270133-liminal
rysunek | Odsłon: 316
Dodano: 2019-06-01


Opis pracy

szkic sprzed dwóch lat do obrazu o śmierci, który przerwała śmierć.
czaszki ucięło na dole...
ołówek/akryl



Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Komentarze

Avatar
Misior | 2019-06-13
cudo
Avatar
tarantula | 2019-06-04
Ciarki po krzyżu wędrują.....
Avatar
katka | 2019-06-06
Tak wtedy było(
Avatar
rdza | 2019-06-03
cała Katka :)
Avatar
behemot | 2019-06-02
Przez te czaszki zwierząt praca wygląda apokaliptycznie .... ciekawie ...
Ps .Kasiu jeśli wymaga się od kogoś podania wielkości rysunku to miło jak się to pisze u siebie :)
Avatar
katka | 2019-06-03
Nie wymagam, byłam ciekawa...u mnie szkice są zawsze pomiędzy lub a3/a4 gdy są większe wtedy podaje wymiar.
Avatar
behemot | 2019-06-03
Czyli nasza ciekawość została zaspokojona :)
Fajnego dnia :)
Avatar
ginger77 | 2019-06-02
Niesamowicie emocjonalna wizja... Śmierć to coś potwornego wobec czego czujemy się bezsilni. Pogoda potęguje ten nastrój. Wobec żywiołów tez czujemy lęk i bezsilność. Świetne te czaszki! Myślę, że umieszczenie ich miało być symboliczne. Podoba mi się jak rozłożyłaś ciężar kompozycji. No i piękna ta kobieta.
Avatar
katka | 2019-06-03
Tak! bezsilność jest potworna do zniesienia...a gdy dochodzi poczucie winy (naj, naj, najgorsze w ogóle) pogrążamy się. No ale, trzeba to przecierpieć, byle tylko nie utknąć w tych dwóch stanach, by móc ruszyć dalej. Czaszki skaner mi trochę uciął, ale oprócz tej którą trzyma, aż tak mocno symbolicznie nie są, nawet uznałam,że to ucięcie ''robi'' dodatkową robotę. Dziękuję bardzo
Avatar
WSzaniawski | 2019-06-02
Ten obraz jest tak samo osobisty dla Twórcy jak i dla odbiorcy..... Każdy będzie go odczuwał przez pryzmat własnych przeżyć i doświadczeń...... Miałem napisać, że jest to sztuka o wymiarze uniwersalnym, ale to słowo ni cholery mi nie pasuje..... Nie ma co się silić na słowa, kto ma w sobie wrażliwość: odczuje..... Mocna praca.
Avatar
katka | 2019-06-03
Edytowany
Cieszę się, że tak właśnie odebrałeś, bo fakt praca ta ma dla mnie ogromnie osobiste znaczenie, symboliczne. Czujesz. Dziękuję
Avatar
ulexa | 2019-06-02
Wiesz Katko...gdyby nie "moi" żywi,to bym już nie żyła.
Takie obrazy,a raczej rysunki jak ten,pewien czas temu były mi bardzo bliskie,tu ich już nie pokażę ale mam.
Kobieta na Twoim obrazie jest piękna.
Avatar
katka | 2019-06-03
Doskonale Cię rozumiem. Dziękuję
Avatar
datura | 2019-06-02
Ja mam wrażenie, że ona delikatnie unosi się nad ziemią, to jest cisza przed burzą, jakby niebo miało ją za moment wessać. Bardzo mocna i poruszająca praca.
Avatar
katka | 2019-06-03
bardzo dobrze to czujesz...dziękuje bardzo
Avatar
amiartist | 2019-06-02
Śmierć...nieuchronna i pewna...Człowiek rozłoży się tak samo jak zwierzę, spocznie obok na równi. Niebo pełne grozy, choć to juź bez znaczenia, spokój jest wieczny. Tylko żywi pełni żalu, bez pociechy, przepełnieni tęsknotą i bólem mokną, a gdzieś z oddali grzmi....
Cudowne!!!
Avatar
katka | 2019-06-03
Edytowany
Dziękuję za słowa, bardzo ładnie to ujęłaś, no i ten grom zobaczyłaś...ja też dopiero wczoraj, zaskoczył mnie
Avatar
*jacek79 | 2019-06-02
kazdy odbiera inaczej....a czym jest śmierć? 20 lat temu maiłem fobie i malowałem tylko cmentarze, po latach stwierdziłem ze to było brak świadomosci do pewnych "rzeczy" . Niemoc , bezsilność a takze stan z którym sie godzimy, a nawet ulga. Ja tu widzę kruchość "zapisaną" nam a "uwiecznioną" na "skrawku" i to jet piękne. Liczy sie tu i teraz. I co zostawimy po sobie...a reszta to nicość...praca niepokoi, siega w ludzka naturę, targają uczucia i emocje...masz dar żeby zobrazować takie "skrajności" !..pozdrawiam
Avatar
katka | 2019-06-02
dziękuję bardzo Jacku
Avatar
katka | 2019-06-02
Edytowany
ps. długo by pisać, a i tak ten temat dotykający rdzenia naszego istnienia, nigdy się nie wyczerpie i nie zostanie ''wyjaśniony'', niezależnie od tego ile wiemy i jak bardzo wydaje się nam, że jesteśmy świadomi i pogodzeni z nieuchronnością odejścia, STRATY to zawsze boli. Niekiedy bardzo
Avatar
*jacek79 | 2019-06-02
.zgadza się Strata boli...i nie ma chyba takiej osoby po której to "spłynie" ..ja zawsze tłumaczę sobie to że nie ważne Kiedy.i Kto...ale jak długo będziemy nosić to w sobie...ja szybko zapominam (w sercu jest pamięć a na zewnątrz staram się to wyrzucić inaczej mozna popaść w "paranoję") i to pomaga....pomaga też wyrzucić to i pogadać z Kimś...tak jak pisałaś można długo pisać ...
Avatar
katka | 2019-06-03
Myślę że wiele zależy od relacji z konkretną osobą, to co wyznajemy itp. ..ja np. nie należę do grona ludzi, którzy opłakują śmierć ''bo tak wypada'', ale mam zasady, że o zmarłych (niezależnie czy ceniłam, lubiłam) mówię z szacunkiem lub po prostu milczę. szanuję też rozpacz, która jak sam napisałeś może nie tyle przypomina paranoję, co czasem wręcz obsesję, ale to moim zdaniem ma zazwyczaj o wiele głębsze podłoże...Sama teraz przechodzę bardzo trudny, a zarazem dziwny (delikatnie mówiąc) czas i wiem, że umysł potrafi robić z nami nieprawdopodobne rzeczy...
Avatar
*jacek79 | 2019-06-06
a ta scena tak na marginesię...jakby była zrobiona animacja na zasadzie dół statyczny(tylko trawa ruchoma) a niebo zrobione w slow motion...włącza mi się faza na animacje:)..
  • 1 (current)
  • 2


On-line
jama lina

Korzystając z serwisu akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności Strona może zawierać treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Made with and in Warsaw by jakub mańkowski
Copyright © 2002-2019 VariArt.org