Forum

Avatar
~recenzent
2019-03-29
Źle się dzieje w państwie duńskim…
Nowe twarze w redakcji miały wywołać świeży powiew, nowe spojrzenie… i częściowo tak się stało, lecz do czasu…
Od redaktorów (starych i nowych), wymaga się kontrolowania prac pod względem zapisów w regulaminie VA, a szczególnie :
5. ZABRANIA SIĘ UMIESZCZANIA PRAC I INNYCH TREŚCI NIE POSIADAJĄC DO NICH PEŁNYCH PRAW AUTORSKICH.
Od połowy lutego 2019, promowany jest na VA, plagiator, oszust, który przywłaszcza sobie prace innych autorów, który nie podaje w opisach namiarów na prawdziwych autorów prac, a w odpowiedziach na komentarze jasno sugeruje, że sam jest ich autorem. W świetle „Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych” i zwykłej przyzwoitości, nosi to znamiona przestępstwa (pospolitego złodziejstwa)!
Dodatkowo wątpliwy jest sposób powstawania tych „prac”. Odwzorowanie każdego szczegółu i proporcji, 1:1 w stosunku do oryginału, rodzi podejrzenie stosowanie rzutnika lub wydruku i rysowanie (kolorowanie) na tak przygotowanym podkładzie. Jeżeli ktoś zechce, to może sobie nałożyć rysunek na oryginał – zdziwieniu nie będzie końca, cóż za zadziwiająca precyzja! (linki poniżej).
Zawrotna kariera na VA :
17 02 2019 – pierwsza praca (oczywiście w galerii początkowej),
27 02 2019 – siódma praca AWANS do Galerii Głównej (w 2/7 podaje prawdziwego autora lub źródło, 5/7 przypisuje sobie),
Nie przypominam sobie tak szybkich awansów na VA (nawet podczas zeszłorocznego desantu prawdziwych TWÓRCÓW z Digarta).
W tym tempie to przewiduję status MISTRZA najdalej 1 04 2019 – data nie przypadkowa ;)
Państwo pozwolą, że przedstawię:
Jarek Baczewski (jarekxb)

1. Lustrzane żelazko :)
https://variart.org/works/view/133415/Lustrzane_zelazko
oryginał: Christopher Bliss, nowojorski fotograf, którego prace są powszechnie znane
http://newyorkpictures.com/new/html/street.html
http://newyorkpictures.com/new/html/bio.html
https://www.facebook.com/photographizemonochrome/photos/a.330875607266156/824672797886432/?type=3&theater
w wypadku tej pracy, przypisywanie sobie autorstwa i opisywanie trudności przy rysowaniu osiągnęło wyżyny hipokryzji:
- lustro lustrem, ale moja szyja i tak wygibasy wyczynia. Takie fotki to standard, ale rysunek? - dla mnie nowość. Ciekawie.
– jarekxb: Dziękuję bardzo! :) Przyznaję, że rysując też robiłem wygibasy szyjne, by zobaczyć jak prezentuje się budynek niepostawiony na głowie ;).
CHYBA OBRACAJĄC KARTKE Z WYDRUKIEM PODCZAS ZARYSOWYWANIA ;))))))

- Ciekawie zaprezentowałeś :)
– jarekxb: Dziękuję, Magdo :). To była fajna przygoda, móc narysować Flatirona w odwróconym majestacie ;).

-Podoba mi się pomysł z odbiciem i kompozycja.
– jarekxb: Dziękuję :). Od czasu do czasu i rysunkowy świat staje na głowie! Pozdrawiam :)

A TU SAM DAŁEM MU SZANSĘ I SPECJALNIE PODPUŚCIŁEM:
- Fajne jest!, świetnie to wymyśliłeś.
– jarekxb: Dziękuję :). Było sporo uważniej zabawy, ale warto było! :D
NIESTETY NIE SKORZYSTAŁ Z WYCIĄGNIĘTEJ RĘKI, NIE PRZYZNAŁ, ŻE NIE ON TO WYMYŚLIŁ…
Polecam nałożenie na oryginał efekt zaskakujący, 1:1 !!!

2. Jazzzda_na_zzzebrze
https://variart.org/works/view/132845/Jazzzda_na_zzzebrze
oryginał: plakat reklamowy forda z 1966:
http://www.fanpop.com/clubs/the-60s/images/19517888/title/1966-car-ad-photo
http://neatdesigns.net/ford-as-an-advertisement-legend-61-vintage-ads/
https://co.pinterest.com/pin/551128073124068441/
oczywiście brak źródła pochodzenia oryginalnej pracy, podpisane jak własne
wybrane komentarze i odpowiedzi:
- urzeka kompozycja....ciekawy detal....podoba urzeka kompozycja....ciekawy detal....podoba mi się!! mi się!!
– jarekxb: A już się bałem, że daje po oczach ;) :D. Dzięki, Jacku!

- Podoba mi się pomysł z zebrą.
– jarekxb: Dzięki serdeczne! :)

3. Teksańska dziewczyna z maszyną terenową :)
https://variart.org/works/view/132996/Teksanska_dziewczyna_z_maszyna_terenowa
oryginał: JMFOTO, w intrenecie wiele adresów, wszystkie tak podpisane w lewym górnym rogu
https://pl.pinterest.com/pin/575405289864065309/
dokładność „odwzorowania” niesamowita + własna sygnatura

4. Mistrz drugiego planu
https://variart.org/works/view/133193/Mistrz_drugiego_planu
oryginał z I planu: John Wright znany fotograf modowy, sesja z Zoe Saldana dla Women’s Health UK
http://www.johnwrightphoto.com/zoe-saldana

https://www.facebook.com/JohnWrightPhoto/photos/a.10150342230642700/10152619639407700/?type=3&theater
brak autora i źródła pochodzenia oryginalnej pracy + dokładność „odwzorowania”
wybrane komentarze i odpowiedzi:
- czyli że dobrze czułam, że za długo w tej początkowej galerii nie posiedzisz :) I ok
– jarekxb: Serdecznie dziękuję za prorocze słowa :D Skromnie mówiąc robię swoje, a że spotyka się to z uznaniem oglądających, to tylko się z tego cieszyć! :)
CZYLI KSERUJĘ Z ZAPAŁEM ALE SKROMNIe ;)))

5. Aż za horyzont
https://variart.org/works/view/133332/Az_za_horyzont
oryginał: Stefan Poppelaars – jeden z bardziej znanych na świecie fotografów samochodów, sygnuje każdą swoją pracę, raczej nie wyraża zgody na kopiowanie
https://www.flickr.com/photos/stefanpoppelaars/27369416390
https://www.instagram.com/p/BQkbwBsgsdI/
czarno-białe, wykadrowane wersje tej fotografii, też krążą po internecie, ale to nie zwalnia z szukania autora (zajęło to 5 minut) – wątek o wkładzie własnym w kolorystykę śmieszny…
jak zwykle precyzja skopiowania

6. Dziewczyna agenta 007 :)
https://variart.org/works/view/133744/Dziewczyna_agenta_007
oryginał: Cedric Buchet dla T Magazine
http://www.sukio.com/modern-glamour-blog/friday-fashion-halle-berry-for-t-magazine.html
http://www.nytchina.com/culture/20130202/c02berry/en-us/
jakoś znowu „zapomniało” się o autorze fotografii, ale dobry wydruk był do poołówkowania, nic nie widać ;)

7. Angelina :)
https://variart.org/works/view/133912/Angelina
oryginał: Tom Munro – fotograf, autor sesji dla reklamy perfum Mon Guerlain, której twarzą została Angelina Jolie
https://www.instagram.com/p/BRD3ey7Bseg/
http://s-magazine.photography/ceemes/en/magazine/issue-10-2315.html
https://www.instagram.com/p/BRD3ey7Bseg/
http://www.tommunro.com/advertising/angelina-jolie-for-mon-guerlain-tm16017
„zaskakująca” dokładność odwzorowania, i ten „autorski” pomysł na „oszczędność formy”! ;))
Człowiek – drukarka!
I NIE TYLKO JA TO ZAUWAŻAM – NARESZCIE!!! GRATULACJE ZA ODWAGĘ!

Itd., itd. – autor, lub źródło wymienieni w 3 na 34 prace, zadziwiające oddanie proporcji i szczegółów w stosunku do oryginału.

Rozumiem, że zwykli użytkownicy VA, zajęci własną twórczością, nie muszą kojarzyć zamieszczonych tu prac, z innym – komentują w dobrej wierze, to co widzą na opublikowanej pracy, ale ADMINISTRACJA/REDAKCJA, powinny wykazać się większą czujnością, tym bardziej, że dostawały ewidentne sygnały.

Trochę przykre, że dwoje nowych redaktorów, znakomitych twórców, „pieje z zachwytu” pod prawie każdym „dziełem” tego tfurcy. Ciekawe, czy gdyby Wasze, autorskie prace, ktoś skopiował, pokratkował, wydrukował, pokolorował i przypisał sobie autorstwo podpisując się na tych pracach, też bylibyście tak zachwyceni???
Technika wykorzystania narzędzi rysunkowych to nie wszystko, to tylko rzemiosło nie mające nic wspólnego ze sztuką, do przedstawiania której powołano VA.
Za czasów Założyciela VariArt, taki osobnik wyleciał by po paru dniach swoich „występów”.

Info dla naszego „bohatera”:
Zrzuty wszystkich prac wykonane, więc dopisywane prawdziwych autorów w opisie nie ma sensu, „weź to na klatę”

Z poważaniem: ~recenzent

Avatar
magda.h-m
2019-03-29
O! długi wpis poparty jakimiś dowodami co rzadko się zdarza.
Nie potrafię w tak krótkim czasie sprawdzić wszystkiego, ale ....
CIESZY MNIE NIEZMIERNIE FAKT, ŻE SĄ JESZCZE LUDZIE KTÓRZY DBAJĄ O PRAWAO / PRAWA ..... SWOJE A W SZCZEGÓLNOŚCI INNYCH !
Merytorycznie nie jestem w stanie uczestniczyć w tej dyskusji gdyż moja wiedza jest prawie żadna w tej materii, ale bezmyślne przelatywanie pod obrazkami to dzisiaj standard więc tym bardziej podziwiam przygotowanie się do wypowiedzi i odwagę !
Avatar
*Azja
2019-03-29
Miło Recenzencie że to wszystko napisałeś, z mojej strony dziękuję.Moge się w tej chwili odezwać jedynie "jako ja" i nie odpowiadam w imieniu pozostałych członków Redakcji...
Adminem nie jestem.
Zastanowiło mnie to zdanie :"Za czasów Założyciela VariArt, taki osobnik wyleciał by po paru dniach swoich „występów”." ….co masz na myśli ?

