Forum



Avatar
Anna
2007-04-20


Nie należę do tego związku i nie ukończyłam ASP Czy należycie i co radzicie? myślę że znajdzie się ktoś życzliwy kto doradzi mi czy starać się o takową przynależność czy raczej sobie odpuścić, czym się kierowac
Avatar

2007-04-20
mysle ze pan ~Azawakh mogłby ci coś o tym związku opowiedziec.
Avatar
Anna
2007-04-20
Dzięki
Avatar
~abnegacek
2007-04-22
:) Tak ~Azawakh sie na tym zna...

Ja wiem tyle tylko że z takim papierem niektórzy "galernicy" przestają patrzeć na ciebie jak na kundla ;)

Rasowy plastuś powinien móc podetrzeć się dyplomem lub legitymacją ZPAPu :)))

jest z tego jeszcze kilka innych korzyści, np:

Można starać się o przydział pracowni z listy Wydziału Kultury Urzędu Miasta, zamiast słono płacić za lokal użytkowy.

Przysługuje prawo do wykonywania "wolnego" zawodu, co w przypadku plastusiowania bez uzyskania formalnego statusu twórcy, grozi konsekwencją działania na czarno lub konieczności rejestrowania działalności gospodarczej.

W przypadku wyprzedaży zbędnych dzieł w renomowanych galeriach, można zasłonić braki techniczne właśnie takim certyfikatem. No i oczywiście podatek wygląda inaczej.

Będąc Twórcą ma się większe względy prokuratora lub sędziego, gdy dojdzie do produkcji plagiatów inspirowanych twoją twórczością.

Poza tym spokojnie i z czystym sumieniem można zlecić potomnym wykonanie właściwych transkrypcji na naszym nagrobku ;)

Łatwiej przedostać się do historii ;)


Opłaty manipulacyjne za egzamin wynosiły do tej pory około 500.-

Trzeba ci pisemnej opinii dwóch promotorów - członków zwyczajnych tego stowarzyszenia, którzy łaskawie wskażą ci drogę ku profesjonalizmowi i pomogą pożegnać amatorski fanatyzm domorosłych nawyków.

Musisz pokazać parę oryginałów na "najwyższym" poziomie ... ;) - (najpierw zapytaj który jest najwyższy...;))

Okazja by się nimi pochwalić będzie na jesieni, następna mniej więcej trzy lata później - raz na kadencję.

jak nie zaskoczysz - kaska przepada i za trzy latka możesz startować od nowa.

jak ci się nie spodoba decyzja, możesz się odwołać do rady prezesów, ale to kompleta nielogiczność, gdyż zazwyczaj nawet gdy ktoś w śród nich uwzględni twą skargę - to i tak sprawa wraca do pierwszej instancji i zazwyczaj kończy się tak samo :)

Ta przyjemność kosztuje miesięcznie... niby nie wiele, ale trzeba o tym pamiętać :)

O tak! twoje dziełka mogę kiedyś zostać skatalogowane... i twoje prawnuki będą miały się czym chwalić...

Przynależność do arystokratycznej kasty plastusiów rasowych - nobilituje!

więc raczej nie będą cię szczuć psami gdy przyniesiesz "łoblazek" do renomowanej galerii...

Avatar
Anna
2007-04-22
Witaj abnegacek! pięknie dziękuję za ten obrazowy wywód - dużo nowego sie dowiedziałam, trochę mnie rozbawiłeś, podoba mi sie Twoje podejście, zastanawiam się teraz czy startować do nich i włacać te 500zł i poddawać się ocenie?
Mam w poniedziałek wernisaż - pierwsze - poniedziałek, 2-teren szkoły a po 3cie żadna galeria mnie nie chce ponieważ nie mam papierka ani ASP -zasłaniają się statutem no i sytuacja patowa
Avatar

2007-04-22
teraz to koszt chyba 800 zł
Avatar
~abnegacek
2007-04-23
wez co masz najlepszego i idz z tym na ASP.
Pokaz to jakims rekrutantom i poradz sie czy i co musisz zrobic
Avatar
~abnegacek
2007-04-23
rzecz w tym by nie popelnic falstartu i nie puscic forsy w kubel
Avatar
~abnegacek
2007-04-23
We woclawiu jest sporo galerii ktore biora wszystko co sie da. ceny sa plaskie ale ludzie probuja jak moga pchac je do gory.
mozliwe ze w twoim miescie tez sa takie galerie. Probuj w restauracjach, hotelach itp.
Avatar
Anna
2007-04-23
Dzięki wielkie
Ale niestety w moim zdegradowanym do powiatowego obecnie mieście nie ma więcej Galerii z prawdziwego zdarzenia jest tylko BWA, Terat Impresaryjny i Dobrzyńsko-Kujawskie Towarzystwo Kulturalne- oni zasłaniaja sie statutem.
Dziś miałam wernisaż w Galerii na poddaszu w szkole - właściwie mogę być zadowolona- prasa była TV regionalna też, kupcy sie znależli wszyscy chwalili ale nie było wypowiedzi które podpowiedziały by jaką drogą iść co jest moja mocną stroną a co sobie odpuścić.
Ja narazie nie potrafie zdecydować nadal szukam
Pozdrawiam
Avatar
~abnegacek
2007-04-24
pomysl o robieniu ilustracji do ksiazek, nie uwazajac za ujme na honorze wykonywanie ilustracji do bajek. Projekty okladek itp jesli wladasz komputerem.

kwiaty to temat ktory zawsze dobrze schodzi ale przy optymalnych cenach.

