie i nikt na nikogo nie robił nagonki!
Avatar
piotrfranczok
2019-05-24

Edytowany
Krytyka i wyróżnienia?
Kto ma tworzyć lepiej lub gorzej,
będzie to robił niezależnie od obiegowych opinii, deszczów i suszy.

Widniały w przeszłości tu szorstkie stwierdzenia,
lecz nie widziałem jak dotąd tylu personalnych wycieczek,
a to zjawisko zdaje mi się głównie niezdrowo zapalne.

Niniejszym jako miejscowy utracjusz stwierdzam,
że wątek nie jest wart takiej ilości potu i krwi :)

W Świecie sztuki zmiany na lepsze
przeprowadza się lepszymi metodami.
Ot przykład z trudniejszych czasów,
gdy królowały cenzura, kolejki i kartki:

Pierwsze dzieło sztuki, jakie zapamiętałem.
Mural na wiadukcie, gdzieś chyba w Wodzisławiu Śląskim,
rok chyba 80, czyli jeszcze za Polski-Nieboszczki,
jak zwykł ją nazywać półżartem jeden z moich ekscentrycznych znajomych. :)

Postać naszego dyktatora-spawacza i niegenialnego-reformatora.
Ówczesny przekorny artysta przesadnie uwydatnił walor męskości
swojego bohatera, czyniąc go nadmiernie okazałym,
by mogło się to cudo ukryć w zbyt krótkich szortach.
Pod dziełem widniał krótki komentarz:
„ … i co ci wyszło z tej reformy?”

Obstawiam, że nie widzieliście nic lepszego? :)
Avatar
katka
2019-05-24

Edytowany
Barbary komentarz i przytoczony cytat (sedno) uważam za dobitne zamknięcie wątku i pozostawienie ku refleksji.
Avatar
piotrfranczok
2019-05-24

Edytowany
Com wyżej przytoczył
byłoby może i nawet dostatecznie zabawnym,
gdyby nie wielość dotychczas wymienionych szorstkich personalnych uwag w tej dyskusji.

Wszyscy zresztą mamy rację i mamy ją zawsze.
Od początku ludzkości, jak wynika z podań przodków.
Tylko cóż dobrego z tego wynika?

Mam taką teorię, z której wynika, że ludzie na przestrzeni dziejów utworzyli
wiele politycznych, gospodarczych, światopoglądowych, etc. systemów.
Głównie okrutnych dla samych ludzi z jednego tylko powodu.

Otóż przyjęli za konieczność wprowadzanie podziałów na „my” i na „oni”.
W ten oto sposób utworzyli jeden z najokrutniejszych systemów,
będącym zarzewiem każdego, małego i wielkiego ludzkiego nieszczęścia.
Przywykłem nazywać to zjawisko, ten ludzki twór „myonizmem”
Ten jest dopiero obrzydliwy.
Avatar
rdza
2019-05-24

Edytowany
Piotrek stara się zaproawadzić pokój , ostudzić emocje, nic z tego kochani , jak rozjuszysz kobietę to święty Boże nie pomoże , zamknijcie ten wątek po co kaleczycie się nawzajem ? o co walczycie ? czy pamiętacie ? pozdrawiam wszystkich i Piotrka marzyciela ................
Avatar
rdza
2019-05-24
wypijcie szklankę zimnej wody i idźcie po rozum............
Avatar
katka
2019-05-24

Edytowany
...

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.



On-line


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org