Od dawna nie przepadam na nadmiernym zachwycaniem się przy większości prac, tych wszystkich wielokrotnościach wykrzykników i "fascynujących genialnych kapitalnych wspaniałych " maseł maślanych. Staram się uczciwie wpisywać komentarze, awansować tych którzy reprezentują adekwatny poziom , nie kadzić nomkami" (odkąd jestem w Redakcji nie informuje komu przyznaje nominacje) i...upominać osoby które zaniżają poziom pracami wykraczającymi poza ogólnie przyjęte normy etyczne. Troche tego było w ostatnich 2 miesiącach..
Nie jestem profesjonalnym krytykiem sztuki ani kulturoznawcą. W prywatnych wiadomościach proszę wiec o udzielanie się pozostałych uzytkownikow w pilnowaniu spraw kopiowania cudzych prac lub przypisywania sobie zasług niepokrywających się z prawdą.
Mam nadzieje ze użytkownicy rozumieją ze Variart to "twór żywy", który współtworzą wszyscy użytkownicy..Redaktorów jest garstka, do tego wszyscy maja swoje życie prywatne,a w nim różne sprawy.
Proponuje aby przyjmować bardziej aktywna postawe, tak jak recenzent wspomniał: ktoś kto obserwuje tego typu praktyki i je zauważa tutaj-niech o tym pisze.
Regulamin odwołuje się do ludzkiej uczciwości, nie ma tutaj "variartowej policji"...
Recenzencie, jeżeli wiesz, widzisz: pisz o sprawach "na bieżąco" pod pracami....Wówczas wpłyniesz pozytywnie na Variart. No, chyba że Twoim celem jest nie tyle pomoc , podnoszenie poziomu ale...."przyszpilenie błędów" zarówno użytkowników jak i Redakcji....
Avatar
jarekxb
2019-03-29
Witam.

Bardzo mi przykro, że zostałem przedstawiony w takim świetle. Pokazując RYSUNKI, które wykonałem nie miałem zamiaru nikogo skrzywdzić, ubliżyć, oszukać czy robić za szarlatana.

Jedynym moim WIELKIM błędem i niedopatrzeniem, za który biję się w pierś jest fakt, że nie podałem autorów zdjęć na podstawie których rysowałem. W komentarzach natomiast odnosiłem się wyłącznie do swoich odczuć podczas rysowania, a nie do zdjęcia.

Nie rozumiem jednak ataku na mnie za to, że rysuję prace realistyczne i staram się oddać najlepiej jak potrafię to, co widzę na zdjęciu, które mnie zaciekawiło. Lubię rysować drobiazgowo i z ujęciem wielu szczegółów i smuci mnie fakt, iż zostałem uznany za osobę, która kalkuje, czy może nawet robi tzw. szkic ołówkiem w programie graficznym. Otóż nie, wszystkie rysunki wykonuję na kartce leżącej na blacie stołu,niejednokrotnie dłubiąc się przy tym po kilka czy nawet kilkanaście godzin, wszystko zależy od stopnia skomplikowania szczegółów.

Część moich prac rysunkowych jest natomiast łączeniem różnych motywów czerpanych z różnych źródeł a nie wyłącznie ze zdjęć, bądź tworzonych według własnej aranżacji (jak pop-art'owy portret Michelle Rodriguez, motyw puzzle wokół twarzy M. Jacksona, kolorowe refleksy i scenka komiksowa przy Fordzie Custom, czy tło przy pracy Crime Noir)

Nie mam zamiaru dopisywać na szybko autorów zdjęć i swoje błędy biorę na klatę. Wkraczając do tej społeczności nie miałem zamiaru szukania poklasku ani bycia celebrytą tego portalu. Nie znacie mnie na żywo, więc nic pewnie nie da pisanie, że staram się być skromną osobą, która nigdy nie ma zamiaru się wychylać i wywyższać i szkoda mi bardzo mojej przygody w tym gronie.

Nie chcę być jednak więcej wytykany palcami i traktowany jako wróg publiczny nr 1 i oszust rysunkowy, więc jeżeli mój sposób rysowania nie jest akceptowany, bardzo proszę o usunięcie na stałe mojego konta tutaj.

I nie piszę tego pod publiczkę, ale fajnie było w waszym gronie i nigdy nie chciałem nikomu zrobić tutaj nic złego.

Póki mam tutaj konto, na dowód tego, że rysuję partiami krok po kroku, w swojej galerii zamieszczę dwa rysunki na dowód tego, że nie kalkowałem zdjęć.

Przykro mi również, że w obliczu moich własnych błędów naraziłem na niemiłą ocenę tutejszych moderatorów, świetnych twórców artystycznych.

Dobranoc wszystkim,
Jarek Baczewski.
Avatar
*jacek79
2019-03-29
Drogi Recenzencie.....wypowiem się tylko w moim imieniu....i nie jako redaktor czy też pełniący jakąś funkcję....wg mnie jak punktujesz błędy czy to redakcji czy tez uzytkowników pisz do kogo są skierowane...ja osobiście się nie obrażę ...napisz do Mnie bezpośrednio...to samo się tyczy tego wątku....myślę ze jakbyś Napisał do użytkownika i wypunktował co wg Ciebie jest nie tak nie byłoby zamieszania (niepotrzebnego)....nie bronie tu nikogo i niczego....każdy z nas popełnia błędy.....i ich nie uniknie....problem tkwi w jaki sposób robisz taki szum...zamieszanie.....nie rozumiem takiego zachowania ..bo tak jak powiedziałem wcześniej dlaczego nie napisałeś do autora którego wymieniasz..? mozna wszystko załatwić ale jak sie rozmawia...a nie piszę rozprawkę na ten temat....druga sprawa masz zarzuty konkretnie do kogoś z redakcji ...?\ pisz bezpośrednio do niej.....nie lubię jadu i tekst typu....cytuję.."Trochę przykre, że dwoje nowych redaktorów, znakomitych twórców, „pieje z zachwytu” pod prawie każdym „dziełem” tego tfurcy. Ciekawe, czy gdyby Wasze, autorskie prace, ktoś skopiował, pokratkował, wydrukował, pokolorował i przypisał sobie autorstwo podpisując się na tych pracach, też bylibyście tak zachwyceni???"

odpowiem na to nie mam wpływu na takie postępowanie....i nawet jak ktoś to robi to jego sumienie....czy byłbym zachwycony? byłem w takiej sytuacji i zawsze piszę do takiej osoby żeby sam sie wypowiedział ....ale do osoby zainteresowanej.....

odnośnie piania z zachwytu....nikt nie zabroni mi wypowiedzenia się pod pracą.....przynajmniej nie obrażam innych i mam do tego prawo ...i jak napiszę cos pod pracą to nie jest to z sympatii...tylko bo mam taka potrzebę

pozdrawiam serdecznie
Avatar
behemot
2019-03-29
Recenzecie wiem że tu jesteś od kilku lat bo czytałem fora gdy tu zawitałem stare fora .
Niestety tak się nie znam na sztuce jak Ty bo jestem amatorem .
Galeria początkowa ...
Kiedyś było trudno wejść do galerii głównej .
Wspieraliśmy się .ludzie zdejmowali prace bo był limit czterdziestu prac.
Na forum pisano by kogoś już przyjąć do galerii głównej .
Przyznaję że nie spodobało mi się to że ten ktoś od razu był w galerii głównej a ww początkowej mieli swoje bardzo dobre prace i tkwili w niej.
Wydaję mi się że ta walka była dobra też dla nas ....
Nie można jednak obarczać za pana Jarka redakcji .
Tu zgadzam się z Azją , Jackiem że to nie jest łatwe do uchwycenia .
Była tu kiedyś dyskusja na forum o kopiowaniu zdjeć
Zgadzałem się z nią i prywatnie napisałem do Kasi .
Przyznaję że brakuję mi tu Katki bo może nie zawsze się z nią zgadzałem ale zdanie jej ceniłem ...
Pozdrawiam wszystkich :)
Ps . Czy tylko tak pan Jarek robi ...hm ...

Avatar
~recenzent
2019-03-30
Szanowna Azjo, dziękuję z odniesienie się do problemu, każdy głos w dyskusji jest ciekawy i pokazuje różne spojrzenia, choć co do meritum, to chyba się zgadzamy.
Co do sformułowania: „Za czasów Założyciela VariArt, taki osobnik wyleciał by po paru dniach swoich „występów”.” miałem na myśli tylko i wyłącznie bohatera mojego wpisu. Faktycznie, po przeczytaniu ponownie fragmentu poprzedzającego powyższe zdanie, można odnieść wrażenie, że dotyczy ono redaktorów. Moja wina, powinno ono zacząć się od nowego akapitu. Jeżeli w jakiś sposób poczuliście się Państwo urażeni – serdecznie przepraszam.
Pewny w 100% nie jestem, ale za czasów pana Kormana, wywałki za nierzetelność autorską chyba się zdarzały – stąd to zdanie.
Pisanie "na bieżąco" pod pracami... – moim zdaniem, może być odbierane jako czepianie się, a nawet hejt, a o problemie informowana jest bardzo wąska grupa użytkowników. Nagłośnienie plagiatorstwa na szerszym forum, będzie, mam nadzieję, ostrzeżeniem dla potencjalnych następców.
Jeżeli kopie robi się na własny użytek, do szuflady, to nie ma sprawy. Każdy doskonali warsztat, tak jak najbardziej lubi, tak jak mu wygodnie i jak potrafi. W momencie publikacji w mediach, reguły się znacząco zmieniają. Wymaga to podania autora, źródła, i zgody na publikację, a podpisywanie się pod takim pracami jest też zwykłym świństwem. Niestety brak podania źródła, cechuje większość tzw. „fotorealistów”.

Moim celem nie jest „dowalenie” w żaden sposób Redakcji [choć rozumiem wbicie tej szpili, za brak akapitu w ważnym miejscu ;) ], ale nie nazwałbym ujawnianie ewidentnego plagiatu "przyszpilaniem błędów". Takie zachowania, moim zdaniem, należy nagłaśniać i tępić z całą stanowczością.

Pozdrawiam, ~recenzent

PS
Problematyka plagiatów w najnowszej sztuce polskiej, polecam uwadze
https://www.facebook.com/bekazmlodejsztuki/?ref=gs&fref=gs&dti=268314766861773&hc_location=group
Avatar
~recenzent
2019-03-30
Szanowny Jacku, daleki byłem od jakichkolwiek osobistych ataków na redaktorów, lecz jeżeli takie Odniosłeś wrażenie, to nie było to moim zamiarem i za to przepraszam.