Wejdz w uklady z restauracjami, morze zechca wieszac twoje obrazy w lokalu i wymieniac na nowe po sprzedaniu poprzednich. Moze jzgodza sie na to jakies sklepy, biura, punkty uslugowe, zaklady dentystyczne itp.

Moze warto co jakis czas wsiasc do pociagu byle jakiego i zawiezc cos do innego miasta.

Oczywiscie zawsze jest jeszcze Allegro itp.

malowanie na zamowienie - chocby na scianach! - to lepiej wychodzi finansowo

podgladaj cudze techniki warsztatowe i szukaj roznic miedzy forma amatorska i profesjonalna.

Eksperymentuj warsztatowo. Cwicz technike, jak w przedszklu po sto razy tosamo ale Lepiej.

Idzie ci dobrze ale stoisz jeszcze przed progiem.

Mozesz to zmienic w pare tygodni

zajze do ciebie puzniej powymadrzac sie troche ;)

Avatar
Anna
2007-04-24
Postaram się skorzystać z twoich rad, widzę że dobrze mi radzisz może odwiedzę Poznań może Toruń pomyślę
pozdrawiam
Avatar
~abnegacek
2007-04-24
jednym z czynników postępu jest zdolność do samokrytyki. Moment merytorycznie uzasadnionego niezadowolenia jest... obezwładniający ;)

ale przynajmniej wiadomo co jest.

jeśli samozadowolenie przesłania nam wzrok, to jak zrobić kolejny krok?

Zatem klapsior w pupsko to podstawa wyboru właściwego kierunku :)
- przynajmniej wiemy gdzie jest tył...

Jeśli potrafisz zrobić listę tego co ci się nie podoba w twoich pracach, to przynajmniej wiesz że widzisz.

Ale jeśli twoja lista jest króciutka, to jak uwierzysz że inni widzą to czego nie widzisz?


Masz szansę na bardzo dobry, indywidualny styl, ale ciągle jeszcze przedszkolaczysz.

Czuje się niepewność kreski, boisz się jej - jakbyś nie wierzyła że masz rację. Tyle niepewności wręcz nieśmiałości w sposobie nakładania plam. Mimo wspaniałej palety kolorów twoje formy są mocno kulawe. A to oznacza że powinnaś podwinąć rękawy i zacząć orać setkami szkiców brył, szukając proporcji, perspektywy, konstrukcji...

odpoczywasz, relaksujesz się, śnisz na jawie - no i dobrze! :)

Tak dalej, tylko dodaj do tego trochę pracy w technice kaligrafii kreski...

rozpoznawaj kształty - na razie pływasz w oceanie barw, nieświadoma formy.

Spróbuj zabawić się z kimś z przyjaciół: niech ci zawiąże oczy chustką i da do ręki jakiś mało skomplikowany w kształcie przedmiot, ale niech to nie będzie coś banalnie prostego jak np pudełko zapałek, bo stanie się to nudne. Po dotykaj to coś ze wszystkich stron a potem spróbuj to narysować... z kilku stron - już bez chustki, ale też nie patrząc na ten przedmiot :)

melancholijna kolorystyka twoich kwiatów inspiruje harmonią ale kwiatów tam nie ma...
Avatar
Anna
2007-04-24
fajnie mówisz ale ja nie zrobiłam ani jednej martwej natury nieznoszę brył-to mnie ogranicza a że się boję kreski to masz rację, prawia zawsze się boję ze cos zepsuję zreszta robię to dość często i zostaje szmata
Avatar
~abnegacek
2007-04-24
psuj ile wlezie! :)

najlepiej się psuje oleje - łatwo je potem poprawić.

zawsze możesz zmienić technikę i zrobić z dzieła szkic :)

nie módl się nad kreską, tylko tnij ciosem samuraja! :)

a propos, paradoksalnie, perfekcyjne cięcia wymagają żmudnych ćwiczeń koncentracji uwagi :)

Bozańska w ogóle nie wiedziała co to jest kreska a i tak jej obrazy należą do galerii moich idoli... :)

Znajdziesz swój styl. tylko przestań się bać że nie stworzysz dzieła. nastaw uszu do wewnątrz i słuchaj uważnie, jak coś usłyszysz to tak maluj... ale nie przenoś tej reguły na życie do póki masz skłonność do utożsamiania się z umysłem.

Wewnętrzna inspiracja to rodzaj przewodnictwa w podejmowanych decyzjach ale trudno to usłyszeć gdy skoncentrowani na własnych żądaniach, czujemy się sprawcami czynów.