To bardzo bezpieczne wypowiadać się teraz tylko prywatnie, ale moje uwagi były do Państwa jako redaktorów, bo to Wy między innymi odpowiadacie za awanse (w tym przypadku błyskawiczne).

Szczególnie jest to niesprawiedliwe wobec użytkowników, którzy czasami rok i dłużej walczyli w galerii początkowej, kasowali wcześniejsze prace (limit 40), a wykazywali się o wiele większą artystyczną kreatywnością.

Prawdopodobnie nikt by nie zauważył problemu, gdyby autor walczyłby miesiącami w galerii początkowej, publikując 1 pracę dziennie. Może po czasie, zacząłby w kopiach podawać autora, publikować własne autorskie prace, wykazując się jakąkolwiek artystyczną kreacją, a nie mechanicznie ze szczegółami kopiować-drukować.

Biorąc pod uwagę Waszą wiedzę i umiejętności rysunkowe, mogliście mieć podejrzenie, że to plagiaty i bez względu na technikę wykonania i ewentualną długość znajomości (digart, underarts), zwrócić na to autorowi uwagę, tym bardziej, że większość oryginalnych dzieł jest powszechnie znana.
Tym bardziej, że te konkretne prace znaliście, ponieważ aktywnie je komentowaliście.

Zaczynamy analizować czy moje zachowanie jest etyczne i czy stwarza „niepotrzebne zamieszanie”, a uciekamy od problemu plagiatu i etyki jego wykonawcy.

Wybacz, ale gdybym miał uwagi do Ciebie prywatnie, jako twórcy, lub jako redaktora, lecz w mojej własnej sprawie, to pisałbym pod Twymi pracami lub na twoim profilu. Do redaktora i o takich problemach należy pisać imho na otwartym forum, a nie skarżyć na Jarka do Jacka.

Pisanie indywidualnie do autora wg mnie nie ma sensu, tym bardziej, że żenująco tłumaczy się ze swoich komentarzy „W komentarzach natomiast odnosiłem się wyłącznie do swoich odczuć podczas rysowania, a nie do zdjęcia” i brak podania autorów nie jest JEDYNYM błędem. Przecież można było napisać: to nie ja wymyśliłem, to autor zdjęcia. Przykłady w 1 poście.

Indywidualne uwagi to można sobie pisać w błahych sprawach, lecz nie w przypadku wielokrotnych plagiatów, tu potrzeba rozprawki.

Pozdrawiam, ~recenzent

PS
Problematyka plagiatów w najnowszej sztuce polskiej, polecam uwadze
https://www.facebook.com/bekazmlodejsztuki/?ref=gs&fref=gs&dti=268314766861773&hc_location=group
Avatar
~recenzent
2019-03-30
Szanowny Behemocie,
Czas awansu był zawsze na VA problematyczny, ale takie zasady i konstrukcja tego portalu ;)))

Nie obarczam redaktorów za postępowanie Pana Jarka, zauważam jednak, że w jakiś sposób przyczynili się do całości problemu i powstania tego tematu (błyskawiczny awans). Jasne, że pewne sprawy są nie do uchwycenia i plagiaty to nie wina Redakcji, a tych, którzy je popełniają.

Przyznam, że natchnąłeś mnie trochę do poruszenia tego tematu opisem do Twej pracy, bo pomyślałem: kurde, nie tylko ja to zauważam. Potem jednak został usunięty…
Odnoszę wrażenie, że swym wpisem w tym temacie, pragniesz okazać wyrzuty sumienia, bo wg. Ciebie, przy okazji i nieświadomie „przyczyniłeś” się do „ataku” na redaktorów.
Nie ma do tego najmniejszych powodów.
To ja napisałem co napisałem i tylko ja za to odpowiadam. Zresztą nie uważam tego za atak, a w pewnym sensie odwrócenie uwagi od problemu plagiatu i ludzi-drukarek.

Czy są inni, którzy tak robią? Pewno tak, tylko robią to mniej otwarcie.
Może po akcji „Plagiat?” zastanowią się zanim zaczną zrzynać i publikować? :)

Pozdrawiam, ~recenzent

PS
Problematyka plagiatów w najnowszej sztuce polskiej, polecam uwadze
https://www.facebook.com/bekazmlodejsztuki/?ref=gs&fref=gs&dti=268314766861773&hc_location=group
Avatar
~recenzent
2019-03-30

Edytowany
Szanowny Jarkuxb,
Ponieważ przyczyniłem się do powstania tego tematu, a Ty zdecydowałeś się odpowiedzieć na zarzuty (co bardzo doceniam), uważam ,że powinienem odpowiedzieć.
Prawdopodobnie mnie nie lubisz (skutecznie na to zasłużyłem), i masz w głębokim poważaniu to co tu powiem, ale…
Cieszy zauważenie autorów prac oryginalnych, ale to nie wszystko. Gdy powstaje kopia na własny użytek, do szuflady, to wszystko jest OK.
W momencie ogólnodostępnej publikacji, oprócz podania autora oryginału, wymagane jest uzyskanie jego zgody na wykonanie, wykorzystanie całościowe lub częściowe jego dzieła, szczególnie jest to ważne przy ewentualnej sprzedaży. Trochę procesów sądowych się już odbyło…
Co do tłumaczeń dotyczących odpowiedzi na komentarze, to nie przekonują mnie, taką przyjąłeś linię obrony, Twój wybór, oceniać będą ewentualni czytający… W kwestii sposobu odwzorowania, pozostaniemy przy swoich zdaniach.

Masz bardzo dobrze opanowany warsztat rysownika, w kilku technikach. Wykorzystaj swój talent i te umiejętności.
Z tą techniką możesz stworzyć cuda, STWORZYĆ, nie przerysować, skopiować 1:1. Przecież można się czymś zainspirować, nie kopiując tego dosłownie. Wykreować WŁASNE DZIEŁO.

Z mojej strony prośba (wiem, że to bezczelność ;] ).
Nie usuwaj swego konta, pozostaw to tak jak jest i spróbuj na VA publikować całkowicie WŁASNE prace. To naprawdę może być ciekawe.

Pozdrawiam, ~recenzent

PS
Podczas pisania tej wypowiedzi, okazało sią, że wszystkie wymienione wcześniej, problematyczne prace zostały usunięte z VA. Cały czar „brania problemu na klatę” prysł, szkoda :(
Teraz należałoby podać autorskie linki do pozostałych prac, ale chyba mi się już nie chce, szukajcie sami… ehh…
I poszło wszystko...
Avatar
CaesarEdenpert
2019-03-30
Bardzo dobrze, że temat został podjęty.Z korzyścią dla VA, a także dla Jarka, moim zdaniem.Wszystkie prace zostały usunięte, więc już nie znajdziemy linków, ale dla mnie to dobrze.Jarek wstawił własną pracę, własnego pomysłu i jest ciekawiej, choć może dla niektórych mniej atrakcyjnie, ale takim nie warto się przy podobać ;). Miałem takie podejrzenie i pisałem komentarze typu "bardzo amerykańskie", ale nie było refleksji...
Zgadzam się z wszystkim, co recenzent napisał, nikt nie powinien się obrażać.Wszyscy tu zyskamy...
Avatar
piotrfranczok
2019-03-31
Ciekawe, że w tym naszym człowieczym świecie, nie jest zbytnio ważne to, co już wiemy. Najważniejszym zdaje się być głównie to, w co wierzyć chcemy. Nie, żebyśmy wszyscy byli bezgranicznie naiwni. Mamy tylko tą niezręczną słabość do łatwizny. Tak rozumiem podjęty tu wątek ksero artystów. Mimo faktu, że starają się jako żywo orżnąć pozostałych, są bezpłodni, są kreatywnie martwi.

Może lepiej jednak obrać własną ścieżkę. Narysować własne formy, zdecydować ile barw, ile światła, cienia i czegoś tam jeszcze? Tyle wolności ile pomysłów. Przy jednym ogniu być może da się upiec więcej nawet, niż dwie pieczenie. Może z upływem czasu wykształci się własny, dobry bo niepowtarzalny styl, może poprawi się wiara w siebie i apetyt na życie i co zdaje mi się ważniejsze, może przy okazji uszlachetni się nieco też charakter :)
Avatar

2019-03-31
Poczytałam sobie ostatnie wpisy.....a ten ostatni jest NAJLEPSZY!!!!!!!!!!

Poznałam kiedyś młodą kobietę,której tato maluje-kopiuje obrazy zawodowo.
Widziała moje maziaje i powiedziała ze smutkiem ,że jej tata nigdy niczego sam od siebie nie namalował,nie mogłam w to uwierzyć.
Mając takie umiejętności jak osoby rysujące,malujące "toczka w toczkę" cudze rzeczy, wg mnie się zwyczajnie marnują!
Tak uważam.

Uściski dla WAS wiosenne,senne
ula
Avatar
CaesarEdenpert
2019-03-31
Tak. Piotr pięknie ubrał w słowa podsumowanie.
Avatar
behemot
2019-04-03
Nie jestem recenzentem ...
Mam pamięć do obrazów które oceniam i te które w jakiś sposób przemawiają do mnie ...
wiem że moje prace może są kiczowate , bo największym krytykiem jestem sam wobec siebie :)
Dałem rysunek ,narysowany jakiś czas temu i nie pamiętam autora , napisałem tam ze jeśli kopiuję się zdjęcie powinno się podać autora ...
Jeśli rysowałem ze zdjęć starałem się o pozwolenie autora ,jeśli tego nie miałem ...nie dawałem rysunków .
Ajkor który czasem tu jest wymieniany.....smutno :(
Rysowałem może dobrze w szkole średniej ...rysunek techniczny roniłem odręcznie ,malowałem dla kogoś (swoją drogą czy ktoś pamięta że gdy chciało się kupić farby musiało się mieć legitymację studenta lub artysty ASP? :)
Pózniej przerwa ....
Powrót p namowie kogoś na digart ...
Romek48 :)
Tam spotkałem twórców .... Najbora, Ajkora , Katkę ,cukier palony, misiora i inych :)
Miałem głowę pełną pomyslów ..Ajkor napisał mi bym zwolnił i postawił na warsztat ...
Ajkor też wie że zawsze jeśli rysowałem ze zdjęcia pytałem się autora ...
Napisałem u też że zrobiłem błąd porównując jego pracę do Starowieyskiego , bo jest tam jednak iskierka jego ...
Może dla tego niezbyt lubię porównania ....
Najbora pytałem się o technikę obrazów ...czy malowałem Tak Wiktorze dla kogoś :)
Ojonegros ...kamienie ,też malowałem ale jej napisałem że nie pokarzę tu , w sumie moję są kichą wobec nich :)
Jestem bardziej odbiorcą niż twórcą ....
Troszkę mi było głupio z tym forum ...
i napisałem do pana Jarka .... może żle ?
"Panie Jarku ...
Nie przyczepiałem się tylko do Ciebie , nie tylko Ty tak rysujesz. i nie podajesz autora zdjęcia
Na forum nie chciałem pisać ...
Nie wiem jak ostatni Twój rysunek powstał i może z Twojego zdjęcia .
Niestety takie rysunki szkodzą ...tutaj początkującym którzy tworzą sami i szkoda bo uciekło kilku ludzi z początkującej galerii ...
Powinieneś napisać że jesteś kopistą i nic w tym ujmującego ...
Lub zacznij tworzyć sam ...na początku może i nieudolnie ale ...będziesz miał z tego więcej satysfakcji .
Pozdrawiam
Odpisał mi ....
"Witam.

Odnośnie ostatniego rysunku, dla swojego świętego spokoju dodałem adnotację, iż został wykonany na podstawie prywatnego zdjęcia.
Cokolwiek napisałbym w tym miejscu i tak nie zostanę zrozumiany. I widzę, że dopóki nie wrzucę pracy z wyobraźni, dopóty w pewnych kręgach będę tutaj traktowany z uśmieszkiem politowania. W pewnych kwestiach poruszamy się po zupełnie innych biegunach i nie ma sensu gadać słowa przeciwko słowu i tak bez końca.

Lekarzy dusz natomiast mam w swoim zaufanym kręgu i nie zamierzam przez siłę nikomu się tutaj się przypodobać ani tym bardziej rezygnować z wieloletniej pasji, którą na szczęście jest komu docenić. Każdy ma swoją niszę w której czuje się najlepiej, smuci mnie tylko to, że ludzie tworzący wyłącznie z wyobraźni (nie wszyscy mam ogromną nadzieję) nie widzą tego i nie wiedzą, ile radości może nieść takie głupie, nieudolne i prymitywne rysowanie Ludziom-Drukarkom (szkoda, że Stan Lee tego nie doczekał, miałby gotowy scenariusz na marvelowski hit :)). Że to również może cieszyć i dać poczucie satysfakcji, odprężenia, relaksu i spełnienia tam, gdzie się czuje jak ryba w wodzie.

Mam nadzieję, że byłem grzeczny w swojej wypowiedzi i uniknąłem toksycznego jadu :).

Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci spełnienia w Twojej niszy artystycznej, Behemocie."
Może ma rację i czas umierać ..... ?
Przyznaję że napisałem do Azji <Jacka i jeszcze kogoś ...Jackowi podam prywatnie login ...
Asia odpowiedziała mi ...
Asiu jestem silnym facetem :) Lecz nie przyznaję N w zamian za coś ...wolę autentyczną krytykę niż ... wolę Katkę niż pochlebstwa !
Cytat Asiu
"
Najwazniejsze ze sprobowal odnaleźć się godnie w tej sytuacji, tzn, ze usunął te kopiowane rysunki a wstawil taki który zrobil na podst. prywatnej fotki (ja mu wierze..mam nadzieję że napisał prawdę..).
Ja bym mu glowy już nie suszyla..Przede wszystkim dlatego ze zareagowal konstruktywnie a po drugie: ze względu na bieg rozmowy na Forum który mi osobiście tez wydaje się bardzo korzystny ( o, co napisali Piotr Franczok i Cezary i Ulexa tez).

Jeżeli będziesz dluzej z nim gadal to uzna ze go hejtujesz, szykanujesz i ze pewnie mu zazdrościsz talentu ..Ludzie tak maja.

Ja umiem malować zarówno z własnej wyobraźni (wnętrza) jak i z natury . Radoche sprawia mi i jedno i drugie i sadze ze tzw.malowanie z natury może przynieść rownie wiele dobrego co to z wyobraźni a jeżeli może nic nie wnosic to podobnie to wyobrażeniowe także.

Wszystko tak na prawde zależy od autora pracy...Zauwazylam to lata temu...Liczy się bowiem przede wszystkim wnętrze artysty (bądź nie-artysty) które jest swoistym "nośnikiem" przekazu. Jezeli nosnik jest kiepski to i przekaz taki będzie.Nie ma szans na dobre dzielo przy jalowej osobowości...

Ten Jarek po prostu lubi sobie odtwarzac.Jego prawo. Ale racje maja ci ,którzy uwazaja ze nie jest on w tym samym rzedzie z autorami AUTORSKICH prac.
Jeżeli "dostal po nosie" od recenzenta i innych to mu nie zaszkodzi.Jezeli zacznie "kopiować" ze zdjęć prywatnych to...zacznie myslec.Myslec co wybiera, po co i przede wszystkim musi mieć te zdjęcia. No, to wszystko zaczyna już być (przynajmniej w minimalnym stopniu ) twórcze. Recenzent (i Ty także) wlasnie mieliście obiekcje ze on chwali się przerysowywaniem "cudzych wyborow" a tym samym cudzą pracą.

Jest OK. Napisales to napisales, masz prawo. Jak w to wszedles to musisz tez "łyknąć żabę" czyli jego odpowiedź.
Fajnie że to analizujesz...

A tak swoja drogą..Ty masz silny swój charakter, jesteś w swoich pracach bardzo charakterystyczny...Wielu ludzi podkleja się pod kogos,pod czyjs styl bo sami w sobie "nie istnieją"...Ciebie to nie dotyczy.To wartość, pielęgnuj to.

Usciski. dzięki za list i zaufanie
Asiu jesteś redaktorką .....może faktycznie pan Jarek ma rację a aja nie ? :)
Avatar
magda.h-m
2019-04-03
Prawo autorskie i prawa pokrewne (prawo zależne)
Witam.
Czytam ten wątek z wielkim zainteresowaniem. Nie jestem co prawda znawcą tylu dzieł jak większość tutaj i raczej ciężko mi namierzyć utwór kopiowany, ale w tym wszystkim jest jedna bardzo istotna kwestia, która w wypowiedziach zeszła na plan dalszy.
Otóż, większość ostatnich wypowiedzi skupia się na „kreatywności” czy umiejętnościach kopiującego, a nikt nie zwraca większej uwagi na PRAWO.
PRAWO/PRAWA AUTORA UTWORU PIERWOTNEGO.
Czy można kogokolwiek okradać w tak bezmyślny, albo przemyślany (co gorsza) sposób?
Pomijając samo prawo, to czy autorowi utworu pierwotnego nie należy się choćby szacunek za to, ze stworzył utwór, który zwrócił swoją uwagę na tyle, aby ktoś go chciał skopiować?
Jeśli ktoś z Was jest właścicielem np., ładnego domu, ogrodu, auta…. to czy byłby zadowolony, jeśli pierwszy lepszy przechodzień, wszedł do niego, zrobił sobie imprezę dla swoich znajomych, nasłuchał się pochwał jak to pięknie skomponowane wnętrze, jak dopracowane szczegóły, jak w nim ślicznie gra światło etc a potem wyszedł, zostawił bałagan i poszedł do innej, cudzej chaty robić to samo???????????
Jeszcze gorzej jeśli wziąłby za zwiedzanie opłaty!
Twórca kopiujący i nie mówiący o tym, że kopiuje jest tak naprawdę zwykłym oszustem/złodziejem czy jak inaczej by tego nie nazwać. Tylko może szkodliwość społeczna jest mniejsza niż kradzież auta czy uprowadzenie dziecka, ale dla autora utworu pierwotnego może być tym samym, bo czyż wielu twórców nie trakt uje swoich prac jak własne dzieci?
ŁAMANIE PRAWA, TO ŁAMANIE PRAWA I NI MA ZNACZENIA CZY KTOŚ TO ZROBIŁ W SPOSÓB KREATYWNY CZY PRYMITYWNY!
W młodości wielokrotnie powtarzano mi, że NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA SZKODZI!
Mam jednak pewne wątpliwości czy tu chodzi o nieznajomość prawa, czy zamierzone wykorzystanie z założeniem, że nikt na drobne machloje nie zwróci uwagi bo świat patrzy tylko pod własne nogi i dba wyłącznie o swoje…..
PRAWO AUTORSKIE jest od długiego czasu tak często poruszane, ze nie chce mi się wierzyć, aby ktokolwiek nie słyszał o tym, że nie wolno kopiować cudzych prac!

„”Prawa autorskie zależne - definicja
Pojęcie prawa autorskie zależne należy rozpatrywać na gruncie przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zwłaszcza art. 2. Wskazuje on, że:

Art. 2. 1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.

2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. W przypadku baz danych spełniających cechy utworu zezwolenie twórcy jest konieczne także na sporządzenie opracowania.

3. Twórca utworu pierwotnego może cofnąć zezwolenie, jeżeli w ciągu pięciu lat od jego udzielenia opracowanie nie zostało rozpowszechnione. Wypłacone twórcy wynagrodzenie nie podlega zwrotowi.

4. Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem.

5. Na egzemplarzach opracowania należy wymienić twórcę i tytuł utworu pierwotnego.

Przepis ten w zasadzie całościowo definiuje pojęcia opracowania i czym są prawa autorskie zależne. Należy jednak nieco go uszczegółowić. Jak wynika z art. 2 ust. 1, opracowanie to inne ujęcie utworu lub przekształcenie go w inne dzieło. Może się ono dokonywać w rozmaity sposób, jednak warunkiem koniecznym do tego, by uznać je za opracowanie, jest fakt, że jest ono twórcze, czy posiada cechy utworu: musi być dziełem człowieka, mieć charakter indywidualny, a także musi zostać ustalone w jakiejkolwiek formie.

Zobacz więcej: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-prawa-autorskie-zalezne-z-czym-sie-wiaza””

„NIE MOŻE ZOSTAĆ UZNANE ZA OPRACOWANIE PRZYTOCZENIE W CAŁOŚCI TREŚCI UTWORU W TAKIEJ FORMIE, W JAKIEJ ZOSTAŁ UTRWALONY UTWÓR - TAKIE DZIEŁO BĘDZIE NOSIŁO RACZEJ CECHY PLAGIATU. JAK WSKAZUJE USTĘP 4 ART. 2, TAKŻE UTWÓR BĘDĄCY WYNIKIEM INSPIRACJI NIE MOŻE ZOSTAĆ UZNANY ZA OPRACOWANIE. W PRAKTYCE TRUDNO JEST ROZGRANICZYĆ DZIEŁO INSPIROWANE I OPRACOWANIE, ROZRÓŻNIENIA DOKONUJE SIĘ NA PODSTAWIE STOPNIA PODOBIEŃSTWA I LICZBY ELEMENTÓW ZACZERPNIĘTYCH Z UTWORU PIERWOTNEGO.