No dobra było patetycznie i starczy na tyle ;)

Avatar
Anna
2007-04-26
Dzięki za pomoc
Avatar
nitro
2008-03-10
Ja nie należę, ale skonczyłam ASP (przynajmniej to).
Sprzedane prace rozliczam w ramach działalnosci gosp. i... w ogóle nie płacę podatku, albo minimalny raz w roku ;-) bo sobie wliczam koszty, zusy, ulgi na dzieci i tak mi wychodzi. Jakbym miała ponosic wszystkie te koszty, zusy i jeszcze płacic nawet te 10% to bym w ogóle zbankrutowała.
Co mi daje status twórcy? To, że mogę dwa, trzy razy w roku zapłacic ZUS (a potem co z emeryturą) czyli wtedy kiedy zarabiam? A co wtedy kiedy zarabiam mniej niż ZuS wynosi ;-)

Co jeszcze... Żeby związek mógł wystawiac za moje prace faktury? (za opłatą)

A kto sie przejmuje prawami autorskimi w Polsce w przypadku naruszenia? Na pewno nie sądy.

Nikt nie był mi w stanie wytłumaczyc co więcej daje przynależnosc do ZPAPU.
No, może jedynie raz w roku wystawa zbiorowa ZPAP byłaby miłym dodatkiem, ale to mogę miec za darmo należąc do mojej regionalnej grupy w domu kultury. Tam jeszcze mogę dostac dofinansowanie do pleneru.

Hm, ale może nie wiem o wszystkich korzysciach...

Avatar
Anna
2008-03-17
fajnie że jeszcze się wypowiadacie, ja nadal nigdzie nie należę-ZPAP chce od razu wpisowego od 700-do 900zł bez gwarancji zakwalifikowania się-a gdy powiedzą nie kasa przepada. Darmowe plenery to mam i w tej chwili gorzej z wystawami w profesjonalnych lokalach. Drzwi do wszystkich Galerii finansowanej przez Urząd Miasta zamknięte pozostają biblioteki i sklepy meblowe lub kawiarenki. Niestety katalogów nie ma a przy przyjęciach do związku ponoć wskazane.
Nadal się ciężko zastanawiam co dalej
Avatar
nitro
2008-04-03
Anno, a nie możesz zrobic jakiegoś "papieru" gdzieś może w mniejszym mieście, jakoś zaocznie może, może nie akademia a jakiś wydział na uniwerku, jeśli nie chcesz ryzykowac 900 zł?
Nie orientuję się jak to teraz jest, ale może właśnie łatwiej?
Avatar
galar
2008-04-07
W zeszłym roku trochę zmienił się statut ZPAP co lekko ułatwiło wstąpienie - teraz honorowany jest dyplom jakiejkolwiek uczelni artystycznej, lub choćby posiadającej taki wydział.
Avatar

2008-04-13
jako, że mam doświadczenia więc coś napiszę
do ZPAP przyjmują raz na 4 lata ostatnio przyjmowali w 2007, poziom jest bardzo wysoki, ostatnio wybrali 13 osób, z ilu nie wiem
Koszty to 800 zł za komisję i później 200 zł wpisowego i składki 5 zł miesięcznie,
co to daje tytuł artysty plastyka (traktują cię tak jak po uczelni artystycznej) i możliwość wykonywania tego zawodu np. jako instruktora w ośrodkach kultury oraz większą przychylność galerii (to głupie bo prace same za siebie powinny mówić a nie papier czy u kogo robiło się dyplom)
nasz kraj jest taki a nie inny, ponoć na zachodzie jest inaczej, ale tego nie wiem

kto chce niech próbuje nie jest łatwo, ale przynajmniej motywuje do pracy nad warsztatem tych co ASP nie robili, takie podejście jest zdrowe i na dobre wychodzi
Avatar
chmiel
2008-04-15
czytam to i nie wierzę...no jaja jakieś
Avatar
chmiel
2008-04-15
To, że płaci się 800 stów i jak sie nie załapiesz to pieniążki przepadają, uważam za absolutny skandal i czyste kurewstwo
Avatar
^rusnok
2008-04-16
Też mam doświadczenia, a zwłaszcza obserwacje, ale całkiem inne niż Magda. Jak będę miał trochę czasu, to o tym napiszę, bo czytam tę dyskusję i coraz większą mam ochotę kilka refleksji na temat przynależnożci organizacyjnej tu zamieścić.
Avatar

2008-04-19
hehe nitro jak to okrutnie zabrzmiało- wydział na uniwerku buuu
Avatar

2008-04-20
przyjemniejszym związkiem jest Związek Polskich Artystów Malarzy i Grafików organizują dużo wystaw i pomagają
Avatar
^waldemar
2008-04-27
Może Pani Prezes nam pomoże i da kontakt do Związku? Wtedy wszyscy sie zapiszemy i będziemy się spotykać w Warszawie.
Avatar

2008-04-30
proszę bardzo http://www.zpamig.pl/organizacja.html

Dodaj post w tym temacie

Temat jest zamknięty, nie można dodawać nowych postów.



On-line


Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org