Zobacz więcej: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-prawa-autorskie-zalezne-z-czym-sie-wiaza”

Jeśli nie znamy autora, albo nie możemy go ustalić to nalezy podać źródło z jakiego sie korzystało!
Avatar
behemot
2019-04-03
Wczoraj ...
Nie powinienem tego pisać , nic mnie nie tłumaczy bo nigdy mi się to nie zdażyło ,czasem coś w człowieku pęka bo nakłada się kilka spraw ... :(
Lecz to się nie powinno mi zdażyć ..smutno mi i

przepraszam Asię i wszystkich
Muszę na jakiś czad odpocząć od wszystkiego ...
Przepraszam :(
Avatar
~recenzent
2019-04-03
•behemot NIE JEST ~recenzentem,
~recenzent NIE JEST •behemotem

Szanowny Behemocie,
Z początku Twojego postu wynika, że ktoś sugeruje Ci bycie ~recenzentem.
Przepraszam, jeżeli ta błędna sugestia dotknęła Cię w jakiś sposób.
Mam nadzieję, że to co piszę będzie wiarygodne dla osób tak myślących.

Behemocie!

TY czujesz się WINNY?
TY masz WYRZUTY SUMIENIA?
TY zastanawiasz się czy może OSZUST ma rację?

Bo napisał, że nikt go nie rozumie i nie docenia tego w jaki sposób tworzy. Nikt NIE ODMAWIA Mu takiego sposobu tworzenia, jeżeli czytelnie i zgodnie z prawdą opisze jego źródła pozyskania, gdy prezentuje te prace publicznie. Znając te uwarunkowania, prawdopodobnie część komentujących, nie wychwalałaby kreatywności, a mówiłaby o technice, lub wstrzymałaby się od komentarzy.
Dopóki tworzy dla Siebie, dla Cioci, do szuflady lub uczestniczy w programie TV: „TWÓJ RYSUNEK WYGLĄDA ZNAJOMO” (gdzie niewątpliwie byłby gwiazdą) - to wszystko jest w porządku, nie łamie żadnych praw, nie dokonuje oszustwa i kradzieży. Sytuacja zmienia się diametralnie w momencie indywidualnej publikacji w powszechnie otwartych mediach, nie informując o prawdziwym autorze, zgodach i źródłach prac, co w takim przypadku, jednoznacznie sugeruje, że sam jest ich autorem.
Gdyby to dotyczyło jednej pracy, to można by było „przymknąć oko”, zwrócić osobiście delikatną uwagę (co sugerował Jacek). Ale tych prac było w ponad 30 i w prawie każdej plagiat!
Nie tyko ja sugerowałem (delikatnie) w komentarzach, że „coś jest nie tak”, ale wszystkie odpowiedzi sugerowały własne autorstwo prac, wręcz opowiadały o trudnościach wykonawczych pomysłodawcy i trudnych warunkach na miejscu w momencie tworzenia!

Nawiązanie do Stan’a Lee (który NIGDY nie ukrywał współautorów) – GRUBOOOO!
„szkoda, że Stan Lee tego nie doczekał, miałby gotowy scenariusz na marvelowski hit :)” – tyle, że Stan Lee, był współtwórcą Superbohaterów, walczących ze złem. Już to widzę, jak owi bohaterowie walczą ze ZŁYMI PLAGIATORAMI! Sam poczułem się jak taki malutki Spider-Man z dodatkiem Hulka ;)))))))). Zapraszamy do kin! Trailer już dostępny na forum VA! ;))

Opublikowałbym tę „rozprawkę”, bez względu na okoliczności, prędzej czy później. Chciałem o tym problemie pisać po szybkim awansie do galerii głównej, ale później czekałem trochę z premedytacją na rozwój sytuacji i następne prace.
Twój opis, a szczególnie jego późniejsze wykasowanie były tylko impulsem, więc nie masz się o co obwiniać. To tylko i wyłącznie moja wina!
Aha, i nie jesteś ~recenzentem! Recenzent ma wężyk (na zawsze) i jest tylko jeden! ;))). To ja!

Behemocie/Romku,
Musisz być bardzo dobrym człowiekiem, jeżeli masz takie wątpliwości i niezawinione wyrzuty!
Ale TO TY MASZ RACJĘ !!!

Z wyrazami szacunku, ~recenzent

PS
Moim postem nie mam zamiaru wracać ponownie do całej sprawy, rozkręcać jej na nowo, „rozpętując niepotrzebne zamieszanie i siejąc jad”, ani tym bardziej hejtować jej głównego bohatera. Jest jedynie odpowiedzią na wątpliwości moralne •behemota, od osoby, która całą tę sprawę nagłośniła.
Dla mnie, sprawa jest na razie zamknięta.
Bardzo dziękuję, za bardzo mądre, trafne a także prawne komentarze: •piotrfranczok, •CaesarEdenpe, •ulexa, •magda.h-m.

PS2
Jacku,
Przeczytaj proszę, cytowaną przez •behemota, odpowiedź •jarkaxb,
Właśnie dlatego, pisanie osobistych uwag, nie ma najmniejszego sensu i należy pisać publiczną „rozprawkę”.

Pozdrawiam, ~recenzent
Avatar
*jacek79
2019-04-03
nie mam nic jeśli chodzi o publiczne rozprawki....bardziej mi chodziło o sarkazm...i tak jak w przypadku Romka (behemota) dostaje sie uzytkownikom którzy nie zawinili....nadal twierdze że na miejscu jest pisać nawet prywatne wiadomości i kazdy ma prawo sie bronić...zanim publicznie się wytoczy pewne sprawy....ale to tylko moje zdanie....i każdego wypowiedz w tym wątku szanuje....choc nie muszę się zgodzić......pozdrawiam wszystkich i Ciebie Recenzencie....z wyrazami szacunku....
Avatar

2019-04-04
Tak ja,ja pamiętam,że w sklepie plastycznym chcieli legitymację ASP albo Architektury,bo potrzebowałam tubę na rys,techniczny bo byłam w "budowlance" i mimo legitymacji TB,nie sprzedała mi kobita.
No i musiałam sama zrobić z tektury .
:(
Ale za to w tym sklepie w Katowicach spotkałam Pana Jana Ciszewskiego!!! ale tak bez onkla googla co??!!!
Pamięta ktoś kto to??
:)
Avatar
Jarek
2019-04-04
Nie pamiętam. Jestem 77 rocznik.
O legitymacjach słyszałem, ale już mnie to ominęło.
Dziadek dał mi pędzle bardzo dobre, załatwione gdzieś w latach 70 przez znajomego z ASP.
30 lat je miałem. Takie to dziś się rzeczy robi, że pędzle mam co nawyżej rok.
Avatar
*Azja
2019-04-04
Jak byłam w plastyku to nam nauczycielka z gpz (główny przedmiot zawodowy) pożyczała czasem legitymacje art.plastyka żebyśmy mogli sobie na tą legitymacje farby Talensa kupić...Jak ktoś miał taki słoiczek Talensa (to były jakie farby wodne, pewnie w rodzaju plakatówek, nie mam pojęcia ..) to się do tej farby prawie modliliśmy..Takich kolorów nigdzie wokół nie było, chyba że w Pewexie :-)...My, uczniowie ,mieliśmy do dyspozycji jedynie papierniczy i jak rzucili brystol to staliśmy w kolejkach, do tego farby (jeden jedyny rodzaj) Astry oczywiście.Te akwarelki to katastrofa była. Ale w Legnicy był rosyjski sklep...dla wojskowych z ZSRR i ich rodzin. A w tym sklepie za śmieszne pieniądze m.in. akwarele na miodzie (te same co dzisiaj ).Zaopatrywała się więc cała klasa :-).
Avatar

2019-04-04
Dzięki Bogu takie g...ne czasy minęły,teraz można "poszaleć".
Ale w 2000 roku,jak moja córuś do plastyka poszła, to blejtramy były tak drogie,że sami w domu je robiliśmy zbierając po rodzinie i znajomych lniane zasłony lub obrusy i gruntowała żelatyną,
fuj.
Co prawda posiadanie takich umiejętności było w szkole wymagane wtedy a może jest i teraz ale wreszcie jest normalnie.
Avatar
Jarek
2019-04-04
Różnie jest.
Za płótno zagruntowane 230x150 na bletramie płaci się dziś jakieś 500zł.
Len, ale dość cienki. Nie przetrze się, ale już za te pieniądze mogło by być coś masywniejszego.
Ja np po rodzinie zbieram obrusy lniane, poplamione najczęściej. I to jest super.
Avatar
*Azja
2019-04-05
A to ciekawe Ula co piszesz z tym uczeniem ..U nas w plastyku nikt nie uczył jak przygotować podobrazie..Mnie akurat nauczył tego znajomy rodziców, artysta plastyk i to mi się bardzo przydało a w szkole to każdy "eksperymentował" jak umiał... Czasami efekty były katastrofalne ale przeważnie chłopacy mieli duże ambicje w tym temacie i dzielili się swoimi odkryciami :-)...W pewnym momencie miałam "swojego" stolarza który robił mi takie wymiary krosna jakie sobie życzyłam a płótno...pewnego dnia kupiłam w sklepie z materiałami chyba z pół beli...jeszcze cos tam zostało do dziś :-)).Właściwie to zrobienie podobrazia nie jest takie trudne: tacker,klej stolarski lub żelatyna i dobra emulsja. Najważniejsze to dobrze na początku naciągnąć płótno (zgodnie ze splotem i równomiernie, naprężęnie z wyczuciem).
….500 zł to właściwie opłaca się sprzedawać same podobrazia, bez "bawienia się " w malowanie obrazu :-)) ...Ale to tylko żart bo tak na prawdę to im większy wymiar tym trudniej zrobić porządne podobrazie, które się w "latawiec" nie zamienia.
Tak czy siak ja też się bardzo cieszę że to tylko wspomnienia "dziwnej" przeszłości.. te wszystkie akrobacje techniczne służące temu aby móc coś w końcu namalować :-)…!
Avatar

2019-04-06
No tak miała,robiliśmy różne rozmiary,często bardzo duże z poprzeczkami,klinami .
Na 4 a czasem i na 6 rąk.
:)
Różne umiejętności są w życiu przydatne.
Avatar
Jarek
2019-04-06
Ręcznik frotte, ale taki bez reliefu. To jest dopiero podłoże. Tylko blejtram trzeba podwójny mieć, inaczej skręcić dwa ze sobą.
bardzo łądna faktura sama z siebie.
Avatar
*Azja
2019-04-06
:-)) Dobre. Faktury to fajna sprawa tylko minus taki że pędzle się dwa razy szybciej ścierają...no i farb też nieźle schodzi ;-)).
Avatar
Jarek
2019-04-06
Dlatego pędzle kupuję szczecinowe i jak najtaniej. Zalewam je tylko w środku żelatyną, żeby się nie sypały, bo te tanie tak mają.
A farby fakt, dużo. Można kupić kilogram ochry i innych ziem i litr oleju. Samemu zrobić w miarę tanio, ale warto jednak na górę potem coś lepszego położyć.
Avatar
Dev
2020-03-27

Edytowany
Dyskusja pod pracą -Śmiech- zaczyna się rozkręcać, to może przejdźmy do tego wątku, dobrze by było chociażby trochę ogarnąć o czym tutaj była na początku.
Jeśli chodzi o pracę Joanny to, przypomnę, chodziło o brak informacji o źródle przy pracy, co wprowadziło i wprowadza w błąd.

Podaję dwa artykuły opracowane przez prawników, które wyczerpują chyba pojęcie plagiatu jak i wykorzystywania wizerunku osoby z czyjejś fotografii:

"Plagiat czy podobieństwo?" https://www.legalnakultura.pl/pl/prawo-w-kulturze/prawo-w-praktyce/news/3221,plagiat-czy-podobienstwo
"Rysunki wzorowane na zdjęciach na blogu a wizerunek osoby publicznej" https://www.legalnakultura.pl/pl/prawo-w-kulturze/zapytaj-prawnika/fotografia/475,rysunki-wzorowane-na-zdjeciach-w-blogu-a-wizerunek-osoby-publicznej

Są to bardzo użyteczne informacje dla Nas wszystkich.
Avatar

2020-03-27
Proszę poczytać o licencji CC0 jeśli trzeba mówić o prawie.
https://grafmag.pl/artykuly/banki-z-darmowymi-zdjeciami
Avatar
*Azja
2020-03-27
Odnośnie kwestii prawnych- pozostawiam to innym do dyskusji ale chciałbym się odnieść tutaj do tłumaczeń i zarzutów Joanny (Korczyńskiej) jakoby tu na VA było nudno i brak konkursów itp...
No cóż, nie jest to raczej na temat (być albo nie być) ale..kwestia odpowiedniej rubryki do której można by trafniej przypisać swoja pracę to szczegół techniczny, 2 słowa i Kuba to zrobi, jak go znam to wiem że zero problemu.. Nikt jednak takiej prośby dotychczas nie wystosował...

Sprawa konkursów: proszę bardzo, wychodźcie z inicjatywą: czy coś takiego Was interesuje? Też nikt wcześniej nie pisał..

Trzecia sprawa: Wystawy.
O, pewnie, super. Zorganizuj Joanno wystawę na np. 20 lub 30 osób, na pewno będą chętni do wzięcia udziału. Śp. Aleksander Korman organizował wystawy VA i pamiętam jaka była awantura za pierwszym razem-totalna afera kto został zaproszony a kto nie i limit miejsc...
Poza tym możemy się spodziewać że pisanie dzisiaj o tym jest kompletnie niedorzeczne bo jak na jesieni udałoby się zrobić takie gromadne spotkanie to będzie dobrze. Obyśmy tylko do tego czasu zdrowi byli i mieli jak żyć...

Jeszcze kwestia jakichś spraw marketingowych : Variart jest portalem niekomercyjnym. Tak decyduje Kuba i nie jesteśmy tu aby lansować swój towar. Komu to nie odpowiada ten szuka gdzie indziej. To jest swoista naturalna selekcja: mamy dziś sporo galerii komercyjnych , jest gdzie sprzedawać swoje prace, na Variart natomiast można sobie "pogadać", pooglądać i cóż.. polubić się nawzajem. Jeżeli Joanna tego nie doświadczyła to rozumiem że Variart jest dla niej zbyteczny. Każdy idzie tam gdzie mu pasuje.

I jeszcze odnośnie poziomu :
Poziom tworzymy my WSZYSCY. Od nas wszystkich tu zależy czy będzie co oglądać czy też nie...I czy będzie fajnie czy nie będzie.
Osobiście cieszę się że w dzisiejszej sytuacji możemy się spotkać na VA i nie trzeba się tutaj bać wirusa. I nie dajmy się zainfekować głupim gadaniem.

Pozdrawiam Wszystkich i życzę Wam udanego weekendu .
Avatar
Dev
2020-03-27

Edytowany
To w końcu przyznałaś, że zmieniałaś sobie czy co tam robiłaś, czyjś utwór. Na licencji CC0, czy jakiejkolwiek innej. I o to chodziło. I o podpis przy pracy - również. W końcu się pojawił. Brawo. Dziękuję.

pierwszy post tutaj nawiązuje do regulaminu VA: 5. ZABRANIA SIĘ UMIESZCZANIA PRAC I INNYCH TREŚCI NIE POSIADAJĄC DO NICH PEŁNYCH PRAW AUTORSKICH.

I nie musiałaś pisać tylu periodyków i płakać, bo nie chodziło, powtarzam, o Twoją osobę, żeby Cię urazić, szkalować, poniżać, projektować Ci jakieś cechy - chodziło cały czas o pracę. Dalsze przeciąganie linki nie ma tutaj sensu. Jest mi przykro, że tak Cię to dotknęło. Bardzo przepraszam. Pozdrawiam.
Avatar
behemot
2020-03-27

Edytowany
Zostawiając jakiś tam temat ....
Wchodzimy tu podziwiając pracę ... tylko czy je widzimy tak naprawdę ?
Plagiat ....
Podziwiamy czyjeś pracę , rozpisujemy się a póżniej jest plagiat tej pracy bez zająknięcia że inspirował się danym obrazem i ....te same komentarze
...
Czytałem dawno temu o plagiacie w fotografii , może ktoś z fotografów napiszę dokładniej o co chodzi ....>
Avatar
barko
2020-03-28
Dev... jesteś jedną z ciekawszych osobowości na tym portalu, od dawna to doceniam i nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że robiąc uwagę do Pracy Joanny Korczyńskiej, miałaś jakiś ukryty cel.
Moja reakcja była podobna i też byłam zdziwiona, że nie ma linku do oryginału, gdyż wiem, że to wymagane, szczególnie przy realistycznym odtwarzaniu rzeczywistości. Uznałam to za przeoczenie, bo wcześniej podawała strony do zdjęć z których korzystała.
To rodzaj zaufania, że artystka tej rangi, nie narażałaby swojego prestiżu.
Wszyscy się tutaj znamy i oszukując ryzykujemy wiele. Zawsze wychodzę z tego założenia. To delikatna materia i wymaga swego rodzaju kurtuazji.
Ciekawą stroną tego nieporozumienia, jest fakt, że temat okazał się nośny i warty przedyskutowania.
Jednak byłoby dobrze, by dyskusja była spokojna i w miarę merytoryczna, bez wzajemnych oskarżeń, wymądrzania się  czy osobistych ataków.
Każdy przecież może wyrazić swoje zdanie i podzielić się wiedzą.
Pozdrawiam.
Avatar
Dev
2020-03-28

Edytowany
Tu nie będzie konstruktywnych rozmów, dopóki nie zaczną one traktować o temacie, czyli o pracy, a pominą wszelkie osobowości, charaktery, prestiże, zamiary, kto jest kim, kto kogo ma za głupka a kto za autorytet, kto jest artystą a kto nie jest i wszelkie inne personalia...

Dlatego ciągle czekam na jakąś wymianę poglądów, po przeczytaniu podanych przeze mnie artykułów, no akurat tych, może ktoś ma inne.
Bo okazuje się że nadal nie bardzo wiemy, gdzie są granice, gdzie coś można a czego nie można, tak po prostu, nie myśląc, że zaraz ktoś kogoś chce do kryminału.
Sama jestem ciekawa różnych kwestii w tym temacie, bo to się ciągnie od wieków, ale jak sama ze sobą pogadam, to nie znaczy że mam rację.

https://www.legalnakultura.pl/pl/prawo-w-kulturze/prawo-w-praktyce/news/3221,plagiat-czy-podobienstwo
"Ile to razy twórca, który w procesie twórczego uniesienia stworzył dzieło, zaraz potem zastanawia się czy aby nie przypomina ono czegoś już wcześniej istniejącego, czy wręcz nie jest wierną kopią innego utworu? Dzieło, aby korzystało z ochrony, musi..."
(...) "Plagiat nie ma jednak jednorodnego charakteru i może przybierać różne formy. Jeśli autor do części swego dzieła doda fragmenty innego utworu i pod całością się podpisze, będzie to plagiat częściowy. W sytuacji, kiedy przejęte treści są podane w sposób dosłowny, będzie to plagiat dosłowny, jeśli natomiast treści te będą przekształcone, będzie to plagiat ukryty. Co zatem przy uznaniu powstałego utworu za plagiat będzie najistotniejsze? "

https://www.legalnakultura.pl/pl/prawo-w-kulturze/zapytaj-prawnika/fotografia/475,rysunki-wzorowane-na-zdjeciach-w-blogu-a-wizerunek-osoby-publicznej
"Jeżeli rysunek, który powstał na podstawie fotografii jest do niej bardzo zbliżony, to znaczy bez trudu można na jego podstawie zidentyfikować fotografię, na podstawie której został wykonany, zaczerpnięte zostały jej twórcze elementy, a ponadto posiada pewne charakterystyczne dla siebie cechy (związane np. z unikatowym poprowadzeniem linii, zastosowaniem nieco innej intensywności barw lub w ogóle ich zmianie), możemy mieć do czynienia z opracowaniem. Aby jednak do tego doszło, powstały utwór (w tym wypadku rysunek) musi posiadać cechy indywidualnej twórczości, właściwe tylko jemu. Musi zatem podlegać ochronie prawa autorskiego. Ponadto nie może wypaczać sensu i zamysłu stworzonego dzieła pierwotnego (w podanym przykładzie fotografii). Wówczas samo stworzenie takiego opracowania nie wymaga zgody twórcy utworu pierwotnego (w tym wypadku fotografii), natomiast jakiekolwiek nim rozporządzanie lub korzystanie z niego, choćby niekomercyjne, już będzie wymagać odpowiedniej zgody autora utworu pierwotnego."

To tylko fragmenty, w drugim temacie chodzi o wizerunek ale i o przerabianie fotografii. Warto zapoznać się z tymi treściami, nie będę ich tutaj kopiować.

No i ostatnia rzecz - tutaj na VA najważniejsza - czy właściciel i administrator sobie tego życzy, by takie prace jak wszelakie przeróbki, się tutaj pojawiały.

EDIT: "Użytkownik umieszczając pracę w serwisie VariArt.org oświadcza, że praca jest jego autorstwa, stanowi jego własność, oraz posiada wszystkie niezbędne prawa autorskie do wykorzystanych w projekcie elementów."
Avatar
barko
2020-03-28

Edytowany
Zapoznanie się z regulaminem, czy szerzej, z zasadami wykorzystywania  prac innych autorów jako inspiracji to jedno, a zwykła uczciwość to drugie.
Jest jeszcze inny aspekt tego zagadnienia. Czy warto narażać swój artystyczny wizerunek dla kilku pozytywnych komentarzy.
Kiedy widzę pracę wystawioną w kategorii "Malarstwo", w podanej konkretnej technice (np. olej, akryl, czy akwarela), to oczekuję obrazu namalowanego tymi właśnie mediami. Gdy jednak zamiast tego znajduję obraz, ewidentnie przerobiony w jakimś programie, czuję się zwyczajnie oszukana. Nasuwają się przy tym wątpliwości, czy przeróbce poddane było własne, czy cudze dzieło. Bo to nie zawsze jest oczywiste. Tak więc uczciwość i jeszcze raz uczciwość!!!
Jest tyle kategorii, można dość łatwo do jednej z nich zakwalifikować swoją pracę. Jeśli mamy wątpliwości, lub z jakichś powodów nie chcemy zdradzić sposobu wykonania, jest kategoria "Inne". To już będzie jakaś podpowiedź do ewentualnej oceny. Pamiętajmy, że to my, tak jak napisała Redaktor Joanna Sadecka, tworzymy jakość i atmosferę tej galerii!
Poza tym, tak jak ściąganie w szkole, tak naśladownictwo niczego nie uczy. I bez znaczenia jest, czy zrobimy to  przy użyciu technik tradycyjnych, czy korzystając z  możliwości jakie oferują programy graficzne.
Ambicją artysty powinien być szeroko pojmowany rozwój, a często gonitwa za poklaskiem niepotrzebnie go ogranicza.
Avatar
amiartist
2020-03-29

Edytowany
Miałam się nie wypowiadać, bo cóż ze mne za znawca...ale zwyczajnie chciałam dodać coś od siebie....
Jeżeli w opisie pracy nie ma słowa o jakimkolwiek wzorze/ pierwowzorze czy wykorzystaniu gotowych materiałów, to czlowiek jest przekonany, że wszystko co właśnie ogląda jest wykreowane przez danego artystę...A potem wychodzi na to, że to nie do końca szczere...Bądżmy uczciwi...

Malarstwo cyfrowe...według mnie stopień trudności na równi z tradycyjnymi technikami...choć w przypadku rysunku na tablecie szybko i łatwo można naprawić, poprawić, zamienić....w zasadzie nieograniczoną ilość razy...papier już błędu nie wybaczy, wymaga zdecydowania i dlatego dla mnie tradycja górą :-))
Malarstwo cyfrowe powinno mieć jednak odrębną kategorię, grafika komputerowa to zbyt ogólne i szerokie pojęcie...

Konkursy na VA...
No ok, ale rodzą się pewne wątpliwości...
Konkurs, a więc potrzeba jury, komisji, która dany konkurs rozstrzygnie...
Podejrzewam, że zawsze ktoś będzie powątpiewał w obiektywizm oceniających i mogą pojawiać się szepty o znajomościach, sympatiach...
Po drugie...Każdy porządny konkurs przewiduje nagrody dla laureatów....
Co miało by nią być?
I tak sobie myślę, że wybieramy PT, które pięknie wiszą okrągły tydzień na honorowym miejscu, co jest juź jakąś formą konkursu....
Konkursy budzą w ludziach rywalizację, jakiś dziwny pęd na podium...
Czy tworzymy dla nagród, pochwał, wyróżnień...czy koniecznie trzeba brać udział w wyścigach by dowartościować ego...
VA nic nie daje....
Mi daje przyjemność jaką jest możliwość oglądania galerii innych użytkowników, rozwój poprzez samo " podglądanie" tych bardziej doświadczonych ,zdarza się nawet jakaś konkretna wskazówka, uwaga od kogoś, kto wie więcej....
Fakt, zbyt rzadko widuje się merytoryczne komentarze, ale niestety pisząc szczerze i konkretnie zostajemy posądzani o hejt...
Ludzie się unoszą, obrażają....nie wszyscy oczywiście...ale to powszechne zjawisko.. Myślę, że warto komentarze traktować z nieco większym luzem :-).
Poziom....no cóż...nie mnie oceniać, nie znam się, można by wprowadzić jakąś selekcję, usuwanie bardzo słabych prac...jeśli znajdzie się osoba chętna by się tym zająć...
No i tyle...czysto subiektywnie :-)
P.S. Gdyby kiedyś udało się jakąś wystawę zorganizować, to oświadczam, że się nie obrażę za brak zaproszenia :-)))
Avatar
*Azja
2020-03-29

Edytowany
Kiedyś były na VA konkursy tematyczne.. akurat właśnie w takim momencie powróciłam tu aktywnie.. i zostałam do dziś :-)). Ogłoszono np.konkurs na akt a ja byłam takim laikiem że nie umiałam zmniejszyć zdjęcia i wstawić tu do galerii..(Jacek Witczyński, ówczesny redaktor pomógł mi to skorygować).
Tak więc fakt konkursu był bardzo ekscytujący, po prostu użytkownicy w ramach pokazywania swoich prac wstawiali też prace pod kątem tego konkursu i do odpowiedniej rubryki (konkurs). Potem jury wybrało te prace,które uznało za najciekawsze . Nie pamiętam, chyba była wystawa wirtualna. Tak czy owak - fajnie było.

Pomyślałam że można by znów jakiś konkurs ogłosić, tematycznie ciekawy a wybierać mogliby użytkownicy ,tak jak nominacje a Redakcja mogłaby tez wytypować swojego zwycięzcę tak jak DG. Bo ciekawie jest obejrzeć jak inne podejście różne osoby maja do tego samego tematu...

Jeżeli Was to interesuje to pomyślcie.. jaki temat ?.
Ale jeżeli nie to spoko ;-).
Avatar
amiartist
2020-03-29
Brzmi sensownie :-) Nie mam nic przeciwko, ale i nie będę zawiedziona jeśli nie wypali...:-)
Avatar
Karo
2020-03-29
Konkursy tematyczne są o tyle dobre,że powstają obrazy, które by nigdy nie powstały. Narzucony temat może wzbogacić nasze portfolio o zupełnie inne klimaty niż do tej pory uprawialiśmy. Można oczywiście pójść na łatwiznę i wstawić starą pracę ale można podjąć wyzwanie i namalować specjalnie coś na konkurs. Tak czy siak może być z tego fajna i pożyteczna zabawa. Jestem za. Pozdrawiam :)
Avatar
amiartist
2020-03-29
Ja oczywiście zawsze widzę na " czarno", Karo na szczęście odwrotnie :-)
Avatar
Dev
2020-03-29

Edytowany
Pani Redaktor, Pani nie offtopuje, dziewczyny też - to temat "plagiat" , o konkursach jest cały dział: https://variart.org/forum/6 ;)
Avatar
*Azja
2020-03-29
...a to już jest tradycja ze się wątki "przelewają"..Ja tu w odpowiedzi na autorkę "Śmiechu" ;-)
OK, gadajta se dalej, mi czas na obiad :-))
Avatar
amiartist
2020-03-29
Oj to było tak dawno, że już warto odświeżyć :-)
Avatar
barko
2020-03-30
Amiartist - świetne posumowanie.
Dodam jeszcze, iż należy stanowczo oddzielić techniczne sztuczki od aktu twórczego. Obraz może być niemal czystym wytworem umiejętności technicznych, jak też efektem jakiejś wizji artystycznej. Granica jest niestety cienka, trudna do zdefiniowania nawet dla wprawnych znawców. Dlatego uczciwa  informacja na temat sposobu wykonania, czy chociażby użytych technik, daje możliwość w miarę obiektywnej oceny.
Mylne jest niestety myślenie, że tylko programy graficzne proponują udogodnienia, z których niektórzy mniej lub bardziej chętnie korzystają.
Od zawsze artyści szukali sposobów i narzędzi na ułatwienie sobie pracy.
Jednym z pierwszych było odbicie w wodzie. Najbardziej precyzyjnym, zanim wynaleziono fotografię, była owiana tajemnicą kamera obscura. Oczywiście do korekcji rysunku - najpowszechniej stosowana gumka. Ale również raster, kalka, czy już w dobie współczesnej rzutnik. Pewnie jeszcze wiele pośrednich.
Tak więc  tylko od twórcy zależy w jakim stopniu, posłuży się tymi pomocami.
 I tu już odbiorca decyduje, czy ma to dla niego jakieś znaczenie.
Proszę nie myśleć, że jestem jakimś wielkim znawcą, lub że się wymądrzam.
To są moje wnioski, spostrzeżenia, wynikające ze zdobycia powszechnie dostępnej wiedzy i długoletniego doświadczenia w poznawaniu technik malarskich.
Temat wydał mi się na tyle ciekawy, żeby go poruszyć na szerszym forum.
Oświecić nieco mniej wtajemniczonych, a przede wszystkim zachęcić do podzielenia się opinią tych bardziej zaawansowanych.

Pozdrowienia dla Wszystkich...:)
Avatar
*Azja
2020-03-30
Proponuję jednak nie mieszać aż do tego stopnia stosowania różnych narzędzi...Na technikach nowoczesnych za bardzo się nie znam,( nie stosuję bo nie leży to w obszarze moich zainteresowań) ale: widzę ogromną różnicę między używaniem programu komputerowego korygującego wszystko jak leci lub praktycznie tworzącego różne efekty a..zwykłą gumką do mazania. Widziałam ludzi którzy gumką wręcz rysują..sama to kiedyś (oj, dawno) robiłam i jest to podobne do rysowania węglem czy grafitem. Nie ma dla mnie żadnego odniesienia do "tricków" nowoczesnej techniki.
No cóż..to mój subiektywny punkt widzenia, jestem tradycjonalistką ;-)
Avatar
CaesarEdenpert
2020-03-30
Właśnie, Asiu. Zużywam tyle samo gumek, co ołówków, myślę, że to widać w moich szkicach. Kiedyś pisałem, gdy więcej mediów użyłem, że m.in. i gumka i ołówek. Teraz, gdy piszę "szkic do obrazu" nie opisuję techniki, myślałem, że to oczywiste..Aż tu nagle okazało się, że oszukuję :)
Avatar
*Azja
2020-03-30
:-)) Oczywiście że nie oszukujesz.. Na tej zasadzie ja też "oszukuję" pisząc że maluję akwarelą...W dużej mierze maluję bowiem wodą . Tak ,tak- tak jak Ty wycierasz gumką ołówek tak ja wodą wymywam farbę. Są też tacy którzy obrazy olejne malują głównie werniksem bądź terpentyną itp.
Avatar
barko
2020-03-30

Edytowany
Nie było moim zamiarem, zrównywać obu sposobów, ani promować wyższości grafiki komputerowej nad innymi technikami. Wcześniejsze wypowiedzi o tym świadczą.
W ostatnim wpisie chodziło mi raczej o to, by rozgraniczyć, nie tyle techniki, bo wspaniale jest je łączyć, ile sposoby wykonania. By nie uciekać się do tanich chwytów, manipulacji, mamienia widza wątpliwymi efektami. I oczywistym jest, że programy graficzne takich możliwości dostarczają mnóstwo.
Lecz nadużywanie ich, prowadzi do zubożenia własnej wyobraźni. Ciekawe jest to , że do tanich trików, częściej uciekają się początkujący twórcy. A to niewybaczalny błąd, który mści się w późniejszym czasie.
Jednak nie da się zaprzeczyć, że kamera obskura była takim trikiem, ukrywanym skrzętnie przez malarzy. Gumka , to rzeczywiście narzędzie uniwersalne, służące jednocześnie do korekty, jak i budowania obrazu.
Osobiście lubię malarstwo, to sprzed kamery obscury. Ujmuje w nim naturalny proces twórczy, według wizji i umiejętności autora.
Jednak świat idzie na przód, nowe technologie kuszą nowinkami. Dlatego ważne by zachować umiar i z rozwagą z nich korzystać.
Jakby nie patrzeć, to wola i wybór autora, z jakiej ścieżki skorzysta.

Trochę nie rozumiem tego trywializowania. Miałam nadzieje, że moje intencje są zrozumiałe. Mogłabym się wycofać, bo nie mam się z czego tłumaczyć.
Myślę jednak, że temat jest ważny, z korzyścią dla galerii i osób zainteresowanych.
Stając w obronie Joanny nie skrytykowałam Dev,  za uwagę do pracy "Smiech". Sama miałam wątpliwości. Chciałam jedynie dać szansę Joannie Korczyńskiej na wytłumaczenie się i pozostanie w galerii. Pomimo tego incydentu, nadal uważam, że to dobrze zapowiadająca się artystka. Próby z wieloma technikami, ciągły apetyt na rozwój, dobrze wróżą. O tym tez pisałam pod jej pracą.

Może się komuś wydawać,  że ciągnę temat, bo rysując na tablecie, stoję po stronie  tych ,co chętniej korzystają ze zdobyczy cywilizacyjnych. Dla mnie to nie ma znaczenia. Ważny jest efekt końcowy. Ale jeśli mam oceniać, to oczekuję minimum niezbędnych , czy też wymaganych informacji.

Jeszcze mała dygresja na temat  moich tabletowych rysunków.
Nie jestem wirtuozem grafiki komputerowej. Nauczyłam się trochę, bo mnie  nurtowało, czy potrafię. Nie było łatwo, ale się uparłam. Poza tym to kwestia honoru, ponieważ w mojej rodzinie to niemal  obowiązkowe...:)
Jednak nigdy mi się nie zdarzyło przerysowywanie innego obrazu, czy zdjęcia.
Zawsze zaczynam od własnoręcznego szkicu, bez względu na to czy rysuję na rzeczywistej czy wirtualnej kartce. Takie podejście pozwala zachować indywidualny charakter pracy. Nie wyobrażam sobie innego sposobu. To tak jakbym oszukiwała samą siebie. Staram się przy tym nie nadużywać ani tej zwykłej, ani wirtualnej gumki.
Dbam, by rysunek był  prosty, niemal surowy, najlepiej bez poprawek, Czyli niemal identycznie jakbym rysowała ołówkiem. Zresztą z tradycyjnych technik nigdy nie zrezygnuję.
To by było na tyle...:)
Pozdrawiam.
Avatar
*Azja
2020-03-30
OK.
Jeszcze tylko dodam, bo mi się to teraz nasunęło...Przykład z "mojego podwórka" :
Akwareliści namiętnie stosują malując akwarele tzw. 'płyn maskujący'. Odbiorcy a także i artyści innych technik nie tylko nie mają często pojęcia co to jest ale też nie zdają sobie sprawy co tym płynem autor akwareli osiąga. Przypomniało mi się ( gdy kilkakrotnie czytałam zachwyty Waldka jak podziwiał akwarele) że takim wyczynem jest osiągnięcie efektu światła na czystej kartce a przecież w akwareli nic nie można zmienić itp...Że jest pełen uznania itd.
A tymczasem dzieje się to tak : autor pracy robi szkic, Potem sobie na szkicu płynem maskującym zamalowuje miejsca docelowo białe. Następnie, po wyschnięciu tego płynu , maluje ( a raczej zamalowuje) resztę. Po skończeniu - odkleja płyn maskujący który jest elastyczną masą...I oto cała sztuka :-).
Teraz pytanie : co sądzić o autorze? Czy on oszukuje? Moim zdaniem nie. On używa nowoczesnych technik aby za ich pomocą tak pokierować narzędziami by pomogły mu przekazać to, co było w jego zamiarze. Czy też tak uważacie?
PS. Teraz zacznie się analiza (pewnie głównie Waldka :-)) ) moich akwarel na tropie owego płynu maskującego...ale ja akurat go nie stosuję. Nie dlatego że uważam że coś z tym jest nie tak. Po prostu tego nie lubię bo wymagałoby to ode mnie przestoju w pracy , czekania na wyschnięcie... mnie to denerwuje więc nie :-).
Avatar
barko
2020-03-31
Akwarela, to najczystsza forma malarstwa i jedna z najbardziej wymagających technik. Jakakolwiek ingerencja w proces twórczy, jest niebywale ryzykowna.
Wykorzystanie płynu maskującego, jeśli jest umiejętnie użyty, może nadać pracy indywidualny charakter. Ale czy to jest sztuczka? Każdy to po swojemu ocenia.
Na pewno, to rodzaj zabiegu usprawniającego pracę artyście.
Próbowałam również i tej techniki, jednak nie wytrwałam długo.
W końcu uznałam, że chyba jednak pisana jest mi... kreska...:)
Udanego dnia Dla Wszystkich.
Avatar
Jarek
2020-03-31
Nie istnieje żadna najczystsza forma. Nie tylko malarstwa, ale czegokolwiek.
Co do stopnia wrażliwości.
Bardziej wrażliwy na ingerencje jest np gwasz.
Tusz jest bardziej wymagający ponieważ plama jest nierozpuszczalna w przeciwieństwie do akwareli.
Trudniejsza od akwareli jest tempera. Oczywiście tempera, a nie ta pasta z tubki ze sklepu.
Avatar
barko
2020-03-31
Być może ma Pan rację. Powinnam zaznaczyć, że chodzi o farby wodne.
 Gwasz i tusz mają właściwości podobne do akwareli, także atrament.
A o różnicach między nimi mogą podyskutować fachowcy....!:)
Avatar
*Azja
2020-03-31
Ja osobiście uważam także że nie ma techniki malarskiej "naj"...
Akwarela ma ten atut że mało osób nią maluje.
Myślę że wcale nie z powodu stopnia trudności. Akwarela nie robi takiego wrażenia jak np.obraz olejny.
''Prawdziwy malarz" to w wyobrażeniu powszechnym facet z wąsem, fajką , paletą, sztalugami i płótnami :-).
Ludzie podziwiają przede wszystkim obrazy olejne. Akryl rozpowszechnili artyści bo jest bardzo wygodny , co prawdopodobnie większość z nas wie, nie muszę tłumaczyć a przeciętny odbiorca nie odróżnia w efekcie końcowym akrylu od oleju - liczy się duży obraz, płótno i tyle.
Akwarela to jakiś tam "skromny kuzyn": papierek, farbki wodne... jak w szkole ;-)).
Ci artyści którzy wybierają jednak akwarelę- nie kierują się stopniem trudności itp. ale raczej upodobaniem dla tej techniki.
I ja myślę że większość z nas dopasowuje sobie technikę w której tworzy do własnej osobowości...przynajmniej ci, którzy tworzą z czystego zamiłowania.
Wydaje mi się że nie jest słuszne stwierdzenie że malarstwo akwarelowe jest bardziej szlachetne od olejnego...albo że rysunek węglem jest bardziej szlachetny od rysunku kredką...itd.
Avatar
Jarek
2020-03-31
"Prawdziwy malarz" to w wyobrażeniu powszechnym facet z wąsem, fajką , paletą, sztalugami i płótnami :-)."
Zapomniała Pani o absyncie.
Avatar
*Azja
2020-03-31
:-))) ..ewentualnie jakiś rum...
Avatar
piotrfranczok
2020-04-02
Chcielibyście :)
Zdaje mi się, że opisujecie jedynie malarzy pozerów :)
Avatar
*Azja
2020-04-02
Szczerze mówiąc to znałam tylko jednego takiego malarza...i to był mój profesor w liceum plast.. Miał brodę, palił fajkę i uwielbialiśmy go. Ale uwaga: to był przede wszystkim akwarelista .Miał jednak wielką pracownię (którą dostał od miasta za wkład w kulturę) a w niej także ogromne płótna ;-). Kurcze, nie wiem czy miał absynt...ale kto wie?
On więc pozerem nie był a co dzisiaj ?
Ja akurat brody nie zapuszczę a palić też nie będę :-))
PS. Ale za to często mówił że malarstwo jest u niego na pierwszym miejscu a dopiero potem żona. I uważał że kobiety powinny zajmować się garami (wieczne dyskusje w klasie !...) . Największy komplement jaki od niego usłyszałam kiedyś to było : "Aśka, malujesz jak facet " :-)))))

Dodaj post w tym temacie

Musisz być zalogowany, aby dodać post.



On-line
datura

Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2020 VariArt.org